Mentionsy Mentionsy
Sukces Story
Sukces Story

Jak robić biznes mając 18 lat? – Julia Wojtkowiak

18.10.2024 ·47 min 38 s · 7 rozdziałów

Julia Wojtkowiak – młoda, dynamiczna bizneswoman, która już w wieku 18 lat postanowiła zrewolucjonizować sektor edukacji w Polsce. Jej odwaga, innowacyjne podejście i determinacja są dowodem na to, że wiek nie jest barierą w realizacji wielkich marzeń i przedsięwzięć. Jak młoda osoba zakłada własny biznes, przełamując stereotypy i wyzwania na rynku? Posłuchajcie naszej rozmowy, aby dowiedzieć się, jak wyglądała jej droga do sukcesu, jakie napotkała przeszkody oraz co ją motywuje do dalszego rozwoju. Podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach – jesteśmy ciekawi, jak Wy widzicie przyszłość polskiej edukacji! #podcast #edukacjadomowa #kobietawbiznesie

0:00 · Wprowadzenie i edukacja domowa 3

To muszą być zawsze ludzie, którzy dokonali czegoś niezwykłego, którzy są inspiracją dla innych. Jak wiecie, w naszym podcaście zawsze staramy się, żeby nasi goście nie wymieniali nas w filmy, bo nie są tutaj po to, żeby ich promować, nie są tutaj po to dla samej promocji, są tutaj po to, żeby dawać wartość. A dzisiaj moim gościem jest Julia Wojtkowiak. Julia w ogóle jest niesamowitą osobą, słuchajcie. Julia w wieku 18 lat założyła swój pierwszy biznes, co jest jakby zaskakujące jak na osobę z jej pokolenia, bo to jest Gen Z. To jeszcze nie Alfa, to jest Gen Z. Pomimo, że to młode pokolenie nie zawsze myśli w kategoriach biznesowych takich jak my, starzy, boomerzy czy Gen X, to jednak w bardzo młodym wieku założyła ten swój pierwszy biznes i teraz po dwóch latach rozwija go sukcesywnie.

Nauka poza szkołą, czyli możecie sobie ułożyć, tak jak chcecie, plan dnia. I waszym obowiązkiem jest zdanie egzaminów. I na to może się zdecydować każdy, to nie jest tak, że jakieś tam na przykład trudności związane z chorobami czy czymś, tak jak przy nauczeniu indywidualnym, bo to jest coś innego. Nie przychodzą do was nauczyciele, tylko po prostu realizujecie to sobie po swojemu. Czekaj Julia, czyli chcesz mi powiedzieć, że nie trzeba chodzić do szkoły? Jeszcze nie muszą uczyć nauczyciele. Można się uczyć samemu. Ja się uczyłam w sumie całkowicie samemu, bo nie było żadnych korepetycji. Co jest też ciekawe, mówiąc o tym, że mam edukacyjny biznes dla dzieci w ed.

Obowiązkiem edukacyjnym jest to, że możesz uczyć się w domu, nawet samodzielnie, a kluczowym jest to, żeby zdać po prostu egzaminy na koniec roku, które sprawdzają twój poziom wiedzy. W Polsce. Raz w roku z każdego przedmiotu pisemny i ustny. Ok. Przyznam ci szczerze, że tak trochę cię podpuszczam. Jakby wiem oczywiście, że jesteś taka jak edukacja domowa i nawet nie ukrywam, że bardzo wielu i nawet coraz więcej przedsiębiorców, właścicieli swoich biznesów zaczyna uczyć dzieci w domu. Bo to wiesz, to dawno temu tak było, nie? Była gównantka, która jakby uczyła po prostu dzieciaki. Potem przez to, że mieliśmy takie czasy, jakie mamy teraz, czyli że rodzice musieli iść do pracy, tak? Że był taki system, jaki jest. No to jakby trzeba było gdzieś te dzieci oddać i powstał ten system pruski, którym jakby się dzieciaki uczy w szkole, to jest podzielone na te lekcje i tak dalej, przedmioty poszczególne, ale prawda jest taka, że coraz więcej rodziców bierze tą edukację swoją, bo już nie wierzy w system edukacji, już nie wierzy w to, że jakby można rzeczywiście te dzieciaki czegoś sensownego w szkole nauczyć i oczywiście są to takie

