Czy Legia spadnie do pierwszej ligi | SuperSport
To wciąż wydaje się mało prawdopodobne ale możliwe.Legia w 10 meczach o stawkę od 23 października nie odniosła ani jednego zwycięstwa.Jej bilans to cztery remisy i sześć porażek. Ostatnio udało jej się pokonać grający w roli gospodarza w Krakowie Szachtar Donieck 2:1. Nadzieją jest nowy trener ale czy piłkarze posłuchają się, słynącego z dyscypliny, Marka Papszuna? Jarema Jamrożek, Przemek Ofiara - zapraszamy do odsłuchu.
Zaczynamy Supersport. Ja nazywam się Jary Majamrożek, ze mną Przemek Ofiara, szef sportu w Superekspresie. Dzień dobry. Dzień dobry. Naszego Supersportu możecie słuchać na supersport.se.pl i na wszystkich platformach podcastowych. Przemku, złe rzeczy dzieją się w Legii Warszawa. Kibice delikatnie sugerują prezesowi, że chyba pora odejść. Co z tą Legią? To pytanie często pojawia się w takich przypadkach, ale takich momentów aż tak trudnych w historii Legii zbyt wiele nie było, bo Legia jest w totalnym dołku. Przegrywa w zasadzie wszystko, co się da. Przegrała już Ligę Konferencji... w której nie jest już w stanie wyjść z fazy ligowej, awansować do fazy pucharowej i na wiosnę grać w pucharach. Jest wśród zespołów, które są po prostu najsłabsze w lidze konferencji w tym sezonie.
Trzy punkty to za mało, żeby marzyć o tym, żeby z tej fazy ligowej wyjść. Legia ma przekreślone szanse na wyjście jeszcze kolejkę przed zakończeniem rozgrywek, więc sytuacja jest dramatyczna, ale myślę, że jeszcze bardziej w Legii martwią się tym, co dzieje się w Lidze Polskiej, w Ekstraklasie, bo Ekstraklasa jest przepustką do gry w europejskich pucharach w kolejnym sezonie, a to są ogromne dochody, to są dochody, które są bardzo ważne dla budżetu Legii i trudno sobie dzisiaj wyobrazić, żeby Legia poskładała koniec końcem finansowo, bez awansu do Europejskich Pucharów w przyszłym roku. Ok, bo teraz Legia znajduje się w strefie spadkowej Ekstraklasy.
Wyobrażasz sobie Legię Warszawa, ten słynny, najsłynniejszy chyba, albo jeden z najsłynniejszych polskich klubów, który ląduje w pierwszej lidze? Nie wyobrażam sobie i myślę, że nie tylko Legia sobie tego nie wyobraża, nie tylko jej kibice, nie tylko jej właściciele, ale też pozostałe kluby ekstraklasy, bo z jednej strony oczywiście każdy trochę się pewnie naśmiewa z Legii Warszawa, no nie, tutaj wiesz... Porażki Legii Warszawa są takim młynem napędowym dla innych zespołów, każdy się na te Legie napina, każdy chce te Legie pokonać, ale z drugiej strony wszyscy doskonale wiedzą, że w momencie spadku, ewentualnego spadku Legii Warszawa z Ekstraklasa na pierwszej ligi, to Ekstraklasa...
zaliczy ogromny spadek wartości marketingowej. Bo myślisz ekstraklasa, mówisz Legia, prawda? Ja tu nie bronię Legii, ale mówię o twardych faktach. Legia jest bardzo ważna dla ekstraklasy, dla jej poziomu, dla jej generalnie takiemu wizerunkowi marketingowemu. Jeżeli za granicą idziesz ulicą i ktoś cię pyta polskiego piłkarza, to powie Lewandowski, a jeżeli zapytasz kogoś o jakiś polski klub, no to pewnie znajdą się tacy, którzy jakiś polski klub wskażą i tym klubem pewnie będzie Legia Warszawa. Jest to najbardziej znany polski klub na na świecie i myślę, że dużą stratą dla Ekstraklasy byłby brak Legii, a dużym zyskiem dla I Ligi.
