Mentionsy Mentionsy
Świat 24
Świat 24

Relacje Azerbejdżanu z Rosją. "Widać pewną sprzeczność"

02.08.2025 ·24 min 39 s

Relacje Azerbejdżanu z Rosją robią się coraz bardziej skomplikowane. Na ten temat w Polskim Radiu 24 mówił Maciej Musiał z Centrum Badań nad Państwowością Rosyjską.

Świat 24. Maciej Musiał, ekspert do spraw Kaukazu, współpracownik Centrum Badań nad Państwowością Rosyjską, jest kolejnym moim i państwa gościem. Dzień dobry. Dzień dobry panie redaktorze i witam serdecznie słuchaczy radia. O Azerbejdżanie, tak jak zapowiadałem, będziemy mówić. O kraju, który ostatnio ma bardzo skomplikowane relacje z Rosją. One oczywiście nigdy proste nie były, ale w ostatnim czasie się Mocno pokomplikowały. W ostatnich dniach chociażby Azerbejdżan zdecydował się podpisać nowe umowy energetyczne z Ukrainą i wspierać ten kraj dostawami między innymi gazu, co na pewno nie jest w smak Władimirowi Putinowi, nie jest to w smak Kremlowi, który usiłuje Ukrainę wszelkimi możliwymi sposobami od różnego rodzaju energii odcinać, co jest elementem tej wojny, jaką Rosja przeciw Ukrainie

Co się dzieje na linii Azerbejdżan-Rosja? Konflikt między tymi krajami. Ja bym tutaj zauważył pewną kwestię na linii relacji Moskwa-Baku. Pewną sprzeczność. To znaczy Baku chce być traktowane przez Moskwę po partnersku i chce być traktowane jako równorzędny partner, czy to w relacjach gospodarczych, czy też politycznych. Z drugiej strony Moskwa moim zdaniem nie jest w stanie odnaleźć się w takiej rzeczywistości i w pewnym sensie dalej traktuje jednak

Odczuć, że jest jedynym krajem Kaukazu Południowego, który na obecny moment może w pełni czuć się jako podmiot, a nie przedmiot polityki zagranicznej. Więc myślę, że to jest takie główne zarzewie, że Moskwa musi zauważyć, że ta sytuacja na Kaukazie Południowym jednak ulega zmianie. Pytanie właśnie, jakie narzędzia jeszcze będzie Moskwa wykorzystywać, aby jednak naginać tobaku pod swoimi rządzeniami. A z czego wynika to, że Azerbejdżan z tych krajów podcowieckich ma taką najbardziej podmiotową sytuację, pozycję, jeśli chodzi o politykę zagraniczną? Z tego, że leży gdzieś na obrzeżach tego regionu, w tym sensie, że jednak jest kawałek z Rosji do Azerbejdżanu?

No a w związku z tym Azerbejdżan może po prostu sprzedawać te węglowodory do Unii Europejskiej i podpisać kolejne umowy z Brukselą. Drugą kwestią, która myślę, że może pozwolić na to, aby jednak był Azerbejdżan takim państwem bardziej podmiotowym, no tak, są te zawiłe relacje z Republiką Turecką, które oczywiście są też kształtowane od lat 90., co też nie do końca było w smak samej Federacji Rosyjskiej. Nie oznacza jednak, że Republika Azerbejdżan całkowicie zerwała Poszerzanie tych relacji, zacieśnianie relacji z samą Rosją. Natomiast Azerbejdżan też skupiał te relacje na rozwoju stosunków z Turcją. Turcja jest istotnym krajem, tak samo jak na przykład choćby Gruzja dla tranzytu jej węglowodorów. Gruzja również pomaga dostarczyć to know-how w kontekście właśnie również systemu zbrojeniowego, jakim posługuje się Azerbejdżan.

Teraz ich nie ma, ponieważ Azerbejdżan rozstrzygnął kwestie z Ormianami w sposób siłowy. Ci opuścili Górski Karabach pod koniec 2023 roku. To było we wrześniu. A rosyjskie siły pokojowe, no one wycofały się w połowie 2024 roku, więc nie ma na przykład takiego, nie ma takiego bodźca rosyjskiego, który na przykład mógłby jeszcze naciskać na kwestię azerbejdżańską i na samą jej politykę. W jakimś sensie, to jeszcze się zatrzymam przy tej drugiej kwestii, zanim do trzeciej przejdziemy. Jest chyba to, że Azerbejdżan w jakimś sensie Rosję przetestował wtedy w górskim Karabachu, no bo przez lata się mówiło, że Tą najważniejszą polisą bezpieczeństwa dla górskiego Karabachu zarządzanego przez Ormian jest to, że gdyby doszło do jakiejś otwartej wojny, no to gdzieś tam się może pojawić Rosja, której co prawda gwarancje nie obejmowały, gwarancje, które dała sojusznikowi, czyli Armenii, nie obejmowały górskiego Karabachu, no ale gdzieś to wszystko było ze sobą połączone i niektórzy uważali, że jednak Rosja przynajmniej na arenie międzynarodowej zainterweniuje w obronie Ormian w górskim Karabachu i nic nie zrobiła, więc Azerbejdżan przetestował Rosję, no a potem nawet kilka razy

