Mentionsy Mentionsy
TETRYCY w Goal.pl
TETRYCY w Goal.pl

#126

30.08.2024 ·2 godz 49 min · 12 rozdziałów · 2 sponsorów
11:08 · Komentarze o meczu Wisły Kraków z Cercle Brugia (część druga) 1

Tak naprawdę wyciągnęła jeden awans i jedno zwycięstwo ponad przyzwoitość. Można by wręcz dyskutować, czy bardziej wynik ponad stan nie osiągnęła niż Legia, ale rzeczywiście dyskredytować to, że Legia będzie grać całą jesień w pucharach byłoby przesadą. No właśnie. I dochodzimy tutaj do Legii Warszawa. Legia Warszawa grała z Dritą, w Kosowie wygrała 1-0. I w ten sposób dochodzimy do Jagiello. Nic więcej nie warto mówić. Zrobiła wynik, wygrała dwa razy z Drittą, dorzuciła punkty. Brawo. Nie ukrywajmy, jak trwała ta druga połowa, jak Wisła goniła, no to oglądaliśmy przede wszystkim Wisłę. A Legii mecz był najmniej ciekawym ze wszystkim, bo Ajax co chwila coś tworzył, Wisła też co chwila coś tworzyła. Ja się czasami zastanawiałem, czy to jest Ajax, czy to jest Wisła, tak mieszają się te dwie drużyny.

28:47 · Komentarze o meczu Jagiellonii z Ajaxem i drugiej lidze 11

Patrzyliśmy bardzo długo na boisko Jagiellonii, kibicując jej, by opuściła własną głowę z piłką. Udawały się dwie rzeczy. Udawało się opuścić piłce połowę Jagiellonii, ale wtedy nie było przyjętego człowieka z Jagiellonii. Albo udawało się piłkarzem Jagiellonii opuścić swoją połowę, ale nie było z nim piłki. I bardzo długo czekaliśmy, aż piłkarz Jagiellonii z piłką będzie na połowie Ajaxu. Doczekaliśmy się, ale stracił piłkę wtedy Pululu. Utrzymał się trochę, utrzymał, zerwał parę sekund, ale stracił. Natomiast absolutnie wstrząsające jest to, że Jagiellonia nie miała piłki. Jak próbowała wyjść z własnej połowy z serią krótkich podań, to się nie udawało, to Ajax zaskakiwał w pressingu. Nie, pressing był szalony Ajaxu w tym meczu. A jak próbowała Jagiellonia wyekspediować piłkę na połowę rywala, to rzadko ktoś do niej biegł w ogóle.

500-lecie karnafonu. I to jest najważniejsze wydarzenie od czasu, gdy zbudowano tam zamek. Tam zabito ostatniego smoka, a później już tylko Legię Warszawa. Na dniach karnafonu już teraz będą wspominać smoka i Legię. Półamatorzy, jeden musiał zejść, bo już miał w hucie robotę za 10 minut. Legia nie wyglądała tak dobrze, jako jednak zawodowcy na te karnafonu. to to jak Ajax się przejechał po Jagiellonii. No to były dwie różne dyscypliny sportu. Wprost. No nie wiem co mnie najbardziej martwi. Najbardziej to mnie chyba martwi, że to nie jest ten Ajax nawet. To nawet nie jest ten Ajax. To jest Ajax, który nie jest tym Ajaxem. Bo ja rozumiem, jakby wyjechał na Jagiellonię faktycznie. Klajfert, Bergkamp, Overmars. Albo już nawet dalej. Van der Vaart, Van der Meyde. Jakby, nie wiem, jakby na nich wyjechali ci w miarę świeżaki, jeśli chodzi o Ajax Amsterdam.

Jakby zespół Milika wyjechał. Milika z tamtego Ajaxu wyjechał. Tak, tak. Okej. Umywam ręce. Ale to jest Ajax, który w ubiegłym sezonie długo się pamiętał gdzieś blisko strefy spadkowej. Zaliczył chyba najgorszy start w historii klubu albo od wielu, wielu dziesięcioleci. I ten Ajax, który w tym sezonie też nie gra jakiejś fantastycznej piłki, jeśli chodzi o ligę holenderską, bo patrzyliśmy na wyniki przygotowując się na mecz pierwszy. Girona nie jest faworytem, a jest mistrzem Polski, dobrze gra w ofensywie. Ajax ma swoje problemy. Ajax trochę się błąka, dużo nieudanych inwestycji na rynku transferowym. Te młode talenty nie prezentują już takiego poziomu jak kiedyś młode talenty. W reprezentacji Holandii chyba pierwszy raz doszło do takiej sytuacji, że nie grał żaden piłkarz Ajaksów w jakimś tam składzie, czy chyba, że nie było wychowanka Ajaksów na Morawie, coś w tym stylu.

