Mentionsy Mentionsy
Szkoła Bardzo Wieczorowa Radia Katowice
Szkoła Bardzo Wieczorowa Radia Katowice

Holokaust

23.07.2025 ·50 min 16 s

Pod tym określeniem kryje się zarówno "Zagłada Żydów", "ofiara całopalna", jak i zniszczenie Europy – ludobójstwo i zmordowanie około 6 milionów europejskich Żydów, dokonane w czasie II wojny światowej przez niemiecką III Rzeszę. O tym wie cały świat a jednak są ludzie i to w Polsce, którzy podważają to co stało się w Oświęcimiu, czyli w Auschwitz, gdzie zginęło milion trzysta tysięcy ludzi. Że podobno tam nie było komór gazowych a to wszystko co się na ten temat mówi, to fejk, czyli kłamstwo. Kto kłamie? O tym w wykładzie w Szkole Bardzo Wieczorowej mówi historyk dr Jacek Kurek. Rozmawia z nim Marek Mierzwiak.

Do umysłu porażonego jedną z tych plag nie sposób dotrzeć. W takiej głowie pali się święty stos. który tylko czeka na ofiary. Poprosiłem dziś do studia pana doktora Jacka Kurka, historyka, aby przypomnieć się to, co działo się w czasie II wojny światowej. Czyli przypomnieć Holokaust i to, co działo się w Oświęcimiu, czyli w Auschwitz-Birkenau. Bo z tego, co słyszymy obecnie... A są to słowa straszne. Wypowiadane przez Polaków i przez Polaków akceptowane te zachowania. To w zasadzie nic się nie stało. Panie doktorze, my możemy znaleźć się za chwilę w takim czasie, że ktoś zaneguje II wojnę światową.

I oni mówią, nie było, nie było komór gazowych, ludzie tak nie ginęli, to jest kłamstwo. Oczywiście jest to kłamstwo oświęcimskie i mam nadzieję, że i on, i inni, którzy będą to szerzyć, odpowiedzą. Grozi za to do trzech lat więzienia. My oczywiście, jeżeli tylko pojawi się takie kłamstwo na świecie, zaraz interweniujemy. Tutaj pojawiło się na ziemiach Polski, gdzie zginęło w Oświęcimiu milion trzysta tysięcy ludzi. Zostało zabitych, spalonych Żydów, Romów, Polaków, Serbów, Francuzów, Norwegów. Innych nacji też było sporo. I nagle co?

A tymczasem było ich tu najwięcej. Zła propaganda niemiecka próbowała... w tą stronę skierować myśl odbiorców tej sytuacji, że tu jest dlatego najwięcej obozów koncentracyjnych, obozów zagłady skierowanych przeciwko ludności żydowskiej, bo tu najłatwiej to przełknie społeczeństwo polskie, co jest katastrofalnym kłamstwem, ponieważ obok tych Żydów, z których ogromna część to byli Polacy po prostu. też ginęli Polacy. I tak jak pan powiedział, właściwie nacje... Z całej Europy. Bardzo rzadko się na to zwraca uwagę. Jeżeli mówimy o 6 milionach zamordowanych w czasie II wojny światowej Żydów, to musimy pamiętać, że połowa tej liczby to są Żydzi polscy. I dlatego są polscy, bo mieszkali na terenie Rzeczpospolitej.

Więc mamy mnóstwo tego typu przykładów, których nie podkreślamy, bo najczęściej podkreślamy te odwrotne, żeby się upewnić, że czasami, że my jesteśmy w porządku, a inni nie są w porządku. Myślę, że pewnym problemem nas Polaków jest to, Z uwagi na naszą tragiczną historię, zwłaszcza od syłku XVIII wieku, niekwestionowaną, jeżeli chodzi o agresję zewnętrzną, utratę państwa, tysiące ofiar, miliony właściwie w skali już tych wszystkich stuleci powstań, ludzi więzionych, zsyłanych. To jest rzeczywiście nieprawdopodobnie bolesne. Myśląc o tym, mamy też swoje straszliwe wspomnienia, trudne do uleczenia. Ale niezależnie od tego, no nie jest tak, że to tylko my byliśmy ofiarami na świecie, prawda?

