Mentionsy Mentionsy
Sprawy Wschodu
Sprawy Wschodu

Geografia na służbie "Wielkiej Rosji" Putina

27.10.2025 ·39 min 9 s

📍 Władimir Putin zapowiada Rok Geografii – i mówi o mapie jako narzędziu rozwoju Rosji. 📍 Rosyjskie Ministerstwo Nauki podnosi progi egzaminów JEGE – tysiące uczniów mogą stracić szansę na studia.📍 A na koniec – carski jubileusz Nikity Michałkowa, świętowany wspólnie przez prezydenta i patriarchę Cyryla.Jak zawsze — czytamy po rosyjsku, komentujemy po polsku.🎙️ Prowadzenie: Bartosz Gołąbek🟠 Wesprzyj podcast:BuyCoffee.to → https://buycoffee.to/sprawywschoduPatronite → https://patronite.pl/sprawywschodu📚 Źródła:http://kremlin.ru/events/president/news/78274 https://www.kommersant.ru/doc/8142077 https://www.fontanka.ru/2025/10/23/76088819/ https://moskvichmag.ru/gorod/muzej-geografii-otkroyut-po-porucheniyu-putina-na-zile-vdnh-ili-v-siti/ https://newizv.ru/news/2025-10-23/vse-v-stroy-i-na-zavod-minobrnauki-reshilo-otseyat-lishnih-abiturientov-po-ege-438119https://www.youtube.com/watch?v=kIDp4o2nMqo&t=760shttps://www.youtube.com/watch?v=vjhKCX9u43U

Żadna z wielkich operacji II wojny nie mogła obejść się bez ich pomocy. Takie mniej więcej słowa tam padły. No, mamy tutaj bardzo ciekawe zjawiska. W ogóle geografia jako misja narodowa w putinowskiej wizji się bardzo tutaj Dobrze odnalazła. Za to w przemówieniu, bo do niego się jeszcze troszkę odnieśmy, prezydent Rosji wymienił szereg inicjatyw towarzystwa, które mają oczywiście potwierdzać, że organizacja służy współczesnemu państwu. Po pierwsze program ochrony rzadkich gatunków zwierząt. Po drugie ogólnokrajowa akcja Generalne Sprzątanie Arktyki. Ekspedycje naukowe od Bałtyku po Pacyfik. Putin wezwał tutaj, aby doświadczenie towarzystwa wykorzystać w programach rozwoju północnych regionów.

Wezwał także regionalne oddziały rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego, by przy wsparciu władz lokalnych organizowały profilowe obozy patriotyczne dla młodzieży w każdym właściwie regionie. Główny kierunek rozwoju towarzystwa to oświata i konsolidacja młodzieży wokół tradycyjnych wartości, tradycyjnej cenności. To sformułowanie padło. To już nie jest nauka, ale system wychowawczy w zasadzie, w duchu takiego ideologicznego patriotyzmu. W dalszej części przemówienia zwrócił się do Rady Medialnej, bo jest taka rada przy towarzystwie, w której zasiadają szefowie państwowych mediów. by dalej nieśli misję oświeceniową towarzystwa. Wymienił dwa kluczowe projekty, portal Rosja od morza do morza i geoportal Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego z ponad 20 tysiącami cyfrowych map.

Przypadają trzy rocznice, dwustulecie urodzin Piotra Siemionowa-Tięczańskiego, dwustulecie wielkiego księcia Konstantego, pierwszego prezesa Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego oraz 330 lat od odkrycia Kamczatki przez rosyjskich... pionierów, odkrywców. Na tej podstawie właśnie zaproponował, aby ogłosić rok 2027 rokiem geografii w Rosji. Geografia ma dla nas znaczenie nie tylko naukowe, ale i polityczne, powiedział. Dodam, że głównym wydarzeniem obchodów powinno być utrwalenie map Federacji Rosyjskiej, tak powiedział. Czyli w rosyjskich mediach... Zabrzmiało to w zasadzie jako naukowe uzasadnienie aneksji okupowanych terytoriów.

