Tusk straszy, że Kaczyński planuje polexit. Czarnek walczy z panelami. Giertych blokuje frankowiczów #OnetAudio
Za swej władzy PiS zafundował nam wszystkim przyspieszone korepetycje z wszelakich instytucji państwa i ich konstytucyjnej roli. Któż wcześniej zdawał sobie sprawę ze znaczenia Trybunału Konstytucyjnego? Kto zacz przejmował się decyzjami Krajowej Rady Sądownictwa? Azaliż któżże podniecał się izbami w Sądzie Najwyższym? Po rządach PiS wszyscy jesteśmy mądrzejsi. Do tego niewątpliwego wkładu Jarosława Kaczyńskiego w edukację obywatelską, dochodzi właśnie nowy komponent — ekologiczny. Otóż lider PiS w ramach kampanii wyborczej zarządził natarcie na politykę klimatyczną Unii Europejskiej. Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Dominika Długosz i Jacek Gądek przewidują, że edukacyjna pasja prezesa doprowadzi do tego, że już wkrótce każdy z nas będzie miał w małym palcu zasady działania systemu handlu emisjami gazów ETS, będzie znał bieżącą cenę wypuszczenia w niebo jednej tony dwutlenku węgla i w myślach przeliczy, ile zielonego podatku prezes zapłaci za ogrzanie swego domu oraz napełnienie baku partyjnej limuzyny. A mówiąc poważnie: widać wyraźnie, że w kampanii przed wyborami w 2027 r. PiS zamierza ostro atakować Unię Europejską. Zaczęło się od unijnego kredytu na zbrojenia SAFE, z którego Kaczyński zrobił niemiecki plan gospodarczego podboju Polski. Teraz na tapecie jest ETS — program ograniczenia emisji dwutlenku węgla, który podnosi nasze rachunki za energię. Politycy PiS żądają wyjścia Polski z ETS, choć doskonale wiedzą, że to niemożliwe, bo to część unijnego prawa, które można porzucić tylko wychodząc z UE. Sami tak mówili, gdy rządzili — dziś liczą, że o tym nie pamiętamy. A za rogiem są już kolejne unijne tematy na kampanię PiS. Choćby rejestracja związków jednopłciowych, na którą — po orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości UE — zgodził się właśnie polski Naczelny Sąd Administracyjny. Premier Donald Tusk od lat straszy, że Kaczyński planuje polexit. Tym razem jednak PiS rzeczywiście jest tak bliski rzucenia tego hasła, jak nigdy dotąd. Właściwie wszystko, co proponują liderzy PiS wspierani przez prezydenta, to kurs na opuszczenie Unii — tyle że bez mówienia o tym głośno.
To już było testowane. Na przykład jak była mowa w Unii Europejskiej o migracji, to wówczas również prezydent wychodził z listem do premiera. Więc jest to metoda przetestowana. A drugi powód jest taki, że oto PiS, zwłaszcza Przemysław Czarnek, kandydat tej partii na premiera, wyciągnął ETS na swój sztandar. PiS mówiąc o OZE, SROZE, ETS... To OZE, SROZE zostanie z nami na zawsze, prawda? No to jest wkład w dziedzictwo. To jest wkład w dziedzictwo polityczne. Sam ten termin, tak słyszałem z Nowogrodzkiej, to został podsunięty Przemysławowi Czarnkowi przez speców Nowogrodzkiej od komunikacji. Po prostu ta fraza miała się pojawić w przemówieniu Przemysława Czarnka i oni w PiS-ie mówią, że to ozes rozeżre.
No dobra, ale Jacek, tam nic nie ma. To jest puste. To jest puste gadanie. Bo jak Przemysław Czarnek miał zaproponować projekt ustawy o wyjściu z ETS-u, to wyszedł i powiedział Donald Tusk ma 14 dni, żeby wyjść z ETS-u. Ja żądam, żeby coś zrobił. I nie pokazał nam projektu ustawy. Prezydent napisał to swoje bardzo długie stanowisko, z którego też nie wynika, że jest pomysł na wychodzenie z ETS-u. Mateusz Morawiecki, który jak będziemy to powtarzać też trochę do uśmiechniętej śmierci. W 2023 roku mówił, że nie da się wyjść z ETS-u i że wszyscy, którzy mówią, że można wyjść z ETS-u, mają złą wolę. No teraz robi konferencję przed Kancelarią Premiera i mówi, wychodzimy z ETS-u. Tak, ale ludzie z PiS mówią tak.
