Czy pies wie, że jest już seniorem? Starość nie zaczyna się od siwego pyszczka #16
Psy żyją tu i teraz. Nie wiedzą, że z wiekiem powinny bardziej na siebie uważać. Kiedy pies staje się seniorem? Czy to kwestia metryki? Jakie zmiany dostrzeżemy jako pierwsze? Jak na nie odpowiedzieć? Jagoda Anczarska, behawiorystka i trenerka psów, założycielka kanału "Szczekajmy w tym samym kierunku" opowiada o tym, jak wygląda psia starość. Karolina Wiśniewska dopytuje, jak wspierać psa, zadbać o jego komfort i na jakie schorzenia jest narażony.Zapraszamy do słuchania!
Czy może powinienem pójść do lekarza i zbadać sobie to i to? Nie. Pies po prostu żyje z tym, co jest mu dane, co ma tu i teraz i po prostu korzysta z tego, co jest dostępne. W tym, jaką dostępność jakby zapewnia mu jego zdrowie i jego stan obecny. Więc nie wiem, czy pies wie, że jest już seniorem. Myślę, że zupełnie ta wiedza jest mu zbędna. Ewentualnie czuje jakieś ograniczenia, o których pewnie będziemy mówić. Ale to jest wspaniałe, co powiedziałeś, bo przecież my ludzie tak często narzekamy, że a już trzydziestka, czterdziestka i sobie gdzieś tam to odliczamy. No a pies, tak jak rozumiem, w takim razie nie odlicza. Nie odliczę. Wiadomo, właśnie te ograniczenia, o których wspomniałaś i o których jeszcze będziemy mówić, na pewno są gdzieś tam odczuwalne, ale żeby pies łączył to, aha, nie mogę już teraz tak szybko biegać, bo jestem starszy, nie wydaje mi się, żeby tutaj miało to miejsce.
To kiedy pies staje się starszy? Kiedy można powiedzieć, że jest seniorem? Różnie. W zależności oczywiście od rasy psa, od tego jakiej jest wielkości, jakie miał poprzednie doświadczenia. Jest przyjęte, tak gdzieś tam ogólnie w weterynarii zwłaszcza, żeby ubrać to w jakieś takie ramy, jest przyjęte, że na przykład mały pies staje się seniorem w wieku około 10-12 lat, duży pies nawet w okolicach piątego roku życia, takie te rasy olbrzymie. Natomiast tak naprawdę jest to bardzo indywidualna kwestia. A mały pies to jest jaki pies? To ilu kilogramów? Mały, myślę, że to tutaj 10-12 lat przyjęte jest dla takich ras miniaturowych, czyli powiedzmy chihuahua, jakiś pudel miniaturowy, maltańczyk, tego typu siaki.
Ale powiedziałaś 5 lat, to jest bardzo wcześnie. Jak ja sobie przypomnę mojego właśnie 11-letniego teriera, to mam wrażenie, że w wieku 5 lat, chociaż wiem, że to jest oczywiście właśnie nie ten case, nie ta rasa, ale to jest dla mnie trochę zaskakujące, że tak szybko. Rasy olbrzymie szybciej dojrzewają, szybciej się niestety starzeją. Na swoim Instagramie napisałaś, miałeś taki bardzo ciekawy post właśnie na temat psiej starości, że to nie jest moment, kiedy pojawi się siwy pysk. A czy często my jako opiekunowie tak właśnie myślimy? To jest trudne pytanie. Myślę, że to jest bardzo indywidualna kwestia. Być może, no jednak te siwe włosy, zwłaszcza na czarnych psach, które są mocno widoczne, mogą gdzieś tam martwić, tak? No bo często przekładamy swoje własne jakieś tam obawy, doświadczenia ludzkie na te psie sprawy. No tak, nasze ludzkie włosy niewątpliwie zmieniają barwę.
