Mentionsy Mentionsy
Sto milionów - podcast o latach 90.
Sto milionów - podcast o latach 90.

Od glanów do garniturów I Rafał Pankowski, Przemysław Witkowski

27.04.2026 ·1 godz 16 min · 11 rozdziałów

W tym odcinku podcastu „100 milionów” rozmawiamy o książce „Im ostrzej, tym lepiej: Od i do radykalizacji” — zbiorze rozmów z osobami, które w przeszłości należały do środowisk skrajnie nacjonalistycznych, skinheadowskich i neofaszystowskich, a następnie z nich odeszły. Gośćmi programu są autorzy publikacji: prof. Rafał Pankowski oraz dr Przemysław Witkowski. Wspólnie przyglądamy się temu, jak wygląda radykalizacja od środka: co przyciąga ludzi do ekstremistycznych grup, jakie potrzeby społeczne, psychologiczne i polityczne mogą stać za wejściem w takie środowiska oraz co sprawia, że część osób decyduje się je opuścić.Punktem wyjścia rozmowy jest książka oparta na wywiadach prowadzonych na przestrzeni ostatnich 25 lat, z których część ukazywała się wcześniej na łamach magazynu „Nigdy Więcej”. To opowieść o różnych trajektoriach radykalizacji i deradykalizacji — o ludziach, którzy często wchodzili do skrajnych ruchów z poczuciem buntu, potrzebą godności, chęcią „naprawy świata” albo fascynacją subkulturowym stylem opartym na sile, przemocy i nadmęskości.Rozmawiamy także o rozczarowaniu ideowym, które pojawiało się u wielu byłych radykałów: o odkryciu brutalności, hipokryzji, korupcji, nadużywania alkoholu i narkotyków w środowiskach deklarujących „czystość”, dyscyplinę i moralną wyższość. Ważnym wątkiem jest również potrzeba zadośćuczynienia — motywacja rozmówców, którzy decydują się opowiedzieć swoją historię, aby ostrzec innych przed podobną drogą.W odcinku pojawia się także szerszy kontekst historyczny i polityczny: relacje środowisk nacjonalistycznych z państwem, wątki związane z PRL-em, instrumentalne wykorzystywanie nacjonalizmu przez władzę oraz późniejszy transfer skrajnych idei do głównego nurtu debaty publicznej.Zastanawiamy się, jak treści, które w latach 90. funkcjonowały głównie w niszowych zinach i subkulturowych obiegach, przeniknęły do współczesnej polityki, internetu i mediów społecznościowych. Mówimy o brutalizacji języka publicznego, normalizacji haseł antymigranckich, homofobicznych i antysemickich, a także o bezradności instytucji wobec mowy nienawiści i przemocy symbolicznej.To rozmowa o radykalizacji, ale także o złudzeniach liberalnego postępu — o przekonaniu, że nacjonalizm sam zniknie, że ekstremizm pozostanie marginesem, a historia nie wróci w nowych formach.Goście odcinka:Rafał Pankowski — socjolog, badacz skrajnej prawicy, współtwórca Stowarzyszenia „Nigdy Więcej”.Przemysław Witkowski — badacz ekstremizmów politycznych, publicysta i autor zajmujący się między innymi radykalizacją, nacjonalizmem i przemocą polityczną.

21:43 · Używkowo-narkotykowy wątek w ruchu skinheada 1

To jest zadziwiające, jak wiele z nich przemigrowało do głównego nurtu polskiej polityki. Bo ty mówisz o Wojciechu Olczańskim, ale to jest mimo wszystko jednak jakiś margines, mimo tego, że... A przecież jeszcze Korwin-Mikke, czy nawet... No ale nawet Korwin-Mikke, nawet nie Korwin-Mikke, no bo jeżeli na przykład, nie wiem, wczesny polski premier, czyli Mateusz Morawiecki, jedzie i jakieś kwiaty składa na grobach żołnierzy, Brygady Świętokrzyskiej, która w tych zlinach opisywana jest z zachwytem jako najlepsi patrioci, a realnie współpracowała z wojskami Trzeciej Rzeszy, tak to możemy powiedzieć. Czy jakby w tych zlinach dała się jakieś niuansowanie tego, kto jest dobrym, że jednak może to SS, nazistów to może było dobre, oparzystów może niekoniecznie.

43:19 · Transfer skrajnych ideologii do głównego nurtu polityki 2

Tego, że ta tak zwana nisza skrajnie prawicowa w internecie, no prawda, okazuje się no nie tyle marginesem, co, co dominującym nurtem. Nie być niszą, wiesz, no bo też tak trochę brzmi, jakby sobie powiedziałby, przebija jakiś taki głos, że oni biedni byli jacyś tacy wykluczeni, tu wszyscy ich Post ponowali, jeszcze wypychali i oni sobie w końcu założyli jakieś swoje media. Ja bym powiedział raczej, że Polska, rzeczywistość medialna była, nie było tam żadnego kordonu sanitarnego między głównym nurtem, a takimi pisaciami ultra... Ani przez chwilę nie myślałam o nich jako o biednych, raczej chodziło mi o tym, że jest to wydaje mi się dosyć zrozumiała, naturalna konsekwencja tego, że jeżeli... Ale poczekaj, bo to jeszcze 30 sekund. Jeżeli okazuje się, że nie ma Żadnego wykluczania tych ludzi, bo Corwin Nicka regularnie ma swoją przestrzeń i w różnych mediach miał, bo powiedział coś, co się klika i w efekcie to jakiś był kompletny absurd, ale ludzie byli oburzeni, emocje.

Pamiętam, to była taka grupa rozumowa. z UPR-u Korwina Mika, zresztą bardzo grupa jako partia prorosyjska swego czasu i po jakichś tam perypetiach w końcu stał się takim zdroworozsądkowym, prawicowym, prawda, publicystą. Więc w tym sensie takich biografii jest więcej. Ja bym powiedział, że Bardzo dużo i powiedziałbym, że nie było żadnej wielkiej blokady. No blokada polegała tylko na tym, że rzeczywiście nie można było ogłosić poglądów genializmu holokaustu, czy antysemityzmu, czy chęci na bicie różnych osób, ale lżenie osób homoseksualnych obywało się na pełnym normie wśród polskich polityków prawicowych. latach dziewięćdziesiątych czy zerowych i nie było tam żadnego jakiegoś wielkiego oka, ktoś tam się uniósł, że to brzydko powiedział, ale mówienie o dewiantach, zboczeńcach i tak dalej, to było dla wielu polityków prawicy normą, więc jakby powiedziałbym, że to nie jest zasadzie, że po prostu oni biedni, niewpuszczeni byli do głównego nauczania, oni byli wpuszczeni, kiedy głosili rzeczy już naprawdę odrażające i w tym sensie nie byli wpuszczani.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.