Kto Ty jesteś? Rzecz o "polskości"
Coraz częściej w przestrzeni publicznej słyszymy głosy polityków, ale nie tylko, o tym kto jest prawdziwym Polakiem. Jakie powinien mieć cechy i czym ta jego polskość powinna się charakteryzować. Marek Mierzwiak w dzisiejszym wykładzie w Szkole Bardzo Wieczorowej rozmawia właśnie na ten temat z dr Jackiem Kurkiem - historykiem, przyglądając się naszej polskości w różnych aspektach. Bo Polak to nie tylko ktoś z wierszyka Władysława Bełzy, ale to człowiek, ludzie tutaj żyjący.
Potem emigruje do Francji. No to kosztuje, prawda? Przyjaciel Słowackiego, stąd też wielu jest znany. Także przyjaźnił się z Norwidem. Opiekował polskimi grobami. To jest coś niebywałego. Ile takich postaci mamy? No wspomniany Wincenty Paul w powstaniu w korpusie generała Józefa Dwernickiego się znalazł. Był synem Niemca, który był urzędnikiem sądowym i nazywał się Franciszek Sawery Paul z literką H w środku przed L. Mama z kolei była z rodziny hugenowskiej, osiadłej we Lwowie już bardzo dawno. Wiadomo, że po odwołaniu edyktu Nanteńskiego przez Ludwika XIV, hugenoci rozlewali się po Europie. Pol napisał trzy autobiografie i w żadnej nie wspomniał ojca. Niemca. Tak. A przecież to on objął właśnie Wincenty Pol I na Uniwersytecie...
Nigdy sobie nie poradzi z tą dezercją. To samo widzimy u Malczewskiego, który w ogóle ma bardzo specyficzne spojrzenie na kobiety i to jest osobny temat na osobny wykład. Ale tamta Polonia jest czasami bardzo sroga. Ona jest uwodzicielska, ale wiemy, że ona nie zaprasza nas do rozkosz życia. Ona zaprasza nas do wyzwania, do podjęcia wyzwania wobec największego trudu. To jest to, że tenże Malczewski powiedział... gdybym nie był Polakiem, nie byłbym artystą. To jest bardzo ważne zdanie, ponieważ bardzo często, trudne czasy, sami chociażby pamiętamy PRL i mnóstwo naszych kolegów, koleżanek, którzy wyjeżdżali na zawsze i to, jak żeśmy się tu dusili i to, jak żeśmy nie umieli sobie tu poradzić. Więc było takie myślenie, o gdybym nie żył tu i teraz, to w ogóle byłoby dobrze.
Zresztą też możemy powiedzieć na przykład o czasach PRL-u, kiedy twórcy musieli pisać tak, żebyśmy my zrozumieli, a władze puściły. Czy to wiersze, czy powieści. Nic lepiej niż pan nie wie, na jakim poziomie stał teatr właśnie w tym czasie, w tym czasie indywidualności. A jeszcze nam jeden przykład. Sztuka, którą nazywamy Szkołą Polskiego Plakatu. Plakat był bardzo dobrym medium, ponieważ on najmniej wymagał. Czasami nawet kolorów nie było. Był biało-czarny, siermiężny. No bo czym tu malować? Jak rozmawiałem wielokrotnie z Romanem Kalarusem, plakacistą wybitnym, mówił, że przecież ja nie miałem nic na początku, kiedy skończyłem studia. Więc tylko ten plakat. I teraz proszę popatrzeć. Już wtedy rozkwitał w Japonii kolorowy plakat, rewelacyjny plakat.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.