Mentionsy Mentionsy
Spokojnie. Pali się!
Spokojnie. Pali się!

Wchodzimy tam, skąd inni uciekają

31.01.2026 ·28 min 13 s · 11 rozdziałów

Są dni, kiedy dzieje się niewiele. Jest wtedy czas na trening, wspólne gotowanie lub krótki odpoczynek przy playstation. Aż niespodziewanie dzwoni telefon, a wraz z nim wezwanie do akcji. Minuta mobilizacji i wszystko się zmienia. Teraz liczy się tylko pomoc poszkodowanym... Spędzamy dyżur razem z Ochotniczą Strażą Pożarną w Warszawie-Wesołej. Choć jest to jednostka strażaków-ochotników, to ma jeden z najwyższych wskaźników wyjazdów w Polsce, bo działa w stolicy. Ruszamy do akcji. fot. Mateusz Dochód

2:03 · Nagrania w OSP Wesołej 3

Strażacy z Wesołej razem z medykami wezmą za chwilę udział w ćwiczeniach. To symulacje różnych wypadków, w których poszkodowanym pomagają służby ratunkowe. Jedną z pierwszych osób, z którą udaje mi się porozmawiać, jest Mateusz Dochut, fotograf OSP. Niedługo minie rąk, odkąd jestem członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Wesołej. Mam tę przyjemność być też nadwornym fotografem. To jest bardzo dla mnie duże wyróżnienie. Dla mnie jest najważniejsze to, żeby pokazać tę piękną pasję po prostu i zaangażowanie chłopaków w ratowanie życia. Muszę przerwać rozmowę z Mateuszem. Właśnie rozpoczynają się ćwiczenia.

To jedna z najaktywniejszych OSP w całym kraju. W ciągu roku otrzymuje ponad 800 dyspozycji do wyjazdów. Ostatnio w ciągu jednego dnia strażacy wyjechali z jednostki aż 17 razy. Dwa, trzy słowa do ogółu, plany na dzisiaj, co już kierowca tam chłopakom przedstawił. O zwyczajach w straży opowiada mi prezes Marek Przybysz. Też jest strażakiem zawodowym. Spotkaliśmy się kilka tygodni temu w ogrodzie Saskim w Dniu Strażaka. To święto, podczas którego zawodowi strażacy otrzymują awanse, a ochotnicy pokazują swoją pracę. Z prezesem Markiem Przybyszem od razu złapaliśmy dobry kontakt. No i zaraz bierzemy się do roboty.

Mamy tych strażaków w chwili obecnej, jednostka liczy 48 strażaków, ratowników. Członkowie OSP pracują na 12- i 24-godzinnych zmianach. Co miesiąc podają swoją dyspozycyjność, a następnie są wpisywani w grafik. Niektórzy przyjeżdżają 2-3 dni w miesiącu, inni kilka razy w tygodniu. Dobra, Grzesiek, trzeba się podzielić. To jest karta maraty i mamy już się szykować. No to przebieżcie się. To co będziecie robić dzisiaj? Służyć społeczeństwu. Proszę pana, każdy może zostać strażakiem, półroczny okres próbny, okres wstępny. Także jeżeli pan by do nas chciał się nająć, tu z panem będziemy pracowali, spróbujemy pana tutaj... Już się boję.

16:17 · Rozmowy z strażakami 3

Albo może sytuacja, którą tutaj też niestety raz przechodziliśmy, czyli osoba, której musi udzielać pomocy, na przykład bardzo przypomina jego córkę i jest mu po prostu niesamowicie ciężko na miejscu zdarzenia z czymś takim. Dlatego wprowadziliśmy coś, co chyba w OSP niespotykane, a powinno być. Czyli raz, dwa razy do roku staramy się zorganizować ogólne zajęcia z psychologiem. Nasi strażacy tam na określone hasła mogą zgłaszać się do wyznaczonego przez nas psychologa. My za tego psychologa płacimy, ale nie dostajemy informacji, kto tam był. I wiele osób związanych ze środowiskiem strażackim może nawet będzie się śmiało w momencie, kiedy usłyszą ten wywiad, że no co on gada, jak pomóc psychologa i tak dalej, i tak dalej. Już to najlepiej to ogadać z kolegami przy flaszce i w ogóle nie będzie tematu.

Jego tata również był strażakiem. Ważę 60 kg, to jak jeszcze mam na siebie dorzucić 40 kg, no to troszeczkę męczy człowieka, jak trzeba tam gdzieś wejść wyżej, czy nawet podziałać dłużej, nie? I jak dajesz radę? Silna psikika. Łukasz opowiada mi, że na co dzień obsługuje koncerty. OSP jest dla niego odskocznią od obowiązków i problemów. Ja też się trochę śmieję, że do życia ze strażakiem trzeba się przyzwyczaić. Moja partnerka zresztą ma takie samo podejście, że na początku troszeczkę jej to przeszkadzało. Wiadomo, gdzieś tam umawiamy się na wspólny obiad. Syrena zawyła, to tylko widziała jak się drzwi domykają wejściowe do mieszkania, bo ja już byłem na schodach. Na początku było takie, no może za często do tej straży chodzisz i tak dalej, ale potem jak zaczęła zauważać, ile mi to satysfakcji sprawia, że nawet z takiego najgorszego gdzieś tam jakiegoś swojego dołka ta straż gdzieś tam mnie wyciąga, bo jadę, robię coś dobrego dla innej osoby i to totalnie bezinteresownie.

Jestem na pewno zadowoleni, jeżeli się uda kogoś uratować. Jest to naprawdę bardzo motywujące do dalszej służby. Czy bohaterem? Myślę, że tak tego nie odbieram po prostu. A w domu? Nie, też tak naprawdę w domu. Robię to, co lubię, więc to jest dla mnie tak naprawdę największą nagrodą, największą zapłatą za to wszystko. Filmy z akcji ratowniczych można zobaczyć w mediach społecznościowych OSP Wesoła, ale zdaniem naczelnika Tomasza Śnieguckiego nie wszystko co dzieje się w straży powinno być na pokaz. Takie zbytnie pokazywanie się sprzętu i swojego wnętrza na zewnątrz, no nie jest do końca zawsze, myślę tak, zawsze jestem ostrożny.

26:53 · Zakłady i konta strażaków 1

Tak, chcę dla Ciebie dobrze. Nie wiem kim jesteś, nie znam Cię. Nie wiem jaką masz historię, czy jesteś dobrym czy złym człowiekiem. Ja Cię traktuję jako dobrego człowieka i ja Ci chcę pomóc, tak? Ludzie muszą mieć do nas pełne zaufanie, że przyjedziemy, pomożemy, a nawet jeżeli nie pomożemy, to pocieszymy i wesprzemy. Mój dyżur w OSP dobiega końca, a drużyna z Wesołej wyrusza do kolejnej akcji. Jak wejdziesz na dół... To na dół, po prawo i po prawo są drzwi, tam się pali.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.