Mentionsy Mentionsy
Stacja Arsenal
Stacja Arsenal

Wyprasowany drugi garnitur | Arsenal pokonuje Brighton! | Stacja Arsenal S03E12

01.11.2025 ·28 min 26 s

W Arsenalu wygrana wygraną pogania, a w ostatnim tygodniu udało się pozostawić w pokonanym polu zarówno Crystal Palace w spotkaniu ligowym, jak i Brighton w Pucharze Ligi. Jak przebiegły te spotkania i co warto z nich odnotować? W nieco innej formie niż zwykle do odsłuchania zaprasza Kuba Olborski!Tutaj znajdziecie mnie na X 👉 ⁠https://x.com/k_olborski

Cześć, hej, witajcie na Stacji Arsenal. Z tej strony Kuba Olborski. Jak pewnie widzicie, ale jeszcze nie słyszycie, bo mógłby się równie dobrze odezwać za kilka sekund. Nie ma dzisiaj ze mną mojego partnera w zbrodni, czyli Janka. Janek się niestety rozchorował, chociaż tak właściwie jedyne zbrodnie, jakie popełniliśmy wspólnie, to te kulinarne i to na antenie. Więc nadal pasuje w sumie, nie ma co ukrywać. Ale tak, Janek się niestety rozchorował, więc nie jest zdolny chwilowo do właściwie wygłaszania swoich opinii i raczenia nas nimi. Więc sam sobie porozmawiam o tym, co działo się w ubiegłym tygodniu w Arsenalu, bo też po meczu z Crystal Palace odcinka nie było. Ja byłem w Szkocji, Janek natomiast był zajęty bardzo w pracy, więc też wtedy nie byliśmy w stanie nic przygotować, a Arsenal...

Pędzi i się nie zatrzymuje, tak samo jak Stacja Arsenal, jak okazuje się, pociąg, ale trochę się zatrzymuje. Tak Arsenal pędzi i się nie zatrzymuje, wygrywa mecz za meczem i tym samym dzięki spotkaniu z Brighton, właściwie wygranym 1-0 w środę, udało się skompletować perfekcyjny październik, no bo to jest sześć wygranych... 6 wygranych, brak straty bramki. Wykonany przez angielski klub z tej najwyższej klasy rozgrywkowej, więc jest to coś dużego niewątpliwie i też pokaz tego, na jaki poziom wskoczyła ta defensywa Arsenalu w tym sezonie.

Dwanaście bramek strzelonych, więc też tutaj nie jest zdecydowanie najgorzej. Perfekcyjny październik i dwa spotkania, które go kończyły, to właśnie spotkania z Crystal Palace i spotkanie z Brighton w Pucharze Ligi, więc Crystal Palace może trochę tak powiedzmy sobie Na chwilę, na chwilę nie za długo, bo od tego meczu już trochę też minęło, ale jakaś tam konkluzja z tego meczu jest. Swoją drogą, tak jeszcze nawiązując do Szkocji, w której byłem, bardzo polecam, bardzo polecam, jeżeli ktoś myśli sobie, żeby gdzieś pojechać, polecieć, albo po prostu planuje sobie w listopadzie na przykład jakiś urlop, czy jeszcze nie wie, gdzie dokładnie chciałby się udać, to Szkocję polecam, szczególnie, że teraz... Stacja Arsenal S03E12.

Stacja Arsenal S03E12. Coś naprawdę fajnego zobaczyć i takiego dosyć surrealistycznego jednak, że widzicie miejsca, na których się trochę wychowywaliście, poniekąd można tak powiedzieć, także to było coś świetnego. Też widziałem lokację ze Skyfall, nie wiem czy kojarzycie, jak w Skyfall właśnie James Bond udaje się z M właśnie do Szkocji, do jego domu z dzieciństwa i tam właśnie jest taki jeden kadr, jak patrzą na te wrzosowiska.