To nie jest tak, że jeżeli Polak to tylko ofiara. No bywało i tak. że i my krzywdziliśmy. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego w momencie, kiedy stajemy wobec tego w prawdzie. Natomiast kiedy budujemy sobie most, to jest dobrze, ale kiedy zaczynamy budować mur, no to jest absurdalne w kulturze polskiej. No jak można powiedzieć, że nie ma krematoriów? To jest kłamstwo, ale to kłamstwo niesie z sobą jakieś treści zaawaluowane, gdzieś ukryte dla odbiorcy zewnętrznego. Za tym kłamstwem kryje się pragnienie zwerbowania zwolenników albo też obudzenia w ludziach koszmarów. Ludzie są bardzo często niepewni sytuacji. Wiara jest krucha, pokój jest kruchy, pracy czasami nie ma, czasami ona jest.

To miasto zostało zbudowane tam. No, co tu dużo mówić. Już też kiedyś o tym wspominałem, że mój dziadek, który dostał się do Auschwitz, jeszcze wtedy Brzezinki nie było, Polak za sabotaż i którego jedną z funkcji było później już przewożenie kolejczką zwłok do krematoriów. Mój dziadek, więc ja to wiem, był do tego stopnia dotknięty tym doświadczeniem, bo potem po prostu uciekł zwyczajnie. To było tak, że między Brzezinką a Auschwitz jest taki kawałek, którym on tym pociągiem jeździł, no ale pod tymi zwłokami często byli uciekinierzy. Ostatecznie on również wiedział, że prędzej czy później zginie, no bo przecież świadków tego najbardziej drastycznego... Trzeba było likwidować, to jest jasne. Natomiast do czego zmierzam? Później już nigdy o tym nie mówił. Nigdy.

Narodów, które czasami czują się też zagrożone, muszą budować swoją tożsamość. W przypadku na przykład Włochów to jest budowanie wokół jedności dotychczas rozbitej. Niemców to samo, Polacy w ogóle nie mają państwa, Francuzi siebie muszą jak najbardziej umocnić, bo to przecież Brytyjczycy, a tu się potęga niemiecka rodzi. W roku 1879 Wilhelm Marr zakłada ligę antysemicką i to jest mocny moment. Pisze taką książkę, Zwycięstwo Żydostwa nad Germanizmem i zasadniczo tu wykłada te wszystkie historie, które staną się już bezpośrednio przyczyną tej aberracji dwudziestowiecznej. Do tego jeszcze dojdzie oczywiście biologia, czyli wszystkie te próby tłumaczenia ludzkich przywar, tudzież zalet w zależności od kształtu czaszki, od płynącej w żyłach krwi i najrozmaitszych tego typu historiach.

Nie możemy też zapomnieć, że w polskiej tradycji rzeczywiście to jest straszny, bolesny temat. Bo Polak za to, że chronił Żyda w czasie wojny, no natychmiast ginął. Właściwie czasami na miejscu nawet. On i zała rodzina. Tak, oczywiście. Pamiętamy nasze bohaterskie rodziny. Nawet nie fatygowano się, żeby ich przewozić do obozu. Przed dom i wszystkich, prawda? No więc to jest straszliwa presja. a mimo to ilu Polaków tych Żydów chroniło. Z drugiej strony inni, bojąc się tego, starali się zachować dystans. Nie mówię o szmalcownikach, bo to są podłe osoby, które są wszędzie na świecie i zdradzą każdego za pieniędzy. A to była gratka, to była gratka. Można było mnóstwo zarobić i wpływów mieć, więc jeżeli ktoś już nie miał kompletnie sumienia, to mógł sobie na tym też swój biznesik mały kręcić.

