26 | LEGIA OCZAMI DARIUSZA MIODUSKIEGO
ODCINEK NA YOUTUBE BEZ MONETYZACJI, ZAPRASZAMYSPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy
Konie, jachty i kawior drożeją na potęgę. Inflacja uderzyła w najbogatszych. Znacznie młodszej niż wreszcie społeczeństwa. To artykuł z Forbes'a. No, widzisz, siedzisz uryzowany taki, a bogacz, jak w niego uderzyła inflacja, to już musi wydawać na Bukhariego, no bo no co, co mu zostało? Albo na, kurczę, chciałem przebywać jakiś taki drogi, efektowny, bardzo mocny transfer Legii Warszawy. Leszek pisze. Chciałem przywołać taki drogi, efektowny, mocny transfer Legii Warszawa. I mi nic nie przychodzi do głowy w ostatnim czasie. Nie no, bogacz ma naprawdę ciężkie życie. Za rzadko się o tym mówi, że najbardziej uciśnioną przez rzeczywistość grupą społeczną są bogacze.
No bo jeśli chodzi o doły i tych, którym się nie udało na początku, no to jedni bogatsi od drugich, jeśli chodzi o tych, co przerżnęli. Legia, Lech, Widzew, Pogoń Szczecin oraz ponownie Lech. To są przegrani. A Raków mówiłeś. A Raków też nie mówiłem, a jest on również. Więc tak to wygląda. Dobry czas dla biednych, zły czas dla bogatych. Nie dość, że im drożają konie i kawior, to jeszcze w dodatku ich leją w myśliwce. No tak, pogadałem o tym trochę, bo tak się składa. Widzisz, ja nawet jak idę do Biedronki, to nie zauważam. Chodzę między tymi alejkami i nie widzę, że tam są konie, jachty i kawior.
Myślę, że kibice Legii mogą tak czytać ten wywiad właśnie. Bez wątpienia. Tetrycy, 10.00. Dziś się zmierzymy z ekstraklasowym tygodniem i nie tylko, pierwszoligowym. To ja będę przecinkiem w wywiadzie z Robertem, z dowolnym bogaczem. Dobrze. Przecinek. Zapraszam was bardzo serdecznie. Poszedł facet z pudlem do parku i tam odbywały się wyścigi hartów. Pudel mówi do faceta, zapisz mnie proszę i na pewno wygram, zobaczysz. Co ty pudel nie dasz rady? Mówię ci, że dam, proszę zapisz mnie. Więc zapisał facet pudla na wyścigi. Po chwili wszystkie psy stanęły na starcie, wśród nich pudel. Sędzia dał znać, otworzyły się boksy, psy wystartowały. Pierwsze okrążenie, pudel przebiega linię mety. Ostatni, właściwie zaniepokojony, wydziera się z trybun. No i co? Jesteś ostatni.
Spoko, spoko. Drugie okrążenie, pies znowu przebiega przez metę. Na samym końcu facet się wydziera. Pudel, co jest? Spoko, spoko. Przed ostatnim okrążeniem pies znów ostatni przebiegł linię mety. Facet krzyczy. Pudel, co jest? Dasz radę? Dam. Spoko, spoko. Na ostatniej prostej pies znów był najgorszy. Przybiegł na metę ostatni. Po wyścigu podchodzi do niego pan. No i co? Mówiłeś, że dasz radę. Co jest pudel? Moja długoterminowa wizja opiera się na dwóch filarach. Dominacji sportowej oraz kompleksowym rozwoju organizacyjnym. Po pierwsze uwielbiam ten żart. Po drugie jestem absolutnie w szoku. Jak celnie on komentuje rzeczywistość Legii Warszawa i rzeczywistość Dariusz, uprawianą przez Dariusza Mioduskiego.
Ponieważ jesteśmy już na trzecim okrążeniu. To jest trzecie okrążenie, w którym Dariusz Mioduski mówi spoko, spoko. Naprawdę tak jest. Filip Żet to podrzucił mi na Twitterze. Nie wiem, czy to Filip Żet, filiger53 na Twitterze jest autorem, natomiast jest to dobre. Ja myślałem, że na koniec będzie PUDEL ONE, bo jednak PUDEL ONE to jest moja ulubiona konstrukcja w ostatnim okresie. Natomiast tak, jesteśmy na trzecim okrążeniu. LEGIA Warszawa po tym, jak zimą wzmocniła się Markiem Papszunem oczywiście. Oraz... Zapachem Rafała Adamskiego, który być może pojawił się na chwilę na obiektach Legii Warszawa, by wysłuchać oferty czy czegoś podobnego. Po czym się ulotnił, zostawiając po sobie tylko mgnienie i taki stuk od drzwi jeszcze niedomknięty.