A drugi kadr to jest już w posiadłości państwa Bondów. No i tam też widziałem te miejsca, także też coś znowu takiego bardzo fajnego. Nie ma co tutaj dużo mówić. Ale jeżeli chodzi o te piłkarskie sprawy, no to Crystal Palace trochę sprawiło Arsenalowi kłopotu, nie ma co ukrywać. To był taki mecz, który... Powiedziałbym, że jeszcze jakiś czas temu był desygnowany do tego, żeby Arsenal w nim stracił punkty, bo tutaj wiele rzeczy się składało w jeden punkt, żeby Arsenal jednak nie dowiózł tego kompletu punktów w tym spotkaniu, bo mamy A. To, że Liverpool wcześniej grał, to jeden jednak nadal z głównych rywali Arsenalu do zdobycia Mistrzostwa Anglii w tym sezonie.

Znaczy wydaje się, że może teraz trochę mniej po tej formie. I po tych kłopotach jakie toczą właśnie The Reds. Natomiast oni przegrali z Brentford wcześniej w weekend, no więc to dodaje trochę presji na Arsenal, żeby on wykorzystał to potknięcie i zdobył komplet punktów. Dodatkowo też Crystal Palace samo w sobie jest przecież świetną drużyną, która w tym sezonie też pokonała Liverpool na Selhers Park. Tam świetna, świetna, pamiętamy, bramka Ediegon Ketiacha, bohatera naszego kochanego. Który tym razem na szczęście nie zdobył bramki. Chwała mu akurat za to. Chociaż właściwie zrobił jedną rzecz, która się mogła zapisać. Mianowicie oddał jedyny celny strzał w rozgrywkach ligowych na bramkę Arsenalu w październiku 2025. Także tym Eddingert jak się zapisał jeżeli chodzi o Arsenal jeszcze w tym sezonie.

A Crystal Palace są w sobie oprócz tego meczu z Liverpoolem. Ostatnie 14 spotkań Premier League, przegrana tylko jedna. Także jest to ciężki przeciwnik, ciężki orzech do zgryzienia. Tym bardziej, że to też taki rywal grający formacją, która nie leży Arsenalowi, czyli 5-4-1, mid block. I to było czuć przez cały mecz. Niewątpliwie, że to jest świetnie naoliwiona maszyna, wytrenowana i tak kompaktowo ustawiona przez Olivera Gassnera, żeby utrudniać jak najbardziej rywalowi życie. No a też Arsenal się mierzył w tym meczu ze swoimi kłopotami własnymi, no bo i Gabriel był niepewny występu, właściwie była tam kontuzja i do ostatniej chwili się ważył los jego występu w tym meczu. Ostatecznie zagrał i zagrał świetnie cały mecz, ale też Bukayosaka był chory, o czym się dowiedzieliśmy później i też ten występ stał pod znakiem zapytania i podobnie jakieś tam kontuzje i urazy toczyły, właściwie trafiły bardziej Uriama Salibę, który strzeta akurat w połowie.

No i Rice'a i Calafioriego, więc tutaj dużo rzeczy się złożyło na to, że ten wynik mógł wcale nie być taki dobry jaki był, czyli trzy punkty dla Arsenalu i czyste konto, a jednak udało się to wywieźć i to też taki testament rozwoju tej drużyny. Wiem, że mówimy oczywiście czasami już takie powiedzmy bardziej sztampowe to się stało, że mówimy o tym, że dane wyniki są wynikami mistrzowskimi, że tak wygrywają mistrzowie, ale tutaj akurat można było to poczuć myślę szczególnie Wiele okoliczności złożyło się na to, żeby Arsenal tego meczu nie wygrał, a koniec końców udało się go wygrać. No i kto był oczywiście w centrum uwagi? No stały fragment gry. Chociaż szczerze mówiąc to akurat ta bramka tak średnio powstała w fragmencie gry. Oczywiście piłka była zagrana w pole karne ze stałego fragmentu gry i zgrana przez Gabriela, no ale...

