Jan Urban ma pomysł na piłkarską kadrę | SuperSport
Pierwszego września w Katowicach piłkarze rozpoczną zgrupowanie przed meczami eliminacji mistrzostw świata z Holandią w Rotterdamie i Finlandią w Chorzowie. Zdaniem dziennikarza sportowego Przemka Ofiary - zobaczymy nowego Jana Urbana. Biało-czerwoni po trzech meczach eliminacji mają sześć punktów. Czy czeka nas piłkarski przełom? Jarema Jamrożek, Przemek Ofiara - zapraszamy do odsłuchu!
Zaczynamy Supersport. Ja nazywam się Jarek Majamrożek, ze mną Przemek Ofiara, szef sportu w Superekspresie. Dzień dobry. Dzień dobry. Naszego Supersportu możecie słuchać na supersport.se.pl, na wszystkich stronach sportowych Superekspresu i na wszystkich platformach podcastowych. Kadra Jana Urbana. Nowy pomysł. Mamy grać agresywnie. Mamy doprowadzić do sytuacji, w której Holendrom będziemy odbierać piłkę, a oni bez piłki są zdenerwowani. Mamy grać na emocjach. Czy to jest niebezpieczne? Tak, ale kto nie ryzykuje, nie pije szampana, przepraszam. Słuchałem tej rozmowy z Janem Urbanem i zastanawiałem się, myślałem sobie, Janku, ląduj. Ląduj na tej samej planecie, Przemku. Słuchaj, jak wygodniałe pantery ruszymy na nich, pożremy, wiesz, nie damy na chwilę odpocząć, będziemy ich tłamcić, miażyć i tak dalej.
Co się wydarzyło? Co się pozmieniało w naszej reprezentacji? Z jednej strony masz rację, Janku, ląduj. Absolutnie tak. Musimy znać swoje miejsce w szeregu i tak dalej. Ale z drugiej strony, tak pomyśl sobie, co on ma powiedzieć? Że będziemy grać bezpiecznie, że będziemy grać ofensywnie? Nie wiem. Lud oczekuje, Polacy oczekują, że ktoś powie, tak, zmienimy sposób gry, będziemy grali ofensywnie, do przodu, będziemy atakować, spróbujemy z tymi Holendrami, no co, oni mają też dwie nogi, też dwie ręce, tacy sami ludzie jak my, spróbujemy ich pokonać. Trzeba pamiętać o tym, że kiedy podchodzisz do meczu z myślą, że pewnie przegram, może zremisuję, a wygrać to się w życiu nie uda, to z takim podejściem pewnie przegrasz.
Czesław Michniewicz miał takie podejście. Nie wiem, jak to się stało, ale gramy dalej. To było dobre podejście. Słuchaj... No, ale to wiesz dlaczego? Dlatego, że Argentyńczycy tak w 60. i 70. minucie meczu powiedzieli sobie, dobra, już nie, nie strzelajmy tym Polakom i to zasługa jednego z zawodników. Nikt nie wyjawił, który to był. który w drugiej połowie miał podejść do Messiego, czy tam do innego zawodnika Argentyny i powiedział panowie, już nie strzelajcie nam więcej. To taki, który zna hiszpański pewnie. Zawęża się to koło. Zacytuję Ci fragment tej rozmowy, bo jest naprawdę fajna. Wkurzam się, gdy mój zespół nie ma piłki. Chciałbym, żeby wkurzała się Holandia. Bardzo wymagający przeciwnik.
Faworyt spotkania z nami. Jeśli jesteś w stanie takiej drużynie jak Holandia czy Hiszpania przez jakiś czas zabrać piłkę, to oni w takich sytuacjach czują się bardzo niekomfortowo, bo to oni są tymi, którzy chcą dominować. Chcemy doprowadzić do tego, że nasz przeciwnik, co pogubi się w swojej grze, chcemy doprowadzić do sytuacji, w której Holendrzy nie będą mieli przez dłuższy czas piłki i powiedzą o Jezu, co teraz? No nie, no po meczu. To wiesz, to jest, z jednej strony można powiedzieć, że to jest takie trochę, wiesz, uderzanie z motyką na księżyc. Sam wspominałeś, Jan Urban to jest facet, który ma doświadczenie z hiszpańską piłką. To jest facet, który zjadł zęby na tej piłce. Spodziewam się, że człowiek na tym stanowisku nie będzie opowiadał jakichś, wiesz, fantasmagorii, no.
