Mentionsy Mentionsy
Szczyt Europy
Szczyt Europy

Nudna prezydencja to skuteczna prezydencja?

05.07.2025 ·1 godz 5 min

Czy brak fajerwerków to znak, że wszystko poszło zgodnie z planem? W najnowszym odcinku podsumowujemy polską prezydencję w Unii Europejskiej – bez dramatów, bez wielkich słów, bez skandali. Czy właśnie o to chodziło? Swoimi doświadczeniami podzielił się z nami rzecznik polskiej prezydencji Wojciech Talko. Przyglądamy się też Danii, która po Polsce przejęła stery w Unii. I zapraszamy na niezwykły koncert kończący polską prezydencję.

Szczyt Europy. Wygląda na to, że sprawy zamiecione pod dywan przez Komisję Europejską teraz są spod tego dywanu wyciągane. Komisja Europejska robi porządki i postanowiła dotknąć kwestii, które dla Polski były drażliwe. Zgadzasz się z tym, że celowo unikała kilku tematów, które byłyby dla Polski podczas prezydencji problematyczne? No wyjaśnimy na razie co się w tym tygodniu wydarzyło. Polska kończy prezydencję, Dania przejmuje prezydencję. W poniedziałek ostatni dzień tej polskiej prezydencji pojawia się umowa między Ukrainą a Unią. Umowa handlowa takiej, której przez miesiąc nie było. Działaliśmy na podstawie... Starych przepisów, ale ona nagle się pojawia, jest porozumienie. No i we wtorek oddajemy prezydencję Danii i w środę komisja prezentuje nowe cele klimatyczne redukcji emisji.

Zdaniem Brukseli ma ona uczynić Europę liderem w zakresie technologii kwantowych do roku 2030. Unia przeznaczyła już 11 miliardów euro na sektor kwantowy, ale boryka się z problemem ograniczonego dostępu do prywatnego kapitału, sięgając tylko po 5% globalnych inwestycji prywatnych. Strategia obejmuje tzw. Quantum Act, który uprości regulacje i wesprze innowacje, w tym zastosowania militarne. Chiny i Stany Zjednoczone już inwestują w technologie kwantowe o znaczeniu militarnym, co czyni ten sektor kluczowym dla bezpieczeństwa i konkurencyjności Europy. I nie powiemy też o głosowaniu nad wnioskiem o wotum nieufności dla Komisji Europejskiej na czele z Urzulą von der Leyen.

Debata w tej sprawie odbędzie się w poniedziałek na sesji plenarnej w Strasburgu, a głosowanie zaplanowano w czwartek. Zarzuty dotyczą między innymi braku przejrzystości w związku z aferą Pfizer-Gate. O tej aferze wspominaliśmy już w jednym z naszych odcinków. Podpisy pod wnioskiem o wotum nieufności zaczęli zbierać europosłowie ze skrajnej prawicy, ale podpisali się także pod nim deputowani Prawa i Sprawiedliwości. Więcej o samej debacie i o wynikach głosowania powiemy w następnym odcinku. To jest podcast Szczyt Europy. Zapraszają Beata Płomecka, Polskie Radio i Maciej Sokołowski, TVN24. 30 czerwca, czyli w poniedziałek, zakończyła się półroczna prezydencja Polski w Unii Europejskiej, drugie przewodnictwo Polski.

W tym odcinku podsumujemy, co udało się Polsce wynegocjować, czy motto polskiej prezydencji wkomponowało się dobrze w wyzwania europejskie, no i co polska prezydencja duńczykom zostawia. Mówisz, że to druga polska prezydencja. Dopiero druga polska prezydencja, odkąd jesteśmy w Unii Europejskiej. No tak ten kalendarz właśnie wypada i że kolejna będzie za ile? 13-14 lat? Za 13 i pół roku, jeżeli 27 państw członkowskich nadal będzie w Unii Europejskiej. No tak, dwa kraje rocznie tak to wychodzi. W przypadku Danii to jest znacznie więcej to początek ósmej duńskiej prezydencji, więc kraj dużo bardziej doświadczony, jeśli chodzi o przewodnictwo, na spotkaniach ministrów, w radach, jeszcze wcześniej przecież na poziomie Rady Europejskiej przed traktatem z Lizbony, to wtedy...

