Mentionsy Mentionsy
Szkoła na Nowo
Szkoła na Nowo

Podczas lekcji WYNIEŚLIŚMY KOLEGĘ ZE STOŁEM | Leon Myszkowski | S01E12

10.04.2025 ·44 min 59 s · 14 rozdziałów · 1 sponsor

Czy szkoła faktycznie przygotowuje nas do życia? W tym odcinku rozmawiam z Leonem Myszkowskim, który dzieli się swoimi barwnymi wspomnieniami ze szkolnej ławki i odkrywa, jak edukacja wpłynęła na jego obecne życie. Leon szczerze opowiada o swoich zmaganiach z matematyką, wywiadówkach, które przyprawiały go o dreszcze i nietypowej klasie zapaśniczo-piłkarskiej. Pokazuję, jak doświadczenia z dzieciństwa - zarówno pozytywne, jak i negatywne - kształtują nasze podejście do wyzwań w dorosłym życiu.Zapraszam do wysłuchania tej inspirującej rozmowy o edukacji, rozwoju i szukaniu własnej drogi w życiu!Rozdziały tego odcinka:(00:00) Wprowadzenie: Kim jest Leon Myszkowski?(01:02) Początki szkolnej przygody(03:30) Niepokorny dzieciak - jak rodzice reagowali na szkolne wpadki(08:15) Gimnazjum - turbo-patologiczne miejsce czy kuźnia charakteru?(11:06) Przedmioty, które ukształtowały myślenie(23:26) Szkolna stołówka i kultura jedzenia - czego dziś brakuje dzieciom(26:26) Trzy rzeczy, które trzeba zmienić w polskiej szkole(28:24) Sport jako obowiązek - dlaczego ruch jest fundamentem zdrowia(36:03) Lekcja z licealnych sporów światopoglądowych(38:30) Czy wykształcenie ma znaczenie w osiąganiu sukcesu?(44:23) Podsumowanie i apel: "Nie hejtujcie, nie ma takiej potrzeby"

1:08 · Szkola podstawowa 1

Szkoła numeru 220. Podstawówkę wspominam bardzo dobrze. To były bardzo fajne czasy. I naprawdę takie dość... Dużo się na pewno działo. Ja przez w ogóle pierwsze trzy lata chodziłem do klasy akrobatycznej. Więc przy mojej aparycji, gdzie jestem, można powiedzieć, no raczej niespecjalnie osobą pasującą, powiedzmy w kanony gdzieś tam gimnastyki artystycznej, było to dość zabawne. Natomiast bardzo dobrze wspominam i bardzo dobrze też kadrę wspominam nauczycielską, jeżeli chodzi o całą podstawówkę. Czyli było ci tam, a jednym słowem, dobrze. Nie było to miejsce, do którego bałeś się chodzić, które wywoływały u ciebie różne emocje. Pytam, bo różnie to bywało. Wiesz, w twojej sytuacji nie miałeś problemów z kontaktem z rówieśnikami, czy nie było takiej sytuacji, kiedy odczuwałeś to, że jesteś traktowany inaczej, bo twoi rodzice są popularni, znani i nie czułeś tego piętna już wówczas?

2:50 · Trudności z ocenami 3

Wydaje mi się, że nie. Na pewno jeżeli czułem, to nie rozumiałem tego jako dziecko. To pierwsza kwestia. Druga kwestia, wiadomo, gdzieś tam jakby koledzy, może gdzieś mi ktoś pokazywał, tak, jakieś tam, nie wiem, coś w gazecie, tutaj pytali, czy mam matka w telewizji, ale to były takie rzeczy, one nie były napastliwe w żaden sposób, to nie była jakby zła wola, że ktoś chciał mi krzywdę zrobić, tylko raczej czysta ciekawość. Ze strony nauczycieli było w gruncie rzeczy to samo, no wszyscy byliśmy równi, to była szkoła publiczna, nie było tam, nie wiem, nie miałem forów na WF-ie czy tam, nie dostawałem lepszych ocen za nazwisko, w żaden sposób, musieliśmy się uczyć tak jak cała reszta, co w podstawówce wychodziło, bym powiedział, nawet całkiem spoko, bo pamiętam, że kończąc podstawówkę, ostatnie trzy klasy, chyba 4-6, miałem za każdym razem średnią powyżej 4, co jakby dla mnie i dla

