Człowiek oko w oko z dzikiem w mieście. To my stoimi za tym problemem [temat weekendu]
Jak mówi Marcel Andino Velez z Greenpeace Polska, postępująca suburbanizacja - budowa osiedli na przedmieściach - wypycha dzikie zwierzęta z ich naturalnego środowiska. Musimy nauczyć się z nimi żyć. "Nie ma prostych rozwiązań".
Jest dużo pracy do zrobienia. Przez siedem odcinków wspólnie z Kają szukamy świadków, zbieramy dowody i sprawdzamy, jak zareagują państwowe instytucje. Podcastomisja Kaja. Słuchaj na Spotify, Apple Podcast i YouTube. TOK FM. Na każdy temat, z każdej strony.
Temat weekendu w niedzielnym magazynie Radia TOK FM już za chwilkę wybrzmi na naszej antenie. Przemysław Iwańczyk, kłaniam się Państwu ponownie, a naszym rozmówcą jest Marcel Andino Vélez z Greenpeace Polska. Dzień dobry, kłaniam się Panu. Dzień dobry, miło mi. Nie wiem, czy Pan wsłuchuje się w to, o czym mówimy podczas tego weekendu, ale jest to sprawa niezwykle ważna z punktu widzenia właściwie mieszkańców dużych miast. Myślę, że możemy w ten sposób na to spojrzeć. Coraz więcej dzikich zwierząt nas otacza. Stada dzików, saren czy też lisy pojedynczo grasujące gdzieś w blokowiskach nie są niczym wyjątkowym już w tej chwili.
Mimo, że reprezentuje Greenpeace, czyli organizację ekologiczną i mamy, naszym celem jest oczywiście dbanie też o dobro natury i też zwierząt oczywiście, to jednak tutaj myślę, że dla słuchaczy może najciekawszym być wskazanie na taki problem społeczny, cywilizacyjny, gospodarczy, kulturowy, który w Polsce mamy też dnia, to jest postępująca suburbanizacja. I teraz jakby... Przepraszam, jak ten termin rozumieć w ujęciu tego tematu weekendu? Tak, ja powiem tak. Jeżeli jest weekend, to mieszkańcy wielkich miast, piękna pogoda majowa, chętnie pewnie wyjechali poza miasto, pojechali do swoich rodzin, Albo jeżeli kogoś stać, ktoś ma na działki, na dacze, ale też wiele osób wyrusza w piątek wieczorem po południu z miejsca zamieszkania i przemieszczamy się w weekendy, prawda?
Bo jakby to jest kwestia tego, że w Polsce od 30 lat nie ma, pamiętajmy, polityki mieszkaniowej. Nie ma żadnych programów państwowych budownictwa komunalnego, budownictwa spółdzielczego. I ludzie biorą sprawy w swoje ręce. I to powoduje, że gdzie są najtańsze grunty? Na terenach porolnych. Generalnie Polacy muszą gdzieś mieszkać. Więc najtańszym dostępnym dla przeciętnej polskiej rodziny rozwiązaniem jest pobudowanie się pod miastem. I jeżeli teraz przyjrzymy się przez ten weekend, jak w tej chwili wygląda Polska, to wszędzie są nowe zabudowania jednorodzinne albo tzw. urbanistyka łanowa. Ja myślę, że słuchacze TOK FM mogli się z tym pojęciem już spotkać. To jakby wokół Warszawy i wokół wielkich polskich miast mamy te osiedla budowane na pasach pól.
Miał rolnik pole w kształcie bardzo długiego, wąskiego prostokąta, sprzedał deweloperowi. I powstaje osiedle jak kiszka, bez żadnych usług, bez infrastruktury. Takie osiedla, taka zabudowa blokuje trasy migracyjne zwierząt. Blokuje im dostęp do ich naturalnych miejsc żerowania, tam gdzie one się rozmnażają, gdzie zdobywają pożywienie. I jakby to, że te zwierzęta wypłoszone, powiedzmy, z tych miejsc przychodzą do miasta, to jest jeden, tak sobie bym powiedział, niewielki problem w porównaniu z tym, jak bardzo ta suburbanizacja będzie źle wpływać na sytuację społeczną w perspektywie naszego starzenia się jako społeczeństwa. W perspektywie kryzysu demograficznego będziemy za kilkadziesiąt lat mieć do czynienia z ludźmi uwięzionymi na tych suburbiach, w tych domach jednorodzinnych, bardzo daleko od ośrodków usług społecznych, od jakichkolwiek usług publicznych.
