Strefa Rodzica - Rozmowy z Ekspertami - 09 - Słomiany zapał u dzieci, gasić czy wzniecać?
Jeśli my dorośli mamy czasem problem z naszym zapałem, który szybko się wypala, to co dopiero dzieci. Angielski, pływanie, czy lekcje rysunku - wszystko jest na początku fajne, ale z czasem zaczyna się nudzić. Czy warto zachęcać dzieci do kontynuowania rozpoczętych zajęć czy szukać nowych, bo może one w końcu "zaskoczą"? Gość Mariola Petroń-Ratyńska psycholog z fundacji A.R.T. Posłuchaj podcastu Polskiego Radia Dzieciom.
Dzień dobry, przed mikrofonem Marta Kawalec, a to podcast Strefy Rodzica. Będziemy rozmawiać z panią Mariolą Pietroń-Ratyńską, psychoterapeutką, coachem i arteterapeutką z Fundacji A.R.T. Dzień dobry. Dzień dobry, dzień dobry, witam Państwa. Taki temat, który wydaje się być właśnie bardzo ciekawy i na czasie, bo nasze dzieci mają obecnie bardzo dużo różnych zajęć, dużo ciekawych, aktywizujących wydarzeń, w których mogą uczestniczyć. Jako rodzice często spotykamy się z tym, że coś je zainteresuje, a za chwilę już przestają się tym interesować. Ten słomiany zapał u dzieci będzie naszym tematem podcastu i tematem naszej rozmowy.
My widzimy to dziecko jako takie bardzo żywiołowe, pełne energii, wszędzie po prostu wejdzie, wszystkiego chce doświadczyć i faktycznie sześciolatek taki jest. Sześciolatek to jest rozwój poprzez ruch. Więc stwarzajmy takie możliwości, ale rzeczywiście bardzo dużo sportu, ale też takich zwykłych aktywności, to nie muszą być formy zorganizowane. To może być na przykład wyjście z rodzicem do parku, to może być wyjście na rowery, po prostu taki zwykły wspólny czas. A później rozwój tych umiejętności artystycznych, jeśli one są? Oj, umiejętności artystyczne tak naprawdę one od samego początku są w nas, ponieważ my już w brzuchu mamy, jesteśmy artystami. Kiedy dziecko, kiedy je podglądamy podczas badań, widzimy jak na przykład rączką dotyka ścian wewnętrznych macicy, jak po prostu
Ale przede wszystkim należy słuchać dzieci. Nie wolno przystymulować, czyli dać zbyt dużo zajęć. Tym bardziej, że na przykład etap wejścia w edukację taką klasyczną, szkolną, czyli po przedszkolu jest trudny, bo wiąże się ze zmianą. Jest zmiana środowiska, jest więcej obowiązków właśnie takich wynikających z zajęć lekcyjnych. Więc dlatego 6-7-latka na początku może ze dwa rodzaje zajęć, a potem obserwujmy, sprawdzajmy co się dzieje. A gdyby miała Pani taką sytuację, że przychodzi do Pani rodzic dziecka, które ma 12 lat i od 8 lat trenuje, ewentualnie na przykład rysuje. Jest bardzo zaangażowane i dużo czasu zainwestowało w te zajęcie, ale teraz już tego nie chce robić.
Czyli sprawdźmy, o co tak naprawdę chodzi. Poza tym, trzeba pamiętać, że nawet jeżeli dojdzie do takiej sytuacji, że dziecko faktycznie powie, że nie, że mam dosyć, jestem zmęczony, zmęczona, to te kilka lat zainwestowane, one później i tak będą procentować. To jest taki z tańcem, z nauką gry na instrumencie, ze śpiewem, z innymi umiejętnościami. One są już w nas. Potem tylko sobie odpamiętujemy i wracamy do tego. A w przypadku tych dzieci, które są czasami przeładowane być może zbyt dużą aktywnością, bo właśnie tak jak pani powiedziała, bo ceramika, bo konie, bo klocki, bo angielski i to wszystko powoduje, że te dzieci po prostu już nie wiedzą na czym się skupić.
