30 lat na GPW i 7 lat w USA. Jakie są różnice między tymi rynkami? Adam Kalkusiński | Procent Składany
Adam Kalkusiński, to weteran polskiego rynku kapitałowego na którym aktywnie działa od 30 lat. Równolegle od 7 lat aktywnie angażuje się inwestycyjnie na giełdzie w USA. W najnowszym odcinku podcastu Procent Składany opowiada nam o tym czym właściwie w praktyce różni się inwestowanie na Wall Street od GPW oraz dzieli się swoimi przemyśleniami na temat różnic w tych rynkach.Adam Kalkusiński to prezesa zarządu cc group, która od lat jest zaangażowana w różnego rodzaju transakcje i oferty na polskim rynku giełdowym. Dlatego, głównie z tego powodu, nasz dzisiejszy rozmówca kilka lat temu zainteresował się inwestowaniem w USA. Swoje wieloletnie doświadczenie z polskiej giełdy zaczął wykorzystywać próbując swoich sił w inwestycjach na Wall Street i dzisiaj dzieli się swoimi przemyśleniami na ten temat.Opowiada o różnicach między tymi dwoma rynkami, podejściu do analizy, selekcji oraz samym procesie egzekucji. W najnowszym odcinku podcastu Procent Składany konfrontujemy inwestowanie na GPW i Wall Street.00:02:00 Od czego zaczęła się przygoda Adama Kalkusińskiego z rynkami kapitałowymi?00:06:00 Największa różnice między GPW i Wall Street00:20:00 Strategia inwestowania na giełdzie w USA00:42:30 Źródła informacji na temat rynku i giełdy w USA00:50:00 Komunikacja z inwestorami na Wall Street00:53:00 Inwestowanie w USA, a podatki01:00:50 Czy Wall Street zawsze będzie rynkiem wzrostowym01:00:06 Fundusz inwestycyjny Adama Kalkusińskiego dedykowany rynkowi USA
To jest ważny element przy podejmowaniu wszelkiego rodzaju ważnych decyzji. Tak, zdecydowanie. U nas politycy poruszają się trochę jak słonie w składzie porcelany bardzo często, jeżeli chodzi o giełdę, a tam nikt nie pozwoli sobie, mówiąc kolokwialnie, zadzierać z giełdą czy prowadzić działania, które nie są w jakiś sposób przemyślane. Natomiast gdyby tak wymieniać różnice, to tych różnic jest Kolosalnie dużo, bardzo dużo. Podstawowa to jest wielkość rynku. My w Polsce mamy kilkaset spółek, z tego pewnie połowa jest inwestowalnych. W Stanach Zjednoczonych jest około 9 tysięcy spółek i 3 albo 4 tysiące ETF-ów, czy to geograficznych, czy indeksowych, czy sektorowych.
Oczywiście przemyślanym i świadomym, ale wbrew takim zasadom stricte zarządzania portfelowego. Natomiast jeszcze jakby kolejna taka rzecz dotycząca mojej strategii, no to jest taka, że portfel musi być zainwestowany minimum w 100%. Minimum. Minimum w 100%. To znaczy, dlatego mówię, że minimum 100%, bo są jakby instrumenty lewarowane. Ja dosyć często korzystam z ETF-ów. Bywają ETF-y, które są lewarowane razy dwa, razy trzy. Wobec tego posiadanie takiego ETF-a podbija siłą rzeczy zaangażowanie portfela. Powyżej 100% to też znaczy wykorzystanie zarówno instrumentów long, jak i short.
Ja zakładam, że zaczęły się budować w uproszczeniu fabryki w Stanach, bo widzę, że puchną wyniki, puchną wyceny. Firmy takie jak Orion czy EAM, które odpowiadają w Stanach za budownictwo infrastrukturalnego. Dobrze, przejdźmy może do takiego trochę podsumowania, bo trochę tak mam wrażenie, że zebraliśmy w całość. Porozmawialiśmy trochę o strategii, porozmawialiśmy o ryzyku. Może jakby co, od czego zacząć? Tak mi się wydawało, że inwestorzy głównie zaczynają inwestowanie w Stanach Zjednoczonych od kupienia tego NASDAQa, ETF na NASDAQ i trzymamy.
W ogóle, twoim zdaniem, to jest dobra droga, jeśli chodzi o rozpoczęcie przygotowania się do rynku zagranicznego. Co zrobić, żeby zacząć czuć ten rynek? Jak szukać właśnie tej swojej strategii? Co by się radził? Co się u ciebie sprawdziło? Co się, twoim zdaniem, jest ślepą uliczką? To chyba najtrudniejsze pytanie, jakie padło w trakcie tej naszej rozmowy. Czy to inwestowanie pasywne ma sens, jeśli chodzi o Stany? To zacznijmy od tego. Po pierwsze, to może taka dygresja, ja nie do końca zgodzę się z tym, że inwestowanie w ETF jest inwestowaniem pasywnym.
Może inaczej, nie zgodzę się z tym, że ETF jest pasywnym inwestorem. Może w ten sposób. Ja bym powiedział, że ETF jest inwestorem półaktywnym dlatego, że o ile rebalancing Nasdaqa np. odbywa się 4 razy do roku kwartalnie i w całej chyba już 40-letniej historii Nasdaqa były 3 nadzwyczajne rebalancingi. Wynikające z nadzwyczajnych zmian wycen spółek. Ostatnia była w zeszłym roku, w połowie roku ze względu na Magnificent Seven i bardzo duży udział. Większość ETF-ów, nie wiem czy wszystkie, ale większość ETF-ów, w tym na przykład ETF-y na NASDAQ czy w ogóle na indeksy, są rebalansowane dziennie.
