Higiena cyfrowa #4 - świat gier cyfrowych
Prowadząca: Katarzyna Zacharska Gość: Maciej Dębski - założyciel i prezes Fundacji „Dbam o mój zasięg”, socjolog problemów społecznych, wykładowca wydziału socjologii Uniwersytetu Gdańskiego Wątki poruszano w rozmowie: Fundacja „Dbam o mój zasięg” razem z Fundacją Lotto przeprowadziła ogólnopolskie badanie „Granie na ekranie”. Co to było za badanie i co z niego wynika? Jak było przeprowadzane? Jak i w co grają polskie dzieci? Ile czasu polskie dzieci i nastolatki poświęcają na gry? W co grają? Jakie mogą być negatywne konsekwencje nadużywania gier przez dzieci i młodzież? Na czym polega odpowiedzialne korzystanie z gier? Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) po raz pierwszy zaklasyfikowała zaburzenia związane z graniem w gry komputerowe jako uzależnienie, umieszczając je w najnowszej wersji ICD-11. Dlaczego więc tego zjawiska nie powinniśmy pejoratyzować? Jak jest bezpieczna ilość czasu spędzona na graniu? Ja nie lubię grać, uważam to za stratę czasu. Czy powinnam się przełamać, aby świat moich dzieci i mój za bardzo się nie rozjechały? Co jako rodzice powinniśmy wiedzieć o świecie gier cyfrowych naszych dzieci? W co nie powinny grać małe dzieci? Czy są jakieś gry ewidentnie szkodliwe? Gdzie możemy się dokształcać? Czy są jakieś pozytywy wynikające z tego, że dziecko gra?
Mam mniej znajomych i jestem mniej towarzyski. No tak, bo spędzam dużo czasu grając. No ja muszę powiedzieć, że po tym całym procesie badawczym ja osobiście daję bardzo duży kredyt zaufania grom. Bo gra dzisiaj to nie jest ta sama gra, w którą my graliśmy w latach 80-tych czy 70-tych, gdzie... gdzie te gry rzeczywiście grało się samemu. Dzisiaj granie w gry to nawiązywanie relacji, granie w gry to wspólne szkolenie się, wspólne spotykanie się online, ale też przecież młodzież w naszym badaniu deklarowała, że przynajmniej część osób,
To znaczy... Wiadomo, że słowo przełamać oznacza z jednej strony ciężką pracę dla nas, bo muszę się przełamać, zmusić się muszę. Ja nigdy nie miałam gry, ja w węża nawet nie grałam, w starej Nokii. W ogóle ja nie używam żadnych. Po prostu nie gram w żabki, a mam znajomych, którzy grają. Ale to wcale nie oznacza, że wąż, czy żabki, czy Pac-Man, czy Minecraft jest czymś niekorzystnym, prawda? Kiedy będzie niekorzystnym? Niekorzystnym będzie wówczas, kiedy pani zobaczy, że jeżeli pani dzieci grają w te gry, one zaczynają doświadczać negatywnych konsekwencji. Ale ja w ogóle wolę, żeby one poszły pobiegać. A one koleżanki grają, no one proszą, ktoś tam ma PlayStation w domu, ja nie mam.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Prowadząca: Katarzyna Zacharska
Gość: Maciej Dębski - założyciel i prezes Fundacji „Dbam o mój zasięg”, socjolog problemów społecznych, wykładowca wydziału socjologii Uniwersytetu Gdańskiego
Wątki poruszano w rozmowie:
Fundacja „Dbam o mój zasięg” razem z Fundacją Lotto przeprowadziła ogólnopolskie badanie „Granie na ekranie”. Co to było za badanie i co z niego wynika? Jak było przeprowadzane? Jak i w co grają polskie dzieci? Ile czasu polskie dzieci i nastolatki poświęcają na gry? W co grają? Jakie mogą być negatywne konsekwencje nadużywania gier przez dzieci i młodzież? Na czym polega odpowiedzialne korzystanie z gier? Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) po raz pierwszy zaklasyfikowała zaburzenia związane z graniem w gry komputerowe jako uzależnienie, umieszczając je w najnowszej wersji ICD-11. Dlaczego więc tego zjawiska nie powinniśmy pejoratyzować? Jak jest bezpieczna ilość czasu spędzona na graniu? Ja nie lubię grać, uważam to za stratę czasu. Czy powinnam się przełamać, aby świat moich dzieci i mój za bardzo się nie rozjechały? Co jako rodzice powinniśmy wiedzieć o świecie gier cyfrowych naszych dzieci? W co nie powinny grać małe dzieci? Czy są jakieś gry ewidentnie szkodliwe? Gdzie możemy się dokształcać? Czy są jakieś pozytywy wynikające z tego, że dziecko gra?