Oraz przedłużeniem kontraktu Samuela Kowaczika. Jeszcze był bramkarz, Otto Hindrich. Oraz Otto Hindrichiem, o ja pierdyka. Popatrz, wleciał mi z głowy na chwilę, a przecież inaczej by wyglądała Liga, gdyby on był od początku sezonu. Już mam, bardzo dużo żartów zrobiłem wokół Otto Hindricha. Na poprzedniej domówce już nie jestem w stanie dłużej żartować, że to jest jego era. Dobrze. Ale cieszę się, że tak wielu dyrektorów, tak wielu scoutów Trafnie zdiagnozowało problemy kadrowe, sportowe. Legia Warszawa. Drugi bramkarz. Tak. To przez brak drugiego bramkarza Legia Warszawa jest tu gdzie jest. I udało się. Teraz to będzie żreć. Tu brakowało Legii, ale nie tylko tu jeszcze brakowało Legii.
Jak się okazuje, brakowało Legii dwóch goli, żeby wygrać z Koroną Kielce na własnym terenie. No i to był nieudany debiut Marka Papszuna, na pewno. Natomiast to, co przykuwa uwagę w temacie Legii Warszawa, to że jest No, że jest, kurwa, siedemnasta, no to jednak wyszukował uwagę dosyć mocno. Że strata Legii Warszawa, która miała być, tu odrapiała, no tu wygrywamy z Koroną, pach, pach, no lecimy dalej. No to w tej chwili już do GKS-u Katowice, Piastak, Lewice i Lechii Gdańsk, to są te punkty odniesienia, bo to jest ta grupa klubów, która miała 20 punktów, tu punkt nad Legią, jeszcze mają trudne otwarcie tej wiosny. Jeden w pamięci. Tu jeden w pamięci, bo ja pamiętam, bo ja byłem w tej drużynie, mówię, Kurcze, gdzie wy mi z tą Legią? Tak, Lechia gdzie zaczyna?
Lechia zaczyna na Lechu, no to pecyn. Czyli będzie miała 20 punktów? Będzie miała 20 punktów. GKS Katowice, gdzie zaczyna? W Lubinie. No to wiadomo, no piłeczka chodził pana Leszka Łożyńskiego, no to GKS będzie miała 20 punktów. Piazgliwice? No gdzie Piazgliwice wygra? A nie, dobrze, kto wygrał w Lubinie? Nie, Piast wygrał gdzie indziej. Piast wygrał na Lechu. No tak. Z Lechem w sensie. Wcześniej przegrał z Górnikiem. No ale wygrał. No to w każdym razie, masz tutaj trzy drużyny, które mają 20 punktów, już mają 23, a Legia, mówię tak, no to one będą miały 20 punktów, Legia wygra z Koroną, będzie miała 22, no to już dwa punkty przewagi. I to nie nad strefą spadkową, nad całą trójką. Nad całą trójką, a jeszcze gdzie Brookbed?
Kuba, nie. Nie, źle to liczysz, przykro mi. Wiesz, że... Ja liczę najlepiej. Nie, nie, jeśli chodzi o twoje zdolności matematyczne, miałbym coś do policzenia, cosinusa, sinusa, dzwonię do ciebie. Ale po legijnemu liczy się inaczej. Czytałeś wywiad w Bein Sports po angielsku z panem Dariuszem i no... Co ty mnie tu liczysz? Jakieś Arki Gdynia i GKS, jakieś utrzymanie? Tu licz! Do piątego miejsca! Nic się nie zmieniło. Pan Dariusz mówi, że w DNA Legii są puchary. I tam no... Teraz trzeba walczyć. I europejskie puchary są niezbędne, więc jest dziewięć punktów? Tak było. Nic się nie zmieniło. Legia oczywiście jakby wygrała, to może by nawet tych punktów straty było mniej.
To jest możliwe. Natomiast sytuacja wyjściowa jest ta sama co tydzień temu. I tak możesz przekonywać każdego legionisty. Nie jest gorzej, bo dziewięć punktów było i jest. No w sumie też pamiętajmy, dystans do największego rywala, mimo że rywal utracił mecz zaległy, otrzymany. Tak jest, tak jest. Jest kontakt. Sześć punktów, to jak jeden mecz... I jeszcze siódmy punkt, bo jest jeszcze siedem. Jeszcze jeden, no dobrze. To jest sześć punktów i jeszcze ten jeden punkt, co no miała Legia mieć. Okej, okej. Ale wiesz, no siedem punktów to jest jeden mecz, tam ci przegrywają, odejmuje im się dwa. No tu razy pięć. Nadrabiasz w koszykówce w NBA, organizujesz drużynę, to naprawdę, to jest bardzo blisko.