4:30 · Edukacja domowa w Polsce 7

Aspekty socjalizacji i tak dalej, ale do jasnej cholery, ludzie coraz częściej mają jakby pretensje do systemu edukacji, że on jakby nie nadąża za tym, co się dzieje ze światem i postanawiają wziąć tą edukację we własne. Zresztą znam też wielu przedsiębiorców, przepraszam, że się tak rozgadałem, ale to ma być odpowiedź o tobie, nie o mnie, ale jakby znam też wielu przedsiębiorców, którzy podróżują po świecie. Podróżują z dzieciakami, a edukacja domowa też pozwala im, te dzieci, edukować codziennie, że właśnie mogą się uczyć razem z nimi gdziekolwiek są i tak jak powiedziałeś, w dowolnym trybie. Bo to nie jest tak, że musisz się uczyć od 45 minut tego przedmiotu, potem tamtego, tylko możesz cały dzień uczyć się jednego przedmiotu, jakiś dzień innego. Jak jakiś umiesz świetnie, to nie musisz w ogóle się go uczyć i na przykład nie umiesz wcale, to musisz więcej się uczyć, bo na tym to de facto polega, prawda?

No i właśnie poruszyłeś tutaj fajne wątki, które są jakby związane z takim biznesowym środowiskiem, że ja zauważyłam, że osoby, które są przedsiębiorcami, w ogóle wśród naszych klientów stałych mamy bardzo dużo przedsiębiorców, I zauważyłam taką zależność, że jeżeli oni na przykład pracują zdalnie, czy ogólnie tak bardziej wolnościowo, to też chcą dla ich dzieci to. Bo po pierwsze na przykład oni pracują gdzieś tam w jednym pokoju zdalnie, w drugim są dzieci i W momencie, w którym oni nie muszą ich na przykład zawodzić albo właśnie na zajęcia jakieś dodatkowe też wozić, no to to jest takie ciekawe, że mogą te dzieci doświadczać też takiej pracy w sumie jak ich rodzice, nie?

A po drugie mamy też osoby podróżujące. No to możesz być tak naprawdę gdziekolwiek chcesz i korzystać z naszych zajęć i mieć zapewnioną tą edukację. Nie musisz sobie myśleć, że no to muszę tam raz na jakiś czas wynająć na przykład mieszkanie, w którym jest biurko czy coś. Names mentioned.

że jest nacisk na mówienie, tak jak to przy nauce języka angielskiego często to jest, że jak się boisz mówić, to my robimy nacisk na mówienie i to mnie zawsze strasznie wkurza. I u nas jest tak, że po prostu whatever, robisz sobie co chcesz, możesz jak podcast słuchać tego. Z podcastu też można się przecież wiele nauczyć, no wiadomo, nie? Nie trzeba, jak jesteś introwertykiem, to po co masz dla nas, dlatego że my robimy takie zajęcia, że nam się tak podoba, zmieniać swoją osobowość, no nie? I na przykład się udzielać, nie wiem, tak jakbyś w szkole był i musiał ciągle podnosić ręce, bo ktoś stwierdził, że tak jest lepiej i tak się więcej nauczysz. A może to ty wiesz, czego się nauczysz najlepiej, nie?

Jasne, to czekaj Julia, bo ty już opowiadasz o tym, co robicie wy, a ja bym chciał zrozumieć najpierw, czym jest ta edukacja domowa, dlaczego ona jest fajna, jakie ma atuty względem zwykłej edukacji, zrozumieć dlaczego ty to zrobiłaś, a potem chciałbym się dowiedzieć, co ty właściwie robisz w tym swoim biznesie, bo to są dwa fajne aspekty, edukacja domowa i 18-letni przedsiębiorca. To są dwie fajne rzeczy, o których chciałbym pogadać. To powiedz mi jeszcze z tą edukacją domową, wróćmy do podstaw. Czyli to jest tak, że jak raz na rok uczeń musi zdać taki egzamin? Jak to wygląda? Tak, raz na rok. W przypadku edukacji domowej to masz tak, że nie na semestr, tylko po prostu raz w roku, ale nie jest tak, że na koniec roku, bo to są jakby dwa różne rzeczy.

Czyli egzaminy możesz sobie zdawać w ciągu roku, tak jak chcesz. Czyli na przykład jest bardzo popularna metoda blokowa, W środowisku edukacji domowej działa to w ten sposób, znowu tak samo jak z tym, że nie uczysz się 45 minut tego, tego i tego, tylko możesz wszystkie jednej rzeczy w jednym dniu, to tak samo możesz sobie zrobić, że na przykład we wrześniu mówisz, uczę się tylko biologii cały wrzesień, zdaję egzamin i mam spokój na rok z nią. Ok, czyli to jest tak, że możesz to po prostu kawałek po kawałku zdawać materiałom, przedmiotami, biologią, fizyka, chemią i tak dalej, tak? Tak, tu dałam taki skrajnie prosty przykład, żeby było łatwiej zrozumieć, ale większość osób robi tak, że dodatkowo cały rok się uczy tych głównych przedmiotów polski, mata i angielski.