Silna Europa w zmieniającym się świecie to przypomina trochę slogan reklamowy banku. Ma podkreślać, że te główne wyzwania jakie stoją przed duńczykami zależeć będą jednak od tego co dzieje się na innych kontynentach raczej niż od tego co będzie się działo w Europie. No i tu mowa nie tylko o tym, że chodzi o Rosję, o kryzys na Bliskim Wschodzie, o zagrożenia z Chinami, no ale także o to, co będzie się działo w Waszyngtonie. Przecież ciągle czekamy na efekty porozumień handlowych między Brukselą a Waszyngtonem. No a dodajmy, że Dania ma swoje własne problemy w relacjach z Donaldem Trumpem po jego agresywnych, ofensywnych zapowiedziach o przejęciu będącej pod uduńskim panowaniem Grenlandii. A priorytety duńskiej prezydencji, mówię, że zapożyczone trochę z polskiej, bo priorytetem jest bezpieczeństwo, ale też konkurencyjność, co trochę nawiązuje do problemów handlowych Unii ze Stanami Zjednoczonymi.

To będzie pewnie wyzwanie dla duńczyków. No i także, jak to Dania, bo zawsze na to kładzie nacisk, zielona Europa. Czyli możemy być pewni, że cele klimatyczne będą w centrum zainteresowania duńczyków. Gdy mowa o bezpieczeństwie, to podobnie jak Polska, Dania zapowiada kontynuację wsparcia dla Ukrainy. Nawet rząd Danii mówi o tym, że skoro Stany Zjednoczone wycofują się z tej pomocy, nie jest ona tak duża po stronie amerykańskiej, to powinna być znacznie większa po stronie europejskiej. Podobnie jeśli chodzi o budżet chociażby. Te negocjacje przecież niedługo ruszają. Tutaj też Dania, która do niedawna jeszcze była w gronie tej oszczędnej czwórki. Pamiętasz, rozmawialiśmy o tym w jednym z ostatnich odcinków. Powiedziała, że chce jednak wydawać znacznie więcej na obronność i że Unia powinna wydawać znacznie więcej na zwiększenie zdolności obronnych, co oznacza także konieczność powiększania unijnego budżetu.

To też możemy podpiąć pod to bezpieczeństwo, bo tu choć Mette Frederiksen jest przedstawicielem rządu lewicowego, jak najbardziej, to jednak w sprawie migracji przejęła hasła... Prawicowe, twardej ochrony granic, potrzeby deportacji nielegalnych imigrantów. Mówi się nawet o takim modelu duńskim podejścia do migracji dla wielu rządów w Europie. Stała się Dania wzorem w tym zakresie. Zresztą to Dania często organizuje też takie śniadania przed szczytami Rady Europejskiej, gdzie zaprasza Już coraz więcej krajów tak naprawdę, bo teraz kilkanaście państw było na ostatnim szczycie, w tym właśnie także Polska, które chcą twardszego podejścia do ochrony granic zewnętrznych Unii Europejskiej. Stanowisko polskiej Danii absolutnie jednakowe, podejście do migracji rządzących, natomiast prace polskiej i duńskiej prezydencji będą się jednak różnić, bo Polska pakt migracyjny i kwestie migracyjne schowała, sama nie przysłała Komisji Europejskiej planu wdrożenia paktu migracyjnego, tylko Polska i Węgry jeszcze tego nie zrobiły.