Jakby tu nie chodziło bardziej o stały fragment gry w tej bramce, ale bardziej o jakość Eberichiego Eze, na którego ta bramka czekała ewidentnie w ostatnich spotkaniach, no bo kilka tych takich nabiegnięć właśnie w drugie tempo po stałym fragmencie gry już widzieliśmy w tym sezonie i nawet chyba w meczu z Atletico, jeżeli dobrze kojarzę, to tam akurat nie trafił w piłkę, takim właśnie powiedzmy kopnięciem w stylu karate. Tutaj się akurat udało i perfekcyjnie mu to siadło. Naprawdę to nie jest łatwa technicznie bramka do wykonania, a Ebere Eze znowu pokazał swoją jakość. Myślę, że można mieć jakieś tam, zwłaszcza w tym meczu, można było mieć zastrzeżenia do jego ogólnego występu, takiego poziomu występu, chociaż myślę, że to też jest... To też można powiedzieć o wielu zawodnikach Arsenalu, w tym akurat meczu.

Myślę, że to był jeden z najgorszych spotkań w tym sezonie w wykonaniu zawodników Arsenalu. I też to jeszcze bardziej sprawia, że ten wynik jest o tyle cenniejszy. Natomiast Ebere Eze pokazał, dlaczego Arsenal go ściągnął, bo nawet jeżeli nie grał dobrze, Stacja Arsenal S03E12. Names mentioned I która koniec końców zadecydowała o tym, że Arsenal ten mecz zakończył z kompletem punktów. Także to też jest coś bardzo istotnego.

A też muszę przyznać, że Arsenal robił trochę inne rzeczy na boisku w tym meczu w porównaniu do poprzednich spotkań. Ten mecz był bardziej polegający na tym, że Arsenal chciało wykorzystywać przestrzeń, niż ją bardziej tak zajmować na stałe. To też było ciekawe do oglądania, ale niekoniecznie wychodziło przez większość spotkań i ta gra się trochę Nie kleiła prawdę powiedziawszy, szczególnie na tej prawej stronie mam wrażenie. Chociaż też na pewno na to wpływ miało to, że Zubi Mendy, jeden z najważniejszych zawodników Arsenalu w tym sezonie, zaliczył takie sobie zawody, powiedzmy sobie szczerze. Nawet może nie takie sobie, ale chyba najsłabsze w tym sezonie w wykonaniu Zubi Mendy'ego, więc to wszystko sprawia, że ten wynik nawet jeszcze cenniejszy się wydaje, patrząc na niego tak już kilka dni temu.

Po nim i z takiej perspektywy też, bo to też pozwoliło koniec końców Arsenalowi w tabeli odskoczyć od Manchesteru City i od Manchesteru... United nie, przepraszam, United nie, ponieważ United teraz oczywiście już znowu jest wielkie, znowu jest niepokonane, znowu być może maszeruje po mistrzostwo według niektórych i wygrało trzy spotkania z rzędu. Tak więc akurat od United nie, bo ono pokonało akurat Brighton z tego co kojarzę. Ale udało się odskoczyć też od Liverpoolu, który jak już mówiłem przegrał z Brentford wcześniej. Także to zwycięstwo, wszystko biorąc pod uwagę, niezwykle, niezwykle cenne dla Arsenalu. A mecz z Brighton? No tutaj mówimy, oczywiście przed meczem były głosy, jako żeby przechodząc sobie już do tego meczu z Brighton właśnie...

Przed meczem były głosy, żeby olać to spotkanie. Mamy ważniejsze rzeczy do roboty w tym sezonie. Ja się szczerze mówiąc z tym trochę nie zgodzę, patrząc na to, że Arsenal jednak jest w potrzebie trofeów. Nie można olewać trofeów od tak sobie. Szczególnie, że Arsenal ma skład do tego, żeby te trofea wygrywać i walczyć na każdym froncie do samego końca, więc wydaje mi się, że nie można było podejść do tego meczu z Brighton tak olewczo. Natomiast Mikel Arteta podszedł do tego spotkania chyba tak, jak większość kibiców by chciała, czyli że wystawił drugi garnitur w pełni praktycznie, bo to z podstawowego składu ostał się właściwie tylko, w porównaniu do spotkania z Crystal Palace, jedynie Ebreci Eze, który grał właśnie na skrzydle w tym spotkaniu, a poza tym okazja pełna do zobaczenia wszystkich zawodników gdzieś tam tego drugiego garnituru.