Trzema golami wygrywasz, to też jest ten punkt dodatkowy. Jest kontakt, Kuba. Ja pierdykam. Nie wiem, kiedy był przeprowadzony wywiad. Filip Zieński, tylko autor, napisał nam, że specjalnie naciskał, żeby opublikować we środę, najpóźniej w czwartek, żebyśmy mogli do niego usiąść. O, wspaniale. Jeszcze raz wielkie dzięki Filipie za to, że możemy przypasożytować. Natomiast jak patrzę na tabelę i potem czytam, Tak doznaję takiego wiesz, zakrzywienia rzeczywistości, że tak jakby poruszamy się w innych płaszczyznach. Że jest płaszczyzna ta bogata, na której się porusza Dariusz Mioduski, tam są puchary, Wielka Legia, Europa, no super sprawa, generalnie ciepło też. No jest ta płaszczyzna moja, ta biedna, gdzie tak patrzę, no jest 16 klubów, które mają większy dorobek na ten moment.
Natomiast no hasło, które tam są, no są wiążące również wobec nas maluczkich w tej części świata. No, możesz mieć relację, że trochę inaczej by to brzmiało, jakby okazało się, że Legia pod wodzą Marka Wapszyna jest niepokonana, że Legia pod wodzą Marka Wapszyna... Na pasce, nie? ...pokonuje najmocniejsze zespoły tej ligi, pokonuje zespoły, które zrobiły najlepsze transfery tej ligi, a tak się składa, że korona spokojnie może zostać zapisana do obu tych obozów. Znaczy, wciąż jego pierniczenie z tych późniejszych części tego wywiadu byłoby irytujące, ale dałoby się wciąż mydlić sobie oczy, że dobra, ale teraz jesteśmy z Markiem i to naprawdę wygląda, nie? Trochę byłoby rozmasowany ten wywiad, a tak? Nie ma rozmasowania, rzucony o beton jest kibic Legii. Ale to jest ta wielka pokusa w piłce nożnej, wielka, że jak coś nie wychodzi, rzadko to się dzieje w piłce, że jak coś ci nie wychodzi w piłce, co więcej nie wychodzi ci nie na przestrzeni, nie wiem, miesiąca, tylko no ośmiolecia na przykład.
Jego pierniczenia wiecznego, tego bo jestem kapitalny, mi się nie podoba, wiele rzeczy, tak na przykład nie wiem, Josue. Zobaczycie jak Topesz będzie bronił. Jak go uwolnimy od Josue. No nie, no panowie to Kasper Schmeichel, a może nawet i Peter Schmeichel. Ale tu tak rzadko w piłce działa, że ten jeden element wyjmujesz i nagle wszystko już staje się idyllą, bo często problemy są dużo głębsze niż tylko ten czy inny pracownik. A Dariusz Mioduski chyba trochę wierzy, że problemem było to, że nie było Marka Papszuna. Jest Marek Papszun, już wszystko, czerwony dywan rozwinięty. A to no nie wiem, czy to tak. Nie, aż tak tego nie biorę, tylko że Legii udało się schować za Markiem Papszunem. Nie udało się co? Gdyby to 1-0 powiedzmy nawet dla Legii było, to dalej trwałoby wielkie chowanie się za rozwiniętym, łysym prześcieradłem, którym jest Marek Papszun.
No się schowali za prześcieradem Marka Papszuna, po prostu. Ale to prześcieradło się podarło. No i to jest ta historia tego początku. Jakby dobre takie otrzeźwienie, od razu. Nie będzie tak. Jest źle i musicie sobie z tym handlować. Jest źle, nie schowacie za Markiem Paprzynem, wy kibice swoich emocji również. To jest wciąż beznadziejna legia i w perspektywie czasu być może was czeka wielkie ostrajkowanie Dariusza Mioduskiego. Bo jeśli z Markiem to nie wyjdzie, to już nie ma innego, tylko trzeba po prostu... BUNT! Bunt, okupacja przez kibiców Łazienkowskiej 3. Uważam, że to jest realny scenariusz za jakiś czas, ale nie musimy wybiegać jeszcze tak daleko. Porozmawiajmy o najistotniejszych kwestiach, czyli o tym, jak Dariusz Mioduski grał z Obamą w kosza, bo to oczywiście znowu zostało przemianem.
