W jakim stanie są POLSKIE PŁUCA. SuperZdrowi
W jakim stanie są polskie płuca? Niestety pandemia znacząco pogorszyła ich stan. Eksperci zwracają uwagę, na to że po dwóch latach od przejścia covid-19 w płucach blisko 40% pacjentów nadal utrzymują się uporczywe zmiany. Do tego dołącza niezdrowy tryb życia i uzależnienie od tytoniu, czy wszechobecne elektroniczne papierosy. O tym co możemy już teraz zrobić dla naszych płuc, a czego na pewno robić nie powinniśmy usłyszycie w podcaście SuperZdrowi Kasi Grodzkiej. Gość: profesor Mateusz Jankowski z Sekcji Antytytoniowej Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc.
To znaczy mówimy tutaj o paleniu tytoniu, czyli ten dym tytoniowy, To jest coś, co niszczy płuca Polaków. Palenie tytoniu dotyczy około 8 milionów mieszkańców Polski. Każdy z nas był w mniejszym lub większym stopniu narażony na dym tytoniowy. Tutaj warto mieć na uwadze fakt, że dym tytoniowy i palenie tytoniu szkodzi nie tylko temu, który pali, ale również tym, którzy są w najbliższym otoczeniu palacza. Czyli nawet jeżeli my nie palimy, to przebywając w obecności palacza, jesteśmy narażeni na dym tytoniowy i szkodzimy swoim płucom. Do tego tytoniu oczywiście jeszcze wrócimy w naszej rozmowie. Chciałabym, żebyśmy sobie wyróżnili na jakie choroby płuc w ogóle my Polacy najczęściej chorujemy. Zacznijmy od liczb. 6 milionów Polaków to jest ta populacja, która choruje na choroby płuc. Już mniej więcej zdiagnozowana.
Dzieci są szczególnie narażone na negatywne skutki palenia tytoniu, szczególnie jeśli zwrócimy uwagę na to, że rodzice często trzymają te papierosy na wysokości głowy dziecka. W związku z tym dzieci są szczególnie narażone na szkodliwe działanie dymu tytoniowego. Czyli jeżeli powiem, że POHP jest bezpośrednio powiązane z paleniem tytoniu, to nie skłamiemy, tak? Absolutnie powiemy prawdę, ponieważ 90% przypadków przewlekłej operacyjnej choroby płuc jest związane właśnie z paleniem tytoniu. To jest główny czynnik ryzyka wywołujący POHP. I tutaj niestety wielu palaczy pomimo rozpoznania tej choroby nadal kontroluje palenie. Ponieważ POHP, tak jak zdecydowana Liczba chorób w medycynie wykryta na wczesnym etapie pozwala na zachowanie dobrej jakości życia, wdrożenie odpowiedniego leczenia, a tym samym uniknięcie późniejszych powikłań.
Śmiertelna mieszanka się nam z tego robi. Ja przygotowując się do naszego wywiadu jeszcze trafiłam na takie badania Polskiej Akademii Nauk. Wynika z nich, że 29% dorosłych Polaków codziennie pali papierosy. To są tegoroczne badania. Z taką ilością palaczy chyba akcje profilaktyczne czy też kampanie informacyjne są mało skuteczne, więc jaki jest pomysł na ograniczenie palenia wśród Polaków? Jaki pomysł ma na to na przykład Polskie Towarzystwo Chorób Płuc? Polskie Towarzystwo Chorób Płuc od lat już stara się edukować Polaków na temat rzucania palenia i metod rzucania palenia. Ale sama edukacja niestety nie wystarczy. Żeby walczyć z nikotynizmem, to doświadczenia międzynarodowe i też takie dobre praktyki np. Światowej Organizacji Zdrowia jasno pokazują, że wymaga to również wsparcia legislacyjnego.
To znaczy, z jednej strony musimy zachęcać Polaczy do rzucania palenia, ale z drugiej strony musimy tworzyć warunki, które zapobiegają inicjacji nikotynowej wśród nastolatków. Na przykład ograniczenie wieku, w którym można zakupić papierosy. Na przykład Wielka Brytania teraz planuje zakazać sprzedaży papierosów osobom urodzonym po chyba 2030 roku. W związku z tym, registracja, która wspiera ograniczanie palenia tytoniu. Jeżeli mamy e-papierosy, no to wszystkie dzieci kupują e-papierosy w większości w punktach sprzedaży zlokalizowanych blisko szkół, czyli ograniczenie dostępu do tego. Ja jestem osobiście również zwolennikiem tego, żeby osoby, które używają tytoniu, co roku płaciły wyższe podatki w formie akcyzy, ponieważ jest to skuteczne narzędzie, które pozwala, pozwala walczyć z nikotinizmem, a koszty leczenia chorób odtytoniowych przewyższają zyski wynikające z akcyzy.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.