Dania będzie zapewne chciała ten pakt migracyjny wybić i będzie chciała doprowadzić do tego, by wszystkie kraje przysłały plany wdrożenia i pewnie będzie oczekiwała presji ze strony Komisji Europejskiej, między innymi na Polskę. Co do hasła konkurencyjność, to też takie słowo klucz, które pojawia się zawsze i niewiele oznacza w Unii Europejskiej. Każdy tej konkurencyjności chce, szczególnie na rynkach światowych między Chinami i Stanami Zjednoczonymi. Tu chyba podziałów w Unii Europejskiej nie ma co do samego celu. Pewnie pytanie o metody i to będzie też pytanie, które będzie się pojawiać właśnie przy okazji tych negocjacji budżetowych. Jak dużo Unia powinna wydawać, aby pobudzić też europejską gospodarkę? W jakie obszary inwestować? Znacznie więcej w innowacje, w nowe technologie, aby nie zostać w tyłu za Ameryką i Chinami.

Tu różnic też pewnie nie ma. Największa zmiana, to na co będziemy zwracać uwagę przy prezydencji duńskiej, to jest polityka klimatyczna. Ja bym jeszcze mimo wszystko do konkurencyjności dodała wiszące nad Unią Europejską amerykańskie cła. Komisja Europejska musi do 9 lipca w imieniu państw członkowskich doprowadzić do porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi, a sama Komisja Europejska i państwa członkowskie powtarzają konkurencyjność Unii Europejskiej musi być zachowana. To znaczy nie może być tak, że ta umowa będzie asymetryczna, a tutaj Są akurat w Unii Europejskiej podziały, bo są kraje takie jak Niemcy i Włochy, które chciałyby szybkiego porozumienia nawet kosztem uległości wobec Stanów Zjednoczonych, przyjęcia niektórych ceł, ale Hiszpania i Francja uważają, że nie ma takiej potrzeby.

Wydaje się, że skończy się na dziesięcioprocentowych cłach amerykańskich, ale w kontekście konkurencyjności unijnej gospodarki to jest akurat kluczowe. Wspomniana przez ciebie zielona... Europa, kwestie klimatyczne, no istotnie tutaj to już w ogóle znaczące różnice, jeżeli porównujemy polską i duńską prezydencję. Polacy klimat schowali, duńczycy chcą go uwypuklić, pomaga im w tym Komisja Europejska, na początek publikując propozycje. Zwiększenie o 90%, redukcja emisji CO2 do 2040 roku, ale żeby nie było tak, Duńczykom wcale łatwo nie będzie. Także podczas ostatniego szczytu Unii Europejskiej to niespodziewanie Francja i Emmanuel Macron nie chciał dyskusji na ten temat, chciał odłożenia publikacji tych celów klimatycznych, więc to nie tylko tak, że to polska prezydencja chciała ukryć ten temat.

Dania wcale nie jest tutaj w zdecydowanej większości krajów. Trzeba przygotować także stanowisko Unii Europejskiej na kolejny COP, chyba już 30, który odbędzie się w Brazylii pod koniec tego roku. To też kwestia dla Danii kluczowa, ta polityka klimatyczna. I to się też trochę wyjąże z konkurencyjnością jednak. Są takie głosy, że w momencie kiedy Europa musi zatroszczyć się o konkurencyjność swojej gospodarki, nie może skupiać się tylko i wyłącznie na celach klimatycznych. Więc tutaj Danii będzie bardzo trudno. Wspomniałeś Francję, jak się okazuje z nieoficjalnych informacji ze szczytu wiemy, że Wielu przywódców na tym ostatnim szczycie zgłosiło zastrzeżenia do tych celów klimatycznych i do presji, by do 2040 roku rzeczywiście zwiększyć redukcję emisji CO2 o 90%.

You know how to get things done. I próbując Państwu wyjaśnić na czym polega ta prezydencja w Radzie Unii Europejskiej, opowiadając o tych ogólnych priorytetach, trzeba zawsze pamiętać, że to są takie założenia początkowe danego kraju. Coś na co może położyć nacisk, coś co chce ominąć, coś o czym może nie chce rozmawiać. Ale tak naprawdę, jeśli uda się z jednym takim tematem przebić do tej opinii w Unii Europejskiej, przebić do pozostałych liderów, to już będzie bardzo dużo. I tu przewidujemy, że raczej wśród tych priorytetów, ponieważ inne nie budzą takich emocji kontrowersji, w tym wypadku w porównaniu do polskiej czy też duńskiej prezydencji, to ten klimat będzie tutaj dominujący. Tym będzie wyróżniała się duńska prezydencja.