Uwielbiam to, ale celnie zauważyłeś, że bein sport to jest trochę okno dla USA na ekstraklasę. Okno, co dużo powiedziałem, taki lufcik w sypie. To jest, jak czasem uszczelka ci odchodzi, to się robi taki przestrzał mały. To jest ten przestrzał, jak spojrzysz, a tam na Rżonowski ci macha. To jak pająk wyjdzie stamtąd, tym pająkiem są właśnie wieści z polskiej ligi. I ja rozumiem, że głupio by było tutaj nagle amerykańskiemu czytelnikowi zafundować Dariusza Mioduskiego po prostu tak, out of context. Że Dariusz Mioduski nagle opowiada o Legii Marszałek. No tak, tak. Że to było konieczne. Natomiast no też konieczne jest to, żeby się z tego pośmiać, będąc Polakiem, który...
Fanzolenie 147 razy. No paradoksalnie, no mówię, dla amerykańskiego odbiorcy Dariusz Mioduski jest jednym z najcenniejszych aktywów Ekstraklasy od strony wywiadu. No bo jest McDonald's, jest Harvard, jest Obama, jest koszykówka, jest American Dream. Po prostu. American Dream kiedyś istniało. Niektórzy pamiętają taką historię i Dariusz Mioduski w niej z niej korzystał. Na pewno jest to świetny, świetny ambasador. Znowu Dariusz Mioduski się do czegoś bardzo nadaje, tylko to nie jest związane z prowadzeniem Legii Warszawa. Bardzo się nadaje do reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej w ECA i tak dalej. ECA, PECA, tak? W ECIE, PECIE. I tak samo nadaje się do wywiadów w Stanach Zjednoczonych jako postać. Nie nadaje się do rządzenia Legią Warszawa. Kurde.
Mhm. Ale mieliśmy bardzo miłą rozmowę, wspominając stare dobre czasy. Lubię, jak te stare dobre czasy i ta jedna osoba, okej, tak. Tak było, dokładnie, pamiętam. Pamiętam go z siłowni w Blue City. Zero obnoszenia się, normalny facet. A jak w Dniu Świstaka był tam ten główny bohater, który zmyślał, że siedziałem za tobą na polskim. Taki niski, nie wyróżniałem się. Z panią Kukocz. Ona prowadziła te zajęcia i tak właśnie to wyglądało. No ale też znowu to strzepianie się. Tak było. Barak to Barak, a Darek to Darek. Proste. Tak jest. No ale to, co się zaczyna na najciekawsze, to jest spojrzenie na Legię Warszawską. Chyba, że jeszcze coś masz do tego. Jeszcze chciałem się zatrzymać przy zdjęciach, które są. Bo najlepszą częścią tego wywiadu jest estetyka zdjęć.
Naprawdę jest to taka szkoła filmowa wręcz. Dariusz Mioduski na tle Legii, tak. Dariusz Mioduski, tu widać pierścienie, widać ekspozycję zegarka, prawda? Siadasz tak, widać, że masz zegarek, jest to dobry zegarek, lekko rozchylona koszula, ale zobacz, ona jest rozpięta, ale się tak styka, nie? Zwróć uwagę, co się później dzieje. Zobacz, bo ja tu mam specjalnie, na tapecie. Znowu zegar. Marynarka zdjęta, Dariusz Mioduski już w płocie czoła. To już jest, wiesz... Ale patrzy daleko gdzieś tam w sukces. Delikatnie uśmiechnięty, jakby co najmniej Otto Hindrysia zobaczył albo kupił. Jedyne, czego mi tu brakuje, podwinięty rękaw koszuli. Myślisz? Podwinięty rękaw koszuli, wiesz, tutaj rozpięty guzik i także tu jest ciężka robota.
To nie jest tak, że wiesz, że Legia to jest tylko spijanie śmietanki i uwielbienie kibiców, którzy skadują twoje nazwisko. To nie tylko to, to jest też ciężka praca w gabinetach. I tu ten podwinięty rękawek by dobrze... Ja również mam jeden zarzut do zdjęcia, które są naprawdę dużą atrakcją tego artykułu. Otóż zwróć uwagę na zdjęcie z piłkarzy GAN-u. Jest zdjęcie, gdzie Dariusz Mioduski stoi przy piłkarzykach i po pierwsze uważam, że dobór czerni i bieli przy piłkarzykach naturalna zieleń murawy. Jednak tutaj jest potrzebna, niż czerni i biel ustalić. Poza tym pan Dariusz wypada tutaj, no grasz w piłkarzyki, to graj w piłkarzyki. A on zobacz, paluchy na stół wkłada, zamiast złapać porządnie za rączkę, tam drugą ręką grzebie przy wynikach. To niedobrze wygląda.
