Mentionsy Mentionsy
Swojski język polski: Learn Polish podcast
Swojski język polski: Learn Polish podcast

#84 - Święta Bożego Narodzenia w Polsce kiedyś i dziś

15.12.2025 ·17 min 2 s

Omawiam święta Bożego Narodzenia w Polsce kiedyś i dziś. ❄️🎅🎁🎄Transkrypcja odcinka: ⁠⁠swojskijezykpolski.com/swieta-bozego-narodzenia-w-polsce-kiedys-i-dzis.Poprzedni odcinek o świętach: swojskijezykpolski.com/jak-polacy-spedzaja-swieta-bozego-narodzenia.E-book z ćwiczeniami do podcastu: swojskijezykpolski.com/produkt/ebook-z-cwiczeniami-do-podcastu.Przy okazji przypominam, że możesz jeszcze zapisać się na moje lekcje języka polskiego online. Więcej info na stronie ⁠⁠swojskijezykpolski.com/nauka-polskiego-dla-obcokrajowcow⁠⁠.Po wysłuchaniu odcinka możesz zostawić komentarz ze swoją opinią na ⁠⁠Facebooku⁠⁠ lub ⁠⁠Instagramie⁠⁠. Subskrybuj podcast na YouTubie, żeby nie przegapić żadnego odcinka: ⁠⁠youtube.com/@SwojskiJezykPolski⁠⁠.Wesprzyj podcast finansowo na ⁠⁠swojskijezykpolski.com/wsparcie-finansowe-podcastu⁠⁠.Do usłyszenia!Agnieszka

Do dzisiaj wielu Polaków kładzie sianko pod wigilijnym obrusem. W czasach PRL, czyli kiedy Polska pozostawała pod dominacją Związku Radzieckiego, mimo oficjalnej laicyzacji i propagandy antykościelnej, większość społeczeństwa nadal pielęgnowała katolickie obrzędy bożonarodzeniowe. W wielu domach czytano też fragmenty Pisma Świętego, Ewangelii o Narodzeniu. Zwyczaje te miały dodatkowy wymiar symboliczny. W trudnych warunkach PRL-u obchodzenie świąt było przejawem przywiązania do wiary i tradycji oraz formą oporu wobec ograniczeń reżimu. A jaką rolę w tworzeniu świątecznej atmosfery odgrywały dawniej media? W latach 20. i 30. XX wieku media elektroniczne dopiero się rozwijały.

Polskie radio nadawało audycje świąteczne, ale dostęp do odbiorników mieli głównie mieszkańcy miast. W PRL radio i telewizja zaczęły odgrywać coraz większą rolę w budowaniu świątecznego nastroju. Stacje radiowe emitowały co roku specjalne audycje z kolędami i pastorałkami, a telewizja, głównie jeden program ogólnopolski, pokazywała filmy świąteczne lub programy o tematyce bożonarodzeniowej, np. adaptację opowieści wigilijnej. A jak wyglądają święta w Polsce dzisiaj? Mimo rosnącej świeckości i globalizacji, znacząca część Polaków nadal podtrzymuje religijne tradycje w czasie świąt. Według sondażu przeprowadzonego w 2023 roku przez Centrum Badania Opinii Społecznej, aż 98% Polaków dzieli się opłatkiem podczas kolacji wigilijnej, a 73% śpiewa kolędy.

Wcześniej parzysta liczba potraw miała przynosić pecha. Dla pomyślności należało skosztować wszystkich potraw. Na stołach królowały potrawy postne, barszcz czerwony z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami, różne potrawy z ryb oraz kutia albo makowiec na słodko. Do wieczerzy wigilijnej przygotowywano się znacznie wcześniej. Na przykład robiono zaprawy ze śliwek i jabłek i suszono grzyby. W PRL brakowało wielu produktów. Często trzeba było stać w kolejkach lub kupować towar z podlady do skompletowania 12 tradycyjnych potraw. W domach dochodziło więc do improwizacji, np. gotowano tradycyjne potrawy z zastępczych składników. Kupowano też jedzenie z wyprzedzeniem, bo nigdy nie było wiadomo, kiedy zabraknie jakiegoś produktu. Pamiętaj, że w czasach PRL niektóre produkty, np.

cukier, czekolada czy mięso, były wydawane na kartki. To oznacza, że nie mogłeś kupić tyle czekolady, ile chciałeś lub na ile pozwalał Ci portfel. Specyficzną cechą epoki PRL było wprowadzenie karpia jako symbolu wigilijnego stołu. W PRL-u władze propagowały hasło karp na każdym polskim wigilijnym stole. Ryba ta była tania i łatwa w hodowli. W efekcie smażonego karpia jadano bardzo często, a wielu Polaków zachowało sentyment do tej wersji po dziś dzień. Niestety w czasach PRL często praktykowano sprzedaż żywych karpi. Polacy kupowali żywą rybę, ładowali ją do reklamówki i przechowywali w domu, na przykład w wannie. a potem zabijali. Żywe karpie były więc przetrzymywane w niehumanitarnych warunkach.

Na szczęście z czasem sprzedaż żywych ryb straciła na popularności, między innymi dzięki protestom organizacji prozwierzęcych oraz większej świadomości społeczeństwa polskiego. Obecnie Polacy nadal lubią przygotowywać tradycyjne potrawy wigilijne. Tradycyjny barszcz z uszkami, pierogi czy kompot z suszu nadal należą do najpopularniejszych potraw wigilijnych. Również karp pozostał nieodłącznym królem wigilii, chociaż pojawiły się alternatywy, np. łosoś, morszczuk i inne ryby. W przeciwieństwie do czasów PRL, w których często brakowało potrzebnych produktów żywnościowych, obecnie mamy problem z marnowaniem żywności. Nierzadko przed świętami kupujemy za dużo, a po okresie świątecznym musimy zepsute jedzenie wyrzucać.

Bardziej szczegółowo o potrawach wigilijnych na polskich stołach mówiłam w poprzednim świątecznym odcinku, więc znowu Cię do niego odsyłam. A teraz pomówmy o prezentach. Dawniej dzieci czekały na drobne prezenty, jednak główny akcent kładziono na duchową stronę świąt, nie na konsumpcję. W dużych miastach organizowano bożonarodzeniowe kiermasze i jarmarki z wyrobami lokalnymi, np. słodycze lub świąteczne dekoracje, ale nie stanowiły one gorączki zakupowej porównywalnej z późniejszymi latami. Często samodzielnie przygotowywano prezenty, np. pieczono ciasta, szyto lub dziergano swetry. W czasach PRL rarytasem były pomarańcze, importowane oczywiście z zachodu. Niektórzy z rozrzewnieniem wspominają też gumy balonowe Donald, sprzedawane w tzw.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.