Czyli jest tak, że jeden przedmiot zdaje blokowo, plus te główne przedmioty, uczy się ich cały rok i zdaje je po prostu w maju, bo w maju są ostatnie egzaminy, czyli czerwiec masz wolny. Ok, czyli w maju zdajesz, masz wakacje. Tak. Lub wcześniej możesz mieć też wakacje. Ferie jeździsz kiedy chcesz, na wakacje jeździsz kiedy chcesz, tak? Bo wiesz, jestem rodzicem, więc wiem, że mnóstwo rodziców ma zawsze ten problem Mamy ferie, nie? Jedziemy gdzieś razem z nami, tysiące ludzi zajmują te kurorty i tak dalej. Zawsze problem, tak? To samo z wakacjami. Wszystko zarypane w wakacje, tak? A tutaj w maju zdajesz, czerwiec masz cały wolny, możesz jechać. Ale równie dobrze możesz jechać we wrześniu, październiku, tak? Jeśli masz ochotę taką wczesną jesienią na wakacje, no bo też jesteś wolny, prawda? Nawet mogę powiedzieć, że tak w praktyce, jeżeli już jesteś właśnie szczególnie kilka lat w edukacji domowej, to większość osób zaczyna edukację gdzieś tam w październiku czy nawet w listopadzie.

14:22 · Historia edukacji domowej Gościa 3

W drugiej klasie już tak, wiesz, nie za bardzo. Głównie dla mnie było to trudne, żeby wstawać rano. I moja na przykład przyjaciółka moja wtedy pytała, że jak to dla ciebie jest takie trudne, że wystarczy po prostu wcześniej wstać i się nie spóźnisz. Dosyć często się spóźniałam, nie? No a ja, dla mnie po prostu każda sekunda była ważna tego snu, nie? Mimo, że nie byłam jeszcze nastolatką, to dla nich jest na pewno jeszcze trudniejsze, nie? Tam miałam ile, 8-10 lat. No i gdzieś tam to z mamą obserwowałyśmy, ja do dziś nie wiem skąd wiedziałyśmy, jeszcze w tamtych czasach, że istnieje edukacja domowa i jak ona w ogóle wygląda. I się zaczęłyśmy interesować gdzieś tam chyba w czwartej klasie i w połowie piątej klasy

I codziennie, po prostu dzień w dzień, wieczorem siadałam do tych transmisji, mimo że tam było bardzo mało osób. I chyba z pół roku tak po prostu pod rząd to robiłam. Więc... Tak się zaczęło trochę moje rozmowy z rodzicami. W sumie takie trochę nietypowe zainteresowanie jak na tam dwunastolatkę. No i właśnie jak byłam w gimnazjum, to któryś z rodziców podsunął mi pomysł, żeby założyć bloga. I wtedy już jakoś nie miałam takiej pasji do nagrywania wielkiej i stwierdziłam, że będę pisać. No i założyłam bloga o edukacji domowej. I od tego się zaczęło.

Tam po prostu czasami kilkadziesiąt osób tygodniowo do mnie pisało, jak przyjść na edukację domową, jak ty sobie z tym poradziłaś, jak przekonać rodziców. I potem po kilku latach niektórzy do mnie pisali i mówili, Dziękuję, że po prostu to była najlepsza decyzja w ich życiu. Ja im coś tam doradziłam w czasach, kiedy nie było jeszcze tak dużo źródeł. Ok, no dobra, czyli skończyłaś szkołę podstawową, skończyłaś gimnazjum, skończyłaś szkołę średnią w edukacji domowej i w międzyczasie cały czas tworzyłaś content, treści pokazujące jak to jest fajne. No i co dalej się stało? No bo skończyłaś, miałaś szkołę średnią, skończyłaś, miałaś 18 lat. Ja poszłam rok wcześniej do szkoły, więc teoretycznie będąc w klasie maturalnej miałam 17 lat.