Ajax ma swoje problemy, ale nie takie, żeby Jagiellon nie napierdolić goli. To były takie proporcje między drużynami, jak wtedy, co Milan grał z Zagłębiem. 95-ty, tu Weah, Baggio, Albertini, Maldini, a tutaj Jarek Krzyżanowski i Krzysiu Nalepka. To były takie proporcje w tym dwum meczu i tego się nie spodziewałem. I teraz możemy mówić różne rzeczy, ale co jest najistotniejsze? Trener Siemenis też się nie spodziewał takiej dysproporcji. Tu są słowa. Konferencja przed tym meczem, dziennikarze holenderscy pytali trenera Ajax o wszystko, tylko nie o Egele o Niebiałymstoku. Kolejny mecz w lidze, jakaś kontuzja zawodnika. Co pan czytał ostatnio?

Bardzo dobrze mówił pan po holendersku. Takie były pytania. I trochę to było odebrane jako niesmak, jak lekceważanie Jagiellonie. Bardzo słuszne podejście dziennikarzy holenderskich, że zlekceważili Jagiellonię. Wyczuli pismo nosem, brawo. Adrian Siemieniec powiedział przed meczem z Ajaxem tym wyjazdowym. Myślałem, że go nie zapytali w ogóle. Jest z nami trenerem tej drużyny tamtej. Przepraszam, czy ja mogę coś powiedzieć? Chyba tak to wyglądało. Bo nie wiem, czy ktoś ma jakieś pytanie do niego. Ja nie mogę. Ale dobrze. Coś, co powiedział. Nie chcemy... Rozumiem, że to bolesne dla nas, jako Polaków. Znaczy po prostu tak mówisz, że nie chcę i wszystko to się dzieje. Adrian Siemieniec, przed rewanżem, za jak sam start na konferencji.

To nadal nie jest to. jakieś absurdalne pary, takie, gdzie nie spodziewałbyś się, że w ogóle można złożyć taką parę w europejskich pucharach, no tak jak ta Chelsea. I nie ma absolutnie takiej przepaści, jaka była przepaść w meczu Jagiellonii z Ajaxem. Zerchnę jeszcze w Champions League, czy tutaj nie ma jakiejś takiej... Trudno jest złożyć przy obecnej konstrukcji pucharów taką parę, gdzie byłby taki rozstrzał, że faktycznie musielibyśmy się cofnąć do tych pierwszych rund, gdzie grają w miarę profesjonalne Legie z takimi karnafonami. które są, istnieją. I dopiero cofając się gdzieś do tamtych rund, moglibyśmy znaleźć mecz, który da się zestawić z tym, jak wyglądała Jagiellonia z Ajaxem.

Naprawdę, flash score, który jest generalnie tym medium, tym portalem, który tak pociesza Cię, klepie Cię po ramieniu. Tak, jesteś strasznie słaby. Naprawdę, widzę Cię, śledzę, mam statystyki swojego meczu, jesteś bardzo słaby, ale masz dużo dangerous attack. Tak, byłeś najpłodniejszy. Wiesz jak jest, my mamy tutaj rubryczkę Dangerous Attacks, my tam wpisujemy wszystko, naprawdę. Jak już tylko jesteś na połowie rywala i masz piłkę, to my ci już wpiszemy, że to jest dangerous. Wiemy, że dangerous kojarzy się, że o niebezpieczne, że jest jakieś zagrożenie. Ale nie, my mamy takie niskie 17 dangerous attacks. Ale właśnie, Ajax ma 136 w 90 minut, 136 dangerous attacks, to ja naprawdę się zastanawiam, co oni liczą. Tego Jagiellonia miała 17 razy.

Ich było nawet 18 i wymienili całą prawie drużynę w przerwie, a nas było 13 i prawie musieliśmy wymienić sobie płuca po tym spotkaniu. I nie spodziewałbym się, że będzie aż taki rozstrzał między zespołem Mistrza Polski a kimkolwiek. Ktokolwiek by grał, gdziekolwiek Jaga by pojechała. Pojechałaby na ten wielki Real Madryt, teraz Zimbabwe i tak dalej. I bym się nie spodziewał, że aż tak bardzo nie wyjdzie z połowy. To jest dramat, zwłaszcza uwzględniając, że to nie jest ten Ajax. Ale Kuba Seweryn, który był na meczu. Przemek Langiel, który polecamy wywiad z Adrianem Siemieńcem na gol.pl. Przemek Langiel zastanawiał się, ile będzie cierpliwości w Białymstoku. Dzisiaj z trybun. Jaga Dziękujemy i Adrian Siemieniec z sektora gości. Wszak ten klub był ponad rok temu bliżej gry w Głogowie.