I jeżeli widzimy u siebie siwy włos, to już jest takie chwiliowe zastanowienie, tak? A jeżeli widzimy gdzieś tam siwy pyszczek u psa, też możemy się zastanowić z tego samego względu. Natomiast ja sama mam czarnego psa. Mój pies ma teraz około 4 lat, no jest adopciakiem, więc ciężko stwierdzić na pewno. Pojawiają mu się już gdzieś tam siwe włosy, ale... Nie przeszkadza mi to, bo wiem, że jeszcze jest po prostu pełen energii w kwiecie wieku. To jeśli nie siwy pyszczek, to co? Co się zmienia w zachowaniu psa i kiedy powinniśmy zacząć myśleć już o tym, że ten wiek senioralny się zbliża? Co się może zmienić w zachowaniu psa? Na pewno to, że troszeczkę zwalnia tempa. Myślę, że to jest taki pierwszy sygnał, który opiekunowie obserwują, że już chodzi na krótsze spacery.
Jeżeli już jesteśmy na tych spacerach, to może trochę mniej biega. Może też być troszeczkę zmiana zachowania w kontekście relacji z innymi psami. Czyli albo taki starszy pies, no najczęściej tak jest, że ma trochę mniej cierpliwości do młodszych psów. Albo po prostu do innych psów. Czyli wyraźniej stawia swoje granice i też już na przykład nie wchodzi w tak intensywne kontakty z innymi psami, czy nawet z innymi ludźmi. Więc myślę, że to są takie pierwsze objawy. Natomiast to, co jeszcze najczęściej Jest takim znakiem o tym, że pies już zbliża się do tego senioralnego wieku. To jest po prostu stan zdrowia. Więc tutaj też warto to monitorować, ponieważ z wiekiem no niestety wychodzą nam różne, różne rzeczy się pojawiają. Na przykład niedoczynność tarczycy, czy zanik słuchu, zanik wzroku.
To też są takie rzeczy, które dosyć często wśród starszych piesków zaobserwowałam. Jeszcze czytałam, że zmienia się ta liczba godzin snu i w ogóle potrzeba na sen. Tak, jak najbardziej. W zasadzie tutaj jest kwestia tego zwolnienia tempa też, bo starszy pies potrzebuje więcej snu, psy seniorzy potrzebują mniej więcej 18, nawet do 20 godzin snu w ciągu doby. To jest bardzo dużo, ale jest to bardzo potrzebne, żeby organizm mógł prawidłowo funkcjonować. A czy może się zmienić na przykład reakcja na bodźce, że na przykład pies ma jakieś większe problemy z hałasem? Powiedziałaś o tej relacji z innymi psami, no to też jest niewątpliwie bodziec zewnętrzny, ale zastanawiam się, czy coś jeszcze takiego jest, co może zwrócić naszą uwagę, albo nawet reakcja na opiekuna, na dotyk ze strony opiekuna?
Jak najbardziej. Jeśli chodzi tutaj o dotyk, przy tym się zatrzymam, to ta reakcja może być tak, że pies będzie chciał więcej tego dotyku, więcej tych pieszczot, natomiast może być też w drugą stronę, że tego dotyku pies będzie potrzebował mniej niż kiedyś. Może to być spowodowane tym, że na przykład pojawiają się jakieś problemy z kręgosłupem, ze stawami albo na przykład z uzębieniem, gdzie jeżeli głaszczamy na przykład psa pod pyszczkiem, to pies nagle się odsuwa. Może to świadczyć o tym, że Coś go po prostu boli. Więc ten stan zdrowia warto monitorować. Natomiast nawet jeżeli ze zdrowiem wszystko jest w porządku, też może być tak, że po prostu pies będzie tego kontaktu potrzebował mniej. Jeśli chodzi też o inne bodźce, to tak, może być tak, że pies z wiekiem będzie troszeczkę bardziej strachliwy. Natomiast to może pójść też w drugą stronę, bo pies może być znowu bardzo lekceważący.