Tutaj nie ma jak inaczej tego czytać. Drugim filarem ma być też utworzenie Muzeum Geografii Rosji, największego, najpiękniejszego i najbardziej nowoczesnego na świecie. Symboliczny projekt. który zmienia geografię nieco, przesterowuje ją nieco w kierunku Muzeum Imperium. Bo jeśli o wielkości geograficznej mowa by tutaj była, to na pewno tak należałoby też na to popatrzeć. Zobaczymy, co z tego w ogóle wyniknie. No ale wiele projektów rzeczywiście tego typu, jeśli są priorytetowe, jeśli mają taki narodowy charakter, to są realizowane w Rosji. Szojgu, też tutaj warto przypomnieć tą postać, przypomnieć, bo troszeczkę odszedł w cień, odkąd stracił stanowisko ministra obrony narodowej w Federacji Rosyjskiej.

Siergiej Kurzugetowicz to jest przecież prezes, prezes całej tej organizacji, towarzystwa, jak się to ładnie określa, geograficznego Rosji. I na zakończenie zresztą swojego przemówienia. Władimir Putin przypomniał, że delegaci właśnie podczas tego 17... Zjazdu wybierają nowego prezesa towarzystwa, ale nowy, stary prezes został poparty przez prezydenta, przez szefa rady tego organizmu, tak chyba o tym warto powiedzieć. Więc powiedział tak mniej więcej Putin, że agitacja w dniu głosowania nie jest prowadzona, ale mam nadzieję, że pamiętacie o zasługach Siergija Kuzugetowicza-Szejgu.

No to później siadł do tego Aleksander Dugin w latach 90-tych podekscytowany i odkurzył tą tradycję, przepisał ją na język mistycznej geopolityki rosyjskiej, no i cisnął tam geografię oczywiście, gdzie się dało. Tam, gdzie Haushofer mówił o Lebensraumie, upraszczam teraz oczywiście, ale jednak tak to wygląda. Dugin pisał o wielkiej Eurazji, czyli nie Rosji, ale Eurazji, którą Rosja kontroluje. w której Rosja ma rządzić nie tylko ziemią, ale i sensem świata. Dugin tutaj przecież cytuje w swoich publikacjach geopolitycznych przede wszystkim wprost swoich mentorów zachodnich przecież, jakby na to nie patrzeć, choć z przeszłości odległej. No i właśnie ten język jest promowany na tych ceremonialnych wydarzeniach związanych z Rosyjskim Towarzystwem Geograficznym.

Nazwa brzmi zupełnie niewinnie, ale jak państwo w treść przenikną, no to widzą państwo, co prezentuje ta dzisiejsza Rosja. Język świętej przestrzeni, duchowego imperium, wrogiego zachodu, on przeniknął przecież do oficjalnych przemówień Putina. i stał się, jak kiedyś się wydawało, że jest poboczny, marginalny albo nieistotny, no to dzisiaj wydaje się być mainstreamem, głównym przekazem państwa. Doktryną państwa chyba nawet, można by tak powiedzieć, bo Shoigu na pewno o to dba. No więc ten rok geografii 2027, ale tak naprawdę święto geografii, które teraz próbuje nam na co dzień Rosja w swoim formacie właśnie publicznym przekazać, no to jest program ideowy, ideologiczny w pewnym sensie.

Próba nobilitacji mapy na rzecz jakości życia, na rzecz jakości państwa. W tej narracji geografia w zasadzie skleja się z geopolityką, z tym zjawiskiem, które nazywane jest geopolityką. No a tutaj mamy już nie tylko krok, ale w zasadzie milimetr do idei imperialistycznych i pomysłów, jak wyjaśnić ludziom brutalne ataki na innych ludzi, bo to do tego się przecież sprowadza. Rodowód z Monachium, ezoteryczne traktaty marginała Dugina przez pewien czas trafiają do nakartki przemówienia, prezydenta Rosji w roku 2025. Po długim czasie przecież takiego pułkownikowania, oczekiwania prawdopodobnie na wyjęcie w odpowiednim dobrym momencie.

