Mentionsy Mentionsy
Świat w Powiększeniu
Świat w Powiększeniu

Negocjacje Witkoffa z Rosjanami. "To jest amatorka"

26.11.2025 ·22 min 34 s

Steve Witkoff negocjuje z Rosją pokój na Ukrainie. - Z punktu widzenia Donalda Trumpa jest idealnym kandydatem na stanowisko negocjatora czy też specjalnego wysłannika - powiedział w Polskim Radiu 24 Jakub Graca z Instytutu Nowej Europy. 

W studiu Magdalena Skajewska. Dobry wieczór. Dobry wieczór. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump twierdzi, że do ustalenia porozumienia pokojowego w sprawie wojny w Ukrainie zostało tylko kilka punktów spornych. W najbliższych dniach rozmowy z Ukraińcami będzie prowadził Dan Driscoll, czyli amerykański sekretarz do spraw armii, a z Władymirem Putinem już wkrótce spotka się Steve Witkoff. Amerykański wysłannik, biznesmen i zaufany człowiek Trumpa stał się bohaterem ujawnionej przez agencję Bloomberg rozmowy telefonicznej, w której doradzał Rosjanom, jak mają podejść prezydenta Stanów Zjednoczonych i osiągnąć własne rosyjskie cele. Dlaczego człowiek, który z dyplomacją dotychczas nie miał nic wspólnego, negocjował najpierw pokój na Bliskim Wschodzie, a teraz gra pierwsze skrzypce w rozmowach z Rosjanami?

Nie wiem, które wywiady europejskie są w stanie podsłuchać takie rozmowy, czy Ukraińcy, czy inne państwa europejskie, ale na pewno ktoś, komu zależało na tym, żeby... Opcji jest kilka, co najmniej kilka, Ktoś, komu zależało na tym, żeby przede wszystkim zatopić Steve'a Witkoffa, a być może wykoleić cały proces pokojowy, który możliwe, że sam się wykolei pod tym względem, że po prostu Rosja odrzuci propozycję, która zostanie zmodyfikowana na drodze rozmów z Ukraińcami i Europejczykami. Do tego, jak ten proces pokojowy może się dalej potoczyć i czy się rzeczywiście wykolei, za chwilkę wrócimy, ale chciałam się jeszcze zatrzymać na osobie samego Steve'a Witkoffa. Tak jak powiedziałam, to jest człowiek, który przed dołączeniem do amerykańskiej administracji prezydenta Trumpa nie miał żadnego doświadczenia

...dyplomatycznego, właściwie jest deweloperem, biznesmenem, bliskim człowiekiem, współpracownikiem prezydenta Trumpa. Dlaczego on, według pana, dostał właśnie takie zadanie? To jest już drugie, kluczowe zadanie w jego portfolio po tym, jak negocjował także pokój na Bliskim Wschodzie między Izraelem a Hamasem. Steve Witkoff z punktu widzenia Donalda Trumpa jest idealnym kandydatem na takie stanowisko, na stanowisko negocjatora, czy też specjalnego wysłannika, ponieważ on nie jest z punktu widzenia Donalda Trumpa obciążony doświadczeniem i wiedzą, którą mają tacy tradycyjni, powiedzmy, standardowi negocjatorzy. To ciekawe, obciążony wiedzą zawodowych dyplomatów. Z punktu widzenia Donalda Trumpa jest to obciążenie, ponieważ to powoduje, że ta wiedza, to doświadczenie powoduje, że można przykładowo ugrzęznąć w szczegółach i nie doprowadzić do sukcesu, bo Donaldowi Trumpowi zależy na tym, żeby po prostu, no zależy mu na tym, żeby doprowadzić sprawę do końca.

On nie ma głowy do szczegółów, Steve Witkoff też nie ma głowy do szczegółów, ani Trump, ani Witkoff. Ich nie interesują szczegóły jeśli chodzi o relacje ukraińsko-rosyjskie, o historię, o kulturę i tak dalej i tak dalej, nawet o sprawy terytorialne. Steve Witkoff podchodzi do tematu bardzo prosto. On jest oczywiście człowiekiem sukcesu, ale sukces odniósł jako deweloper czy na rynku nowojorskim podobnie jak i Donald Trump. Także Steve Witkoff, kiedy Donald Trump objął władzę po raz kolejny w styczniu tego roku, to Steve Witkoff został specjalnym wysłannikiem prezydenta do spraw blisko wschodnich, czyli Izrael i Palestyna. Oczywiście został tym wysłannikiem nie mając szczególnej wiedzy ani o Izraelu, ani o Palestynie.