Po tych poprzednich, no przecież ani węgierska, ani polska, ani wcześniej też belgijska nie stawiały na to tak bardzo. Na co wskazuje także plan takich konferencji już zaplanowanych przez Danię, bo ja poszukiwałem jaki jest owoc tej prezydencji, skoro w Polsce mieliśmy jabłko grójeckie, to czy Dania coś tutaj nam zaprezentuje. Być może będzie prezentować na tych Szczytach czy na tych spotkaniach, obiadach żywność ekologiczną, to znaczy coś co przypomina mięso, ale mięsem nie jest, czyli produkty pochodzenia roślinnego opakowane jako produkty mięsne. Nie do końca można na terenie Unii Europejskiej, i to też jest kwestia do rozstrzygnięcia, nazywać to mięsem. Ale Dania stawia przede wszystkim na takie właśnie produkty i już we wrześniu organizuje konferencję na ten temat, aby promować produkty pochodzenia roślinnego, które mogą zastąpić produkty zwierzęce.

Szczyt Europy. Oprócz tego, że Oduńczycy zajmą się klimatem, bo tak jak mówisz, muszą przygotować, będą odpowiedzialni za przygotowanie stanowiska unijnego na konferencję międzynarodową klimatyczną, to będą musieli się też zająć sprawami, które im w spadku zostały po polskiej prezydencji, zostały z powodów weta dwóch krajów. To przede wszystkim sprawy dotyczące wschodu, sankcji na Rosję i rozszerzenia Unii Europejskiej o Ukrainę. Bo można śmiało powiedzieć, że polska prezydencja to taki ma posmak słodko-gorzki jeśli chodzi o sprawy wschodu. I widzisz tu rzeczywiście to jest jeden z niewielu takich elementów, o których Polska mówiła głośno i publicznie zanim rozpoczęła się polska prezydencja, że chcemy otworzyć rozdziały akcesyjne z Ukrainą. Otworzyć chociażby jeden, może jak się uda dwa takie rozdziały akcesyjne.

No tylko, że do otwarcia takich rozdziałów wymagana jest jednomyślność i Węgry powiedziały nie, nie zgadzamy się. I tłumaczyliśmy też wielokrotnie, że Węgry teraz mają niezłą okazję do tego, aby blokować różne działania Unii Europejskiej, bo do otwarcia każdego rozdziału, do zamknięcia każdego rozdziału Wymagana jest taka jednomyślność, więc kilkadziesiąt razy Węgrzy mogą taką decyzję blokować. I jeśli popatrzymy za chwilę, a będziemy o tym też mówić, co się Polsce nie udało, to z pewnością nie udało się właśnie, bo to było zapowiadane publicznie, otworzyć takiego rozdziału. No i czy uda się to Duńczykom? Też właściwie nie ma powodów, aby się miało udać, bo trzeba przekonać Węgrów, a nie ma nic teraz takiego, czym można byłoby do Węgrów przemówić, aby oni swoje veto opuścili.

Trochę łatwiej może być z osiemnastym pakietem sankcji na Rosję, bo to przełamanie słowackiej blokady chyba jest w zasięgu, prawda? To nie Duńczycy będą tę Słowację przekonywać, bo wspomnieliśmy w poprzednich naszych odcinkach, że Słowacja blokując przyjęcie osiemnastego pakietu sankcji wobec Rosji nie sprzeciwiała się zapisom w tym pakiecie, tylko była przeciwna planom Komisji Europejskiej, odcięcia Unii Europejskiej, od dostaw rosyjskiego gazu, a że Słowacja ma specyficzną sytuację, bo była uzależniona od taniego rosyjskiego gazu. No to postanowiła zablokować pakiet, by uzyskać jakieś ustępstwa ze strony Komisji Europejskiej i to Komisja nie Dania będzie za to odpowiedzialna, ale Dania może tylko liczyć na to, że Komisja Słowację przekona.