No ja tak po prostu podczas lekcji. Też jakby trochę na swoją obronę mogę powiedzieć, że byłem w klasie sportowej, gdzie była nas jakby, to byliśmy głównie mężczyźni. Znaczy wtedy jeszcze chłopcy, tak? Ale byliśmy głównie w takim męskim gronie. No i zawsze wiadomo, że te klasy sportowe, one najwięcej się dzieje. Skala pomysłów jest razy dwa. Skala pomysłów jest taka, a też no gdzieś nagromadzenie tego, że jesteśmy jakby dorastającymi chłopakami, dość dużo się tam działo. Byliśmy na pewno trochę jako klasy sportowe zawsze, one są troszeczkę inne niż jakby ogół tych klas. A czułeś presję w domu z uwagi na oceny? Że rodzice mówili, Leon, dlaczego masz trójkę, dlaczego masz dwójkę?

Zobacz, inni mają piątki, a ty nie masz. Czułeś, że rodzice chcą od ciebie więcej i oczekują tego, byś te oceny miała lepsze? Tak często się zdarzało w domach, bo nawet ja to pamiętam, że zawsze byłem porównywany, tak? Że, no zobacz, inni mogli dostać czwórkę, a ty nie. Wiesz co, niespecjalnie. Jeżeli ktoś jakoś tam troszeczkę presję kładł, jeżeli chodzi o oceny, to może babcia. Ale... Ojciec i mama, to jest coś, za co ja im będę do końca życia dziękował, nauczyli mnie tego, że coś nie ma być jakby w trakcie robienia, tylko ma być załatwione. Czyli masz to zaliczyć, masz to zdać, jak to zrobisz i na jaką ocenę, to jest już twoja sprawa. Jeżeli nie masz z tym problemu, to ważne, żeby było zdane, ale ma być zdane. I to jest coś, co zostało ze mną, jakby już dostanie pewnie do końca życia, że niezależnie, że jakby sprawa nie ma być w toku, nie ma być tak, tylko ma być jakby, zadanie jest zrobione.

6:20 · Gimnazjum 1

No ale jednak... Takie oczekiwania. Znaczy oczekiwanie, ono było niewypowiedziane nigdy. Natomiast na przykład mi by było wstyd, gdybym nie zdał matury. Czułeś na jedno, że to jest taki standard, że ta matura jest minimum. Znaczy no uważam, że generalnie jest to jakiś tam standard, tak, że no... Raczej gdzieś ta matura, no mówię, to czasem w głowie urasta do rangi czegoś strasznego, ale realnie jak siadasz przed tym arkuszem i piszesz, jeżeli masz chociaż tą bazową wiedzę, czy jakkolwiek się przygotowałeś, no to powinieneś ją zdać. Okej, ale mówisz o tych relacjach rówieśniczych, że tak powiem, nie byliście łatwymi chłopakami. A jak relacje z nauczycielami? Jak układa się ten proces, można powiedzieć, już nie wychowawczy, a dydaktyczny proces lekcji?

15:59 · Motywacja przez oceny 1

Czy uważasz, że one motywowały cię? Ten rząd jedynek z Polskiego dawał ci takie poczucie, kurde, ja muszę coś z tym zrobić, bo to słabo wygląda. Czy nie przywiązywałeś wagi do tego, że te jedynki w tym dzienniku są? Czy czułeś się jakoś źle z tymi jedynkami? W ogóle. Czyli nie działało to na ciebie absolutnie motywująco, ani demotywująco. Jedyne co, to jakby może gdzieś tam zderzenie potem z ojcem pod tym kątem. Także, synu, no jakby, co to ma być? Co to ma być? Proszę poprawić to jedno. Proszę to poprawić, bo to jest jakaś porażka, nie? Ale... Wiesz co, jakby dopiero gdzieś tam w dorosłym życiu skumałem, że szkoła nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Znaczy mówię o czasach dzisiejszych. W czasach przeszłych miało to znaczenie i jestem w stanie zrozumieć podejście jakby moich rodziców czy rodziców młodszych ludzi do tego, że szkoła jest ważna.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.