No i trzeba było przyznać, że na początku było bardzo czuć, że to jest drugi garnitur złożony z zawodników, który... No właśnie, to nie jest dla mnie ta pierwsza połowa szczególnie, bo ona była kiepska, powiedzmy sobie szczerze, w wykonaniu Arsenalu. Ona była kiepska, ale ta pierwsza połowa jest dla mnie takim... Znakiem, że nie tyle jakości tych zawodników, co właśnie tego, że oni ze sobą nie grali w ogóle. I to było czuć, że oni pierwszy raz często na boisku się, może nie pierwszy raz, ale jeden z pierwszych razy, kiedy razem grali na boisku, widać było, że tam nie ma absolutnie żadnej chemii. Absolutnie żadnego zrozumienia i tam jest sporo takiego chaosu, właśnie takiego nietypowego dla Arsenalu jednak, zwłaszcza w defensywie, gdzie wydawało się, że ta lewa strona defensywy w spotkaniu z Brighton w pierwszej połowie była bardzo odsłonięta momentami i to było takie trochę nienaturalne zdecydowanie, ale tutaj trzeba pochwalić kepę.

Stacja Arsenal S03E12. Names mentioned! Stacja Arsenal S03E12. Ale to był jego pierwszy mecz na DM Race od pierwszych minut i zaprezentował się świetnie. Tyle, co możesz oczekiwać od właśnie zmiennika na pozycji goalkeepera. Kilka razy uratował Arsenal, tam takie chyba trzy łącznie, takie bardziej imponujące interwencje w wykonaniu capy, także to też na pewno trzeba odnotować, że on w tych pierwszych minutach... W pierwszej połowie pokazał się zdecydowanie na plus, ale tak, pierwsza połowa ogólnie jej historia była wokół tego, że czuć było ten brak zgrania w Arsenalu i na szczęście udało się to jakoś, jakoś, jakoś, nie jestem pewien jak dokładnie, ale udało się jakoś to przetrwać i przynajmniej przez pierwszą połowę.

Stacja Arsenal, Arsenal Football Club, Kuba Olborski. Więc to był ten kłopot chyba w pierwszej połowie. W drugiej połowie wyglądało to o wiele lepiej. No bo tam jeżeli mówimy sobie o kolejnych występach indywidualnych, to wyglądało to o wiele lepiej w każdym praktycznie przypadku. Na przykład Norgaard był takim zawodnikiem, który w pierwszej połowie bardzo cieniował. W drugiej połowie było trochę lepiej. To trzeba sobie powiedzieć. Natomiast nadal Norgaard gdzieś tam... Napisałem takiego tweeta, że jeżeli jest jakiś punkt taki krytyczny dla Arsenalu, o który się obawiam w tym sezonie, to jest właśnie...

Kuntuzja Zubimendi'ego i konieczność Norgaarda, żeby wejść w debuty Zubimendi'ego, żeby go zastąpić w jakimś meczu powiedzmy nie o nic, albo nie jakiejś takiej niskiej rangi, tylko takiej właśnie wysokiej rangi. Że jak Zubimendi złapie kuntuzję, to może być kłopot. Ale też tak sobie pomyślałem później, że właściwie Norgaard spełnia o tyle swoją rolę, że to jest zawodnik, który ma dosyć marginalną rolę w drużynie. I nie każdy zawodnik by się na to zgodził. Jakiś zawodnik, powiedzmy, z większym potencjałem, dajmy sobie na to Lucien Agumę, powiedzmy, z Sevilli, co do którego były plotki łączące go z Arsenalem, no nie wiadomo czy zgodziłby się na takie minuty, jakie ma obecnie Norgaard, bo też wydaje się, że jeżeli nawet Zubi Mendy nie gra, to Arteta bardziej by wolał, zamiast wrzucić Norgaarda na takie poważniejsze spotkanie, na przykład ligowe,