Tak to się wydarzyło. Zwróćcie sobie Państwo na to uwagę. Linki do tych różnych informacji ze spotkania Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego są oczywiście w opisie do odcinka. Kiedy jesteśmy przy geografii jako pewnym elemencie nauki, pamiętają państwo chwilę temu mówiliśmy o tym, że propozycja padła, żeby jednolity podręcznik do geografii stworzyć. Za słowem jednolity niech państwo nie szukają jakiegoś rodzaju... To chodzi o to, żeby on był napisany po rosyjsku, nie w rozumieniu języka rosyjskiego, tylko w rozumieniu potrzeb tej Rosji, która dzisiaj rozpycha się na mapie, anuluje wszystkie granice możliwe i szuka nowego wariantu istnienia.

Sedno sprawy jest takie, że od 2026 roku w Rosji dostanie się na studia będzie znacznie trudniejsze przez podniesienie tych progów. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego głosiło projekt rozporządzenia bowiem, który właśnie te minimalne progi punktowe egzaminu JGE przesuwa aż w sześciu przedmiotach. Oficjalnie to można byłoby w ten sposób zupełnie przyjąć dla podniesienia jakości kształcenia, ale praktyka jaka będzie tego? Jak pisze autorka tego tekstu pani Samoilenko, będzie to zamykanie drogi na uniwersytety dla tysięcy uczniów przede wszystkim z prowincji rosyjskiej, którzy... Jej zdaniem na pewno jest taka supozycja, nie będą w stanie sięgnąć do tej punktacji.

Być może jest to w ogóle jeden z najtrudniejszych egzaminów JG. Nawet na płatne studia teraz się nie wciśniesz. Taki tutaj jest taka teza, bo bez wymaganych punktów uczelnie nie mają prawa przyjąć kandydata nawet za pieniądze. No i więc droga na uniwersytet staje się nie tylko płatna, ale i węższa. Tutaj idea przyświeca. Artykuł przypomina, że to nie pierwsze działanie ministerstwa w tym właśnie duchu. Wcześniej resort proponował ograniczenie liczby miejsc również na kierunkach komercyjnych. Oznacza to, że płatne studia już przestają być alternatywą dla tych, którzy nie dostali się na miejsca budżetowe. No bo generalnie tych miejsc budżetowych, czyli niepłatnych, jest, było, jest w Rosji zasadniczo mniej.

do Tatarstanu, zaprasza młode osoby z krajów afrykańskich właśnie po to, żeby pracowały tam w rozwojowej instytucji, jak się przynajmniej na powierzchni dla nich pewnie wydaje, ale w gruncie rzeczy, żeby konstruowały drony na miejscu, na wojnę rosyjską. To wszystko się rzeczywiście dzieje równolegle, więc w tym roku, tak jak i w poprzednich latach, czytamy u pani Samoilenko Największe rosyjskie uczelnie przyjęły 30 tysięcy obcokrajowców. Dla porównania, w Niemczech darmowe studia są możliwe, ale tylko po zdaniu egzaminu w języku niemieckim. W Chinach państwowych stypendiów jest znacznie mniej i często pokrywają tylko część kosztów udziału w tej edukacji. A w Rosji wszystko za darmo, tylko nie dla własnych dzieci.