Natomiast generalnie rzecz biorąc, Polacy byli w trudnym położeniu, bo nawet jeżeli nie byli w żaden sposób uprzedzeni do Żydów, to i tak wiedzieli, że muszą być ostrożni. A jak byli uprzedzeni, no to czasami otwierały się furtki straszliwych pokus, prawda? Czy to kogoś zdradzić, czy może uczestniczyć? Często się mówi, że Polacy zabijali Żydów. No bardzo często byli zmuszani przez Niemców do tego, żeby współuczestniczyć w tych egzekucjach. To są sytuacje, które ja też znam z opowieści z pierwszej ręki. To są sytuacje dramatyczne. Ci ludzie często całe życie z tym też żyli. Ale byli też tacy, którzy wcale z tym problemu nie mieli. Łatwo to było wyjaśnić. No przecież co miałem zrobić? Czy możemy tutaj przywołać zbrodnię w Jedwabnem? No tak, no tak.

I kiedy wyszedłem z tego sklepu, to zrozumiałem te panie. Dlatego, że one prawdopodobnie znowu były o to pytane. I znowu przyszedł ktoś, kto popatrzył na nie i gdzieś tam może pomyślały, że o, to ty pewnie wnuczką jesteś, tak? Albo córką. Oczywiście nie było żadnej takiej intencji we mnie. Natomiast wyobrażam sobie, że jeżeli jest się słynnym w tej niewielkiej miejscowości z takiego wydarzenia, o którym tak różnie się mówi, no to musi to też być bardzo duży ciężar. Ale wracając do istoty, no tak, tam mamy taką też sytuację, w której jedni twierdzą, że to było z lubością, pomaganie, a inni, że nie było wyjścia. Bo Niemcy zmuszali Polaków. Ale to też jakby na tym jednym przykładzie nie można niczego budować tak naprawdę.

To tak jak nie można budować na żadnym pojedynczym przykładzie, bo każdy człowiek jest osobną historią i osobno reaguje. Dajmy na to przykład, właśnie ten pojedynczy, który tak wiele zła wyrządził nam, czyli Polakom właśnie. I to jest przykład dotyczący słynnych wydarzeń 4 lipca 1946 roku w Kielcach. Słynny pogrom kielecki. I też sytuacja wręcz kosmicznie absurdalna, że niby ośmioletni chłopiec, Henryk Błaszczyk, miał być więziony w piwnicy Planty 7. W której nie było. Właśnie. Nie było tam żadnej piwnicy. Tak, a adres wszyscy znają, Planty 7, wszyscy, prawda, możesz nie uczestniczyć w procesie historycznym z zaawansowaniem, ale to akurat zapamiętamy.

Śmierć blisko 40 Żydów, wielu rannych. Straszne to były historie i ten dramatyczny moment, to wydarzenie straszne oczywiście, zostało rozciągnięte przez propagandę na całą Polskę. O, Polacy, to są antysemici. Popatrzcie, co oni wyprawiają. I znowu ktoś, kto miał mocy, żeby tą propagandę rozsiać, wykorzystał to. Proszę zwrócić uwagę, że znowu mamy sytuację tragiczną. 1945 rok się kończy w wojnach, gdzie Żydów... Tylu pomordowano, a rok później już nie ma wojny i Polacy mordują Żydów. Jak to pięknie brzmi dla kogoś, kto chciałby takiej prawdy. Z drugiej strony jedno wydarzenie, drugie wydarzenie, trzecie wydarzenie, czwarte wydarzenie i nagle ktoś w Polsce mówi, nie było komór gazowych.

Tak, tak. Za to ludzie zostali osądzeni i mam nadzieję, że skazani, chociaż proces trwał bardzo długo. Ale jak można sobie wyobrazić urodziny Hitlera? Młodzi ludzie świętują tutaj, na tej ziemi, gdzie ten Hitler... Zabijał może ich ojców, braci, dziadków, wujków. Ten typ absurdu rzeczywiście mnie najbardziej przeraża. Jak w sowieckich więzieniach polscy komuniści wyderapywali paznokciami, czy czym tam jeszcze mieli jakieś piękne hasła, bo cały czas uwierzyli w tę ideę. Już byli w tym więzieniu, za chwilę zostaną zabici. A oni jeszcze piszą, że nie, że wcale nie, że to nie jest tak. To jest ta słynna sytuacja, w której człowiek nie wierzy, że są źli Polacy, a Niemcy nie wierzyli, że w czasie wojny niektórzy są źli Niemcy.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.