I Rosjanie zwrócili się do Amerykanów z prośbą o zmianę negocjatora na kierunku rosyjskim z generała Kelloga na Steve'a Witkoffa. No i Amerykanie na to przystali. No i Steve Witkoff lata od wielu miesięcy do Moskwy. Lata sam, bez tłumacza, bez asysty. Być może również bez osłony kontrwywiadowczej. Samolotem prawdopodobnie nie rządowym, tylko Czy to prywatnym, czy innym, ale bez wsparcia ze strony ambasady amerykańskiej. Tłumacza, dostarcza stronę rosyjską, więc to jest po prostu amatorka. Oczywiście z punktu widzenia Donalda Trumpa i Steve'a Witkoffa to nie jest problem, bo to może być nawet obciążenie.

Oni patrzą z punktu widzenia Takiego czysto praktycznego. Oni uważają, że właśnie taka nieoficjalna dyplomacja, która odbywa się poza oficjalnymi kanałami, poza ekosystemem administracji amerykańskiej, że ona będzie skuteczniejsza, że ona będzie pozbawiona tych wszystkich ograniczeń, które mogą wyniknąć z procedur. Generał Keith Kellogg powoli będzie odchodził z administracji Donalda Trumpa. Steve Witkoff pozostaje. Dan Driscoll, właściwie osoba, którą bliżej poznajemy dopiero teraz, choć to stanowisko sekretarza ma już oczywiście od kilku miesięcy nazywany przez Trumpa facetem od dronów. On także nie ma doświadczenia ani dyplomatycznego, ani międzynarodowego.

Ale Marco Rubio przede wszystkim jest sekretarzem stanu. I Marko Rubio, widać było, że ten proces odbył się bez jego wiedzy. On dopiero później, na późniejszym etapie wszedł do akcji. I bardzo dobrze, że wszedł, ponieważ on jest jedną z najrozsądniejszych, jeśli nie najrozsądniejszą osobą Na szczytach administracji Trumpa i to jest osoba, której znaczenie rośnie, ponieważ Marco Rubio wywodzi się politycznie ze środowiska, nie ze środowiska maga trumpowskiego, tylko on wywodzi się ze środowiska bliższego establishmentowi partii republikańskiej, czyli takich rozsądnych, powiedzmy, konserwatystów. Tylko czy tego rozsądnego konserwatysty słucha Donald Trump? Coraz bardziej. I to jest właśnie ciekawe, że Marco Rubio zaskarbił sobie przychylność nie tylko Donalda Trumpa, ale i dużej części środowiska MAGA.

Przykładowo taka bardzo znana aktywistka ze środowiska MAGA Laura Loomer. Która jest taką samozwańczą egzekutorką, jak to ostatnio New Yorker bodajże nazwał, nie powtórzę dokładnie, ale egzekutorką lojalności, czyli w środowisku Trumpa, czyli ona po prostu tropi osoby, które w środowisku Donalda Trumpa w administracji, które mogą, zdradzają jakiekolwiek przejawy nielojalności wobec prezydenta i jego agendy. Więc Laura Lumero ostatnio rozpływała się w zachwytach nad Marco Rubio, więc to może z naszej perspektywy się wydawać śmieszne, że taka osoba, która nie ma wielu argumentów na swoją rzecz, jeżeli chodzi o kompetencje, ale ta osoba jest słuchana przez Donalda Trumpa, jest słuchana w środowisku, więc to o czym świadczy.