Wszystko inne, co się dzieje dookoła. I to jest akurat przykład mojej Maliny, której już niestety z nami nie ma. Ale ona właśnie będąc psią seniorką, Po prostu szła sobie odważnie przez życie, nic jej nie przeszkadzało, czy to były fajerwerki, czy to były inne psy dookoła. Ona po prostu miała swój plan i ona go realizowała, nie zważając na nic. Także tutaj tak naprawdę trzeba zwracać uwagę troszeczkę na wszystko, bo tak jak zresztą słyszysz, to może pójść w dwie strony. Albo coś będzie psa bardziej wyprowadzało z równowagi, albo wręcz przeciwnie, w ogóle. Natomiast najważniejsza w tym wszystkim jest taka uważność na naszego psa, żebyśmy my jako opiekunowie obserwowali naszego psa przez całe jego życie, bo wtedy będziemy szybciej wychwytywać Wszelakie zmiany.
Powiedziałaś, że ta niechęć albo taka zmiana po prostu, jeżeli chodzi o dotyk, może wynikać z tego, że psa boli. To domyślam się, że na przykład chociażby ta zmiana na spacerach, o której powiedziałaś na samym początku, że one mogą być krótsze, mogą być jakieś takie bardziej powolne, to też być może wynika z tego, że psa najzwyczajniej w świecie bolą stawy. Tak, jak najbardziej. Oczywiście, że tak. Małe pieski, na przykład pudle miniaturowe, mogą mieć problemy z wypadającymi rzepkami. Często psy, które chodziły przez całe życie intensywnie po schodach, bo na przykład mieszkają w bloku, też mogą mieć problemy z kręgosłupem, ze stawami, więc jak najbardziej to też może A to jest też, kurczę, trudny, myślę, case, bo są psy i mój pies taki jest.
To jest terrier, więc to też pewnie kwestia trochę charakteru, że ja wiem, że jego stawy bolą, bo też już leczymy się i tutaj chodzimy na fizjoterapię i gdzieś tam ten temat jest zaopiekowany, ale ja wiem, że nawet jakby go bardzo bolały, ale wiesz, pojawiłaby się kwestia właśnie innego psa, piłki albo jakiegoś takiego intensywnej zabawy, to on mimo bólu By w to poszedł, więc to jest też właśnie myślę ważne z punktu widzenia opiekuna, żeby trochę jednak myśleć za tego psa i zdawać sobie sprawę z konsekwencji, że okej, on teraz po prostu nakręci się gdzieś tam na tę piłkę czy na tę zabawę, ale później pewnie będzie to jakoś odchorowywał. Tak, zdecydowanie tak jest, jak mówisz, ponieważ psy, no właśnie, wracając do początku naszej rozmowy, żyją tu i teraz.
One nie zastanawiają się, ojejku, nie pobiegnę za tą piłką fajną, bo będą mnie później bardziej boleły stawy. To jest takie ludzkie. A my często mamy pewnie tę skłonność przekładania tych naszych ludzkich, jakiegoś takiego ludzkiego myślenia właśnie na psie. A czy któraś z tych wszystkich rzeczy, o której powiedziałaś, ona pojawia się jakoś najszybciej? Da się to tak ocenić? Czy to zależy od psa? Bardzo dużo zależy od psa. Jeszcze wracając do tej mojej Maliny, myślę, że ona dzisiaj będzie służyła za przykład. Po niej pierwsze oznaki starości u niej, jakie zauważyłam, to była postępująca zaćma, czyli w sumie zanik wzroku. A ona tak naprawdę do 14 roku życia dalej mentalnie była młodym psem. Który mógł robić wszystko, tak? Więc myślę, że to jest bardzo indywidualna kwestia.
