Sportowe Pyry #19 - 21/22 - PODSUMOWANIE RUNDY JESIENNEJ. LECH LIDEREM, WARTA W SPADKU
W dziewiętnastym odcinku Sportowych Pyr "fachowym" okiem opowiemy o 19. kolejce Ekstraklasy 21/22 w wykonaniu drużyn z Poznania. Mamy świąteczny segment Beki z Legii (bo Radomiak wyjaśnił Legie), autorsko podsumowujemy rundę jesienną w wykonaniu Lecha i Warty, omawiamy mecz z Pogonią Szczecin i Górnikiem Zabrze oraz zastanawiamy się co nas czeka na wiosnę. Jesteśmy w komplecie, więc odcinek kompletny 👍 Facebook https://www.facebook.com/sportowepyry 📸 Instagram https://www.instagram.com/sportowepyry/ 🎧 Spotify https://open.spotify.com/show/7nCFfVt7egLNl7AKYGrDUC 🎧 Anchor https://anchor.fm/sportowe-pyry #lechpoznan #wartapoznan #lech #warta #poznan #okregowka #aklasa #Vliga #kobiecapilka #radomiakradom #radomiak #radom #pogonszczecin #pogoń #pogon #szczecin #gornikzabrze #górnikzabrze #górnik #zabrze #pucharpolski #pilkanozna #polskapilka #ekstraklasa #futbol #sport #kolejorz #zieloni #mecz #matchoftheday Music used: Intro Music by JuliusH from Pixabay; Christmas Knocking to the Door by LESFM from Pixabay
Mam wrażenie, że... Człapacz? No. Powolnia. Nie wiem, po prostu on ani żadnego jakby postępu w Warcie nie wykonał. Bo Papu może nie jest szybki, ale chociaż zwrotny. No technicznie jest o wiele lepszy od Rodrígueza. A Rodríguez nic. No nic, zero. I dlatego go wybrałem jako gościa, który nie gra nic po prostu. Z ciężkim sercem oczywiście. No ale co mam zrobić, Cyryl? No to ja akurat tutaj, tak jak Maras przy wyborze najgorszego w Lechu, to ja identyczną kategorią kierowałem się tutaj przy tym wyborze. Wpadło na Koryna, który tak naprawdę poza fantastycznym meczem z Łęczną, teraz okej, kontuzja wiadomo, ale w tym sezonie poza tym jednym meczem nie ma gościa. Kompletnie nic nie wniósł. I to jest też na zasadzie oczekiwań, jakie do niego mieliśmy, zresztą nie tylko my, jakie wszyscy mieli w stosunku do niego.
Już mieli wynik, to mogli sobie też pozwolić. I faktycznie, no też na tym mecze myślałem, ale jednak stwierdziłem, że to ten taki kryptonit, czyli Legia została pokonana i to zawarzyło. Właśnie w tym meczu ze Śląskiem było widać taką dojrzałość tego Lecha, że on się rozwija, bo jak Maciej na początku właśnie starał się bezpiecznie i rozwijać ten zespół, to tam było widać, że już gramy na szybszym tempie, z dobrym pressingiem, wychodzenie, zamykanie ich, momentami się cofnięcie. Już było widać, że ta praca się zazębia i takiego Lecha to ja bym chciał zawsze. Jeżeli chodzi o Wartę, no to podejrzewam, że wszyscy mamy ten sam wybór, mimo że nie wiem, co macie w notatkach, ja wybrałem mecz z Górnikiem Łęczną. Zero do czterech. No, bo to był jeden jedyny mecz, gdzie Warta grała porządnie, moim zdaniem.
Poza tym, no, albo... Ja go wybrałem ze względu na to, że... Wygrali. Wygrali i wygrali tak wysoko i że poczułem taki optymizm w sercu i to jest mój wybór. No, u mnie jest tak samo. Daniel? Ja też, bo w końcu się przelałem. Ale mnie zaskoczyłeś. Marek? Ja mam pogoń z wczoraj, ale to po prostu uargumentuję, jak przejdziemy do pogoni. Tak, tak, tak, ale to też fajny wybór. No dobra, panowie, najgorszy mecz. To ja wybrałem w Lechu mecz z Górnikiem Łęczna 1-1, bo dla mnie to było nieporozumienie, że oni z cienkim Górnikiem zremisowali. Po prostu, nie szło. To się podłączę, bo też wybrałem Górnika i jeszcze nie bolałoby to tak, gdyby nie fakt, że kolejkę wcześniej ze Stalą Mielec stracili punkty. No właśnie. I ten Górnik Łęczna to było na przełamanie. Teoria gówniaka.
