Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Co dalej ze złotym? I dlaczego Francja straszy rynki?

09.10.2026 ·56 min 47 s · 16 rozdziałów

Dolar coraz bliżej 4 złotych, złoty słabnie, a rynki coraz uważniej przyglądają się sytuacji we Francji. W najnowszym odcinku EKG+ zastanawiamy się, dlaczego problemy francuskich finansów publicznych spędzają sen z powiek inwestorów, co to może oznaczać dla polskiej gospodarki, inflacji oraz cen paliw. Rozmawiamy także o przyszłości prezesa Adama Glapińskiego, możliwym postawieniu szefa NBP przed Trybunałem Stanu oraz o tym, jak takie działania mogą być odbierane przez zagraniczne rynki. Zaglądamy również do Chin, gdzie narasta handlowy konflikt z Unią Europejską i pytamy, czy Europa jest w stanie obronić swój przemysł przed chińską konkurencją. W „Zdziwieniach” sprawdzamy, ile kosztuje nas klimatyzacja, rozmawiamy o problemach polskiego meblarstwa i przyglądamy się publikacjom naukowym, na które polskie uczelnie wydały dziesiątki milionów złotych.

0:00 · Analiza sytuacji z dolarzem i diesel 1

No właśnie to jest w ogóle zabawne, bo Donald Trump chciałby słabego dolara, ponieważ słaby dolar pomaga jego gospodarce, pomaga amerykańskim firmom, a tymczasem Donald Trump zrobił wojnę na Bliskim Wschodzie, no i przez wojnę na Bliskim Wschodzie zrobił inflację. No a z powodu inflacji amerykański bank centralny podniósł stopy procentowe i jeszcze pewnie je podniesie. No i światowy kapitał, kiedy zobaczył, że na dolarze i na powiązanych z nim papierach może zarobić, no to zaczął je kupować. Tak, to jest taka śmieszna w sumie sytuacja, troszeczkę inna od tych, jakie występują w podręcznikach dla studentów do ekonomii, bo tam się mówi o tym, że jak w jakimś kraju jest wysoka inflacja, to waluta powinna tracić na wartości. A w rzeczywistości przez to, że rynki finansowe patrzą głównie na to co się dzieje ze stopami procentowymi, to w praktyce jest tak, że tam gdzie jest wysoka inflacja to waluta się umacnia, a nie osłabia.

3:32 · Problem Francji i rynek finansowy 1

Popoczuła odpowiedzialność. Tak, próbowała wystąpić w roli takiej odpowiedzialnej liderki, na zasadzie, że jak ona wygra, no to nie będzie żadnego szaleństwa, tylko będą dalej odpowiedzialne rządy, żeby rynek finansowy się nie bał. Natomiast jej prawdopodobny kontrkandydat, czyli Jean-Luc Mélenchon, właśnie, no to on jest jeszcze lepszy, bo on wymyślił, żeby tą porcję długu publicznego Francji, która jest w rękach banku centralnego, umorzyć, żeby to skasować w ogóle. Co jeszcze bardziej przeraziło rynki finansowe niż Marine Le Pen, mam wrażenie. W każdym razie z tego wszystkiego, z tego zamieszania we Francji i z tego, że rentowność ich obligacji jest wyższa niż greckich albo włoskich, pojawił się taki scenariusz na rynku, który mówi o tym, że Europejski Bank Centralny nie będzie podnosić więcej stóp procentowych, żeby nie dobijać tej Francji.

14:14 · Rola rządów i banku centralnego 3

No to dobrze. A potem powiedział coś ważnego dla kredytobiorców, że w listopadzie podwyżka stóp to chyba nie. Ale... Czyli trochę nam się rozjaśnił horyzont. Rozjaśnił nam się horyzont, ale... Troszeczkę. Ale prezes zabrzmiał tak po prezesowsku powiedziałabym. Porzucając całą krytykę jego osoby, dzisiaj pomyślałam sobie, Że ta konferencja brzmiała trochę tak, jak może powinna być. Może ona była bliska tego, co spodziewałabym się usłyszeć po prezesie banku centralnego. Była profesjonalna po prostu. Może nie było tych dywagacji o chlebie. Nie było tych dywagacji o złej Unii Europejskiej. O węglu i o wiatrakach.