Pamiętamy, co się działo w momencie, kiedy Wisła Kraków spadała z Ekstraklasy do I Ligi i wówczas ta oglądalność I Ligi, ta wartość marketingowa znacznie wzrosła, no bo fakt, że takie wielkie firmy jak Wisła Kraków czy ruchorzów chociażby są w pierwszej lidze, zespoły, które mają mnóstwo kibiców, które jeżeli chodzi o taką wartość kibicowską, no to ich miejsce jest w ekstraklasie, zdecydowanie. Bo nie ma czegoś takiego jak gwarancja bycia w ekstraklasie. Jakby miałem takie wrażenie, że jakby Legia cały czas żyła takim przeświadczeniem, że bycie w ekstraklasie to jest must have, to jest coś takiego, co mają zapisane w kontrakcie, nie wiem, w konstytucji. Co w takim razie? Jaka jest korelacja między prezesem a wynikami klubu?
No bo przecież to piłkarze grają, to trenuje ich trener, a prezes to jest tylko osoba, która siedzi tam na samym szczycie i ewentualnie, wiesz, zajmuje się fakturami. No to, wiesz, trochę między księgową a urzędnikiem. Nie no, ale, wiesz, ktoś tego trenera zatrudnia. ktoś wydaje zgodę na kupienie piłkarzy, na sprzedanie piłkarzy i jakby pełną odpowiedzialność za to bierze właściciel klubu, prezes Dariusz Mioduski tu w tym przypadku i trudno wskazywać kogoś innego. On jest twarzą zwycięstwa i on jest twarzą niestety porażki. Który jest taki moment przełomowy twoim zdaniem, który sprawił, że coś zaczęło się w Legii dziać nie tak, że pojawiły się jakieś problemy?
Czy to był ten moment rozpadu tego duetu Mioduski-Leśnodorski? Czy to był moment zwolnienia Vukovicia i zatrudnienie nowych trenerów? Jaki byś taki wskazał moment przełomowy, że zaczęło się sypać. Wydaje mi się, że trzeba było, dziś możemy tak powiedzieć, że trzeba było dać dłużej popracować Koście Runiajczowi, który jak się okazuje jest trenerem naprawdę z wysokiej półki, bo za darmo do Udinezy się nie trafia. Dziś jest trenerem właśnie Udinese i to nie jest trenerem przez dwa miesiące, tylko już przez długi czas. Ten trener doprowadził Legię do bardzo dużych sukcesów w europejskich pucharach. Ten trener skonsolidował zespół Legii.
Były zarzuty do niego między innymi o to, że nie stawia na młodszych zawodników, że stawia tylko na tę starszyznę, że nie promuje młodzieży. Dziś trudno mieć też z drugiej strony pretensje do trenera o to, że nie stawia na młodzież, skoro daje mu się takie mocno krótkoterminowe cele, a krótkoterminowych celów samą młodzieżą nie osiągniesz, więc albo chcesz mieć jedno, albo chcesz mieć drugie, prawda? Więc myślę, że to był taki jeden z ważnych elementów, który... wypuścił Legię w przepaść. Ale to dlatego, że on nie potrafił spełnić tych obietnic albo tego, czego żądał od niego prezes? Czyli stawiaj na młodych, ale jednocześnie osiągaj sukcesy w Ekstraklasie, w europejskich pucharach?
W takim klubie jak Legia to jest krótka piłka. Przegrywasz 3-4 mecze z rzędu i Cię nie ma. Nieważne, czy stawiasz na młodzież, czy nie stawiasz. To są właśnie cele krótkoterminowe. Jak ich nie spełniasz w takim klubie jak Legia, w klubie, który chce tylko wygrywać, to cię nie ma po prostu. I z takiego powodu również odszedł Kosta Runiaic. Rotacja tych trenerów w tym klubie jest bardzo duża. Dużo nazwisk się tam pojawiało, każde to nazwisko odpowiednio kosztowało. I kosztowało również po odejściu, no bo siłą rzeczy jest kontrakt, który ma również zapisaną odprawę. Tak, no, Legia w pewnym momencie miała dwóch czy trzech trenerów w pracy i mogła sobie tylko zdecydować, no dobra, to ty wracasz na przykład.
No tak było z Wukowiczem. Tak było z Wukowiczem i wydaje mi się, że ogromna szkoda, że Aleksander Wukowicz nie przyszedł do Legii po... Gonzalo Fejo. Wiadomo, jak się sytuacja z Gonzalo Fejo zakończyła. On sam zresztą chciał odejść, poszedł do Francji, gdzie popracował chwilę. Wrócił do Polski, jest trenerem Radomiaka i całkiem nieźle mu w tym Radomiaku idzie. Ale wydaje mi się, że było bardzo blisko, żeby Aleksander Vukowicz został trenerem Legii ponownie. Postawiono ostatecznie na trenera Edwarda Jordanesku i jakby W tej kandydaturze nie było wielu minusów. To był trener, który osiągał sukcesy, który był dosyć znany, dosyć uznany.