A teoria gówniaka nas dojechała srogo wtedy w dwa tygodnie. I to bolało. Bolał mnie ten mecz po prostu. Ten Radomiak tydzień temu był straszny. Grali najgorszą padakę w całym sezonie i to stricte był najgorszy mecz. Ale potem Górnik Łęczna. To bardziej bolało. Górnik był z założenia do patnięcia i się nie patzło. I się nie patzło. To nie, to u mnie akurat wygrał w tej klasyfikacji mecz pierwszy tego sezonu z Radomiakiem. Myślałem nad nim. Mimo, że jeszcze to były jakby demony poprzedniego sezonu i nie do końca... No wiadomo, Lech zupełnie inaczej zaczął grać później w dalszej części, ale no... No dramat, tam padaka była zupełnie, zresztą ogólnie no oba mecze z Radomiakiem w tej rundzie wyszły fatalnie, więc no tutaj ogólnie można powiedzieć mecze z Radomiakiem oba.
I kurwa stracili dwa takie gole, że ja nie wiem, czy to zobaczę kiedykolwiek w życiu jeszcze raz. I to bolało, pamiętam, że wtedy byłem strasznie wpieniony, że takie coś zrobili. No to ja akurat tutaj pod tym względem też podzieliłem to na dwie kategorie jakby. Jedna to był mecz z Legią, ponieważ po tym meczu jakby cała konstrukcja zespołu się posypała. Od tego meczu Warta zaczęła totalny spadek na dół. Pamiętacie jak mówiliśmy, że był Górnik Łęczna, że na fali, że będzie okej. I ten mecz z Legią nie był najgorszy jakby jako widowisko. Ale po nim zupełnie się Warta posypała i wylądowała na dnie, nie mogła się z tego dźwignąć.
DRA-MAT. Dobra, zakończyliśmy sobie mecz Pogoni i Warty Poznań i sytuacja w tabeli w tej chwili prasuje się w następujący sposób, że Warta Poznań jest na szesnastym miejscu i ma punktów 16 i prawdopodobnie na tym miejscu się nie umocnimy, bo niżej jest tylko Legia Warszawa i Brookbet, ale oni mają zaległy mecz ze sobą, więc prawdopodobnie Legia nas przeskoczy i spędzimy sobie zimę w czerwonej strefie razem z Górnikiem Łęczną i Brookbet. Co no nie napawała optymizmem, ale zobaczymy na wiosnę. I tyle. Dobrze. Panowie, dzisiejszy mecz Lecha z Górnikiem Zabrze. I tutaj oddaję głos Markowi, który zobowiązał się prowadzić omówienie tego spotkania, ze względu na to, że był na żywo na tym meczu i widział mistrza świata. Marek? Cudowne to było.
To jest moje zdanie. Ooo. No. A skuteczność? A skuteczność? Wiesz, niektórzy powiedzą, że wpadnie, niektórzy powiedzą, że nie wpadnie, że to dobrze albo niedobrze, no ciężko powiedzieć, no. Nie, nie, nie, nie, do skuteczności nic nie mam, ja po prostu uważam, że oni są zmęczeni tą rundą. No ja mogę powiedzieć to, co już wcześniej, czyli tylko ewentualnie z tym wyrachowaniem. Tu chłopaki muszą... Już nawet we wcześniejszym odcinku mówiłem, że trochę to było widać właśnie w meczu z Górnikiem Łęczna, gdzie wszyscy zawodnicy ofensywni zamiast się skupić na tym, żeby faktycznie było dobrze dla drużyny i poszukać partnera, będąc nawet w dobrej pozycji do strzału, To niestety trochę się łasili na statystyki indywidualnej.
Każdy starał się kuć prawie z każdej możliwej pozycji zamiast zobaczyć czy może partner nie jest na wprost bramki, dużo lepiej ustawiony. No to ja nie miałem takiego odczucia. Mi się mecz podobał. Czy tracili koncentrację? Ja tego nie odczułem. I tak jak już mówiłem mi się mecz podobał. Ale tam było 5-10 minut, gdzie jakby styki im się powyłączały i Górnik ostro napierał w drugiej połowie przez 10 minut. Przy stanie 1-1 to tam było groźnie, bo jakby tam Górnik strzelił na 2-1, na 1-2, przepraszam, Podolski, ale Bednarek uratował mecz wtedy. Wtedy spłacił wszystkie błędy, jakie miał do spłacenia. Poratował strasznie i dlatego się pytam o tą koncentrację, bo tam było ewidentnie 5-10 minut, że oni siedli okrutnie. Dla mnie to jest zmęczenie po prostu.
Ten mecz był totalnie pod kontrolą, ale nagle nie wiem co się stało, a Mina Macieja też mówiła, że nie wie co się dzieje. Mi się podobała Mina Macieja, jak ta wielka mgła przeszła stadion. A przyszła. No właśnie Marek, co tam się działo? Radzki. Ładnie było. Jak na Warcie, tylko bez Matrixa. Ale była bardziej szokująca rzecz. Pod koniec spotkania dostrzegłem swoimi pięknymi niebieskimi oczami, że jakiś wariot jest na kotle w drugim rzędzie i jedzie bez koszulki. Ojej! Rozumiecie to? Trochę chłodno. Górnik miał też rację. Nie! No i flagi tam jechali. Ładny był doping górnika? Tak. To dobrze. Jakby ktoś chciał zobaczyć, jak wyglądała oprawa na górniku Zabrze, to może znaleźć na naszym kanale również film, jak wyglądała oprawa na Warcie Poznań, bo podobno były takie same.
