Za czym kolejka ta stoi
Jak trwoga, to do Unii. Im bardziej niepewna sytuacja globalna, tym większe zainteresowanie przystąpieniem do Unii Europejskiej – nawet w krajach, które o akcesji nie chciały już rozmawiać. Islandia, Norwegia, a może nawet Kanada? Czy to mogą być kolejni członkowie wspólnoty? A co z tymi, którzy od lat cierpliwie czekają na swoją kolej – jak prymus w tym gronie, czyli Czarnogóra? W „Szczycie Europy” przedstawiamy listę kandydatów i zastanawiamy się, kiedy nastąpi kolejne rozszerzenie.
W tym terminalu Unii Europejskiej czekają już od wielu, wielu lat. Czy tak spokojnie, to jeszcze państwu powiemy, ale czekają. Negocjują, otwierają te kolejne rozdziały, zamykają jak się uda. No i jest kilka tych krajów, które po agresji rosyjskiej bardzo szybko wysłały wnioski, jak właśnie Ukraina, Mołdawia i Gruzja, ale negocjacji... Wciskają przed kolejkę. No ty tak ładnie powiedziałaś, ale też nie otwierają tych rozdziałów negocjacyjnych, no bo tej kolejki nie pozwala otworzyć, przeskoczyć, nie pozwala Viktor Orbán. Formalnie nie otwierają. Rzeczywiście wszystko toczy się w grupach roboczych, ale to też państwu wyjaśnimy. Ale są jeszcze inne. Turcja, Armenia, Maroko. Wszystko po kolei. To dziś przed nami na temat tego, kto jest zainteresowany, aby do Unii Europejskiej dołączyć i jakie ma szanse, aby tak rzeczywiście się stało.
Szczyt Europy. Zbliżamy się już na koniec tej kolejki do Unii Europejskiej i to naprawdę na sam koniec, bo teraz powiemy o Turcji. A może na sam początek tej kolejki w takim razie, bo Turcja... Na sam początek jeśli chodzi o złożony wniosek, na sam koniec jeśli chodzi o możliwości. Turcja jako pierwsza zgłosiła się do tej kolejki. Rok 1987 składa wniosek akcesyjny. W 1999, a więc jeszcze w ubiegłym wieku otrzymuje status kandydata do Unii Europejskiej. Co więcej, rozpoczyna negocjacje w roku 2005. Turcja otworzyła nawet już 16 rozdziałów i jeden rozdział Turcji udało się zamknąć, więc to ciągle jest kandydat do Unii Europejskiej. To wszystko na co Turcję na moment stać i na co Unię Europejską stać, jeśli chodzi o rozmowy z Turcją.
Myślę, że tu po jednej i po drugiej stronie. To nie jest tylko tak, że to Turcja w jakiś sposób tutaj nie przyspiesza. Nie ma też impulsu po stronie Unii Europejskiej, aby te negocjacje prowadzić. To nie było od dawna. Francja i Niemcy od dawna blokowały nie wejście tylko jakiekolwiek rozmowy z Turcją. To też był powód frustracji Tejpa Erdoğana, który wymownie wypowiadał się na temat rozmów z Unią Europejską. Prezydent Turcji mówił, że Turcja przy każdej okazji oświadcza, że postrzega członkostwo w Unii Europejskiej jako strategiczne. No ale chociaż ona sama jest zdecydowana, to z przykrością prezydent Turcji obserwuje, że jedna ze stron nie ma jednolitego i spójnego podejścia, bo istotnie Unia Europejska w sprawie Turcji jest podzielona.
Ale zanim powiesz, jak bardzo jest podzielona i dlaczego i zrzucisz całą winę na Unię Europejską, to też powiedzmy, ...że Turcja nie jest bez winy. Problemy Turcji jeśli chodzi o praworządność, jeśli chodzi o prześladowania opozycji są ogólnie znane. A już gwoździem wydaje mi się do unijnej trumny Turcji było rozpoczęcie poszukiwania i wydobycie ropy naftowej na wodach cypryjskich. I od tego czasu Unia Europejska z Turcją nie rozmawia. Ja bym nawet tak szczegółowo nie wchodził w ten temat, bo po prostu to jest też nierealne. To znaczy nie ma w tym momencie takiego scenariusza, gdzie kraje Unii by rozważały realnie przystąpienie Turcji do Unii Europejskiej. Z powodu także wielkości tego kraju, liczby ludności, z powodu granic z Iranem i Irakiem chociażby.