Poza tym, proszę pamiętać, że w psychologii mówimy o czymś takim, co się nazywa depresyjnością mózgu, czyli dosłownie mówiąc przeładowaniem. Zbyt dużo bodźców, zbyt dużo atrakcji, nawet jeżeli one sprawiają niesamowitą frajdę, może powodować, że ten mózg będzie nie nadążał. A depresyjność może objawić się w bardzo różny sposób, często zupełnie nieoczywiste. Kiedy mówimy o depresji, kojarzy nam się to z sytuacją, w której osoba nie ma energii, jest ospała, pojawiają się jakieś zaburzenia snu, zaburzenia odżywiania, spadek nastroju. Dzieci pokazują depresyjność w zupełnie inny sposób. Są nadpobudliwe, nadruchliwe, czasami agresywne. One nie wiedzą, w jaki sposób mają zakomunikować nam, że po prostu są zmęczone,
Nie wiedzą, co się z nimi dzieje, więc bądźmy bardzo wrażliwi, czuli dla naszych dzieci. A jeśli to dziecko jest właśnie takie aktywne i to ono ciągle chce zmieniać kolejne zajęcia, na które mogłoby uczęszczać? Przejaw takiego pędu do różnych aktywności, cały czas potrzeba stymulacji u dziecka, czasem jest sygnałem takich niepokojących sytuacji. Może być np. teoryzm nadpobudliwości psychoruchowej. Możemy też mówić np. o zaburzeniach ze spektrum autyzmu. Więc jeżeli jest ta bardzo duża aktywność i cały czas potrzeba stymulacji, potrzeba doświadczania, to czasem warto jest się przyjrzeć od takiej strony jeszcze bardziej klinicznej, psychologicznej.
A może po prostu ona tylko szuka sobie jakichś możliwości, ale nic mu się do tej pory jeszcze nie spodobało, wciąż szuka tego miejsca, gdzie mogłoby się odnaleźć. Tak też może być. Dzieci są spontaniczne, dzieci potrzebują zmian, więc szczerze mówiąc dla mnie słomiany zapał u dziecka Wbrew pozorom jest bardzo pozytywnym objawem. To znaczy, że ono szuka tej swojej przestrzeni. Poza tym spójrzmy, powiedziała Pani na początku, że słomiany zapał też dotyczy rodziców. Szanowni Państwo, kto z Państwa nie miał postanowień noworocznych? Tu będą jakieś fitnessy, będziemy budować sylwetkę, jakieś zajęcia dodatkowe, koła zainteresowań. I w pewnym momencie już okazuje się,
Zjawisko prokastynacji to jest bardzo ciekawa sprawa, ponieważ kiedy się jej przyglądamy z zewnątrz, Obserwujemy osoby, które odkładają tak wszystko na ostatni moment, to się zastanawiamy dlaczego one sobie to fundują. Ten ostatni moment jest obarczony dużym stresem, często zarwanymi nocami, to już mówię o osobach dorosłych, a mimo wszystko w ten sposób tak postępujemy, te osoby też postępują. Tak długo, jak nawet to odkładanie na ostatni moment będzie zakończone sukcesem. Czyli, a jednak nam się uda, zdamy te następne egzaminy. Ale jakim kosztem? Rzeczywiście koszt jest, ale powiem w ten sposób, nie zmienia się zwycięskiego składu. To jest bardzo trudne do zrobienia. Oczywiście pracujemy z coachami, są specjalne techniki, w których zarządzamy swoim czasem.
