Mentionsy Mentionsy
Stenogramy zbrodni
Stenogramy zbrodni

100 seryjnych: Igor Pticyn - dyplomowany mizogin

24.12.2025 ·19 min 22 s

Spokojny, skromny, uprzejmy i małomówny Igor Pticyn – jakim określali go znajomi i sąsiedzi - urodził się w 1972 roku w Kazaniu, następnie wraz ze swoim starszym bratem wychowywany był przez oziębłą i surową matkę, co miało spowodować, iż stał się skryty i bardzo nieśmiały.Na bieżąco ze Stenogramami: https://www.facebook.com/stenogramyzbrodniNa Insta też mnie znajdziesz.Wesprzeć moją ponurą tfu!rczość możesz poprzez Patronite, o tutaj: https://patronite.pl/stenogramyzbrodniLub za pośrednictwem Suppi.pl pod adresem: https://suppi.pl/stenogramyzbrodniWszystkie źródła, na podstawie których powstał ten odcinek znajdziecie pod tym samym odcinkiem na YouTube, Mordziate. Tutaj stają się one nieczytelne, poza tym audycjom z linkami portale z automatu tną zasięgi.Pzdr

Witam. W moim projekcie 100 seryjnych zaczynamy. Numer 3. Spokojny, skromny, uprzejmy i małomówny Igor Pticyn, jakim określali go znajomi i sąsiedzi, urodził się w 1972 roku w Kazaniu, następnie wraz ze swoim starszym bratem wychowywany był tylko przez oziębłą i surową matkę, co miało spowodować, iż stał się skryty i bardzo nieśmiały. W 1984 roku, jako dwunastolatek, padł ofiarą przemocy seksualnej ze strony osiedlowego chuligana, lecz o szczegółach, co dokładnie się wtedy z nim stało, ponoć nigdy nikomu nie powiedział. Mimo iż w szkole uczył się bardzo dobrze w efekcie tego, że był wycofany i małomówny, Nie miał zbyt wielu kolegów i nie cieszył się uwagą dziewcząt.

Mimo wszystko Igor Pticyn w 1994 roku z bardzo dobrym wynikiem ukończył studia, potem przez jakiś czas był pracownikiem uniwersyteckim, następnie przeniósł się do jednej z kazańskich szkół, gdzie uczył historii. Niestety, ze względu na swój samotniczy charakter, nie zdobył sympatii ani uczniów, ani współpracowników, w związku z czym zmuszony był porzucić pracę nauczyciela już po roku. Potem już nigdy nie pracował w zawodzie. Około 2005 roku Igor Pticyn przyjął się do pracy jako ochroniarz w jednym z kazańskich przedsiębiorstw, skąd po kilku latach zwolnił się, by nająć się do pracy w firmie ochroniarskiej Podległej Rosgwardii, czyli Federalnej Służbie Wojsk Gwardii Narodowej Rosji. To największa spośród rosyjskich struktur bezpieczeństwa wewnętrznego.

Dzięki temu Igor Pticyn zaczął pracę jako ochroniarz w jednym z kazańskich przedsiębiorstw lotniczych, by pod koniec swojej kariery pełnić tam nawet funkcję szefa ochrony. Pracował później w tym przedsiębiorstwie aż do 2021 roku, do momentu jego aresztowania. Wcześniej, przez wiele lat, nieprzerwanie cieszył się wśród współpracowników doskonałą opinią. Całe dorosłe życie Igor Pticyn mieszkał z matką w dwupokojowym mieszkaniu przy ulicy Simonowa w Kazaniu. Jego starszy brat, po tym jak na początku lat 90. wziął ślub, utrzymywał z nimi znikome kontakty. Dorosły Igor Pticyn interesował się sztuką, filozofią i poezją, w wolnym czasie pisał wiersze, a jego znajomi i sąsiedzi wyrażali się o nim wyłącznie pozytywnie.

Pticyn nie miał nigdy żony, dzieci, nie miał konfliktów z prawem, nie wykazywał maniakalnych cech osobowościowych, nie utrzymywał z nikim głębszych relacji. Ale jak twierdzili potem śledczy, on po prostu doskonale się maskował. W latach 2009-2017 Igor Pticyn dopuścił się serii 13 udokumentowanych napaści na młode kobiety, w trakcie których pozbawił życia 3 z nich. Kolejnym czterem udało się przeżyć nieplanowane spotkania z nim, przy czym dwie w wyniku jego działań doznały nieodwracalnego uszczerbku na zdrowiu. Jedynym kryterium, jakie Pticyn stosował w doborze swoich ofiar, był ich młody wiek. Pozostałe ich cechy, takie jak kolor włosów, wzrost czy waga, nie odgrywały dla niego żadnej roli.