To niedobrze wygląda, jak jesteś właścicielem i grzebiesz przy wynikach. Dzisiaj z Matiem oglądaliśmy kawałek dokumentu jak Legia. Tu patrzy na ciebie, a tu przybłysk Hugmera. No tak się nie robi. Tak się nie robi. Ta czernip to jest zdjęcie rzeczywiście niosące wiele dziwnych kontekstów i ono jest nieudane. No ale dobrze. Dobrze, tak. Potem nadchodzi wywiad o bieżących sprawach. Tak. I część przemyśleń takie, no nie chcę powiedzieć, że banalne spostrzeżenia, pod którymi każdy się podpisze, no ale że rośnie ekstraklasa, że w ogóle piłka nożna to jest jeden z najszybciej rozwijających się biznesów, że na tych rynkach Do tej pory trochę lekceważonych, teraz pojawiają się bardzo poważni inwestorzy z bardzo poważnymi pieniędzmi.
Dariusz Mioduski był. O gorzej jak się ktoś tutaj wychyli i zapyta no i no a co tam że się osiągnął. Przez te 8 lat zarządzania. No właśnie, bo jeśli mielibyśmy teraz zrobić takie omówienie tych bieżących kwestii wokół Legii Warszawa, które już są wiążące dla nas bardziej niż koszykówka z Obamą i coś komentują tu i teraz i odnoszą się faktycznie do takich konkretnych zdarzeń jak jesień, no to nie wiem, co ciebie na przykład najbardziej oburzyło w tym wywiadzie. Chętnie posłucham, bardzo chętnie nawet. Ja tylko zacznę od tego, gdy Dariusz Mioduski mówi, Że trzeba bardzo ciężko pracować, żeby utrzymać ten status Legii Warszawa jako największego, muszę to znaleźć doskonałe słowo w słowo,
No, trzeba bardzo ciężko pracować na pewno. Maintain status. Ale to muszę... Jest, jest, jest. Ze sportowej perspektywy Legia to największy klub w Polsce walczący. Walka o Mistrzostwa i Puchar Polski to nie tylko cel, ale obowiązek. Dla nas niewygranie Mistrzostwa to zawsze porażka. Musimy też grać regularnie w europejskich pucharach, aby utrzymać nasz status. Jaki status? No, z klubu występującego w Ekstraklasie. Chyba tak. Utrzymanie statusu klubu występującego w Ekstraklasie z każdym dniem jest coraz trudniejsze. Trafiłeś w sedno, że w tym momencie Legia walczy o utrzymanie tego statusu.
Bycie w czołówce 18 osoba zespołowej Polski, a nie bycie hegemonem. Bo tutaj te wcześniejsze zdania sprowadzają się do tego, że Legia jest hegemonem. Żeby utrzymać status hegemona, musi grać regularnie w europejskich piłkach. Hegemonem nie jest. Po prostu już nie jest. I to okienko transferowe pokazuje to dość dobitnie. Nie umiesz się dogadać z Rafałem Nadamskim, podczas gdy widzę wydaje 20 milionów. Korona robi zajebiste transfery. Ty sprowadzasz drugiego bramkarza. Puchary to jest w ogóle jakiś sen majaka, że wy awansujecie. Sprowadzona na kolana jest Legia Warszawa. On mówi, musimy utrzymać ten status, który mamy. Status tę Legię miała 8 lat temu, jak Dariusz Mioduski to przejmował. Od tamtych pokusów się sprowadził. Tu się nic ze sobą nie zgadza.
Od razu trzeba powiedzieć, bo wszystkie praktycznie wypowiedzi dotyczące Legii w sezonie 2025-2026 są co najmniej niemądre. I to bardzo w eufemistyczny sposób to potraktowałem. Bo specjalnie sobie otworzyłem Marcina Żuka, który tym razem nie omawiał jakoś szczególnie tego wywiadu. No, człowiek ma jakieś granice tolerancji. Ja jestem pełen wyrozumiałości wobec Marcina, że mu się nie chciało tutaj punkt po punkcie tego analizować. Ale widzę tu kibiców Legii i każdego kibica Legii, który komentuje ten wywiad u Marcina, coś innego ubodło. I to jest bardzo interesujące, bo faktycznie w którąkolwiek z tych wypowiedzi zajrzysz, no to tu się nie zgadza. Pierwsza, którą tutaj Jacek WWA wyłuskał.