Niejednokrotnie zdarza się, że doświadczają tzw. poczucia ulgi, że okej, już mam to z głowy odhaczone, więc to jest bardzo specyficzne pytanie, bym powiedziała. Ja nie jestem zwolennikiem takiego trybu, Żołnierskiego, zadaniowego. Dzieci są spontaniczne i pozwólmy, zatem my sami oczekujemy, że będziemy spontaniczni. Mamy takie wyobrażenie, że to jest takie fajne, kiedy jesteśmy w stanie momentalnie się spakować, gdzieś jechać, spontanicznie się spotkać ze znajomymi, a osoby, które tak potrzebują planować, przecież my postrzegamy jako nudne. Takie, no właśnie, mało atrakcyjne interpersonalnie.
Więc ja bym raczej była za tym, żeby dawać dzieciom szansę nawet na ten słomiany zapał. Czyli słomiany zapał jest w porządku, nie powinniśmy z nim walczyć. Tak jest. Według mnie jest bardzo w porządku i jest zupełnie naturalny, spontaniczny. No dobrze, a jeżeli mamy do czynienia już z takimi dojrzałymi nastolatkami, są takie sytuacje najczęściej w przypadku wyboru kierunku studiów albo jakiegoś fakultetu czy szkoły, nie ma kompletnie pomysłu na życie. I tutaj ten słomiany zapał też istnieje. Jakim cudem 14 czy 15-latek ma mieć już sprecyzowane wyobrażenia na temat swojej przyszłości? Szanowni Państwo, nasz mózg
Właśnie jako pedagodzy, artyści znam wiele osób, które absolutnie odeszły od tego zawodu, który był ich podstawowym. Poza tym świat się zmienia. My bardziej patrzymy w tej chwili na kompetencje, umiejętności ludzi, a nieżeli na ich to podstawowe takie wykształcenie. No ale dla nas rodziców jest to dosyć trudne, zarówno w przypadku, jeżeli mamy małe dzieci, które co chwilę skaczą z zajęcia na zajęcia, czy w przypadku takich już dojrzałych nastolatków, które wciąż nie wiedzą, dokąd zmierzają. Jest to trudne i my bardzo się denerwujemy, martwimy tym, że nasze dzieci mogą dokonać złych wyborów. Chcielibyśmy je wspierać, chcielibyśmy mieć takie przeświadczenie, że na pewno osiągną sukces.
Ależ dokładnie tak jest. Kiedy kończyłam szkołę podstawową, wyobrażałam sobie, i teraz uwaga pani redaktor, że skończę polonistykę i może będę dziennikarką, może będę pisać, może w jakimś wydawnictwie, ponieważ język polski był takim moim ogromnym konikiem. Nie dostałam się na profil humanistyczny. Pani dyrektor, która wtedy ze mną rozmawiała, mówi, wiesz dziecko, to może tak na pół roku, na jeden semestr będziesz na profilu pedagogicznym. A po pół roku, ponieważ tak zdarzają się różne rozszady, dzieciaki odchodzą, zmieniają szkołę, to pewnie będzie miejsce na humanie, wtedy Cię przesuniemy do tej klasy. No tylko kwestia będzie taka, że będziesz musiała zdać pół roku, czyli cały semestr łaciny.
Natomiast nie zamieniłabym tego na nic innego. To, że wiedziałam wtedy, kim chcę być, co chcę robić w życiu, wcale nie stało na przeszkodzie, żeby zmienić zdanie. Właśnie spotkać kogoś, kto wskaże tę drogę. A teraz w swoim życiu zawodowym i prywatnym często spotyka się Pani ze słomianym zapałem? Często się spotykam, też wykładam na uczelni, więc widzę jak studenci, bardzo młodzi ludzie, 18, 19, 20 letni mówią, że no okej, na razie studiujemy, ale nie wiemy czy będziemy faktycznie Czy możemy kontynuować rozwój w tym kierunku? Czy zmienimy? Na razie powiedzmy, że jest ok. Też to dotyczy chociażby nawet podejmowania tematów, często zaliczeń, prezentacji.