No, mocna teza, oskarżycielskie podejście do tego, jak państwo rozgrywa. ten kontekst. Dlaczego ta Rosja dzisiejsza odbiera wyższe wykształcenie własnym dzieciom, pyta retorycznie autorka i konkluduje, no wygląda na to, że to systemowa polityka ograniczenia dostępu do wyższej edukacji. Państwo nie chce kształcić zbyt wielu młodych ludzi, bo chce sterować młodzieżą, kierować ją do szkół zawodowych, fabryk, no i do armii oczywiście. Więc zamiast tworzyć uniwersytety jako miejsca rozwoju intelektualnego, państwo zamienia je w zamknięte kluby dla elit. A celem jest wypchnięcie młodzieży do pracy fizycznej i służby, a efekty tej polityki zobaczymy za kilka lat.

Drodzy Państwo, jeszcze jeden temat. Wracamy do wątków państwowych, chociaż w zasadzie nie opuściliśmy ich ani na... Krztę. Jesteśmy bowiem w Rosji, która konstruuje swoją rzeczywistość w taki dosyć specyficzny, w specyficznym modelu jednolitości. Mamy bowiem do czynienia z bardzo interesującym elementem, no ja uważam, że carskiego wręcz jubileuszu koryfeusza rosyjskiej kinematografii. Tutaj w nawiasie to wszystko w cudzysłowie i w pewnego rodzaju ironicznym wymiarze. No, co do Koryfeusza, to przynajmniej z punktu widzenia Władimira Putina jest nim on, a mowa przecież o Nikicie Michałkowie.

wartości i wiary. W tym momencie symboliczny sojusz tronu, ołtarza i ekranu znalazł sobie zdecydowanie swoje najpełniejsze ucieleśnienie w jednej postaci. Posłuchajmy, jak to brzmiało na miejscu w patriarchszej i synodalnej rezydencji w daniłowym monasterze w Moskwie. Uważanie na wpływ na zachowanie tradycyjnych wartości w społeczeństwie i w związku z 80-letnim urodzeniem. Michalkow Nikita Sergiewicz. Przewodniczący rządu Związku Kinematograficznych w Rosji. Przewodniczący Rady Kultury Rosyjskiej. Początkowy członak Sobiet Kultury Patriarskiego. Narodowy artystka SFSR. Udostępniony Ordem Rosyjskiego, Czerwonej Świętej i Świętej Czestności I.

Nie wszyscy tutaj się zgadzają co do na przykład jakości i formatu drugiej kontynuacji Utamlonych Słońcem, ale pierwsza część rzeczywiście jest niezwykle ciekawa, interesująca. z różnych perspektyw kinematograficznych. Dzisiaj Michałkow pełni oczywiście szereg kluczowych funkcji także w rosyjskim systemie kultury, ale też ideologii. Jest przewodniczącym Związku Kinematografistów Rosji, prezesem Rosyjskiego Funduszu Kultury. honorowym członkiem Patriarszej Rady ds. Kultury. Wszędzie, gdzie się da, jest bardzo wysoko umocowany symbolicznie. Choćby jeszcze taki jeden element, dodatkowa rada tych rad jest sporo w Rosji.

Ds. Kultury i Sztuki przy prezydencie Federacji Rosyjskiej. Ponadto jego taki właśnie już ideowy format, bardziej niż artystyczny, daje mu... taki program, który prowadzi i telewizyjny i youtubowy w zasadzie biesagłąd TV, w którym on pełni w zasadzie taką rolę takiego recenzenta, krytyka ambony reżimu jednocześnie i wskazuje co wolno, a co nie wolno i kto powinien podpadać pod wroga narodu dzisiaj pod takie określenie, a kto jest Prawowitym Rosjaninem Rosji putinowskiej oczywiście, jeśli o tym byśmy mówili. Jego lojalność wobec Władimira Putina pozostaje niezachwiana, bo w 2014 roku po aneksji Krymu i po formalnym ataku na Ukrainę w gruncie rzeczy Michałkow oczywiście poparł działania Putina.