To woli na przykład wrzucić właśnie Declana Rice'a na pozycję nr 6 i gdzieś próbować tam obok niego Martina Odegarda ustawiać, żeby pomagał mu w rozgraniu piłki. Opcją może być teraz Maestro Luis Skelly, który gdzieś tam w pomocy jest pomocnikiem naturalnie, więc czekamy na tę jego tranzycję do pomocy. Która teraz może być możliwa, bo Hinkapie wrócił do zdrowia i zdaje się, że to będzie jednak ten plan na lewej obronie, mimo że Hinkapie w tym spotkaniu akurat zagrał na środku obrony i też pokazał się z bardzo dobrej strony. Ale do niego sobie jeszcze przejdziemy, bo chcę zacząć od Maxa Doumana. Kuba Olborski został najmłodszym zawodnikiem w historii Arsenalu, który rozpoczął spotkanie w jakichś rozgrywkach od pierwszych minut. Ale to nie tylko w Arsenalu, bo też jest zawodnikiem, który w ogóle zagrał dla klubu Premier League w rozgrywkach takich profesjonalnych w historii, w ogóle we wszystkich rozgrywkach.

Dawał się w drybning z zawodnikami, którzy są dorośli już, którzy są dojrzali, którzy fizycznie są na o wiele wyższym poziomie od niego, a on zupełnie nic sobie z tego nie robił. I to jest chyba najbardziej w nim imponujące. I to jest też najbardziej imponujące ogólnie w Hale End i jego wychowankom, że Oni są o wiele lepiej przystosowani niż taki nastolatek regularny, powiedzmy, z innego klubu do tego, żeby grać w Premier League pod kątem tego, żeby być przygotowany na kontakt, na grę w kontakcie. I to możemy powiedzieć chociażby o Majście Luisie Skellim, który też pod tym względem świetnie wszedł do Arsenalu. I teraz widzimy to u Maxa Doumana, który gdzieś już przyjmując piłkę doskonale wie, że zaraz będzie, zaraz, zaraz doskoczy do niego przeciwnik. On już wie, jak się zastawić, jak wykorzystać swoje ciało na swoją korzyść, jak wymusić faul albo jak po prostu minąć tego przeciwnika, wykorzystując swoje ciało.

U Maxa Domana zbalansować jego rozwój, jeszcze jego edukację, jego rozwój fizyczny, jego rozwój psychiczny. Stacja Arsenal S03E12. Names mentioned! No niestety przywara zawodników, dla zawodników tego typu, którzy biorą na siebie odpowiedzialność i wchodzą w dribbling raz po raz, że jednak będą kopani. I Max Douman, Arteta mówił chyba nawet o Maxie, że początkowo właśnie ten pierwszy etap integracji do pierwszej drużyny to było właśnie kopanie trochę Maxa Doumana po kostkach przez starszych zawodników. No bo jak to tak? Jeżeli masz 25 lat, to pozwolisz, żeby cię minął 15-latek?

No nie, raczej nie, po prostu go sfałdujesz. I tak to też było w spotkaniu z Brighton, ale Max podobno się po prostu do tego też z czasem przyzwyczaił i widać, że on już nawet nie jest z tym jakoś bardzo sfrustrowany, tylko po prostu godzi się z tym i nie robi to na nim jakiegoś specjalnego wrażenia. Także Maxa Dolmana kolejny raz było świetnie zobaczyć, ale zobaczyliśmy też po raz pierwszy. W dorosłej drużynie, co było też miłym, myślę takim, to jest ogólnie miłą rzeczą w Pucharze Ligi, że mamy okazję zrobić to właśnie z wychowankami Akademii. Zobaczyliśmy też Harrymana Anusa, 17-letniego wychowanka Arsenalu, który wyszedł jako napastnik w tym spotkaniu i krótko mówiąc o nim, to akurat bardzo mi się spodobało to, co zobaczyłem z jego strony, bo to był taki bardzo Kompletny występ całkiem.