A teraz to była, nazwijmy to tak, to była prezydencja robocza. W Polsce w administracji Ludzie wiedzą, że jest ważne, żeby przygotować te wszystkie trybiki tej machiny. To była prezydencja z zakasanych rękawów. Myśmy mieli dowieźć pewne tematy. To nie jest czas na fotoopy, bo Europa jest faktycznie w trudnym miejscu i Polska miała robotę do zrobienia, żeby przekonać Wielka część instytucji i elit europejskich, a także innych krajów, które są daleko od granicy z Rosją, że to co się dzieje to nie jest zwyczajne i musimy coś zmienić, bo jeśli się nie zmieni to będziemy w dużych, dużych tarapatach. I to nie tylko Polska, ale cała Unia. Więc wydawało mi się to logiczne, że trochę mniej blichtru, a trochę więcej pracy.

Będziemy sprawdzać po zakończeniu prezydencji. Nie ma takich punktów. To jest początek Komisji Europejskiej. My tak naprawdę musimy tylko Nie powiedziałbym, że były niskie, one były trochę inne. Dla mnie Unia Europejska to jest taki wielki parowiec, więc żeby zmienić jego kurs choć trochę potrzeba czasu. Musisz starać się ten ster choć trochę przekręcić, żeby ten statek zaczął płynąć w inną stronę. I wydawało nam się, że te wyzwania, zwłaszcza dotyczące bezpieczeństwa, zagrożenia Rosji, ale także te gospodarcze, czyli to, że Trump odchodzi od wielu rzeczy opodatkowań, że wiele firm jest ryzyko, żeby się przeniosło do Stanów.

Że to jest zbyt duże, żeby spróbować to zdefiniować przez liczbę legislacji. Zwłaszcza jak twoim sloganem jest regulacja, to też trochę niespójne jest, żeby później się chwalić, o zrobiłem 40, 50, 60, nie wiem, jakiś inicjatyw legislacyjnych. Więc tutaj premier postawił na to, żeby spróbować ten parowiec... Więc ważniejszym niż liczba legislacji jest zmiana sposobu myślenia liderów Unii Europejskiej, no dla nas, co było ważne, o wschodniej granicy, ale w ogóle, żeby zrozumieć, że wschód Europy czy środek Europy, bezpieczeństwo tego regionu to jest bezpieczeństwo całej Unii. I wydaje mi się, że to się troszeczkę udało, a mam nadzieję, że nawet więcej niż troszeczkę, no ale to musi czas upłynąć.

To była kluczowa decyzja tej prezydencji. Co ciekawe, polska prezydencja zastosowała pewien manewr. Fundusz pożyczkowy w ogóle nie przeszedł przez grupy robocze, gdzie pewnie by utknął na miesiące. Osobiście wzięła to pod swoje skrzydła polska ambasador Agnieszka Bartol, polska ambasador przy Unii Europejskiej. To ona prowadziła pracę nad tymi przepisami. I to dzięki temu te prace rzeczywiście w trybie ekspresowym zostały przeprowadzone. A w jakim trybie? To o tym wspominała chociażby przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen na ostatnim szczycie. 71 dni, to rekord, to fantastyczne. Czyli 71 dni, rekordowe, fantastyczny wynik mówiła przewodnicząca Komisji Europejskiej. Po pierwsze dlatego, że nie przechodziło przez ekspertów, tylko zajęli się tym ambasadorowie, no ale troszkę Polska miała sprawę ułatwioną.

Po 10 latach jest projekt takich przepisów dotyczących dostępu do leków na terenie Unii Europejskiej. Tak, chodzi przede wszystkim o tańsze zamienniki tych drogich leków. One mają szybciej być wprowadzane na europejski rynek. Jest ośmioletni okres ochronny dla tych drogich leków, ale polska prezydencja wynegocjowała, że firmy, a to między innymi firmy z Polski, które produkują te leki generyczne, czyli tańsze zamienniki, mogą w tym czasie pracować nad pełną dokumentacją tak, że w momencie, kiedy skończy się okres ochronny tych drogich leków, te tańsze mogły automatycznie Dla nas bardzo ważny jest pacjent i to, żeby te tak zwane generyki, czyli zamienniki, leki tańsze

Teraz jest jasne i klarowne. Wśród informacji dotyczących tych przepisów pojawiały się też często takie o bagażach, które mają być większe, te wnoszone na pokład. Sprawdzałeś, że to nie do końca o to chodzi? Pojawiają się wręcz takie informacje, że teraz tylko osobisty bagaż, czyli torebka i plecak będą darmowe, a za te wnoszone na pokład walizki już trzeba będzie płacić, że one będą obłożone dodatkową opłatą. Ja to sprawdzałam. Do tego są osobne regulacje. Tu dotyczyło tylko kwestii praw pasażerów. It's fantastic. To są pewnie wszystko regulacje, o których będziemy jeszcze mówić pod koniec roku, jeśli będziemy jeszcze pod koniec roku przygotowywać taką listę przebojów, jak w poprzednim roku, gdy listę przebojów top 10 regulacji przyjętych przez Unię Europejską, które bezpośrednio dotykają państwa, dotykają mieszkańców Unii Europejskiej, bo wśród tych porozumień znajdziemy także to w sprawie bezpieczeństwa zabawek, w sprawie detergentów.

Po całej Unii Europejskiej obowiązkowa wymiana informacji. To wszystko ma na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach plus jeszcze prawa jazdy będą ważne 15 lat i wtedy przy odnawianiu już same kraje będą mogły zdecydować o tej procedurze albo będą wymagane badania lekarskie albo samoocena i jeszcze jedno regulacje przewidują, że Do 2030 roku ma być wprowadzone jednolite, cyfrowe prawo jazdy w całej Unii Europejskiej. Tutaj zastrzeżenie, w Polsce jest aplikacja M-Obywatel. Każdy, kto ją ma, ma też prawo jazdy w telefonie, no ale można się tą aplikacją posługiwać tylko na terenie Polski. Nie można jej używać poza granicami kraju. Jeżeli zostaną zakończone prace nad tymi przepisami, no to wtedy zostanie też wprowadzony europejski portfel tożsamości cyfrowej i wtedy już

I mówimy Państwu o tych wszystkich projektach, aby też po raz kolejny podkreślić, że ta prezydencja już po traktacie z Lizbony to nie jest przygotowywanie szczytów Unii na poziomie szefów państw. Gdy Donald Tusk pojawiał się na szczytach Unii, a były takie trzy rady w Brukseli właśnie w ciągu tego półrocza, to on nie ma tam specjalnej roli jako przewodniczący rady, bo przewodniczącym rady jest Antonio Costa. It's fantastic. I to nie jest też tak, że udało się domknąć wszystkie te akty prawne, które Polska chciała przygotować, które negocjacje chciała zakończyć.

Finał był taki, że doszło do cichych dni i niespotykanych tarć na linii prezydencja Komisja Europejska. No i to, czego jeszcze nie było, bo wspominamy o tych spotkaniach ministrów, spotkaniach, które odbywały się w Polsce, odbywały się w Brukseli czy też w Luksemburgu, no ale nie było szczytu Unii Europejskiej w Polsce. Tu cały czas są pewne wątpliwości, dlaczego tak się stało. Niektórzy nie mają tych wątpliwości i cytują po prostu ustawę kompetencyjną, która wskazuje, że podczas takiego szczytu przewodniczyłby mu polski prezydent, a to nie było na rękę polskiemu rządowi, aby w czasie kampanii prezydenckiej to Andrzej Duda Witał szefów państw i rządów Unii Europejskiej. No choć wyjaśnijmy też wyraźnie, na pewno nie mogło tu chodzić o szczyt Unia Europejska, Stany Zjednoczone.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.