Marco Rubio zaskarbił sobie sympatię i Trumpa, I to jest ważne. I Marco Rubio to zrobił sprytnie, ponieważ pamiętam jeszcze w tamtym roku na przestrzeni kampanii wyborczej ciężko się słuchało Marco Rubio, który przecież na przestrzeni lat był bardzo rozsądny, jak zaczął zbliżać się do stanowiska Donalda Trumpa i wypowiadać w różnych tematach w sposób w tonie takim bliskim Donaldowi Trumpowi, który z naszej perspektywy nie wydawał się rozsądny, ale widać było, że to była gra, która miała na celu zbliżenie się do środowiska Trumpa. I on jest bardzo zręcznym graczem. A nie ma pan wrażenia, że on teraz także jest bardzo bliski tego stanowiska Trumpa dotyczącego Rosji, że kiedyś bardzo krytyczny Marco Rubio wobec Moskwy, wobec Putina, także w kontekście tej inwazji na Ukrainę, teraz jednak szuka no takich dróg porozumienia z Putinem i też co można by Putinowi oferować w zamian za zakończenie wojny.

Na pewno Marco Rubio musi jako pracownik administracji Trumpa, musi się podporządkować agendzie prezydenckiej, musi realizować agendę prezydencką. Jego zadaniem jest realizowanie agendy Donalda Trumpa i on cały czas to powtarza, więc powiedzmy ma tam pewne widełki, w ramach których może się poruszać i on to robi. Oczywiście on nie powie tak jak wielu innych ludzi, którzy nie są związani lojalnością wobec Donalda Trumpa, że Rosja musi koniecznie wycofać się ze wszystkich terytorium okupowanych. On powie na przykład coś w stylu, że Nie jest możliwe czy nie jest realistyczne odzyskanie przez Ukrainę wszystkich terytoriów okupowanych, ale z drugiej strony również mówił coś w stylu, że pewne oczekiwania rosyjskie w stosunku do terytoriów są dla Ukraińców nie do zaakceptowania.

On po prostu rozumie, na czym polega ta wojna, rozumie sytuację, ale to z jednej strony, ale z drugiej strony musi realizować agendę prezydenta Trumpa. I nią jest ograniczony. I nią jest ograniczony, ale mam wrażenie, że wtłacza w te swoje działania tak dużo rozsądku, jak tylko można. To było widać, jak on... Że on w niedzielę był w Europie i dowodził amerykańską delegacją, w skład której wchodził również Steve Witkoff, wchodził również Dan Driscoll, ale przewodnią rolę pełnił Mark Rubio. Mark Rubio jako sekretarz stanu, doradca spraw bezpieczeństwa narodowego, nie mógł być inaczej. On dowodził tą delegacją, on się wypowiadał do mediów, więc no i on odegrał przemożną rolę po tym, jak już zaangażował się w te działania.

Izrael jest mimo wszystko sojusznikiem, Rosja jest mimo wszystko nie wrogiem, no to adwersarzem. Więc to pokazuje, że amatorszczyzny, no i to, że Amerykanie, nie wiem w jakim stopniu... Ja od początku uważałem, to znaczy od tamtego tygodnia, że nie ma większego sensu przywiązywać się do tego, Do tego planu, jak to media ochrzciły. Media to nazwały planem Trumpa, ale tak naprawdę to nie był ani plan, ani Trumpa. Nie był to plan dlatego, że tam brakuje konkretów, to jest pewien szkic, to jest zresztą Donald Trump powiedział, bodajże wczoraj powiedział, że to nie jest plan, to jest pewnego rodzaju mapa drogowa, to jest szkic, to jest propozycja, to jest zajawka, różnie to można nazwać, to nie jest plan.

A po drugie, nie jest to Trumpa dokument, ponieważ Trump tego na 100% nie pisał, a na 90% nie czytał. Trump, prawdopodobnie Steve Witkoff, w porozumieniu razem z Rosjanami, być może z Jaredem Kushnerem, napisali ten szkic i prawdopodobnie powiedział Donaldowi Trumpowi, znając realia administracji Donalda Trumpa, powiedział, że słuchaj, mamy plan. Mamy coś, od czego możemy wyjść. Trump powiedział, no to okej, to jeżeli uważacie, że jest w porządku, to możemy z tym działać. Więc to pokazuje, że po prostu Amerykanie na tym pierwszym etapie nie uwzględnili punktu widzenia ukraińskiego, mimo że twierdzą, że uwzględnili, ale z jednej strony Marco Rubio publicznie twierdzi, że uwzględnili,

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.