To kraj w większości muzułmański, też nie do wyobrażenia dla Unii Europejskiej. Swoboda przepływu osób, przepływu pracowników, otwarcie się na rynek turecki i otwarcie rynku europejskiego dla Turcji, to nie są kwestie w tym momencie rozważane i kwestie, które W wielu krajach przed wyborami miałyby się pojawić i wpłynąć ewentualnie na decyzje wyborców. To jest po prostu scenariusz nierealny. Właśnie są rozważane z tego powodu, to znaczy są brane pod uwagę i odpowiedź jest jasna, nigdy w życiu, bo jeżeli taki kraj wszedłby do Unii, no to Zgodnie z procedurami i zasadami miałby Turcja bardzo dużą siłę głosu. Ja już nie wspomnę o tych tureckich europosłach zasiadających w Strasburgu. Wspomnijmy o tym, z czym związane jest rozszerzenie Unii Europejskiej, no bo to oczywiście jest także zmiana w instytucjach.
Jeśli mówimy, czy Unia jest gotowa, no to gotowa jest właśnie na przyjęcie Czarnogóry czy Albanii. Tu kwestia głosu w Radzie, tego nawet ważonego w głosowaniach kwalifikowanych. Niewiele by się zmieniła kwestia liczby europosłów, uzależniona także od liczby ludności. Nie byłaby też decydująco inna, ten zapas powiedzmy w parlamencie europejskim po wyjściu Wielkiej Brytanii ciągle jest, no ale to na poziomie takich krajów jak Łotwa, Estonia, Czarnogóra to gdzieś poziom Luksemburga i Malty, więc rzeczywiście na takie kraje Unia Europejska jest gotowa, ale na przyjęcie Turcji i przyjęcie Ukrainy w związku z tym, bo to też jeśli chodzi o liczbę ludności, jeśli chodzi o fundusze unijne, fundusze na rolnictwo, fundusze strukturalne, no to jest ogromna zmiana.
Zaczęliśmy od Turcji całą tę dyskusję, czy to jest możliwe, czy nie. Turcja sama sobie jest winna, ale wielkość jej i te wszystkie problemy, o których wspominaliśmy powodują, że na razie członkostwo Turcji w Unii Europejskiej jest po prostu niewyobrażalne. Choć jeśli mówimy o kandydatach, to oficjalnie Turcja ciągle w tym gronie się od wielu, wielu lat znajduje. I pozostał nam jeszcze ostatni kraj. Ostatni kraj, który zastanawia się nad wejściem do Unii Europejskiej, bo takiego wniosku ciągle jeszcze nie wysłał, ale ten wniosek jest spodziewany właściwie w każdej chwili. To Armenia. Armenia, która może wysłać ten wniosek akcesyjny jeszcze w tym roku lub w przyszłym maksymalnie. Choć jest taka okazja, bo na początku maja dojdzie do pierwszego szczytu między Unią Europejską a Armenią właśnie.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podjęto temat kariery Margaritisa Skinas, który powraca do rządu Grecji jako minister rolnictwa po dymisji Kostasa Tsiarasa.
Opisano aferę dotyczącą wykorzystania unijnych dotacji w Grecji, a także jej konsekwencje dla rządów greckich.
Zakwaterowano Margaritisa Skinas w rządzie greckim jako ministra rolnictwa, omówiono jego roli i kontakty z Brukselą.
Podjęto temat rozszerzenia UE, omówiono kraje zainteresowane dołączeniem, w tym Norwegię, Islandię, Kanadę i kraje Bałkanów Zachodnich.
Opisano szanse Kanady na dołączenie do UE, a także oficjalną odpowiedź Komisji Europejskiej na pytania w tej kwestii.
Zakwaterowano Islandię w kwestii jej relacji z UE, omówiono historię negocjacji i możliwości dołączenia do UE.
Podsumowano nagrody przyznane przez Parlament Europejski za zasługi dla integracji europejskiej, w tym potencjalne nagrodzenie Donald Trumpa.
Rozmowa skupia się na sytuacji Islandii i jej relacjach z Unią Europejską, wskazując, że Islandia nie wejdzie do UE ze względu na bezpieczeństwo, podobnie jak Szwajcaria.
Podkreśla problemy z otwieraniem klastrów negocjacyjnych z Ukrainą ze względu na opór Węgrów, podczas gdy Mołdawia cierpi z powodu blokady. Równocześnie omawia sytuację Gruzji i Armenia.
Rozmowa koncentruje się na krytyce Unii Europejskiej w sprawie rozszerzenia, podkreślając błędy w komunikacji z kandydatami i wpływy na ich decyzje.
Podsumowywana jest przyszłość rozszerzenia UE do 2038 roku, z podziałem na kandydatów i przewidywania ich przyjęcia.
Rozmowa skupia się na przyszłości rozszerzenia UE po 2040 roku, w tym na kandydatach z Bałkanów Zachodnich i Gruzji.
Podsumowana jest rozmowa, a podano informacje o platformach słuchania podcastu oraz zachęta do udziału słuchaczy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.