Myślę, że trzecim warunkiem, na którym będzie myślę, że w dalszym ciągu budował, to jest kwestia położenia geograficznego samej Republiki Azerbejdżanu. Moim zdaniem Republika Azerbejdżan znajduje się w świetnej pozycji nie tylko dla tego handlu lokalnego i szlaków komunikacyjnych, samych lokalnych szlaków komunikacyjnych, Ale Azerbejdżan też może odgrywać istotną rolę w międzynarodowych szlakach komunikacyjnych, ponieważ przez terytorium Republiki Azerbejdżanu będzie przebiegać szlak regionalny, tak zwany korytarz północ-południe, który ma połączyć Iran z Rosją. Przez który ten korytarz mają iść? Towary wcześniej wyeksportowane z Indii, przez porty irańskie, przez Iran, właśnie przez Azerbejdżan do Rosji i w drugą stronę. Jest to będzie bardzo ważny szlak taki z punktu widzenia lokalnego i pomagający budować kolejne szlaki komunikacyjne również dla...

Od jakiego momentu możemy mówić o tej ostatniej takiej trudnej sytuacji w relacjach Azerbejdżanu i Rosji? Kiedy to się tak mocno posypało? Czy to był grudzień zeszłego roku i katastrofa azerbejdżańskiego samolotu, który rozbił się co prawda w okolicach miasta Aktau w Kazachstanie, ale on miał lądować w Groznym i tam coś się stało. Rosjanie mówią, że zderzył się z ptakami. Wszyscy właściwie inni mówią, Przypadkowo trafiono go, kiedy próbowano odeprzeć przy pomocy obrony przeciwlotniczej ukraińskie drony. No i ten samolot usiłował przelecieć nad Morzem Kaspijskim, tam wylądować awaryjnie w Kazachstanie. To się nie udało. Ponad połowa pasażerów zginęła w tej katastrofie. No to był taki moment chyba bardzo trudny dla relacji obu tych krajów.

I co? I rusz. Władze Azerbejdżanu mówią Rosji trochę grożąc. Za chwilę ujawnimy raporty, które was skompromitują. No ciągle tego nie robią. Jakby mają tę kartę w ręku. Tak, myślę, że takim momentem przełomowym faktycznie była ta katastrofa azerbejdżyńskiego samolotu. To było dokładnie 25 grudnia, więc w sumie w Polsce była taka atmosfera, że tak powiem, świąteczna i tak... To trochę wtedy umknęło nam w mediach, bo rzeczywiście myśmy byli myślami gdzie indziej, kiedy do tego doszło. Dlatego się mało o tym pamięta. Dokładnie. Natomiast tak, myślę, że kwestią najważniejszą w kontekście tej katastrofy azerbejdżyńskiego samolotu jest to, że Rosja nie chce tego oficjalnie przyznać. Nie chce wypłacić odszkodowań ani pociągnąć do odpowiedzialności karnej osób, które prawdopodobnie odpowiadają za tę katastrofę. I to jest takim najmocniejszym zarzewiem ze strony Azerbejdżanu.

No to były te dwa najmocniejsze myślę, że zarzewia. Ta właśnie katastrofa lotnicza jednak, no to zastrzelenie tego salatu, druga kwestia to te Wzajemne aresztowania. I tutaj no ponownie wychodzi po prostu ta asertywność polityki no samej azerbejdżańskiej, no która no potrafi nacisnąć, nacisnąć to, to odcisnąć takie piętro po prostu na tych relacjach z Rosją. No i pokazać, że są właśnie takim krajem asertywnym, który chce budować własną politykę zagraniczną i należy się z nią liczyć. No i za tym właśnie szły te kroki choćby o ostatecznym zamknięciu tej Agencji Informacyjnej Rosyjskiej Sputnik, czy też zamknięcie Domu Rosyjskiego, czy odwołaniu wzajemnych wydarzeń kulturalnych, czy odwołaniu na przykład spotkań pomiędzy tablami rosyjskimi i azerbejdżańskimi.