Był trenerem reprezentacji Rumunii podczas Euro, także nie jest to anonimowy szkoleniowiec. Nie można powiedzieć, że to jest zbyt mała postać na Legię Warszawa, ale zastanawiało troszkę to, że patrząc w jego CV, to on miał zbyt wiele takich klubów, takich prac, w których... których był zatrudniony przez kilka miesięcy. Często zmieniał kluby. Kluby zmieniały jego. Nie potrafił zagrzać długo miejsca. Wystarczyło spojrzeć tylko w historię jego na Wikipedii i można było już pomyśleć o tym, czy to jest na pewno dobry strzał. Bo jeżeli ktoś zmienia tak często klub, no o czymś to świadczy. albo kluby zmieniają jego, prawda? To był mocny dzwonek ostrzegawczy, który nie zadziałał na Legię. Zaryzykowano i się pomylono w tym przypadku.
To teraz Legia chce postawić na Marka Papszuna. Czy to jest w takim razie dobry wybór i czy sam Papszun poradzi sobie w klubie, który również nie ma sentymentów w stosunku do zawodników. Jeżeli pojawi się zawodnik, który nawet dobrze rokuje, ale jest na niego chętny, to Legia się nie boi go sprzedać. To jest wybór w teorii długoterminowy, bo Papszun takim trenerem jest. Papszun nie pracuje przez chwilę, Papszun nawet jeżeli odchodził z Rakowa, Częstochowa w pewnym momencie, to nie po to, żeby sobie objąć jakiś klub, zarobić trochę kasy i wrócić... powrotem do Rakowa, tylko po prostu wziął urlop bezpłatny. Nie pracował przez ten czas. Dawid Szwarga był trenerem Rakowa, po czym kiedy problemy miał Raków Częstochowa, Marek Papszum wrócił do roboty, wrócił do swojego klubu.
chronimy zieleń. Jeżeli Papszun nie zacznie zeskiwać z Legią Warszawa, to prezes Dariusz Mioduski powinien złożyć rezygnację, sprzedać klub komuś innemu? Kibice by oczekiwali tego już teraz. Jeszcze przed zatrudnieniem Marka Papszuna. Myślę, że to są dwie równoległe rzeczy. Zatrudnienie trenera Marka Papszuna pewnie daje nadzieję kibicom, daje nadzieję również piłkarzom, chociaż myślę, że piłkarze będą lekko przerażeni pracą z Markiem Papszunem. Już słychać, że dowiadują się jaki on jest. A jest bardzo zasadniczy, bardzo konkretny. Tak, to będzie na pewno inaczej. Wiemy, zresztą rozmawialiśmy o tym Jarema wielokrotnie, że piłkarze najbardziej lubią trenera takiego, który na wiele im pozwala po prostu.
Nawet przecież nie jest tajemnicą, że w Rakowie Częstochowa w pewnym czasie piłkarze po każdym meczu musieli pisać raport na... na podstawie swojej gry w konkretnym meczu, a także raport na podstawie gry całej drużyny. Musiał opisać siebie, ocenić siebie i ocenić całą drużynę. Nie wyobrażam sobie w tej chwili, że piłkarze Legii, którzy są troszkę takimi, nie chcę ich tu obrazić, ale primadonnami polskiego futbolu, polskiej ligi, że będą takie rzeczy robić, ale być może nie będą mieli wyjścia, bo na początku... Na pewno Marek Papson będzie miał ogromne zaufanie, chociaż wiesz jak to jest w piłce nożnej. To zaufanie największe jest na konferencji prasowej prezentującej trenera.
A po pięciu porażkach z rzędu na przykład, to zaufanie już jest takie tyci tyci jak myszka. A to może być zabawne, wiesz, bo Legia Warszawa może być pierwszym klubem, który będzie miał stanowisko ghostwritera. Przemek Ofiara. Dziękuję bardzo. Jarek Majamrożek, bardzo dziękuję. To był Super Sport, którego możecie słuchać na wszystkich platformach podcastowych, no i oczywiście na stronie
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.