Także na podstawie symulacji, jak dzisiejsza sesja i wzrosty, spadki wpływałyby na indeks NASDAQ-a, gdyby był dzisiaj rebalansowany, a nie za kwartał, to tak ETF Kupuje bądź sprzedaje akcje w swoim portfelu. Dlatego unikam trochę słowa pasywnego. Natomiast czy inwestowanie pasywne z punktu widzenia inwestora, czyli WTF ma sens? Uważam, że ma sens. Mogę znaleźć przynajmniej dwa uzasadnienia. Jeżeli chodzi o indeks typu ten NASDAQ, to być może jeszcze w osobnym pytaniu o tym porozmawiamy.
Oceniam perspektywy gospodarki amerykańskiej, czy w ogóle regionu amerykańskiego, regionu nafta i w perspektywie krótko, jak i długoterminowej. No wobec tego, jeżeli zakładamy, że gospodarka równa się giełda, a giełda to Nasdaq, S&P, to w takim ujęciu zarówno krótkoterminowym, czyli rocznym, jak i długoterminowym, no uważam, że te indeksy będą outperformować, wobec tego uważam, że inwestowanie Instrument na te indeksy ma sens i dla inwestorów lubiących większe zyski i większe ryzyko to może powinni się zastanowić nad ETF-ami lewarowanymi np. TQQQ na NASDAQ to jest razy 3 albo SPXL razy 2 na indeks SPX.
Naprawdę pochyliłem się i wymyśliłem jakąś story, natomiast wydaje mi się, że znowu biotech jest przykładem takiego sektora, że jeżeli się wierzy w dalszy postęp technologiczny, wzrost nakładu w tym sektorze, Powolne odwracanie się sytuacji na stopach procentowych, a wiadomo, że ten sektor jest bardzo wrażliwy. In plus na obniżki stóp, in minus na podwyżki stóp. Jeżeli jakby widzimy, że jest powrót działalności M&A i partneringowej w tym sektorze, no to wydaje mi się nie ma co kombinować, tylko po prostu dużo lepszym rozwiązaniem jest ETF. Co więcej, jak rozmawialiśmy
Ty podałeś ten przykład sektora paliwowego w Stanach. Ja też na tym trochę zarobiłem, jak rozpoczęła się wojna w Ukrainie. Nie zastanawiałem się nad wyborem poszczególnych spółek i czy bardziej gaz, czy ropa, czy może spółki transportujące te surowce, tylko kupiłem lewarowanego ETF-a DIG, Który daje ekspozycję na ileś tam największych spółek plus na jeszcze jakieś takie skomplikowane, których nie rozumiem do końca, struktury opcyjne powiązane z cenami surowców. Pewnie najlepsze spółki, które najbardziej wzrosły, wzrosły więcej, no ale to mi dawało jakiś taki komfort nazwijmy to ekspozycji na sektor, no bez podejmowania takiego ryzyka pojedynczej spółki, gdzie znowu ich ilość powoduje, że ciężko jest to indywidualnie przeanalizować.
Modelowy to znaczy, ponieważ ich jest 9 tysięcy spółek, 3 czy 4 tysiące ETF, to nie sposób, Jednoosobowo, dwuosobowo, czy nawet dziesięcioosobowo wszystko analizować, więc trzeba się tego wspierać pewnymi narzędziami, nazwijmy to informatyczno-algorytmicznymi, które dokonują pewnych kilku poziomów selekcji i wypluwają jakieś sugerowane wyniki i zawężają ten obszar notowań. Także na bieżąco też staram się słuchać modelu, ale w tym modelu te trzy sektory też nadal wyglądają najsilniej. Na koniec w takim razie pytanie o twoje prywatne plany, jeśli chodzi właśnie o ten rynek zagraniczny. Co tutaj przygotowujesz, szykujesz?
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Adam Kalkusiński to prezesa zarządu cc group, która od lat jest zaangażowana w różnego rodzaju transakcje i oferty na polskim rynku giełdowym. Dlatego, głównie z tego powodu, nasz dzisiejszy rozmówca kilka lat temu zainteresował się inwestowaniem w USA. Swoje wieloletnie doświadczenie z polskiej giełdy zaczął wykorzystywać próbując swoich sił w inwestycjach na Wall Street i dzisiaj dzieli się swoimi przemyśleniami na ten temat.Opowiada o różnicach między tymi dwoma rynkami, podejściu do analizy, selekcji oraz samym procesie egzekucji. W najnowszym odcinku podcastu Procent Składany konfrontujemy inwestowanie na GPW i Wall Street.
Od czego zaczęła się przygoda Adama Kalkusińskiego z rynkami kapitałowymi? Największa różnice między GPW i Wall Street00: Strategia inwestowania na giełdzie w USA00: Źródła informacji na temat rynku i giełdy w USA00: Komunikacja z inwestorami na Wall Street00: Inwestowanie w USA, a podatki01: Czy Wall Street zawsze będzie rynkiem wzrostowym01: Fundusz inwestycyjny Adama Kalkusińskiego dedykowany rynkowi USA