Szeryf Nadaje #127
Napisz do mnie! No w koncu jest! Kolejny odcinek podkastu. Mam nadzieje ze bedzie sie podobal!
Po drugie Jak już pracowałem, to tak naprawdę muszę Wam powiedzieć, że ten sezon letni w tym roku był wyjątkowo spokojny i niewiele się działo, więc tak naprawdę nie było za bardzo o czym gadać. Stąd takie braki. No ale powiem Wam, że w ciągu ostatnich 24 godzin nadziało się mocno na świecie i o tym mówię. Trochę pogadam, ale najpierw powiem Wam o czymś, co zdarzyło się w ubiegłym tygodniu. Otóż w ubiegłym tygodniu miałem dwa dni szkolenia z FBI. Szkolenie z tzw. CQB, czyli z walki w budynkach, walki w pomieszczeniach. To było takie szkolenie troszeczkę, powiedzmy, dla mnie odświeżające wiadomości, ponieważ ja już parę razy w takie szkolenie przychodziłem, więc nie było to nic nowego, ale zawsze warto na każde szkolenie iść, bo nawet jeżeli jest słabe, to przecież wyciągniemy jakieś wnioski, czego nie robić na przykład, albo co jest słabe.
Więc jeżeli jest możliwość szkolenia, to ja zawsze staram się uczestniczyć. W tym tygodniu dwa dni po 8 godzin, 4 godziny jednego dnia na strzelnicy plus 4 godziny na shoot house, czyli mamy taki domek zbudowany w naszym biurze szeryfa przy strzelnicy, dom zbudowany ze stali. kuloodpornej, do tego obłożonej drewnem, więc można w nim używać normalnej amunicji, można strzelać, nie przechodzić przez ściany, więc bardzo fajne miejsca treningowe. Używamy tego cały czas, a tym razem dzięki FBI i ich sprzętowi mogliśmy zrobić w tym domu tzw. Force on Force Training, czyli mogliśmy strzelać do siebie z normalnej broni, ale z amunicji, która wystrzeliwuje pociski z farbą i jest to bardzo dobra metoda treningu.
pokazująca wiele rzeczy, więc jest to cenny trening. I udało się tak zrobić taki trening 4 godziny jednego dnia i 4 godziny drugiego dnia. Na strzelnicy, powiem Wam, że FBI nie do końca się popisało. Fakt, że FBI ma budżet kompletnie z kosmosu, równo z naszego budżetu, więc ilości wystrzelania amunicji i w ogóle amunicji, która była dostępna podczas tego szkolenia, były jakieś kosmiczne. Ja wyszeliłem, nie wiem, w ciągu dwóch dni podejrzewam, że ze 3 do 4 tysięcy pocisków, także sporo. Dużo drilli, ale takich powiem Wam, które tak naprawdę nie wniosły nic nowego w moją wiedzę strzelecką.
Parę rzeczy mnie odświeżyły, ale nic nowego. Do tego tak naprawdę ten trening na swoich barkach pociągnął facet, który nie był z FBI. To był facet z... z sakramentem County Sheriff's Office, czyli gość z biura szeryfa, który pomagał FBI i tak naprawdę on był takim głównym szkoleniowcem i on miał największą wiedzę. Panowie z FBI, myślę, że wiedza strzelecka, wiedza jeżeli chodzi o ustawianie różnych zadań, dryli na poziomie niższym niż mój niestety. Do tego wiedza, jeżeli chodzi o broń palną, też powiem Wam, że trochę mnie zaskoczyła, ponieważ pierwszego dnia gadaliśmy z jednym z tych gości, którzy nas szkolili.
Facet powiedział, że jest odpowiedzialny za szkolenie FBI w naszym regionie, tutaj w Reno, w Nowadzie i w Północnej Kalifornii, więc duży region, dużo agentów FBI, więc myślałem, że może gości społecznie coś tam reprezentuje. No i Po chwili gadki goście patrzy na mojego kolegę, który miał przy pasku staccato 2011, czyli to jest taki kształt wnuczek Colta 2011, tylko że jest dwurzędówka i na dziewiątkę, nie na 45. I goście tak, o, dwurzędowe 2011? No tak, my się tak na siebie patrzyliśmy, myślałem, że goście zna, żartuje. Mówię, a to jest 45 czy 9?
To ja byłem w lekkim szoku, zresztą moi koledzy też. Także no... Nie świadczyło to zbyt dobrze o instruktorze ze strzelnicy z FBI. Natomiast część CQB, tam naszymi instruktorami byli panowie ze SWATu FBI, czyli gości, którzy to na co dzień robią, to jest suat tak zwany pełnotatowy, więc jeżeli nie robią tego na żywo, to trenują. I naprawdę mieli sporą wiedzę. Zresztą w tym SWAT-cie w FBI tam jest duża grupa ludzi, którzy przyszli z wojska, z sił specjalnych. Bo tam rekrutuje głównie FBI na takie stanowiska.
Więc my też mieliśmy w tej grupie instruktorów gości, którzy byli w Rangersach i w jakichś tam innych grupach, powiedzmy, z takiej górnej póły sił specjalnych. I to było widać, że goście ograni, ostrzelani, obyci z tą taktyką, z tym wszystkim. Więc naprawdę miło było z nimi się postrzelać w tym domu, w tym shoot house. I było to bardzo fajne oświadczenie. Tak jak mówiłem, za żadnych nowych, powiedzmy, żadnych nowinek, jeśli chodzi o taktykę, nie nauczyłem się, ale bardzo dobrze sobie odświeżyłem pewne wiadomości i powiedzmy, zgraliśmy się z FBI, żeby być na tym samym miejscu na osi X i Y, jeżeli chodzi o wyszkolenie i działania.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Napisz do mnie!
No w koncu jest! Kolejny odcinek podkastu. Mam nadzieje ze bedzie sie podobal!