Mentionsy Mentionsy
Studio Dynks
Studio Dynks

Kulturka, odc. 1: Rozmowa z Jagodą Zych i Wiktorią Balawender o targach sztuki Fifne

06.05.2025 ·44 min 50 s

Moje zaproszenie przyjęły dzisiaj Jagoda Zych i Wiktoria Balawender. Cześć dziewczyny. Cześć, cześć. Cześć, miło nam. Takim naszym pierwszym pretekstem do tego spotkania i do rozmowy jest wydarzenie, które organizujecie już wkrótce 18 maja. Kolejna edycja targów designu sztuki i rzemiosła Fifne. Promujecie, opisujecie to wydarzenie jako sympatyczne targi sztuki. Czy to znaczy, że inne targi sztuki nie są sympatyczne? To w sumie bardzo ciekawe pytanie. W zasadzie to te najsympatyczniejsze czy sympatyczne targi powstały ze względu na takie też komentarze, które padały po którejś z edycji, że dużo wystawców mówiło, że właśnie bardzo sympatyczna atmosfera, że wyjątkowo przyjacielsko i że rodzinnie i domowo.

Więc myślę, że te, dla mnie przynajmniej, to są te dwie główne zalety, a nie wiem jak Jagódka. Ja się z tym zgadzam, a chciałam jeszcze dodać, że w sumie targi, Fifne targi są dla mnie taką platformą sieciującą trochę artystów i twórców. Bo już niejednokrotnie podczas naszych wydarzeń nawiązały się, zawiązały różne współprace pomiędzy twórcami, które przerodziły się w ciekawe projekty. Także cieszymy się, że te nasze targi są miejscem takiego spotkania, które ma jakąś kontynuację w przyszłości. Że to nie jest po prostu sprzedaj i kup. Tylko takie miejsce spotkań. Zdarzyło się tak, że później wrócili wystawcy na targi właśnie z tymi nowymi projektami, których zalążki się zaczęły na którejś z edycji?

No i wasza obecność tutaj jest efektem tego skutecznego marketingu, ponieważ Jagoda do mnie napisała z propozycją spotkania i porozmawiania o targach Fifne. I to też zachęta dla słuchających nas osób, które chciałyby, żeby o ich inicjatywie było głośniej i może żebyśmy się spotkali w Studio Dynks. Można do nas wysłuchać informacji o swoich inicjatywach, działaniach na adres redakcjamaupaestrada.poznan.pl. Będziemy czytać i kto wie, może spotkamy się w tym miejscu w jakimś kolejnym odcinku. Dobrze, wracając do tego, czym wy się zajmujecie, to może trochę o tym, jakimi kryteriami dobieracie wystawców.

I to jest takie przedsięwzięcie z Szamotu, niedaleko od Poznania. I właśnie spółdzielnia zatrudnia też osoby z niepełnosprawnościami, także takie osoby też przyczyniają się do powstawania tej ceramiki, która później jest sprzedawana na targach, która się cieszy dużym zainteresowaniem, bo tak jak mówię, spółdzielnia Talent już któryś raz do nas wraca i pokazuje swoje wyroby. Super. Będzie też malarstwo, będą tekstylia, na pewno jakiś plakat będzie można złowić, jakąś nerkę. Także zachęcamy, żeby śledzić Facebooka, Instagram Fifne Targi Designu Sztuki i Rzemiosła. Na której z edycji można było zobaczyć, kupić wasze prace?

No spełnia w jakiś sposób Fifnych, że mamy mnóstwo pomysłów z Jagodą, że każde nasze spotkanie to jest skarbnica pomysłów i przyznam, że to też gdzieś mnie zaspakaja twórczo i kreatywnie. Super. A może wyjaśnimy nazwę, bo myślę, że poznaniacy czują, wyczuwają znaczenie, ale jeżeli ktoś nas słucha spoza Poznania czy Wielkopolski, to może zachodzić teraz w głowę, co to to Fifne? Fifne to oczywiście słowo pochodzące z Gwary Poznańskiej, Wielkopolskiej. Jakiś czas temu robiłyśmy na naszym koncie na Instagramie taką ankietę o znajomości właśnie tego słowa i nie było to 100% rozpoznawalności, także myślę, że to jest super pytanie i zdecydowanie warto na nie odpowiedzieć.

A Fifne znaczy coś przyjemnego, zgrabnego, na co się miło patrzy, czego może chce się dotknąć, Coś takiego no właśnie Fifnego, takiego pięknego. No właśnie, coś Fifnego, takiego trochę też nietypowego, nie do kupienia w każdym sklepie. Zgadza się. Ale też bardzo ciekawe jest to, że z tej idei organizacji targów wynika coś większego, co planujecie zrobić. Coś też na F. Dokładnie. A nawet możemy się pochwalić, że już dzisiaj dopełniłyśmy pewnych formalności, więc sobie podałyśmy ręce z Jagodą i podziałyśmy super wiki i otworzyłyśmy razem fundację. I to właśnie dzisiaj.

No niesamowite. Tak, dokładnie. Jak się fundacja nazywa? No nie zaskoczymy, bo Fifne. Ale już nie tylko targi sztuki, bo jednak będziemy działały nieco szerzej, więc nazwana jest oczywiście Fifnymi i przy tym pozostajemy, ale działanie będzie dużo szersze niż same targi. Przy targach też oczywiście zostajemy. No ale chcemy tutaj, mamy taką nadzieję, możemy myślę już zdradzić takie niewielkie detale i szczegóły, ale myślimy też o otwarciu przestrzeni, a przede wszystkim o wspieraniu właśnie w dalszym ciągu twórców i rękodzielników z Poznania. I co jeszcze planujecie jako fundacja?