Przywracanie historycznej prawdy to jest hasło, które w kółko słyszymy także od takich postaci jak Michałkow. W roku 2022 z kolei po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji stanął oczywiście też po stronie władzy mówiąc o duchowej obronie Rosji. Ta interpretacja, ta opowieść o obronie Rosji jest wciąż aktualna. No i że mamy tutaj oczywiście to, że Władimir Putin przywraca Rosji należyty jej szacunek. Za tę wierność został nagrodzony państwowo i cerkiewnie, ale też warto dodać, że to nie jest tak, że w tym roku czy w ostatnim dziesięcioleciu Władimir Putin dostrzegł postać Michałkowa.

Oni mają tą relację taką dosyć przyjacielską, Ukształtowaną już w zasadzie od końca, od początku drugiej kadencji publicznie Władimira Putina, czyli rok 2005. Ale i później to było widoczne, bo Władimir Putin chętnie ogrzewał swoją postać. Ja myślę, że raczej właśnie ogrzewał swoją postać w blasku Michałkowowskiej popularności, a nie odwrotnie. Teraz to wygląda pewnie inaczej. Ale jak popatrzą Państwo na rok 2005, na przykład właśnie wizytę Władimira Putina u Michałkowa prywatnie w jego siedzibie, w jego domostwie na jubileuszowej też uroczystości, na urodzinach, Władimir Putin z prezentem, prezydent Rosji przyjeżdża z prezentem do...

kinematografisty, do reżysera oczywiście ważnego, dużego formatu, ale jednak Władimir Putin w roku 2005, 20 lat temu, wyobrażają sobie to państwo. Jeśli nie wyobrażacie sobie to, pooglądajcie materiały, jak to wszystko wyglądało. Oni tam się po prostu familiaryzują. Władimirowi Putinowi zależało na pewno wtedy na tym, żeby te obrazy przenikły do... mediów. Jedynych nie było jeszcze przecież YouTube'a. Przypominam Państwu, internet jeszcze dopiero się rozkręcał w zakresie wideo, ale telewizje miały to pokazać i zrobiły to. Zrobiły to celnie, trafnie pokazując jakiego prezydenta ma Rosja, jak bardzo on ceni takie postaci, jaką na przykład jest Nikita Michałkow. Później się to powtarzało,

ten taki rytuał, można by powiedzieć, carski, bo chyba faktycznie jest to coś tego typu. Radio Swoboda przyniosło taki ciekawy właśnie Tytuł artykułu swojego Michałkow Ad Novorostas Vlastio, czyli jest równy władzy. No w sensie symbolicznym z całą pewnością jest równy władzy, jeśli tak się go czci. Nie jest on tutaj zwykłym poddanym, lecz jest po prostu uczestnikiem imperialnego rytuału, w którym artysta i władca wzajemnie legitymizują swoją wielkość. Z tym, że moim zdaniem Władimir Putin przecież siłą wydarzeń politycznych, siłą rzeczy, siłą... braku rozpoznawalności jeszcze w gruncie rzeczy, nawet w Rosji do pewnego momentu musiał poszukać oparcia w różnego rodzaju postaciach, coś im dać, coś im zaoferować i tą postacią mogła się okazać figura Nikity Michałkowa.

Na pewno Michałkow zapisze się w historii rosyjskiej szkoły filmowej, nie tylko ze względu na ten związek, tą relację, tą хорошą chemię, jak mówi Putin o ich przyjaźni polityczno-artystycznej, to nie wiem, ale politycznej na pewno. Ale dla mnie osobiście szczególnie wart przypomnienia jest w związku z już twórczością Michałkowa film 12 z 2007 roku. Taki luźny dosyć remake dwunastu gniewnych ludzi, znanego z innej perspektywy kulturowej, z amerykańskiej. Tutaj akcja rozgrywa się w rosyjskiej szkole. Dwunastu przysięgłych, przypomnę to państwu, z różnych warstw społecznych, z różnych miejsc w Rosji musi zdecydować o losie młodego Czeczena, oskarżonego o zabicie rosyjskiego ojczyma, który był oficerem zresztą

Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.