Za chwilę moim zdaniem oni o tym zapomną, bo co chwila zapominają o tym, o czym gadali dwa tygodnie temu. Wydaje mi się, że szeregowy wyborca jeszcze szybciej jest w stanie zapomnieć, co politycy mówili jeszcze niedawno. A, czyli to nie ma się co przywiązywać po prostu, tak? Znaczy polityka, zwłaszcza PiS-u jest taka, że ona jest w stanie się zmienić o 180 stopni to w bardzo krótkim czasie. Ludzie z samego PiS-u i z szczytu tej partii mówią tak, że sam Jarosław Kaczyński to jest w stanie zmienić kurs partii naprawdę o 180 stopni. Zdecyduje, że Ta linia jest błędna, musimy ją zmienić. I ją zmienia. I partia jest nawet dość sterowna w tym. Przykład sejfu. Na początku okazywało się, że Sejf to była wielka szansa dla polskiej armii.
Jak Janusz Kowalski, totalnie, nie? Totalnie mówię jak Janusz Kowalski. No tak, ale linia PiSu jest... Muszę to opanować jakoś, poczekaj. Ale linia PiSu jest faktycznie teraz linią Janusza Kowalskiego. Bardzo twardą wobec Unii Europejskiej. Nie bawieniem się w jakieś reformy, zmiany, pudrowanie, tylko twarde nie. A takie twarde stanowisko można uskuteczniać. Ale jak się jest w opozycji, a jak się jest u władzy, to wtedy sytuacja jest zgoła inna. I jak PiS było u władzy, to wówczas Janusz Kowalski też mógł mówić takie twarde rzeczy, tylko że potem się okazywało, że wylatuje z rządu. Wyleciał z rządu i może się gadać dowoli. Więc jeśli PiS chce się posługiwać twardą linią Janusza Kowalskiego... To musi zostać w opozycji, niestety.
To wszystko zrobili politycy PiSu, no bo też se łatali dziury zyskami z ETS-u i tyle no. Ja wiem, ale kto by się tym przejmował? To są szczegóły, szczególiki. Ja wiem. Ja bym to rozciągnął bardziej, bo to, że polski system energetyczny generuje cenę prądu bardzo wysoką, chyba najwyższą w Europie, to jest efekt rządów wszystkich, nie tylko PiSu. Polska już powinna mieć elektrownię atomową, a jej nie ma. Ona dopiero jest na samym początku. Tak, tak. Ja nie chcę nikomu wypominać, ale spółka Elektrownia Jądrowa, czy tam jak to się nazywało, z panem Gradem na czele, to została powołana gdzieś w 2011 czy 2012 roku.
Premier Donald Tusk rozwiewa wszelkie nadzieje. No ale co przez 24 godziny cztery ministry miały palpitacje i się zaczęły obawiać? To ich, nie? Ale pan premier powiedział, że w tej chwili nie mam takich planów. W tej chwili, teraz, a za jakiś czas może się okazać, że taki plan się pojawi. O tym, czy Roman Giertych, działając na rzecz swojego klienta, działał przeciwko frankowiczom. To, co Roman Giertych i jego współpracownik, przede wszystkim pan Foka, Sebastian J. P.S. Foka, robił, to opóźniał wydawanie tych wyroków. To, Działało oczywiście na niekorzyść frankowiczów.
Druga frakcja w Prawie i Sprawiedliwości wręcz czyha na to, żeby były zdjęcia, jak emeryci przychodzą na takie spotkania, a nie studenci. I po prostu zwracają na to uwagę, żeby pokazywać, że ta akcja to wcale nie jest jakiś wielki sukces. Tylko, że jeśli się wsłuchać to, co mówi Jarosław Kaczyński, to on publicznie opiewa sukces tej akcji, bochańskiego i jakiego. I też w czasie takiego zamkniętego spotkania władz partii, około tygodnia temu, też mówił, że to jest jedna z najlepszych akcji, jaką PiS w ostatnich paru latach zorganizowało. Więc Jarosław Kaczyński jest dumny z tej akcji, ale frakcja harcerzy, czyli byłego premiera Mateusza Morawieckiego,
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.