Twierdził potem, iż wystarczającym było dla niego, gdy młoda kobieta znalazła się sama w odludnym miejscu, aby mogła stać się jego celem. i późniejszą ofiarą. Swoich napaści Pticyn dokonywał między innymi w popularnym kazańskim parku Le Biaget, na terenie którego znajdowało się jezioro z piaszczystą plażą, a wokół niego funkcjonowały liczne punkty gastronomiczne. W pobliżu po dziś dzień prężnie działają również liczne ośrodki wypoczynkowe. Pticyn napadał na kobiety też w rejonie jeziora Głębokie i w pobliżu kazańskich fabryk produkcji lotniczej, gdzie on sam pełnił funkcję pracownika ochrony. Przede wszystkim dobrze znał te rejony i po napadzie potrafił skutecznie się tam ukryć. Jego pierwszą śmiertelną ofiarą padła w sierpniu 2009 roku będąca wówczas pod wpływem alkoholu 30-letnia Julia, którą według jednej z wersji Pticyn po prostu zaczepił na ulicy, kiedy ta głośno rozmawiała z kimś przez telefon.

Mężczyzna miał jej zwrócić uwagę na jej zachowanie, w związku z czym jego przyszła ofiara po prostu wulgarnie mu nawrzucała. Wówczas pobił ją i zaciągnął w pobliskie zarośla, gdzie następnie ją zgwałcił i zamordował. Z kolei według innej wersji, według zeznań jego samego, Julia miała z własnej woli odbyć z nim stosunek tam w tych zaroślach, a potem go obrazić. Obrazić jego ego. Wówczas w przypływie złości przyszły wielokrotny zabójca miał podnieść z ziemi kamień i roztrzaskać jej nim głowę. Potem niezauważenie się stamtąd oddalił. W maju 2011 roku, a więc dwa lata później, na terenie parku Liebiarze, Pticyn zaatakował siedemnastoletnią innę. Gdy to zakradłszy się do niej od tyłu, zadał jej tym pokrawędzistym narzędziem, drewnianą pałką lub metalowym prętem trzy ciosy w głowę, po czym podjął nieudaną próbę jej zgwałcenia.

Okazało się, że ona wciąż tam jest, w związku z czym bezzwłocznie została przewieziona do szpitala. Przez kilka tygodni dochodziła do siebie, by ostatecznie zeznać, że z momentu ataku nic nie pamięta. Nie udało też jej się opisać napastnika. Po spotkaniu z Pticynem inna już nigdy nie wróci do zdrowia. W lipcu 2011 roku Igor Pticyn dopuścił się gwałtu i zabójstwa 16-letniej Ksenii, która tego feralnego dla niej dnia udała się na spotkanie ze swoim chłopakiem. Pticyn po prostu napadł na nią w rejonie ulicy Worowskiego w Kazaniu. Po tym jak ogłuszył ją, uderzywszy ją w głowę tym pokrawędzistym narzędziem, przeniósł ją w pobliskie zarośla. Jej roznegliżowane zwłoki kilka godzin później odkryli w tym miejscu przypadkowi przechodnię.

Miesiąc później, w sierpniu 2011 roku, Pticyn zamordował siedemnastoletnią Darię, która w związku z tym, iż jej koleżankę zatrzymała w domu matka, tego dnia samotnie wypoczywała nad jeziorem głębokim. Wcześniej udać się tam miały one obie, by się poopalać. Niespodziewanie Daria padła ofiarą prymitywnych zaczepek ze strony grupy młodych mężczyzn, którzy podobnie jak ona wypoczywali tam na plaży. W pewnym momencie jeden z nich próbował jej nawet rozpiąć stanik. W odpowiedzi na wulgarne zaczepki Daria postanowiła opuścić plażę i wrócić do domu, po czym zadzwoniła do swojego byłego chłopaka, któremu opowiedziała o tym co się stało i umówiła się z nim, że ten przyjedzie tam po nią wraz ze swoimi kolegami. Wszyscy oni mieli spotkać się na pobliskim plaży przystanku, według innej wersji w jednej z pobliskich kawiarni.