Wróćmy do tych zwierząt. No właśnie, teraz tak, w jaki sposób, no bo są nie tylko sprawcy tego procesu, czyli my ludzie, ale są i ci, którzy, nie chcę powiedzieć, są poszkodowani, ale nie bardzo wiedzą, jak się odnaleźć w takich sytuacjach. Nie wiem, nawet ci spacerujący po głównych arteriach miejskich. Ja tutaj jako mieszkaniec Warszawy wielokrotnie widziałem dziki na przykład przy linii metra na Bielanach. Nie mówię już o takim pasie nad Wiślanym czy w parkach, ale po prostu faktycznie między blokami na osiedlach przy stacji metra, niemalże wchodzące na stację metra Wawrzyszew. Co tu można poradzić? Oczywiście wiemy, wszyscy jesteśmy po tym emocjonalnym zdarzeniu, kiedy miasto zdecydowało się o uśmierceniu dużej ilości dzików.
Jedyne, co można odpowiedzialnie powiedzieć, to trochę jakby edukować społeczeństwo, jak postępować w takiej sytuacji, że przede wszystkim zachować spokój, przede wszystkim nie krzyczeć. Tutaj, jeżeli jesteśmy z psem, to szczególnie zadbać o to, żeby pies nie straszył. Trzeba edukować myślę ludzi, że zwierzęta dzikie nie atakują ludzi, o ile nie zostaną przez tych ludzi przestraszone. Pewnie słuchacze TOK FM też wiedzą, że trwa w dużej mierze teraz taka nagonka w mediach społecznościowych na drapieżniki, na wilki i na niedźwiedzie. Ale mówimy tu głównie o przypadkach spotkań z dzikami. Kiedy do tych realnych niebezpiecznych zdalnych ktoś jest ranny czy poszkodowany przez te dziki, dochodzi stosunkowo nie za często, ale się zdarzają.
Czy można to wyeliminować? Tak samo jak nie można wyeliminować wypadków na drogach, czy przewrócenia się, czy tego, że pies sąsiada nas pogryzie. Tak samo nie da się wyeliminować tego zagrożenia. Trzeba być tutaj po prostu realistą, realistami jako społeczeństwo. Ale nauka, że spokojne zachowanie, że nie podnoszenie głosu, nie krzyczenie, nie wymachiwanie rękami, nie próba odstraszenia zwierzęcia, tylko raczej próba oddalenia się Odwrócenia, nie nawiązywania kontaktu wzrokowego ze zwierzęciem. Na przykład łagodne śpiewanie czy mówienie łagodnym głosem. To są takie techniki, które mogą pozwolić nam wyjść z takiej sytuacji. Oczywiście trudno jest, ja mogę to odpowiadać i słuchacze mogą powiedzieć, no tak, przedstawiciel Greenpeace'u, to oczywiście martwi się o dobro zwierząt, ale pamiętajmy, że to my jesteśmy tutaj sprawcami tego problemu.
Okej, ale chciałbym dotknąć jednego bardzo ważnego tematu, no bo, i to nie jest zarzut pod pańskim adresem, poszukujemy praprzyczyn tego stanu rzeczy. Natomiast nie informuje się nas, a przynajmniej nie jest to jakaś szeroko zakrojona kampania, w jaki sposób się zachowywać. Elementarny kanon zachowań człowieka, który w mieście spotka się ze zwierzętami. Oburzamy się właśnie na te odstrzały i tak dalej. Skoro dostajemy do rąk oczywiście nieporównywalne sytuacje, ale przerysowuje na potrzeby temperatury dyskusji. Poradniki jak zachować się w kryzysie, w niebezpieczeństwie i tak dalej. No to też jest jeden z elementów sytuacji kryzysowej. Człowiek versus dzikie zwierzę. Tak, znaczy ja uważam, że oczywiście jest to już na poziomie szkoły, przedszkola, pierwszej klasy podstawówki.