Zestaw obowiązkowy został na biurku. Prezes przyszedł i opowiedział dosyć konkretnie o tym, co widać w danych, czego spodziewa się, jakie nastawienie ma Rada Polityki Pieniężnej. Mało tego, powiedział to w taki sposób, że naprawdę oczekiwałabym od prezesa banku centralnego przy inflacji, która zaczyna rosnąć parę miesięcy temu, że on właśnie w taki sposób to powie. Że na razie nie widzi konieczności szybkiej podwyżki stóp procentowych, ale widzi to co się dzieje, wie czym to grozi i nie zawaha się działać. Ja mam wrażenie, że to nie było jakieś wyjątkowe w jego wykonaniu, że on mniej więcej to samo mówi co miesiąc, tylko że najczęściej tam to jest przykryte tymi różnymi innymi dywagacjami, które często przykuwają uwagę mediów, natomiast jakby to odsiać,

No to ten konkretny przekaz dotyczący faktycznej sytuacji też zawsze zawiera się w tym co on mówi. No teraz on zabrzmiał lepiej, bo nie był okraszony tymi niepotrzebnymi dodatkami i bardzo dobrze. Natomiast, no chyba warto zwrócić uwagę, że on mówił, zresztą w komunikacie po posiedzeniu rady też pojawiło się to zdanie, że dużo zależeć będzie od tego, jakie będą decyzje administracji państwa w sprawie taryf, prawda, energetycznych i prezes Glapiński to powtarzał, co Co też jest takie teoretycznie ciekawe, bo niby za politykę pieniężną odpowiada bank centralny, ale tutaj wychodzi na to, że tak naprawdę największy wpływ w najbliższych miesiącach na politykę pieniężną będzie mieć to, co zrobi rząd i agendy rządowe.

23:22 · Analiza sytuacji NBP i konferencji prezyzesa 3

To może nawet byłoby niegłupie rozwiązanie, ale nie wiem, czy do tego dojdzie, bo generalnie stawianie szefa NBP Kimkolwiek by on nie był przed Trybunałem Stanu, to nie będzie dobrze wyglądać na arenie międzynarodowej, bo nikt nie będzie miał czasu wczytywać się, czy to jest uzasadnione, czy nie jest uzasadnione. Rynki tak zwane, a zwłaszcza jacyś tacy duzi inwestorzy, którzy nie są tutaj na co dzień, nie znają natury tej polityki, to oni będą wiedzieć jedno. Jest niezależny bank centralny, który gwarantuje pewne rzeczy w Polsce I nagle ten prezes tego banku jest pod wielką presją polityczną. Politycy go rozliczają i to nie za dobrze działa na reputację Polski.

I to jest takie przewrotne, bo jednym z zarzutów wobec Glapińskiego jest to, że on upolitycznił Bank Centralny, przez co Bank Centralny jakby nadwyrężył swoją niezależność. To, że upolitycznił można było widzieć głównie w jego wypowiedziach, bo on mówił Momentami absolutnie haniebne historie przed wyborami. Zostały stopy obniżone tuż przed wyborami w 2023 roku, co nie było za bardzo mądrym rozwiązaniem. Ale nie zrobiło to jakiejś wielkiej szkody, jak się potem okazało. Chociaż wtedy rzeczywiście to było zaskakujące. Natomiast wydaje mi się, że głównie w jego wypowiedziach to wszystkie Rzeczy wskazujące na upolitycznienie się pojawiały. Natomiast tą decyzją jakby ta niezależność banku centralnego zostanie odnadszerpnięta w znacznie większym stopniu niż.

Faktem jest, że zagraniczni inwestorzy pewnie nie będą patrzeć za co tak naprawdę, tylko pomyślą oto polityczny zamach na niezależność prezesa Narodowego Banku Polskiego. No a sam prezes jest z siebie tylko zadowolony. No on twierdzi, że świetnie rządzi bankiem i że jest świetnym prezesem. I to podkreśla na każdej swojej konferencji. No tak, ale nawet jeśli nie jest świetny i nawet gdyby był bardzo złym prezesem, to to nie jest powód do tego, żeby go stawiać przed Trybunałem Stanu jednak, tak mi się wydaje. Co innego krytykowanie, wskazywanie tego, co robi źle, co mógłby robić lepiej, a co innego jednak wyciąganie takich konsekwencji. Tym bardziej, że cały NBP twierdzi, że to wszystko jest nielegalne, opierając się na wyroku Trybunału Konstytucyjnego i jeśli się pojawi ta historia z Trybunałem Stanu, to ona wcale nie będzie jednoznaczna, tylko będzie jeszcze większy kociokwik prawny z bankiem centralnym w środku.