A są może jakieś kwestie takie związane z rasą, że mogę się tylko domyślać, bo nie mam doświadczenia opieki nad takimi dużymi psami, ale często się jednak słyszy i mówi o tym, że właśnie u dużych psów, na przykład owczarków, no te stawy siadają szybciej. Czy to tak rzeczywiście może być? Tak, to znaczy są to owczarki akurat, to jest niemieckie, to jest rasa bardzo predysponowana do dysplazji stawów. Zresztą duże psy mają, średnie też, często problem z tą dysplazją stawów, więc warto to badać w zasadzie od szczeniaka i monitorować sobie stan tych stawów. No na pewno im starszy psiak, tym trudniej będzie o to zadbać. Ale tutaj właśnie dbamy trochę tak profilaktycznie o to, żeby te stawy były w jak najlepszej kondycji. Jak przez całe życie o nie dbamy, to na starość też będą całkiem okej.
Myślę, że tak, że u dużych psów to jednak faktycznie te kwestie takie stawów, W ogóle układu ruchu mogą tutaj bardzo dawać się we znaki, zwłaszcza jeżeli mówimy o psach, które przez na przykład większość życia albo całe życie były otyłe. O tak, to jest też bardzo ważna kwestia utrzymania wagi i to też jest chyba tak, przynajmniej ja tak to widzę też u swojego psa, ale może właśnie mylnie to przekładam, że im pies staje się starszy, Tym trudniej jest zadbać o tę uwagę. Nie wiem, czy to jest kwestia spowolnionego metabolizmu, ale mam wrażenie, że mój pies nie je jakoś przesadnie inaczej niż na przykład kiedyś, a rzeczywiście bardziej uważna muszę być, jeżeli chodzi o tę uwagę, bo po prostu widzę, że tych kilogramów szybciej mu przybywa.
Tak, no jest trudniej. Zdecydowanie metabolizm zwalnia tak samo zresztą jak u nas ludzi. Natomiast są też różne dolegliwości, które też mogą powodować utrudnienie utrzymania tej wagi ciała, jak na przykład niedoczynność tarczycy. Więc tutaj znowu musimy zadbać mocno o profilaktykę weterynaryjną, żeby wiedzieć, z czym mamy do czynienia i jak tutaj działać. To powoli wchodzimy w taki drugi segment, który chciałam poruszyć i który jest dla mnie ważny, mianowicie to Co robić, żeby ta psia starość była jak najbardziej taka komfortowa, jakkolwiek komfortowa może być? Tutaj wspomniałyśmy o tej profilaktyce. Rozumiem, że to jest jeden z takich najważniejszych punktów, żeby po prostu zadbać o zdrowie tego psa. Tak, zdecydowanie profilaktyka jest bardzo ważna. Jeśli mówimy tutaj o profilaktyce, że tak to nazwę, psiej starości, to myślę, że już od szczeniaka możemy sobie o to pomału dbać.
Po pierwsze myślę, że tutaj no właśnie ta profilaktyka weterynaryjna to jest taka dosyć kluczowa sprawa, bo im wcześniej są wykryte jakieś zmiany w zdrowiu, tym szybciej możemy zareagować. Czy to właśnie będzie, nie wiem, niedoczynność tarczycy, zaćma, dysplazja stawów, te wszystkie tematy, o których mówiłyśmy, czy jakieś inne rzeczy. Wcześniej wykryte po prostu dają większą możliwość na wyleczenie albo zatrzymanie rozwoju tych chorób. Natomiast to, co jest jeszcze bardzo ważne, to To jak zaranżujemy środowisko naszego psa. Czyli też tak jak wspomniałam, jeżeli mamy małego psa, z którym mieszkamy na czwartym piętrze bez windy, to warto go znosić i wnosić po schodach, ponieważ takie schody mogą naprawdę załatwić psu stawy. Jeżeli mówimy o dużych psach, które na przykład... Mam na przykład takiego labradora, który jest bardzo potężnym psem.