Ten słomiany zapał, tak, tak, ja, a potem jak się okazuje, że trzeba Coś jednak przygotować, przygotować prezentację, przedstawić ją, no to gdzieś tam ta mobilizacja spada. To jest zupełnie naturalne. Poza tym ludzie jesteśmy z natury, Szanowni Państwo, Szanowna Pani, leniwi. My chcemy mieć przyjemnie, wygodnie. Więc jeżeli jest jakaś potrzeba tej mobilizacji, często ta potrzeba jest potrzebą zewnętrzną, no to nie starcza nam powera do tego, żeby bić do brzegu. Ale warto zwalczać tych wewnętrznych sabotażystów. Tak jest i warto się przyglądać, dlaczego ja nie chcę czegoś zrobić. Dlaczego na początku mi się podobało, czy ja na przykład chciałam, czy chciałem zaimponować
Komuś? Czy to by wynikało z mojej potrzeby? Dzieci bardzo często chcą zaimponować rodzicom, chcą zasłużyć na ich uwagę, miłość, więc dostosowują się. Więc proszę pamiętać, Szanowni Państwo, że dzieci to są odrębne byty. Nie realizujemy własnych marzeń, własnych niespełnionych ambicji poprzez dzieci, ich kosztem, bo to jest najgorsze, co możemy im zrobić. Czyli słomiany zapał zamieniajmy w ognistą pasję. Tak jest i modelujmy, pokazujmy też sobą. I pozwalajmy, a przede wszystkim pozwalajmy dzieciom też, żeby popełniały błędy. Jeżeli doświadczą porażki, to nie róbmy z tego wielkiego halo.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Martyna Kawalec przedstawia gościa programu, Mariolę Pietroń-Ratyńską, psychoterapeutkę, coacha i arteterapeutkę.
Mariola Pietroń-Ratyńska wyjaśnia, że słomiany zapał u dzieci jest naturalną potrzebą doświadczeń i zmiany zainteresowań.
Mariola podkreśla, że rodzice powinni stwarzać możliwości doświadczeń dla dzieci, nie zamykając ich w ograniczonych zainteresованияch.
Mariola opisuje różne formy aktywności dla dzieci, w tym sport, artystyczne umiejętności i eksploracje fizyczne.
Mariola omawia szczyt kreatywności dzieci i jej znaczenie, podkreślając potrzebę wspierania rozwijania umiejętności artystycznych.
Mariola omawia sytuację, gdy dziecko chce zrezygnować z zajęć, podkreślając, że warto zrozumieć powody takiej próby rezygnacji.
Mariola omawia sytuację przeładowania aktywnością i opisuje depresyjność mózgu, podkreślając jej znaczenie dla zdrowia psychicznego dzieci.
Mariola omawia zmiany zapału u dzieci i dorosłych, podkreślając znaczenie tego zjawiska dla zdrowia i rozwoju osobistego.
Mariola omawia zjawisko prokastynacji u dzieci, podkreślając jego znaczenie i trudność zmiany tego zachowania.
Mariola omawia kulturowe aspekty wychowania dzieci, podkreślając znaczenie spontaniczności i szans na zmianę zapału.
Mariola omawia sytuację wyboru kierunku studiów u dojrzałych, podkreślając znaczenie naturalnych predyspozycji i testów zainteresowań.
Mariola omawia zmiany w wymaganiach społecznych i zawodowych, podkreślając znaczenie adaptacji do nowych warunków.
Mariola podkreśla znaczenie wspierania dzieci w wyborach zawodowych, podkreślając rolę rodziców i inspiracji z otoczenia.
Mariola podziela się osobistymi doświadczeniami z wyborami zawodowymi, podkreślając znaczenie spotkania kogoś, kto wskaże drogę.
Mariola omawia zjawisko słomianego zapału u dzieci i dorosłych, podkreślając znaczenie tego zjawiska dla zdrowia i rozwoju osobistego.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.