Ale z tymi Bodo Glimczanami w dupsko. Z tym Ajaxem totalnie nic. Zero. A nie była wysoko zawieszona poprzeczka. Pokażcie cokolwiek. Zrób cokolwiek. I jak od kogoś byś się mógł spodziewać, że to będzie właśnie taki rewolwerowiec, który wszedł do salonu, że może i faktycznie nie nadaje się do tego środowiska, ale chociaż zrobi coś ciekawego, że będzie taką legią z Ligi Mistrzów, no to ja nie spodziewałem się tego po Wiśle, tylko właśnie po Jagiellonii Adriana Siemieńca. A nie dostałem nawet namiastki tego. Tak, droga Egelonia. Fajnie, mistrzostwo pierwsze w historii, niesamowita historia i to jeszcze z dziesiątym budżetem w Ekstraklasie. Nikt wam tego nie zabierze. Ale jeśli zamierzacie całą jesień ośmieszać polską piłkę i marnować szanse na rankingi, no to nie będzie chwalenia. Nie będzie cały czas zachwycania się, że w fajnym stylu zrobiliście mistrza, grając fajną piłkę.

Czas się ogarnąć, czas pójść na zakupy, sprowadzić jakichś obrońców, a nie kolejnych ofensywnie grających stoperów. Czy co tam sobie ubździliście w tych głowach? Odnośnie defensywy. Chciałem tylko jeszcze zaznaczyć, niestety Wiedźmin Remco dziś w Amsterdamie przez 90 minut mógłby polować na potwory. Jednym czy drugim mieczem, bez różnicy, w srebrnym, stalowym i nic by się nie zmieniło. Nie musiał interweniować w meczu z Jagiellonią. 40-letni Wiedźmin mógł stać w ramcach, ważyć eliksiry. Jak się nazywa ten najstarszy? Wezimir to był. Więc to był Wezimir już. Ojciec Wezimira, Remko, bramkarz Ajaxu, mógł spokojnie skupić się na medytacji, na ważeniu mikstur, na tworzeniu petard i nic by się nie zmieniło.

I to jest duży ból. I to co drugi duży ból? Niestety, nie wiem czy to był degut, ale zagrał dzisiaj Jordi Mokio, 16-letni. A Jan Faberski nie. Zagrał dzisiaj, i to w pierwszym składzie, Joro Ehato, osiemnastoletni. A Jan Faberski nie. I bardzo mnie boli, że Jan Faberski nie dostał szansy w dwóch meczach Ajaxu. Na pewno, bo był to jakiś taki... Kiedy miał zadebiutować, jak nie z Jagiellonią, ale nie znam całej tej historii, co tam się więcej dzieje. To co, szerszy kontekst rankingowy? Chyba tak. Najwyższy czas. Mamy dwa kluby na jesień. Kilka lat temu to była prawdziwa maszyna do robienia punktów. Ale to było w czasach przed Ligą Konferencji Europy. Wtedy wprowadzenie dwóch klubów na całą jesień Ważyło dużo więcej. Pamiętam ten sezon, kiedy mieliśmy chyba Legię i Wisłę.

58:56 · Finansowanie klubu miejskiego i krytyka inwestorów 1

To bardzo smutne być optymistą. Bardzo smutne, bo prędzej czy później nie ma nic smutniejszego niż słowa optymisty, z przeszłości czytane, po tym co zrobiła z nimi rzeczywistość. To co robi, to jak masakruje rzeczywistość, optymisty przemyślenia, optymisty słowa, to tego Ajax nie zrobił z Jagiellonią, po prostu. Ale są puchary w Wiśle Płoc, Warta Poznań 24 września, Pewnie też Wisła-Płos 2 gra w jakieś pucharze regionalne. Tak, na pewno. Sebastian Wątroba jeszcze z ciekawym wyliczeniem wokół finansów Płocka, tego jak Płoc jest zarządzany. Na przestrzeni ostatnich 20 lat...

148:46 · Klubowe oszczędności w Polsce 1

O Jezu, faktycznie. I tak dalej. i że to samo można by napisać o Bismarcku, ale jemu to akurat przez gardło nie przejdzie i nie dziwię się tą kobie. Zostawmy. Nie, Bismarck nie. Starczy. Zdecydowanie. Michał S. przypomina klasyczka Legia Zajnika słowa więcej za Mucciego, gdyby nie to, że Andrzej Duda wywiózł go przez granicę Prosa do Turcji. Zapomniałem o tym. Za mało się o tym mówi, że prezydent wywiózł Mucciego. No ale tak było. O, wiem co jeszcze zapomnieliśmy, ale to po komentarzach. Paweł Żelazny3827. Ech, Ajax to nie miał być już ten Ajax, co kiedyś, a Cercle Brugge to miało nie być to samo, co Klub Brugge, który zawsze kojarzy się polskim klubom z Euro w pierdziele. No powinno być inaczej. To jest jeden z tych komentarzy dotyczący właśnie Belgijskich drużyn.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.