Przy okazji też jest trochę utety, pracujemy nad tym, ale... To chyba też jest typ. Dla labradorów niestety, ale bardzo często jak widzę te psiaki, to zdecydowana większość ma nadwagę. Tak, zdecydowanie no niestety tak jest. Aczkolwiek muszę przyznać, że widuję coraz więcej takich naprawdę ładnych, smukłych labradorków. Także widzę, że tutaj świadomość ludzi się zmienia. No ale wracając do tego właśnie jeszcze utytego labradorka. Jest naprawdę bardzo też, poza tym, że ma nadwagę, jest bardzo potężnym psem. Jest duży, ma takie naprawdę wielkie łapska. I właściciel ma dosyć wysoki samochód, więc w takich przypadkach warto by było, jeżeli na przykład przewozimy psa w bagażniku samochodu, czy nawet na tylnej kanapie, warto by było zainstalować rampę taką do wejścia do tego samochodu, żeby pies nie musiał skakać, bo to znowu będzie ryzyko uszkodzenia tych stawów.
Taka rampa może nam się przydać też przecież w domu, jak mamy kanapy, łóżko, no to też są wysokie meble i... Bardzo często sama wiem po sobie, znaczy po swoim psie, że nawet jeśli nie za bardzo może, to on i tak będzie próbował wskoczyć, więc taka rampa rzeczywiście może się przydać. Rampa, schodki, jest teraz bardzo duży wybór. Tak, właśnie chciałam o tym powiedzieć, o tych schodkach. Schodki do kanapy, do łóżka to są bardzo fajne narzędzia. Tak samo śliskie powierzchnie w domu. Też raczej staramy się dbać o to, żeby było ich jak najmniej. Zwłaszcza na przykład przy miskach, czy właśnie przy łóżkach, przy kanapie, kiedy ten pies albo wskakuje, albo nawet chodzi po tych schodkach, no bo każde takie poślizgnięcie się może powodować jakiś uraz albo kontuzję nawet w przyszłości, która jeszcze w tym momencie nie daje objawów.
Długość spacerów, intensywność tych spacerów. Ale to zostajmy jeszcze przy tej przestrzeni w domu, bo to jest bardzo ciekawe. Bo zastanawiam się, te wszystkie rzeczy, o których mówimy, czyli właśnie brak śliskich powierzchni, te wszystkie rampy, schody i tak dalej. One, jak rozumiem, w największym stopniu wspierają ten problem stawów, bolących łapek, kręgosłupa i tak dalej. A powiedziałeś, że twoja sunia miała problemy ze wzrokiem. Mhm. Zastanawiam się, czy w takim przypadku też jakoś specjalnie powinniśmy aranżować ten dom, żeby ten piesek czuł się bezpiecznie. To jest bardzo ciekawe. Ja też właśnie nie mam takiego doświadczenia, więc jestem bardzo ciekawa, jak to wygląda. Tak. Jeżeli chodzi o psy niewidome, to tutaj myślę, że najważniejsze jest to, żeby nie zmieniać umeblowania.
Jakby pozycji mebli, jeżeli pojawiają się jakieś nowe przedmioty w domu, na przykład, nie wiem, odbieramy dużą paczkę, stawiamy ją gdzieś w przedpokoju, to też dla psa robi się wyzwaniem. Są psy, tak jak właśnie moja Malina, które dosyć na spokojnie chodzą, uważają na to, co się dzieje w otoczeniu. Mania była też pudlem, więc ona miała też takie... Psy mają swoje afro, więc jeżeli tym afro gdzieś dotknęła do jakiejś przestrzeni, to ona po prostu już zwalniała tempa, zatrzymywała się, uruchamiała nos, sprawdzała co to jest i jak może to ominąć. Natomiast są psy bardziej energiczne, które niekoniecznie będą cały czas sprawdzały co jest w ich otoczeniu, zwłaszcza że to otoczenie jest w miarę stałe, czyli nie robimy przemeblowania co dwa dni. I właśnie taki postawiony nowy przedmiot gdzieś w przestrzeni może być problemem.