Kompletny występ pod względem tego, czego oczekujemy od napastnika, no bo to jest i zawodnik, który potrafi wyjść z pola karnego i trochę piłkę rozegrać, to jest i zawodnik, który potrafi wygrać główkę, co też pokazał w meczu z Brighton, gdzieś tam właśnie wdać się w taką walkę i gdzieś wymuskać tą piłkę w walce z przeciwnikiem, co jest też bardzo istotne. No i też sporo widzieliśmy tego, czego oczekuje atleta od swojego napastnika w tym sezonie, czyli takich właśnie wbiegów za linię defensywy. To też Haliman Anus oferował, także to może nie być ostatni występ Anusa w tym sezonie. W tym sezonie w Arsenalu widać tutaj potencjał i ciekawe, ciekawe czy go jeszcze zobaczymy. Akurat w FL Cup może być ciężko, bo już wchodzimy wtedy w decydujące fazy, gdzie gramy z Crystal Palace.

Wyglądał o wiele zdrowiej. Wyglądał jak ktoś, kto trochę wrócił do swojego rytmu meczowego, do swojej kondycji meczowej, który gdzieś tam zdołał się wyleczyć z tych kontuzji, z takiej spirali kontuzji. Stacja Arsenal, Arsenal Football Club, Kuba Olborski. Benjamina White'a, przynajmniej w tak zwanym musztardowie. Redakcja działa na pełnych obrotach i nie możemy tego zignorować, ale nie ma co ukrywać, że Benjamin White to jest zawodnik, który może być bardzo istotny w tym sezonie dla Arsenalu. Jeżeli będzie zdrowy, jeżeli dalej będzie budował tę kondycję w ten sposób, jaki widzimy i widzieliśmy w spotkaniu z Brighton, to może być bardzo ważny dla Arsenalu w tym sezonie.

Bo Jurjan Timber potrzebuje takiego rywala jak właśnie Benjamin White, a też to co widzimy ze strony Benjamina White'a, co niekoniecznie mamy gdziekolwiek indziej w linii defensywy, to są te świetne diagonalne podania. Ogólnie zasięg podań Benjamina White'a to jest coś fenomenalnego. I widzieliśmy tego trochę w tym spotkaniu właśnie z Brighton i tego niewątpliwie nam brakuje w niektórych spotkaniach, więc... Więc fajnie byłoby mieć to na dłużej i oby White nadal się rozwijał właśnie w tym kierunku. A jeżeli już zostajemy przy linii defensywy, to nie sposób nie wspomnieć o duecie zmienników Arsenalu, co jest też dosyć kuriozalne. Patrząc na ich jakość mówimy tutaj o Krystianie Moskerze i Piero Inkapie, który zaliczył taki debiut od pierwszych minut. Stacja Arsenal, Arsenal Football Club, Kuba Olborski.

Jest teraz na liczniku, ale nadal krócej względem tych naszych długich pogadanek z Jankiem. Ale to taka forma, powiedzmy, żeby sobie coś o tym spotkaniu z Brighton i też z Palace powiedzieć dla Was. Także dzięki Wam za uwagę dzisiaj. Słyszymy się. Dajcie znać w ogóle, jak takie odcinki solo Wam pasują, bo jednak trochę czasu minęło, od kiedy takie odcinki sam nagrywałem, na początku w ogóle istnienia Stacji Arsenal. Także dajcie znać. I oczywiście słyszymy się, myślę, że już bez żadnych komplikacji, po spotkaniu z... Wszystkich świętych!

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.