What is the cause of Legia Warsaw's current crisis? Pyta dziennikarz, czyli od razu przetłumaczę. Czemu kryzys Legia? I odpowiedź jest, że oczywiście wynik sportowy na koniec tej pierwszej połowy sezonu nas wszystkich rozczarował. Nie powinniśmy pozwalać, żeby takie sytuacje się działy. Zrobiliśmy jakościowe transfery. Ale niektóre decyzje były albo spóźnione, albo nietrafione. Some decisions regarding the sports department turned out to be late or missed. To jest twoja analiza tego, co się wydarzyło w pierwszej połowie sezonu, gdzie przez miesiąc nie miałeś trenera, gdzie wystawiłeś rezerwy na Samsung Sport, gdzie ściągnąłeś Rajewaca, gdzie zrobiłeś w całym ubiegłym roku, bo pamiętajmy, że wiosna też istniała, gdzie zrobiłeś Gambit z Fejo.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dariusz Mioduski opowiada o spotkaniu z Obamą i jego karierze w Ameryce.
Sponsorem kanału są widzowie.
Mioduski porusza temat inflacji i jej wpływ na bogatych ludzi, podkreślając trudności, które on sam ma z konimi i jachtami.
Mioduski kontynuuje opowieść, podczas gdy Mioduski jest krytykowany za jego wywiad i sposób, w jaki opisuje swoje osiągnięcia.
Nie udało nam się w BetCliku. Znaczy udało nam się skarb pierwszej ligi zamieścić.
Podsumowanie wywiadu z Mioduskim i jego opowieści o karierze.
Dariusz Mioduski krytycznie ocenia swoje decyzje i rozwój klubu, podkreślając trudności w utrzymaniu statusu i dominacji. Kibice Legii wyrażają niepokój z powodu konfliktu między jego marzeniami a rzeczywistością.
Dariusz Mioduski krytykowany za transfery i strategię Legii, zwłaszcza w kontekście kobiecej drużyny. Autor podkreśla brudne zagranie i niekompetencję Mioduskiego.
Jeśli chcecie dołączyć do Patronite'a, to oczywiście możecie cały czas.
Dariusz Mioduski kontynuuje rozmowę na temat szeregowych pracowników klubu, ich niezastępowalności oraz konsekwencji zmian w kadrze i zarządzaniu klubem.
Podsumowywane jest sezon Lecha Poznań, jego problemy i perspektywy, z uwzględnieniem krytyki wobec trenera Bartka Mrożka i strategii klubu.
Dariusz Mioduski omawia problemy frekwencji na meczach reprezentacji Polski i współpracę z stowarzyszeniem Tom Polacy.
Mioduski analizuje wpływ braku gwiazd na frekwencję meczów reprezentacji Polski i krytyczne spojrzenie na politykę biletową PZPN.
Mioduski porównuje kibicowanie w Polsce i Europie, podkreślając zmiany w zachowaniach kibiców.
Rozmowa o kary dla kibiców Korony Kielce i sytuacji na stadionie Radomiaka.
Mioduski omawia finansowanie klubów, w tym przykład Radio Łódź i koronawirusowe problemy Korony Kielce.
Dariusz Mioduski omawia sprawę dotyczącą byłych władz Wisły, w tym finansowe problemy i selektywne regulowanie zobowiązań.
Podróżnictwo Pawła Grycmana i jego rozmowa z Tomaszem Hajtem na wykładzie, a także kwestia transferu Marceła Ślecia.
Komentarze o transferach i zmianach w Legii Warszawa, w tym potencjalny transfer Wojciecha Tomaszewskiego do Legii.
Komentarze kibiców o historii klubów, transferach i innych tematach, a także podziękowania za wsparcie.
TETRYCY
BetClick, który też jest z nami. Zapraszamy do nich na kanał.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Sponsorem kanału są widzowie."
„Nie udało nam się w BetCliku. Znaczy udało nam się skarb pierwszej ligi zamieścić."
„Jeśli chcecie dołączyć do Patronite'a, to oczywiście możecie cały czas."
TETRYCY
„BetClick, który też jest z nami. Zapraszamy do nich na kanał."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy