Mentionsy Mentionsy
Szczerze ci powiem
Szczerze ci powiem

Wujaszek Fericze: Nigdy nie byłem podrywaczem. O męskości bez tabu

16.12.2025 ·1 godz 14 min

Czy męskość naprawdę jest w kryzysie? W szczerej rozmowie z Krzysztofem "Wujaszkiem Fericze" Ferencem - sportowcem i trenerem, rozkładamy na czynniki pierwsze współczesne wzorce męskości, toksyczne schematy i presję społeczną. Jak budować autentyczne relacje? Czy mężczyźni potrafią mówić o emocjach? I dlaczego warto być sobą? Szczerze ci powiem co wtorek!

To jest dla mnie takie duże sformułowanie, bo dla mnie osobowość telewizyjna czy filmowa to jest, nie wiem, Brad Pitt na przykład, czy tam, nie wiem, jakiś inny duży aktor, duże nazwisko. Staram się być przede wszystkim sobą, tak na co dzień. Ale tak jak powiedziałem, sportowiec, trener, gdzieś tam człowiek, który przewija się w szeroko pojętych social mediach, no i telewizji. Kiedy byłeś chłopcem i dorastałeś, to już wtedy chciałeś zajmować się sportem, ale twoi rodzice, twój tata stanęli na drodze i powiedzieli, że Wolą, żebyś skupił się na nauce i potem też kiedy rzuciłeś studia, to były jakieś związane z językiem angielskim, anglistyka, coś takiego. Rzuciłeś studia, chciałeś iść na AWF, no to usłyszałeś to słynne hasło, że będziesz magistrem od fikołków.

Tak. Jakbyś się mnie zapytała, czy facet, kobieta, to moglibyśmy sobie tutaj troszeczkę podyskutować. Natomiast tak istnieje, bo mam serdecznego kolegę, przyjaciela tutaj w Warszawie, Konrada Krasowskiego, którego serdecznie pozdrawiam. I to jest osoba tak bliska mojemu sercu, że nie ma między nami więzi krwi, ale on jest z nami jak brat, tak? Jak część mojej rodziny i oczywiście, że istnieje, tak. Z dziewczynami często sobie żartujemy, że czasami wychodzicie na takie męskie spotkanie, no i potem wracacie, no i załóżmy, nie wiem, tam Andrzej zerwał ze swoją narzeczoną. No ale co się stało? No nic, zerwali. No ale to nie wiesz nic? Nie wiem, nic. Że mamy takie poczucie, że wasze rozmowy bywają szalenie powierzchowne, kiedy mężczyźni spotykają się w grupie, nie rozmawiacie o emocjach, nie schodzicie głębiej, tylko po prostu jest takie...

Nie będę człowiekiem wesołym, fajnym. Widziałam takie porównanie zawodów kulturystycznych sprzed 30 lat i teraz i te sylwetki męskie bardzo się zmieniły. Nawet kiedy oglądamy filmy i popkulturę, no to kiedyś Brad Pitt w Fight Clubie był uznawany za zarąbistą męską sylwetkę. Teraz wydaje się być bardzo szczupły i mało umięśniony. Te sylwetki są... Popchnięte do coraz większego takiego absurdu. I teraz pytanie. Czy w tym środowisku kulturystycznym jest dużo bigoreksji, o której wspomniałeś? I jak myślisz o tej zmianie dynamicznej, która miała miejsce na przestrzeni ostatnich dekad? Tutaj w czasie rozmowy dzisiejszej powiedziałaś, to zależy gdzie przyłożymy ucho, tak ludzie mówią. I myślę, że tutaj też zależy gdzie przyłożymy ucho albo zależy w jakie środowisko czy w jaką społeczność spojrzymy.

I witasz się z takim chłopem, mówisz, cześć Tomek, nie? Ale cześć Krzychu, dawno się nie widzieliśmy. I żartujesz, totalnie żartujesz, mówisz, ty łapa ci spadła. A on, łapa mi spadła? Wiesz, i rozchodzimy się gdzieś, a on później w lustrze się ogląda i mówi, o pierdziele, chyba mi rzeczywiście łapał. To jest celny problem, tak? Myślę, że duża część kulturystów może to mieć i to jest kwestia po prostu rodzenia sobie z tym, jak te trendy się zmieniają. Ja uważam, że znowu, zależy gdzie spojrzymy i zależy gdzie ucho przyłożymy, bo dla mnie sylwetka z podziemnego kręgu, czy dla mnie sylwetka brada Pita z Troi, jednego z moich najukochańszych filmów, który jak trenuję ciężko, to sobie puszczam. Mam takie fragmenty z tego filmu i słucham o czym oni tam mówią. Robiłem to wczoraj, robiłem to przedwczoraj i dzisiaj będę też to robił. Uważam, że ta sylwetka w dalszym ciągu jest absolutnie fenomenalna.

I śmiem twierdzić, i mogę tu wyłożyć wszystkie oszczędności świata na stół. Że jak znajdziemy, weźmiemy, wyszlibyśmy teraz z Kaja na ulicę i znaleźli sto przypadkowych kobiet i pokazalibyśmy sylwetkę brada Pita z troi, brada Pita z podziemnego kręgu, jakąś tam sylwetkę, nie wiem, zaka Efrona jakby w formie, tak? I tam kilka takich mniejszych, mniejszych sylwetek, tak? Szczuplejszych, ale ładnych, sensualnych, seksownych, jeżeli mogę tak powiedzieć. I wzięlibyśmy przykłady kulturystów ciężkich, to gwarantuję ci, że 99,9% kobiet, a nawet facetów normalnych, których byśmy wzięli z ulicy, powiedzieliby, że te sylwetki są świetne. Że one są zdrowe, że one są bardziej naturalne, że one nie są przerośnięte, że one są normalne i że są apetyczne.

Może u facetów byłby jakiś rozstrzał, bo facet by powiedział, no ja jestem sportowcem, mnie kręci kulturystyka, ja wolę taką większą sylwetkę. Oczywiście moglibyśmy też między tymi sylwetkami brada Pita, a tych kulturystów ciężkich, przerośniętych potworów, często z wywalonymi kurde brzuchami, moglibyśmy pośrodku wstawić świetnych atletów, którzy są mniejsi niż ciężcy kulturyści, a więksi niż brat Pit chociażby w stronę. Mają bardziej funkcjonalne sylwetki, bo powiedziałeś o wywalonym brzuchu, bo z tego co rozumiem, to jest taka cecha charakterystyczna, kiedy bierze się sterydy. Parambolizm. I po prostu twoje organy wewnętrzne, to jak bierzesz sterydy, to nie tylko rosną twoje mięśnie, ale również rosną twoje organy wewnętrzne i to wynika z tego i wtedy właśnie widzimy te sylwetki, które teoretycznie są bardzo umięśnione i jest ta krata na brzuchu, ale jest też po prostu takie rozszerzone ciało i też charakterystyczna rozszerzona twarz.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.