19:55 · Blog i transmisje na żywo 1

Tak jak mówisz, myślałam sobie, co dalej. Jak miałam chyba 16 lat, to stworzyliśmy z kumplem na Discordzie też. On mówi, że na Discordzie trzeba robić. Ja mówię, co to jest ten Discord? O co ci chodzi? On zawsze mówił, że trzeba gadać na Discordzie, bo tam jest lepsze połączenie czy coś. Ja mówię, co ty wymyślasz? No i mieliśmy taki pomysł, bo on był w mojej szkole, ale stacjonarnie. I był tam bardzo znaną osobą, nie będąc w edukacji domowej. I po prostu ja mu powiedziałam, że mam takie marzenie, żeby stworzyć jakieś miejsce społecznościowe dla dzieci w edukacji domowej. I on mi je stworzył, powiedział, masz tutaj serwer, zakładaj tego Discorda i po prostu będziesz miała.

21:48 · Discord i serwer społecznościowy 11

Na przekór wszystkim ludziom, którzy mówią, że jesteśmy zdesocjalizowani. No i to było bardzo fajnie, to działało przez chyba rok i tam się śmialiśmy ze znajomymi, że co by było jakbyśmy tak stworzyli z bandą nastolatków, jako banda nastolatków, szkołę, bo każdy z nas ma różne takie pasje, nie? Miałam znajomego, który jest na przykład teraz jakimś tam wicemistrzem w beatboxie i został programistą. Po prostu w klasie maturalnej się uczył programowania, tylko ten jeden rok i dostał pracę. Od razu potem po pół roku dostał awans, swój zespół, wszystko i wiesz, gdyby nie edukacja domowa, by tego nie zrobił.

Więc my się tak śmialiśmy, że każdy z nas ma jakąś pasję do czegoś, nawet do przedmiotów, bo były osoby, które na przykład piszą teksty o jakiejś biologii po prostu zaawansowanej, gdzieś tam nawet międzynarodowo. Co by było, jakbyśmy tak połączyli siły i wszystkie osoby, które są w edukacji domowej licealistami lub absolwentami i mają doświadczenie w tym, Zaczęłyby coś uczyć, czegoś, nie? Jakby to było, ale wtedy było to na tej zasadzie, że nie no, szalone po prostu się śmialiśmy, nie? Ale jak już przyszła klasa maturalna, to ja już miałam coś takiego, że może to właściwie ma sens, przez to, że pisali do mnie rodzice i mówili, że co bym mogła polecić, jakie aspekty rozwojowe i też

Wkurzało mnie to bardzo, że ja piszę tego bloga i mówię im np. szkoła jest zła, przejdźcie na edukację domową itd., ale nie mam rozwiązania na to. że rodzice mówili, no dobra, ale co mam zrobić, jak nie wiem, jak sobie z tym poradzę, nie wiem, jak z socjalizacją, nie wiem, jak z regularną nauką, bo nie jestem specjalistą jako rodzic we wszystkim, ani moje dziecko może sobie by samo nie poradziło, bo jest na przykład za małe. No i stwierdziłam, że trzeba im coś zaproponować, bo to jest już takie... zaczęło mnie wkurzać to, że im mówię coś, wymądrzam się i po prostu nie mówię im, co mogą dokładnie zrobić, żeby sobie to rozwiązać, te ich wątpliwości.

No. I zrobiłam w klasie maturalnej ankietę dla rodziców, w której Wzięło udział, nie pamiętam ile, może 200 osób, coś takiego i tam pytałam się z czego jest im potrzebna pomoc, czy na przykład chodzą na korepetycje, czy by chcieli, jakie ceny i tak dalej. I czego im bardziej potrzeba, czy na przykład przerobienia podstawy programowej, czy właśnie jakieś robienia wspólnie projektów. No i tak na podstawie tego zaczęło mi się to trochę kształtować. I stwierdziłam, że trzeba spróbować. Wymyśliliśmy różne oferty. To było tam dwa lata temu, w 2022 roku. I zimą spróbowaliśmy.

I od czego zaczęliśmy? Najpierw były jakieś zajęcia z podstawy programowej, było tylko część klas. Zrobiliśmy rekrutację do każdej, ale po prostu zebrało się tam kilka klas i zaczęliśmy uczyć, a potem doszły po miesiącu takie zajęcia rozwojowe. Czyli Czyli jeśli dobrze rozumiem, uczniowie twojej firmy to są uczniowie, którzy się uczą w edukacji domowej, którzy jeśli nie mają wystarczająco samozaparcia, żeby wszystko robić samemu, to na przykład wy im pomagacie, czyli wy ich szkolicie, tak jak korepetytorzy.