Też pies może się z tym zderzyć, może się potknąć, przewrócić i tak dalej. Więc myślę, że to jest takie dosyć kluczowe. Bo rozumiem, że jeżeli taki piesek przez kilka, kilkanaście lat żył w tym mieszkaniu, to nawet jeżeli on bądź ona traci wzrok, to ona potrafi się poruszać po tym mieszkaniu, bo je po prostu pamięta, tak? Tak, jak najbardziej. Tutaj też dużą rolę odgrywa nos u niewidomych psów, bo tak naprawdę ja, kiedy Majna oślepła, komunikowałam się z nią werbalnie, musiałam do niej mówić, pstrykać, gwizdać. Natomiast najbardziej niewidomy pies porusza się za pomocą nosa. To jest jego główne narzędzie i główny zmysł, dlatego też przez całe życie psa warto o ten nos dbać, czyli go uruchamiać i aktywizować cały czas, od szczeniaka po prostu po seniora.
No dobrze, a co z tymi spacerami w takim razie? Jak podejść do tego tematu, kiedy mamy psa seniora? No i tutaj znowu to zależy, bardzo indywidualna kwestia, ponieważ każdy pies będzie potrzebował troszeczkę czegoś innego. Jeśli chodzi o psy niewidome, bardzo ważne jest to, żeby wychodzić zawsze na smycze albo na lince treningowej i żeby być oczami naszego psa. Czyli po prostu jeżeli idziemy sobie gdzieś, nie wiem, do lasu, na łąkę, czy nawet po mieście chodzimy, tak? Jesteśmy w jakimś otoczeniu, które nasz pies zna na bardziej lub mniej, to zawsze musimy dbać po prostu o jego bezpieczeństwo, żeby gdzieś nie wszedł, nie spadł, nie wpadł w jakąś dziurę,
I to jest dosyć istotne. Tak samo myślę, że z psami, które straciły słuch. A czy tutaj też zabieranie psa w nowe miejsca, psa, który nie widzi, też jest ważne i cenne i powinniśmy to robić? Czy raczej powinniśmy właśnie dbać o to, żeby to była ta przestrzeń, którą pies zna i która jest dla niego bezpieczna? Powinniśmy zabierać psa w oba takie miejsca, czyli w miejsca bezpieczne, które pies zna i w których czuje się dobrze i komfortowo oraz w te miejsca nowe, dlatego żeby cały czas aktywizować naszego psiego seniora, cały czas pobudzać ten mózg, ponieważ wtedy po prostu sprawiamy, że ten mózg starzeje się wolniej. Czyli troszeczkę kortyzolu zapewniamy naszemu psu, takiego kontrolowanego, który jest po prostu stymulujący. A jeżeli piesek, tak jak wspomniałaś na początku, te spacery są krótsze, on już nie ma takiej chęci, to czy my powinniśmy nakłaniać go do tych dłuższych spacerów, czy jakoś inaczej je organizować?
Znowu bardzo indywidualne kwestie, ponieważ jeżeli zależy to od przyczyn zdrowotnych, to myślę, że tutaj nie ma co namawiać psa na żadne bardzo wymagające dla niego w danym momencie aktywności. Możemy przeorganizować troszkę ten spacer, możemy sobie zamiast spaceru zrobić piknik, pojechać gdzieś na jakąś fajną łąkę, w jakieś fajne miejsce, rozłożyć sobie kocyk i po prostu posiedzieć pół godziny, godzinę, żeby ten pies trochę pozbierał zapachów, chociażby z samego powietrza i to jemu wystarczy. Bo też czasem można spotkać się z taką radą, że jeżeli mamy Takie możliwości organizacyjne, czasowe, to być może lepiej zabierać tego psa na więcej spacerów, a krótsze niż właśnie jeden długi, że może to będzie dla niego zbyt obciążające, taki długi spacer. Tak, jak najbardziej. To też jest fajna opcja, zwłaszcza jeżeli w wieku senioralnym pojawiają się już problemy z trzymaniem moczu i trzeba tego psa troszkę częściej wyprowadzać na spacery, to wtedy to się też jak najbardziej fajnie sprawdza.