29:21 · Analiza sytuacji w Sejmie i Trybunał Stanu 1

Tam się zapowiada naprawdę, jak to powiedziałaś, kocioksik, bo na przykład już sama większość sejmowa już nie jest pewna, czy wystarczy zwykła, czy trzy piąte, bo Trybunał wskazuje, że to jednak powinno być jak w przypadku na przykład ministra, czyli taka większość, której obecna koalicja nie zbierze, czy też zwykła, którą zbierze. No zobaczymy, no będzie wesoło. A wiecie co? Jeszcze jedna rzecz mi tutaj przyszła do głowy. Bo jak prezes jest człowiekiem, który prawie co miesiąc powtarza jaka to Unia Europejska jest zła, jak nam szkodzi, jak powinniśmy się dystansować od różnych rozwiązań i robić po swojemu. Zwłaszcza od euro jak najdalej. Od euro jak najdalej. To Europejski Bank Centralny będzie pierwszym miejscem, do którego ekipa NBP zwróci się o wypowiedzenie się w temacie stawiania prezesa przed Trybunałem Stanu.

30:20 · Podsumowanie i perspektywy 1

I prawdopodobnie bank centralny zajmie stanowisko zgodne z oczekiwaniami prezesa. No raczej na pewno i myślę, że nawet nie trzeba będzie prosić Europejskiego Banku Centralnego o to, bo w takich sytuacjach jakby z automatu oni są zainteresowani. Nie jesteśmy w strefie euro wprawdzie, ale jesteśmy w ramach tak zwanego eurosystemu, który obejmuje całą Unię Europejską, więc no tak tutaj. To jest potencjalnie pykająca bomba, moim zdaniem. Chociaż raz Europejski Bank Centralny nie stanął po stronie prezesa przy okazji sejfu Zero, gdzie Europejski Bank Centralny z góry na dół No przejechał się po tym pomyśle i nie zostawił na nim suchej nitki. Przejechał się na tym, żeby znaczyć pieniądze, to znaczy mówić, że jakiś zysk z NBP-u będzie przeznaczony na jakieś konkretne wydatki z budżetu.

31:37 · Nierównowaga handlu UE-Chiny 2

To jest niedozwolone, bo to by oznaczało, że bank centralny finansuje deficyt. A bank centralny nie może tego robić. A to zresztą jeden z zarzutów wobec prezesa NBP w tym wniosku o Trybunał. Ale to tylko badacze pisma jeszcze to pamiętają, te wszystkie szczegóły. Myślę, że główny headline tych informacji będzie taki, że Europejski Bank Centralny jest zaniepokojony tym, że narusza się niezależność, albo że polityczna presja jest wywierana na szefa niezależnego banku centralnego. Chociaż właściwie trudno powiedzieć na czym ta presja miałaby polegać, bo polityczna presja to jest wtedy, kiedy politycy chcą czegoś w zamian, ale tutaj właściwie trudno powiedzieć czego. Są w zamian, żeby go nie było. Donald Trump wywiera presję na FED, bo chce obniżenia stóp procentowych.

Tam jest jakby jasny handel w jedną i w drugą stronę. Ja myślę, że prezes NBP nie zawaha się i tam sięgnąć i przez swoje kontakty przez Pałac Prezydencki poprosić, żeby również i FED zajął, amerykański FED zajął stanowisko w tej sprawie. No to byłoby bardzo ciekawe. Bardzo możliwe, że prezes ma swoje własne kontakty z Fedem, bo jest prezesem dużego europejskiego banku centralnego od 10 lat. Co roku jeździ do Jackson Hole na te sympozia. Więcej razy niż obecny prezes Fedu. No właśnie, 10 razy więcej niż obecny prezes Fedu, bo obecny prezes Fedu był tylko jeden raz. Chociaż jako członek zarządu Fedu kiedyś pewnie, bo Kevin Walsh kiedyś był w zarządzie już Fedu, wtedy jak Lehman Brothers upadał w 2008 roku, on był wtedy w zarządzie.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.