Jesteś specjalista i masz jakiegoś człowieka, który jest świetny z biologii i on uczy z biologii. Masz kogoś innego z fizyki, uczy z fizyki. Czyli trochę tak jak nauczyciele, tylko w edukacji domowej. Jeśli dobrze rozumiem, tak? Tak. To tak działa? Jakby pierwszy nasz główny projekt jest taki, że to nie jest nauka stricte takie coś, że na przykład mam problem z fizyką, czy macie kogoś od fizyki, to nie są tak jako repetycje, nie? Ok. Tylko zapisujesz się do nas i my mamy swój... Tę podstawę robicie programową, tak? Taki autorski program po prostu rozwoju. 45 minut dziennie jest podstawy programowej i my ją tak jakby całą Przerabiamy, dajemy materiały do nauki w tym temacie też podczas całego roku, a właściwie do końca kwietnia, bo w maju to już są same egzaminy i to właściwie jest dużo krócej.

No właśnie. Jaką macie zdawalność? Nie wiem, bo rodzice nam się nie chwalili specjalnie. W zeszłym roku nie mieliśmy w ogóle specjalnie ósmej klasy. Teraz mamy bardzo dużo osób w ósmej klasie. Robiliśmy w zeszłym roku kurs do egzaminu ósmoklasisty. To, z tego co wiem, szczególnie angielski super wyszedł, ale było też tak, że po prostu część osób się tylko chwaliło. Jest tak, że sami z siebie rodzice to tak może Nie wiem, 5-10% chwali się tam, że jesteście super i tak dalej. Niektórzy po prostu płacą i po prostu tyle, że są zadowoleni, bo płacą.

Nie ma czegoś takiego, że jest umowa na cały rok. 600 złotych miesięcznie. 600 złotych miesięcznie za to, że wy robicie całą podstawę programową. Dzieciaki uczą się półtorej godziny dziennie i wy je przygotowujecie do tego, żeby zdawać te egzaminy w ramach edukacji domowej. To jest 50 godzin miesięcznie. 50 razy 45 minut. Aha, no i jeszcze są oprócz tego, no to po południu, tak naprawdę to jest 24 godziny na dobę, bo po południu nieuczniowie sobie prowadzą swoje zajęcia. Okej. Biorą sobie, wybierają jednego nienauczyciela i pytają go o wskazówki, porady, mają taki jakby konsulting z nimi.

Nawet jakbyś popatrzył na to, jak to się zmieniało, to po prostu diametralnie, nie? Żebyśmy doszli do tego momentu, bo np. nie umieliśmy dokładnie tego policzyć, ile będziemy mieć osób w klasie, ile możemy mieć wydatków i jak to wszystko, ile zaproponować godzin i w jakiej kwocie, która może kogoś przyciągnąć, czy tam być jakaś akceptowalna. No i później już od tego drugiego pełnego roku mamy tak dosyć to poukładane. Mamy sprawdzonych nienauczycieli. Głównie wszyscy uwielbiają Kubę, który jest z nami od początku samego i też brał udział w tym kształtowaniu tego wszystkiego.

Nie ma. W biznesie cały czas coś zmieniasz, cały czas się dostosowujesz do rynku, do potrzeb, do gust klientów. To jest jakby pierwsza rzecz, czyli biznes zawsze się piwotuje, non stop. A druga rzecz ważna, z której korzystasz, to jest bycie data driven, czyli dokonywanie decyzji biznesowych na podstawie danych liczbowych, analiza tego na bieżąco. Tak, to jest najważniejsze. Tak, ja na przykład powiem ci historię, że jeden z moich biznesów, kiedy zaczynałem, to tam był abonament, usługa w postaci abonamentu, czyli taki SaaSowy trochę model. I kiedy zaczynaliśmy, to nie wiedzieliśmy, bo to był nowy produkt, nie było czegoś takiego na rynku, nie mieliśmy nawet się do czego zbenchmarkować, porównać. I kiedy odpaliliśmy ten biznes, no to w pierwszej kolejności daliśmy cenę 300 złotych na kwartał.

Ale stwierdziliśmy, że jako że nie jesteśmy takim centrum korepetycji, że przychodzisz sobie na jaki przedmiot chcesz i uważasz, tylko my chcemy zaproponować autorski program, który uważamy, że się sprawdzi, to nie zadziała on ani z tym samym, ani z tym samym. No więc taka cena 600 zł to jakoś bardzo zaskoczyła. I to, że jest jedna opcja tylko. Ale jeżeli chodzi o te podwyżki cen, no to my nie podwyższamy w ogóle na razie, ale to, co wyszło, co się nie spodziewaliśmy, że wyjdzie, to to, że ludzie chcą jeszcze zajęć indywidualnych.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.