Powinno się uczyć dzieci tak, jak jeździć na rowerze, jak przechodzić przez jezdnię, jak zachować się w sytuacji, kiedy No jakby staną twarzą w twarz na przykład z dziczą matką z Warszawy. Przepraszam bardzo, akurat byłem na antypodach, jest to dość powszechne. Tam ostrzega się i stosuje się kanon postępowania wobec, nie wiem, pająków, węży i tak dalej. Tak, Australia jest znana z tego, że tam przyroda jest jednak dość groźna. W Polsce do tej pory nie byliśmy do tego przyzwyczajeni. Teraz pojawiły się kleszcze, różnego rodzaju choroby odkleszczowe, których wcześniej nie było. Dużo różnych nowych zagrożeń się pojawiało. To środowisko też się zmienia. Żyjemy w zmieniającym się środowisku przyrodniczym. Trzeba sobie nie zdawać z tego sprawy. No i właśnie te dziki wchodzące do miast, to jest jedno z tych przejawów tego zmieniającego się środowiska. Na pewno edukacja, na pewno to, że rozmawiamy na antenie TOK FM.
To jest jakby ten pierwszy lęk, one już też wtedy nie atakują. Zapytam pana o jeszcze jedną rzecz, myślę bardzo istotną, bo wielu z nas budzi się taka dość racjonalna myśl o tym, żeby poinformować służby. Ale jakie służby? Zadzwonić na 112? Poszukać kogoś z organizacji przyrodniczych? Tak, to jest ten problem, że jakby, no system działa tak jak działa. Wiemy, że po pierwsze niestety ze względu na afrykański pomór świni, przepisy, które nie pozwalają odławiać dzików i wywozić ich na inne tereny, tylko trzeba je uśmiercać, tak, bo to wynika z przepisów dotyczących, no to jest ten pech ogromny z tym afrykańskim pomorem świni. Gdyby tej choroby znowu nie było, pewnie te dziki też nie byłyby tak masowo odstrzeliwane w swoim naturalnym środowisku i nie przychodziłyby do miast.
One wyglądają jak nasze psy i koty domowe, ale są to dzikie zwierzęta i nie wolno przekraczać tej granicy między człowiekiem a dzikim zwierzęciem, ponieważ możemy im zrobić tylko i wyłącznie krzywdę, na przykład karmiąc je. Czy wykładając im jakąś karmę. Przyzwyczajamy je właśnie do tego. Tego absolutnie nie wolno robić. Natomiast trochę, tak jak pan powiedział, kierować się zdrowym rozsądkiem, trochę własnym, indywidualnym Rozumiem. Czy służby, tak jak to wykonały w Warszawie, to się wydarzyło, dokonały tego uśmiercenia tej dużej liczby zwierząt? Czy to miało sens? Czy to rozwiązało jakikolwiek problem? No nie sądzę, prawda? Problemem jest faktycznie, to może o tym, że rozmawiamy, że jakieś władze, decyzje władz Warszawy To jest taki korytarz migracyjny, tam występują i łosie, i dużo innych zwierząt kopytnych, i mnóstwo różnych dzikich zwierząt.
Wydaje mi się, że to jest taka sytuacja, że musimy dopiero się uczyć znaleźć jakieś wyjście z tego. Pewnie nie ma bardzo dobrego wyjścia. Nagle nie znikną wszystkie te nasze dziesiątki, setki tysięcy domów jednorodzinnych i osiedli budowanych pod lasami, ale z tych zwierząt musimy się nauczyć z nimi żyć, zabezpieczać śmieci, odpady spożywcze zwłaszcza, bo one na tym żerują. Uczą się, że to jest łatwy pokarm. Nie ma prostych rozwiązań. Dlatego tak regularnie w ten weekend zajmujemy się tą sprawą. Bardzo panu dziękuję. Nie rozłożymy wszystkich problemów i tak samo pan jak i państwo sobie z tego zdajecie pewnie sprawę. Marcel Andino Vélez, Greenpeace Polska był z nami.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Przedstawienie gościa i tematu weekendu.
Analiza suburbanizacji jako głównego problemu.
Opis sytuacji zwierząt dzikich w miastach i ich migracje.
Opis reakcji społecznych i politycznych na problemy z dzikimi zwierzętami.
Ważność edukacji społecznej w zachowaniu się wobec dzikich zwierząt.
Opis konfliktów między ludźmi a dzikimi zwierzętami.
Porady co robić w przypadku spotkania z dzikimi zwierzętami.
Podsumowanie rozmowy i zakończenie programu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.