Potężne liczby, czy będzie miał napastnik na pukane bramek. Jak cała drużyna deklasuje rywala za rywalem, to czy bramki strzela obrońca, napastnik, czy pomocnik, to ma drugorzędne znaczenie. Gościu, tak jak Filip powiedział, ma te bramki. Nie ma ich nie wiadomo ile, ale jednak przewodzi tej klasyfikacji. Lech jest na bezpiecznej przewadze na pozycji lidera, Czego chcieć więcej? No dobra, no to tak samo nasi inni zawodnicy potrafią podejmować złe decyzje. No i to jest to, co na przykład właśnie mówiłem a propos tego meczu z Górnikiem Łęczna, gdzie każdy stwierdził, o tutaj teraz mamy dół tabeli, to sobie bramek napukamy, bo skoro Warta im tyle wkleiła, to my też. No i to nie pykło, no ale to jest zawsze właśnie ta chłodna kalkulacja, a nie podpalanie się, że o, to rosyjno strzelamy, tylko właśnie, żeby zespół natłukł bramek, a nie konkretni zawodnicy.
To dodam jeszcze od siebie. Ale w innym temacie. Bo mogę. Że cieszy mnie remontada. Że Lech stracił gola, ale nie siadł. Wziął się do pracy i wyszarpał to. Wyszarpał. Wyrwał z gardła bydlakowi. Jeżeli ja dobrze liczę, ale wyprowadźcie mnie z błędu, to Lech do tej pory nie przegrała niejednego spotkania na Bułgarskiej. Tak. Osiem zwycięstw, dwa remisy. Kurde, nieźle. Są równie mocne jak Wisła Płocka. No to fajnie. Zapowiemy sobie nietypowo wszystko. Ponieważ mamy przerwę. Przerwa polega na tym, że najbliższe mecze mamy dopiero 5 lutego i Warta będzie podejmowała u siebie w Grodzisku górnika Łęczna.
Na razie tak, ale widać, że drgnęło i być może nasze życzenia się spełni. Też spójrzmy na to, na rywali do utrzymania. No Brookbet na razie dołuje. Łęczna mimo, że ten ostatni mecz wygrała, ale też no nie oszukujmy się. Tam śpiączka wylatuje i nie ma Łęcznej. Ja się zastanawiam, czy Zagłębie nie spadnie. Lubin? No. Nie, bez przesady. I oby nam się to spełniło i tym długim, aczkolwiek bardzo interesującym wywodem zakończymy sobie dziewiętnasty odcinek, ostatni w tym roku. Mogę zadać pytanie? No proszę. Ile ma Warta drzew do posadzenia, Daniel? O ty gnoju. Ale ma ich czternaście, znaczy tysiąc czterysta może. Dziękuję. Super, bardzo dziękujemy. Panowie, dziękuję Wam za tą rundę jesienną.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podzielenie się życzeniami dla klubów Lecha i Warty, podsumowanie rundy jesiennej.
Wybór najgorszego meczu w wykonaniu Lecha i Warty, omówienie ich wydajności.
Analiza ostatniej w tym roku dziewiętnastej kolejki Ekstraklasy, omówienie spotkania Pogoń i Warta.
Komentarze na temat remisu z Pogonią i jego konsekwencji.
Komentarze na temat meczu Legii z Radomiakiem i zachowania kibiców.
Analiza stanu ligowego Lecha i Warty, przewidywania transferów i sukcesów.
Komentarze na temat perspektyw Lecha i Warty na wiosnę, przewidywania transferów i sukcesów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dziewiętnastym odcinku Sportowych Pyr "fachowym" okiem opowiemy o 19. kolejce Ekstraklasy 21/22 w wykonaniu drużyn z Poznania.
Mamy świąteczny segment Beki z Legii (bo Radomiak wyjaśnił Legie), autorsko podsumowujemy rundę jesienną w wykonaniu Lecha i Warty, omawiamy mecz z Pogonią Szczecin i Górnikiem Zabrze oraz zastanawiamy się co nas czeka na wiosnę.
Jesteśmy w komplecie, więc odcinek kompletny
👍 Facebook https://www.facebook.com/sportowepyry
📸 Instagram https://www.instagram.com/sportowepyry/
🎧 Spotify https://open.spotify.com/show/7nCFfVt7egLNl7AKYGrDUC
🎧 Anchor https://anchor.fm/sportowe-pyry
#lechpoznan #wartapoznan #lech #warta #poznan #okregowka #aklasa #Vliga #kobiecapilka #radomiakradom #radomiak #radom #pogonszczecin #pogoń #pogon #szczecin #gornikzabrze #górnikzabrze #górnik #zabrze #pucharpolski #pilkanozna #polskapilka #ekstraklasa #futbol #sport #kolejorz #zieloni #mecz #matchoftheday
Music used: Intro Music by JuliusH from Pixabay; Christmas Knocking to the Door by LESFM from Pixabay