Małgorzata Płoszaj 08.10.2026
Doszłam do wniosku, że trzeba pisać o bogatych, ale że też nie byli wszyscy bogaci, bo byli i też biedni, no to są wpleceni tam ci polscy Żydzi. Mówię teraz o drugiej książce. A no szkoda, że już browarów nie mamy, no niestety nie mamy. Została tylko historia i to taka no... tylko w książce. Bo większość rybniczan nawet nie kojarzy tego miejsca jakim jest dzisiaj Galeria Handlowa z tym, że tam był browar. Poza browarami w Pani książce pojawia się coś, co też związane jest z fragmentem Górnego Śląska, związane jest także z terenami, które graniczą ze Śląskiem przechodzącym Śląsk Cieszyński, potem już w Podbeskidzie, czyli mamy zakłady tkackie, mamy coś, co wiąże się z materiałami, co nam jeszcze jakiś czas temu kojarzyło się z Bielskiem.
Jak to jest ważny fragment historii Rybnika? Myśmy nie mieli zakładu Tkacki jako tako. Rybnik nie miał takiej historii. Ale w drugiej książce, czyli Bogatych i Biednych, pojawia się rodzina, która można powiedzieć była związana z tekstyliami. To była rodzina Pragerów, też bardzo niezwykle zasłużona dla Rybnika. Mieli farbiarnię modrych druków, czyli oni nie wytwarzali materiałów, tylko je farbowali. Wówczas był taki modny tak zwany blaudruk, to jest bardzo specyficzna forma farbowania tkanin, dosyć skomplikowana.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Małgorzata Płoszaj opowiada o Browarnictwie w Rybniku, szczególnie o Browarze Millerów i jego wkład w rozwój miasta.
Rozmowa przechodzi do opisania przemysłu tekstylnego, w szczególności rodziny Pragerów, które prowadziły farbiarnię modrych druków.
Rozmowa kończy się opowieścią o Marszu Śmierci i ofiarach w Rybniku, w tym miejscach pochówku ofiar Marsza Śmierci.
Podsumowanie rozmowy i dziękowania za jej wykonanie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.