Ale to nie są fantasmagorie. Ja bym się tak tego nie czepiał. Czepliwy jesteś w stosunku do Jana Urbana. Natomiast ja bym go tutaj obronił. Myślę, że bardziej byśmy go krytykowali dzisiaj, gdyby on w wywiadzie powiedział nie, no z tą Holaną to my i tak przegramy. Nie myślmy o tej Holandii, wystawmy sobie młodzież, rezerwy, niech się ograją. Bierzmy bezpieczne zakupy na trzy raty. Nie planujmy za daleko. Myślmy o tym. 0-2 na pewno przegramy. Liczy się ten mecz z Finami. On jest najważniejszy. To nie. Kibice chcą, żeby Polacy powalczyli. I myślę, że nawet jeżeli Polacy przegrają w tym meczu z Holandią, a kibice zobaczą walczących zawodników, kibice zobaczą zawodników, którzy zdzierają sobie kolana na boisku, którzy wypluwają płuca, jak to się mówi, którzy zdzierają to boisko w Rotterdamie, to myślę, że i tak będą zadowoleni.
Okej, zgadzam się z tobą. Przed meczem to jeszcze nie jest ten moment, żeby tutaj schylać karki. Idziemy z wysuniętą piersią, idziemy po to, żeby wygrać, a nie po to, żeby przegrać. Ja to doskonale rozumiem. Czy twoim zdaniem Jan Urban ma pomysł na tę kadrę? Czy ma pomysł na tych piłkarzy? Bo widać, że już nie do końca mu się podobają ci, którzy wyjeżdżają poza Europę. Nie do końca również stawia na piłkarzy, którzy... Nawet jeżeli mają znane nazwiska, to jeżeli nie mają minut na boisku, to raczej można się spodziewać, że będą siedzieć na ławce. Widzisz tutaj jakiś plan na to wszystko? Z tego co słucham Jana Urbana w wywiadach, oczywiście znam Jana Urbana doskonale przez lata jego pracy w polskiej piłce, natomiast praca przy reprezentacji to jest zupełnie inna para kaloszy.
I teraz jakby mam wrażenie, że uczymy się na nowo Jana Urbana, tego jak on się zachowuje w tej nowej rzeczywistości. Często my powtarzamy, że to jest druga osoba w państwie, zaraz po prezydencie. I ta presja na selekcjonerze jest bardzo duża. To jest moim zdaniem jedno z najbardziej stresogennych stanowisk w ogóle w Polsce. Zaraz po naszych. Zaraz po naszych, tak. licząc te wszystkie korporacje i tak dalej, tam są oczywiście stresy, no ale jeżeli patrzysz, że po porażce cały internet chce cię zamordować, to jest to jednak stres na pewno. I ja widzę... pewien pomysł Jana Urbana na tę reprezentację.
jak nie można go sprawdzić. Nie masz jednostek treningowych, żeby go sprawdzić, więc tych nowych zawodników tak za dużo na pewno nie będzie. Myślę, że może pojawić się Jan Dziółkowski z Legii, obrońca, który robi naprawdę duże wrażenie, którego chce Roma, którego podobno chce Borussia Mönchengladbach. Ten transfer myślę, że będzie mógł dojść do skutku jeszcze do końca tego okienka. Tam pewnie chodzi po prostu o Pieniądze już były blisko Romy, do tej Romy jeszcze nie przeszedł. Legia chce, co oczywiste, pewnie więcej kasy za niego. Może się pojawić Oskar Pietuszewski z... Jak to mówią, skoro Legia chce kogoś kupić, to niech płaci, a jeżeli Roma chce kogoś kupić, to też niech płaci, no. Płaci, oczywiście. Trzeba wyciągnąć po prostu od Romy jak najwięcej. To jest oczywiste i tutaj jeżeli chodzi o to, jeżeli chodzi właśnie o pieniądze, to przeklaskuję Legii.
Wyciśnijcie tę Romę jak tylko się da. To jest oczywiste. Oskar Pietuszewski może się pojawić w kadrze. To jest młody chłopak z Jagiellonii Białystok. Przyszłość polskiej piłki. Miejmy nadzieję, że... będzie tym piłkarzem, który przez lata będzie nas zachwycał na boiskach. Natomiast obaj to są piłkarze, których ja nie widziałbym pewnie w pierwszym składzie na Holandię czy na Finlandię. To raczej piłkarze, którzy mają zobaczyć jak funkcjonuje reprezentacja, przejść obok Roberta Lewandowskiego, przybić sobie z nim piątkę, pogadać i tak dalej. Widać, że... Wspomniałeś Roberta Lewandowskiego, widzisz go w kadrze? To jest człowiek, który cały czas ma uraz lewej nogi. No tak, ale Robert Lewandowski za chwilę będzie zdrowy, o ile nie przypamięta mu się jakaś nowa kontuzja, bo pamiętajmy, że powtarzamy od kilku odcinków już, że jego PESEL zaczyna się na 8.8, więc to już jest... Pozamiatane.