No pomyślimy sobie, o on już jest starszy, on już w sumie może nie potrzebuje się z tym kolegą widzieć, swoim psim. Czy pies wie, że jest już seniorem? Ten piesek właśnie już jest stary, czyli ja mu tutaj już nie będę go przeciążać. Być może czasem dla jego dobra, znaczy w sensie takie jest nasze myślenie, a okazuje się, że ten skutek może być wprost odwrotny. Tak, jak najbardziej, zwłaszcza że im pies jest starszy, im więcej pojawia się na przykład problemów zdrowotnych, tym bardziej skupiamy się na tym. I tym bardziej też na przykład nie chcemy właśnie narazić psa na jakiś uraz, na jakąś kontuzję, czyli w przypadku, nie wiem,
Spotkań z psimi kumplami, żeby nie było tam jakiegoś poturbowania przypadkiem w zabawie, czy jakiś inny pies będzie biegł i potrąci naszego psa. Staramy się wychodzić na właśnie mniej spacerów albo w ogóle ucinamy te spacery, jeżeli mamy podwórko, żeby nie narazić stawów czy kręgosłupa na dodatkowe obciążenie. Więc tak, tak jak mówisz, często to wynika z dobrych intencji i po prostu jest takie niezauważalne. I to są też takie, mam wrażenie, czasem bardzo płynne kwestie, bo też powiem Ci i Wam, drodzy słuchacze, w jaki dołek ja wpadłam, bo rok, półtora roku temu właśnie zauważyłam, że mój pies nie jest taki chętny do tego, żeby wychodzić na spacery i byłam pewna, że jest to kwestia Nowego środowiska, nowego osiedla, zmiany, zwłaszcza, że tych zmian było dużo w tym czasie i tak sobie myślałam, że może to jest dla niego trochę za dużo i zrobiłam rzecz, no teraz już wiem, że to nie było mądre i też jakby może niektórzy też, będzie to lekcja dla innych, że próbowałam go nakłaniać do coraz dłuższych dystansów poprzez nagradzanie go smaczkami.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Karolina Wiśniewska przedstawia podcast i wprowadza w temat psiej starości, definiując kiedy pies staje się seniorem.
Rozmowa o zmianach zachowania psa w starości, takich jak zwolnione tempo i zmniejszona aktywność.
Analiza zmian zdrowotnych u psów w starości, takich jak niedoczynność tarczycy, utratę wzroku i słuchu.
Wskazania na profilaktykę i opiekę nad psami seniorami, takie jak regularne sprawdzanie zdrowia i monitorowanie wagi.
Porady na temat adaptacji domu do psa seniora, takie jak usunięcie śliskich powierzchni i instalacja ramp.
Zmiany psychiczne u psów seniorów, takie jak depresja, i porady na temat zachowania opiekuńcze.
Porady na temat zachowania relacji z innymi psami dla psa seniora, takie jak zmniejszenie aktywności i kontrola poziomu pobudzenia.
Porady na temat adaptacji do psa seniora w domu, gdzie są inne psa różnego wieku, takie jak utworzenie zasad i przestrzeni prywatnej.
Rozmowa o relacjach między starszym piesem a innymi psami w domu, w tym przypadku Maliny i Lokiego. Opowieść o specjalnych zasadach i procedurach, które musiały być wprowadzone, aby zapobiec konfliktom.
Wspomnienia o osobnych spacerach dla starszych psów, jak to działa w praktyce, oraz opis różnych udogodnień, takich jak przyczepy i wózki, które mogą pomóc w spacerach.
Rozważania nad psią demencją, znakiem tego stanu, jak rozpoznać i jak leczyć. Opowieść o doświadczeniach z Maliną, która doświadczyła małej demencji, oraz o farmakoterapii.
Rozmowa o znakach starzenia się psa, jak je zauważać i jak odpowiednio reagować, aby nie przesadzić z troską, ale jednocześnie zapewnić opiekę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zapraszamy do słuchania!