Jak powiedziała, Niestety w konfrontacji z Pticynem, który zaszedł ją niepostrzeżenie od tyłu, młoda kobieta okazała się bezbronna. W 2013 roku śledczy podejrzewali o zabójstwo Darii Rusłana Masłowa, mieszkańca Kazania, pracownika tamtejszej oczyszczalni ścieków, którego świeżo aresztowano w związku z napaścią na młodą dziewczynę. Miała ona otrzymać od niego cios cegłówką w głowę. Późniejsze śledztwo wykazało, iż nie miał on nic wspólnego ze zgonem Darii. Co istotne, w 2017 roku niespodziewanie pożegnał się z życiem 30-letni Ilia, jej brat.

Pticyn z jakiegoś powodu nie podjął próby jej zgwałcenia. Być może ktoś go spłoszył. Jak twierdziła potem matka Darii w wyniku opieszałości organów ścigania, ubranie jej córki przekazano do ekspertyzy dopiero w miesiąc po ataku na nią. W momencie, gdy zatarciu uległa już prawdopodobnie większość śladów. Rozzuchwalony swoją bezkarnością, Pticyn dopuścił się napaści na 36-letnią Ekaterinę, która krótko wcześniej przyleciała do Kazania z Brazylii, gdzie od wielu lat mieszkała. W momencie ataku na nią szła leśną ścieżką w pobliżu jeziora Głębokie na spotkanie z przyjaciółmi. Kobieta, która trenowała wschodnie sztuki walki, dała Pticynowi skuteczny odpór i nie pozwoliła mu zaciągnąć się w zarośla. W trakcie napadu na nią sprawca zadał jej minimum dwa ciosy nożem, według innych źródeł aż siedem, po czym ta, silnie krwawiąc, wciąż zdołała stawić mu czoła, a na dodatek mu uciekła, bowiem przebyła po tym jeszcze ponad kilometr, by dotrzeć do miejsca, w którym czekali na nią

W 2016 roku zmarła matka Pticyna, co miało wywołać u niego głęboką żałobę. Według innych źródeł zmarła rok później, a po jej śmierci Pticyn nie zaatakował już żadnej kobiety. Od tego momentu widywany był już bowiem ze swoimi kochankami. To wtedy przygruchał sobie aż dwie. Wiadomo, że jeszcze w 2016 roku zaatakował kobietę w pobliżu jeziora Głębokie, po czym grożąc jej nożem próbował zmusić ją do odbycia z nim stosunku. Kobiecie udało mu się wyrwać i uciec.

Rok później, w sierpniu 2017 roku, uzbrojony w nóż Igor Pticyn zaatakował na terenach przyległych do jeziora kolejną kobietę, lecz jego nie doszła ofiara, mimo gruźb, które wobec niej kierował, zdołała odeprzeć jego atak i się oddalić. W 2017 roku niespodziewanie dla niego samego Igora Pticyna aresztowano w związku z podejrzeniem popełnienia przez niego przestępstwa, którego, jak się później okazało, sprawcą mógł być także on. Otóż policja namierzyła telefony osób, które przebywały w pobliżu miejsca napaści na pewną kobietę. Jednym z właścicieli takiego telefonu był mężczyzna, którego Pticyn był wujkiem. I on mu kiedyś ten telefon pożyczył, swojemu wujkowi. Tak więc równie dobrze to Pticyn mógł dokonać i tego napadu.

A kiedy przyszli do niego policjanci i faktycznie znaleźli przy nim ów telefon, ten stwierdził, że jakiś czas wcześniej po prostu go zgubił, a telefon trafił w ręce uczciwego znalazcy, który potem mu go oddał, już po tym napadzie. W związku z brakiem dowodów winy Pticyna został on wypuszczony na wolność, jednak pobrano od niego ślinę w celu prowadzenia dalszych czynności. Od tego momentu seryjny zabójca Igor Pticyn, prawdopodobnie w obawie przed tym, że profil jego DNA figurował będzie w policyjnej bazie danych, nie dopuścił się już żadnego ataku na kobiety. Przez kolejne cztery lata żył błędnie sądząc, że jego zbrodnie ujdą mu płazem. Na początku 2021 roku przeprowadzono ekspertyzę biologiczną śladów znalezionych na ciele pierwszej jego ofiary, Julii, którą zamordował 12 lat wcześniej i został aresztowany krótko po tym, jak na ręce śledczych złożono jej wyniki.

