Przemówienie Trumpa w Davos. "Długie dygresje nie wiadomo o czym"
Prezydent USA Donald Trump mówił dużo o Grenlandii podczas wystąpienia w Davos, myląc ją jednak z Islandią. - To było trudne do wysłuchania - stwierdziła w Polskim Radiu 24 politolożka Agnieszka Zaremba.
Prezydent Trump jest specyficzny, więc nie bardzo wiadomo jak odmówić. Z drugiej zaś strony, czy wyobraża sobie pani, że prezydent Nawrocki zasiądzie pomiędzy Łukaszenką a Putinem? No myślę, że właśnie panu prezydentowi to przede wszystkim przeszkadza i osobom, które do tej pory bardzo mocno wspierały Donalda Trumpa w naszym kraju. No i faktycznie widać, że to jest bardzo duży problem i chociażby zwróćmy uwagę, co się stało z tymi, którzy odmówili panu prezydentowi, mówię tu o prezydencie Macronie, który od razu spotkał się z taką ostrą reakcją Donalda Trumpa, ale zwróćmy uwagę, Ale Francuzi są o tyle w lepszej sytuacji, że rzeczywiście mają ten atut, którego my nie posiadamy, a militarny atut, bo oni posiadają broń nuklearną.
Dźwięk budzika, dlatego że to pokazuje Europodroga. Być może, może źle to oceniam, ja jestem tylko dziennikarzem, nie politologiem, ale wydaje mi się, że Europa będzie się budziła coraz intensywniej i Europa w pewnym momencie stwierdzi, Stany Zjednoczone wspaniały układ, ale musimy budować własne struktury. To jest fakt bezsporny i też proszę zwrócić uwagę, panie redaktorze, na takie drobne gesty, chociażby to, że właśnie rzeczony pan prezydent Macron wyjechał wcześniej z Davos, nie czekając na prezydenta Trumpa. I takich drobnych gestów rzeczywiście mamy w Davos sporo, więc można powiedzieć, że rzeczywiście Europa zaczyna zmieniać swoją linię współpracy ze Stanami Zjednoczonymi.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.