Natomiast powiem tak, no w moim odczuciu, jeśli mielibyśmy ocenić, bo My musimy też pomyśleć, co możemy wyciągnąć jakby z samej sytuacji i jak ją ostatecznie ocenić. I zadaj sobie kilka pytań. Czy mamy na przykład konflikt na linii Moskwa-Baku? Tak, mamy konflikt, jakby relacje na pewno są... Obsute. Czy te relacje na przykład doprowadzą do takiego całkowitego zerwania na przykład jakiejś strategicznej partnerstwa pomiędzy Rosją i Azerbejdżanem? Czy oba kraje jakby pójdą zupełnie swoimi odrębnymi drogami? Myślę, że nie. Należy też wziąć pod uwagę, że nawet to, że Azerbejdżan sprzedaje na przykład węglowodory na Ukrainy, wysyłał tam pomoc humanitarną, też deklarował wielokrotnie, że popiera integralność terytorialną

Więc to nie jest tak, że te kraje, nawet jak są teraz skonflikowane ze sobą, to całkowicie zerwą ze sobą współpracę. No one będą dalej ze sobą współpracować, mają powiązane własne te gospodarki. Na przykład sektor rolniczy, ogólnie sektor spożywczy jest jednak uzależniony, ten azerbejdżański, od Rosji. Na przykład jakiekolwiek sankcje i obostrzenia, one jednak mogą uderzyć w mniejszych przedsiębiorców i rolników. Więc jest konflikt. Ale nie popadałbym w taką na przykład ogromną euforię, że tak, Azerbejdżan będzie całkowicie antyrosyjski, nie będzie z nim współpracował i teraz on będzie z Ukrainą. O, żebyśmy nie popadali w takie też nastroje. Dlatego być może też Azerbejdżan nie chce jeszcze wszystkiego ujawnić w kontekście tego, co zrobiła Rosja, bo nie chce aż do takiej czerwonej linii dojść w tych ogólnych relacjach.

A czy wpływ na tę sytuację może być też to, że Azerbejdżan to jest kraj autokratyczny, kraj rządzony właściwie po dyktatorsku przez klan alijewów, najpierw jednego ojca, potem syna i w tej sytuacji w Moskwie jest trudniej ten kraj rozgrywać wewnętrznie, no bo te kraje, gdzie... Ta demokracja jest, ze swoimi oczywiście wadami, jak w Armenii, jak w Gruzji. Można jakoś te różne wewnętrzne konflikty rozgrywać, stawiać na jednych, stawiać na drugich, napuszczać jednych na drugich. Rosja lubi to robić w swojej polityce zagranicznej, a w Azerbejdżanie w zasadzie zrobić się tego nie da. Z drugiej strony Azja Centralna to też są kraje, które są rządzone autokratycznie, a jednak Moskwa tam rywalizuje oczywiście z Chinami, z Turcją, z innymi graczami, ale jakoś te swoje wpływy

Tych jest sporo. To przecież Turcja w dużej mierze pomogła się Azerbejdżanowi uzbroić i odbić ten górski Karabach. W tym przypadku myślę, że Republika Azerbejdżanu w przyszłości będzie się starać o tym, żeby być jeszcze bardziej też podmiotową w kontekście relacji z Republiką Turecką. I co ciekawe, nawet wśród środowisk samych wojskowych azerbejdżańskich pojawiają się takie komentarze, że Republika Azerbejdżanu nie powinna być aż tak zależna od Republiki Tureckiej i nie powinna dzielić się zbyt wieloma takimi newralgicznymi informacjami, które mogłyby zaszkodzić Republice Azerbejdżanu, a mogłyby zostać wykorzystane przez ... republikę turecką, więc tak, to partnerstwo będzie dalej zacieśniane na linii Ankara-Baku, natomiast moim zdaniem Azerbejdżanowi też nie będzie zależeć na tym, żeby... To nie ma polegać na tym, że na przykład Rosja traktuje Azerbejdżan jako taki senior, a Azerbejdżan w skrócie jako takiego wasala i Azerbejdżan nie zależy na tym, żeby ten układ zmienić po prostu na to, żeby czuć się wasalem w kontekście relacji z Turcją.

Więc tak, więc Azerbejdżan będzie na pewno budował swoje podmioty. Również w tej kwestii w relacji do Turcji. Natomiast pytanie na ile Azerbejdżanowi wystarczy sił? I środków do tego, żeby prać aż taką niezależną politykę w tak newralgicznym rejonie, gdzie mamy jednak takie mocarstwa regionalne jak mamy jednak Iran, mamy tą Turcję, ale również przecież mamy Rosję, ale też mamy partnerów zachodnich, którzy też próbują coraz silniej rozszerzać swój wpływ na Kaukazie Południowym. W przypadku państw zachodnich myślę, że to może się realizować poprzez po prostu Armenię, Więc zobaczymy, na ile starczy sił i środków temu, żeby Azerbejdżan właśnie był na tyle niezależny, żeby nie musiał w przyszłości bazować na Turcji. Na Turcji będzie na pewno dalej bazował, natomiast mimo wszystko będzie chciał tę podmiotowość w tych relacjach wzajemnych zachować.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.