Pozamiatane. Prawie pozamiatane, jeszcze nie. Więc pamiętajmy o tym, że jak będzie zdrowy, to się w kadrze znajdzie. Co więcej. Będzie drugim, trzecim kapitanem? Co więcej. Moim zdaniem wróci na białym koniu do reprezentacji. Wszyscy będą patrzeć tylko na Roberta Lewandowskiego. Co do kapitana to się okaże. To myślę, że będzie zdecydowane jeszcze tak za kilka dni. Urban mówi, Zieliński, Lewandowski to są te nasze armaty. To są nasze działa. Tak, no bo innych nie mamy. Nie ma z czego wybierać. Okej, ale to też świadczy o tym, że widzi w kadrze i Zielińskiego, i Lewandowskiego. Że tu nie będzie na zasadzie albo jeden, albo drugi. Nie no, muszą grać obaj, ponieważ my nie mamy armat. My nie mamy piłkarzy, z których możemy wybierać.
Ja dam Ci porównanie. To jest proste porównanie. Selekcjoner reprezentacji Francji, Hiszpanii, czy Portugalii zastanawia się przed powołaniami, kogo by tu nie powołać. Kogo trzeba odrzucić? Tylu piłkarzy. Selecjoner reprezentacji Polski zastanawia się, kogo powołać. Nervowo szuka do nas telefonu. Jest to prosta różnica, więc myślę, że pomysłem Jana Urbana na reprezentację będzie to, już widać to po jego wypowiedziach, żeby... w drużynie narodowej w pierwszym składzie występowali ci, którzy grają regularnie. On co chwila, jak mantrę powtarza, że ważna jest regularna gra. I nawet sam fakt przymierzania Kacpra Urbańskiego do Majorki
bo we Włoszach no niestety nie gra, po prostu nie gra we Włoszech i jest bardzo mocno zainteresowana nim hiszpańska Majorka, tam mógłby grać, no to aż ja widziałem, że aż oczy zaświeciły się Janowi Urbanowi, kiedy pomyślał o tym, że Urbański pójdzie do tej Majorki i będzie grał w piłkę. To jest według niego, ja widzę, podstawa ku temu, żeby dobrze prezentować się w reprezentacji. Jest problem z Jakubem Moderem, który ma lekki uraz i nie gra i myślę, że też będzie miał kłopot, żeby w tej kadrze na tym wrześniowym zgrupowaniu grać. Widzę to tak. Grasz w klubie regularnie, będziesz miał szansę u Jana Urbana. Oczywiście na początku każdy selekcjoner tak mówi. A potem przywiązuje się do nazwisk.
I nawet jak ktoś nie gra, jak kogoś polubi, jak nie wyobraża sobie składu bez kogoś, to i tak na niego stawia. To jest taka choroba, która się nazywa selekcjoneroza. Ona się cechuje dwoma rzeczami. Pierwsza rzecz, pierwszy objaw selekcjonerozy to jest właśnie stawianie na zawodników, którzy dali ci jakiś awans, spodobali ci się, grali dobrze w dwóch meczach, to już będą grali zawsze u ciebie. To jest pierwszy objaw selekcjonerozy, a drugi objaw to jest taka zamknięta, oblężona twierdza. Syndrom oblężonej twierdzy, że Kiedy jest krytyka, kiedy nie idzie, kiedy dziennikarze krytykują, kibice krytykują, selekcjoner i jego sztab odcina się od wszystkich, oblężona twierdza, wy jesteście źli, my jesteśmy dobrzy, bronimy się i wystawiamy działa przeciwko wam.
To ja zakończę jeszcze cytatem z Jana Urbana, powtórzę, wkurzam się, gdy mój zespół nie ma piłki, chciałbym, żeby wkurzała się Holandia. Ja nie pochwalam kradzieży, ale wyobraźcie sobie, gdyby nie było piłki, to Holandia się wkurzy. A taka piłka, kradzież takiej piłki to jest tylko wykroczenie. Przemek Ofiara, Jarema Jamrożek, to był Supersport. Przemku, dziękuję Ci bardzo. Naszego Supersportu możecie słuchać na supersport.se.pl, na wszystkich platformach podcastowych i na wszystkich stronach sportowych Superekspresu.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.