Jako że chcemy dalej działać w obszarze kultury, to tak jak Wiktoria powiedziała, ważnym elementem dla nas będzie to Takie miejsce zrzeszające twórców i jakby pomagające im na dość trudnej drodze, jaką jest taka ścieżka artystyczna czy twórcza. Ale też fundacja będzie się zajmować organizacją warsztatów czy wykładów. Takie po prostu miejsce przybliżające Wiktoria Balawender, Festiwal Sztuki Fifne.

Właśnie te promocyjne aktywności, ten marketing, o którym teraz mówimy, to jest też coś, co Co mamy gdzieś tam w planach fundacyjnych i myślimy o tym, żeby właśnie wspierać twórców, pomagając im się wypromować, bo to właściwie wydaje mi się taka jedna z największych bolączek twórców obecnie. No tak, bo nie każdy ma smykałkę do Instagrama albo w ogóle nawet nie ma ochoty za bardzo się za to zabierać. Jakoś niektórych myślę odpycha od tego, a to wiadomo jest teraz taki nośnik komunikacji chyba. Wiktoria Balawender, Festiwal Sztuki Fifne.

Postanowiłam właśnie wybrać się na taki kurs nauczycielski. Właściwie nie mając wcześniej planu uczenia później, ale się okazało, że się w tym spełniam i jest to jakaś część też mojego życia, która zdecydowanie wypełnia mi go, więc... Super i można w Poznaniu chodzić gdzieś na twoje zajęcia, bo ja już coś tam googlowałam, więc jak ktoś chce... Wiktoria Balawender, Festiwal Sztuki Fifne.

Jest to mieszkanie, które można zwiedzać, także warto kiedyś się tam wybrać na takie oprowadzanie połączone z opowieścią o życiu Kazimierii Łakowiczówny. Czyli teraz tobie ta poezja pewnie jest bliższa niż wcześniej. Tak, teraz znacznie bardziej, zdecydowanie. No i cały czas kręcimy się w obszarze jeżyc, bo tak samo jak Fifne, odbywają się na jeżycach w domu tramwajarza. To mieszkanie Kazimiery i Łakowiczówne też jest na Jeżycach i w sumie moje życie i Wiktorii też w dużej mierze w obszarze tej dzielnicy się zamyka. A gdzie będziemy mogli zobaczyć finał tych twoich prac? To się okaże.

A faktycznie projekt trwał rok, także długo, ale za sobą też mam już takie projekty, no bo z Jagodą czy tam jako magisterkę, czy licencjat zdawałyśmy, no to też to był raczej dłuższy obszar działania w danym projekcie. Natomiast tutaj był faktycznie rok, bo to było ze stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zakończono oczywiście wystawą, na którą oczywiście można było Wiktoria Balawender, Festiwal Sztuki Fifne.

Na studiach razem też dzieliłyśmy pracownię i to było super. Czyli fajnie jest tak z kimś mieć pracownię. Zdecydowanie. W ogóle ta wymiana myśli, procesu twórczego, mi tego bardzo brakuje teraz po studiach. Bo to się wydaje, że to jest taka bardzo indywidualna, odosobniona praca, może z modelem, modelką, martwą naturą. A nie, to jednak fajnie, jak jest też taki przepływ międzyludzki. Myślę, że to jest też to, dlaczego są Fifne, bo nikt nie lubi pracować do szuflady z pracami, które się chowa do szuflady, tylko jednak potrzebujemy też tej wymiany. Wymiany i takiego dialogu, ale też zapytania, co uważamy o tym i też szukamy jakby, myślę, odpowiedzi nas nurtujących.

Tak, to by było najfajniejsze. Takie twórcze miejsce. No i też pewnie jakiegoś rozwijającego się zespołu, no bo dwie we dwie nie uciągniecie, myślę. O tym jeszcze nie myślałyśmy. Chyba kolejny etap przed nami będzie. Czyli sobie świetnie radzicie. W dwójkę. Super, dobrze. To bardzo serdecznie Wam dziękuję za spotkanie w tym takim ciepłym już wiosennym dniu, kiedy w studiu już też temperatura wysoka, nie tylko od emocji przy naszej rozmowie. To podsumowując, Fifne Targi Designu Sztuki i Rzemiosła w Domu Tramwajarza, 18 maja. Wolny. Tak, darmowy całkowicie. W jakich godzinach można przyjść?

Na pewno. Bardzo Wam dziękuję. Jagoda Zych i Wiktoria Balawender, organizatorki wydarzenia Fifne, targi designu sztuki i rzemiosła, były pierwszymi gościniami podcastu Kulturka. Dzięki dziewczyny za odwiedziny. Dziękujemy również. Dziękujemy. Kulturka to podcast o wydarzeniach, które tracimy z oczu skupiając się na propozycjach dużych graczy poznańskiej kultury. To podcast o ludziach, miejscach i zjawiskach, o których prawdopodobnie nie słyszeliście albo słyszeliście za mało. Do teraz. A wszystko to w magazynie Dynks. Dynks.poznan.pl. Zapraszam. Martyna Nicińska.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.