Pticyn początkowo zaprzeczał stawianym mu zarzutom 13 napaści na kobiety, lecz potem przyznał się do kolejnych 22, oznajmiając zdumionym śledczym, że trudnił się tym procederem aż od 1992 roku. Niestety w wielu tych sprawach nie udało mu się postawić zarzutów. To, że sam się przyznał do tych ataków, nie przeświadczało bowiem o jego winie. Dowodów natomiast na jego sprawstwo śledczy nie mieli żadnych. Co więcej, nie mieli nawet tylu zgłoszeń. Jednym z najbardziej zuchwałych czynów Pticyna był gwałt na kobiecie w parku, którego ten dopuścił się na oczach jej małoletniego syna. Potem okazało się, że Pticyn często zabierał ze sobą komplet dodatkowej odzieży i po wszystkim przebierał się. Ponoć kilka razy udało mu się dzięki temu uniknąć zatrzymania na gorącym.

Jako motyw swojego postępowania Pticyn podał nienawiść, wstręty i uprzedzenie do kobiet, typową mizoginię. Twierdził, że w końcu lat 80-tych zalecał się do dziewczyny, która jednak wybrała innego, w związku z czym doznał on traumy i popadł w depresję. Jego mizoginia miała się wzmagać za każdym razem, gdy jakaś kobieta odrzucała jego zaloty. Na przełomie lutego i marca 2021 roku Pticyn brał udział w wizjach lokalnych w miejscach, w których dopuścił się swoich zbrodni. Jak zeznał w trakcie jednej z nich, nie zgwałcił swojej ofiary, bo się śpieszył, gdyż był tego wieczoru umówiony z matką na kolację i nie chciał jej rozzłościć. W jego komputerze śledczy znaleźli filmy dokumentujące przemoc seksualną.

Okazało się też, że interesował się metodami policyjnych poszukiwań, gromadził książki o seryjnych zabójcach, szukał informacji o tym, jak pozbawić życia człowieka i jak oszukać poligraf. W toku śledztwa przeprowadzono ponad 100 eksperymentów i przesłuchano podobną liczbę świadków. Pticyna skazano na dożywotnie pozbawienie wolności z nakazem przymusowego leczenia psychiatrycznego. Mimo iż ten do wszystkiego się przyznał, a przed sądem pokajał się na oczach rodzin swoich ofiar, po czym poprosił nawet o najwyższy wymiar kary, już po miesiącu od wydania wyroku na niego złożył w swojej sprawie apelację. Przed sądem apelacyjnym zaprzeczył wcześniejszym swoim zeznaniom, twierdząc, że został zmuszony do ich złożenia w obliczu gruźb, które kierować mieli pod jego adresem policjanci.

W 2023 roku jego apelacja została przez sąd odrzucona, a wyrok pozostał niezmieniony. Co ciekawe, po wielu sądowych bataliach rodzinom ofiar udało się uzyskać od Pticyna odszkodowanie, w tym zgodę na licytację należącego do niego mieszkania. Po jego aresztowaniu dług tego mieszkania rósł, mimo iż jedna z jego dawnych partnerek wynajmowała je nowym lokatorom. Na zakończenie tej sprawy o przypadek jego mieszkania na korzyść rodzin ofiar, jako że Pticyn uczestniczył w niej za pośrednictwem wideokonferencji, ten niespodziewanie zwrócił się Jak natomiast wykazało śledztwo, to Pticyn zamordował ją zużyciem drewnianej pałki, zadając nastolatce nie mniej jak osiem ciosów.

Jej matka z żalem wyznała potem mediom, że zmuszona była pochować córkę praktycznie bez głowy, ponieważ jej czaszka została przekazana do analizy, a jej skóra twarzy naciągnięta została na coś w rodzaju balonu. I w ten sposób została ona pochowana. W trakcie procesu matka Darii, trzymając zawsze w rękach jej zdjęcie, nigdy nie spojrzała w oczy jej zabójcy. Nie udało jej się to, jak twierdzi. W momencie, gdy próbowała spotkać się z Pticynem wzrokiem, ten zawsze obracał się do niej plecami. A w miejscu śmierci córki Darii w parku nieopodal jeziora stoi dziś drewniana kapliczka. Jej budowę sfinansowali mieszkańcy Kazania. To tyle w tym odcinku i do następnego. Jeśli spodobała Ci się moja praca, zapraszam Cię też do odsłuchania innych moich treści na kanale Stenogramy zbrodni.

Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.