Pisał tak. Zastałem koleżankę Georges Saude w szlafroku palącą cygaro po obiedzie przy kominku w ogromnym pustym pokoju. Miała piękne żółte pantofle ozdobione freclami, rozkoszne pończoszki i czerwone spodnie. To, co do strony moralnej. Od strony fizycznej podwoiła pod brudek niby jakiś kanonik. Nie ma ani jednego siwego włosa, mimo strasznych nieszczęść, jakie były jej udziałem. Jej śniada cera nie zmieniła się. Piękne oczy są tak samo głuszczące. Ma tak samo głupią minę, gdy myśli. Rzadko trafiała ona na odpowiadającego jej mężczyznę to wszystko.
Georges Sond, cnotliwy kolega. Balzak kłamał świadomie, a może Polkę nadgorliwie uspokajał? Bo Georges Sond w powieści swojej Beatrix, znaczy w powieści Balzaka Beatrix wygląda zupełnie inaczej. Jest uderzająco piękna i kobieca, ale jednak mimo oliwkowej cery, krótych włosów, błyszczących oczu i pokaźnych piersi wygląda jak trzydziestoletni mężczyzna. Balzak się nie mylił, że w sąd czuła się w lutym 1838 roku bardzo nieszczęśliwa. Nieszczęścia zaczęły się w Noon latem 1837 roku i zakończyły na kilka lat, to dużo, bardzo dużo w jej życiu, pochwyceniem Chopina w aksamitną sieć erotycznego ojcostwa i erotycznej matczyzny.
Dwoistość Georges Sond i dwoistość ich związku Chopin wyczuwał doskonale. Po wydostaniu się z piekła Waldemozy pisał do Wojciecha Grzymały z hotelu Beauvau w Marsylii. Moje anioły kończą nowy romans. Gabriel. Moje anioły, czyli Georges Sond, kończą nowy romans. Gabriel. Cały dzień w łóżku dziś pisze. Wiesz, Żebyś ją jeszcze więcej miłował, żebyś ją tak znał, jak ja ją dzisiaj znał. Znał ją. Znał je. Jedna z bohaterek powieści, George Sand, ubiera się jak mężczyzna, tylko przez trzy miesiące w roku nosi kobiecy przyodziewek, aby sprawić przyjemność swemu kochankowi.
Bywa Gabrielem, bywa Gabrielle. Anioł, anioły Chopina były dwoiste jak George Sand, jak on sam. Nieszczęścia George Sand zaczęły się zatem w Noon latem 1837 roku i zakończyły na kilka lat złowieniem Chopina. W pałacu w Noon gościła hrabina Marie Dagul wraz ze swym kochankiem Francem Lisztem. Hrabina Dagul uciekła od męża do Szwajcarii, mieszkała z Lisztem jawnie, nie ukrywała swego romansu, była kobietą mądrą, odważną i piękną, a młody Liszt czarował. Kiedy grał, kobiety mdlały, a mężczyźni szlochali.
To dramat Mickiewicza, powie hrabina. Miski... zabełkocze Bokarze i uśnie przy stole. Lorsonde postanowiła włączyć Bokarza do grona swych oblubieńców, ponieważ jej związek z niejakim Michelem de Bourges przyszedł w fazę strółkową, a romans ze Szwajcarem Charlem Didierem dopiero się rozpoczynał. Didier przyjechał do Noon, ale przerażony szybko wyjechał. Wyjeżdża pan, jaka szkoda, oświadczyła Czuleżowsz sąd z wyraźną ulgą. Rabina Dagul prawie pokłóciła się z Georges Sond o Bokarza, uznawszy, że uleganie na Trentowi nie przystoi pisarce i zdążyła powiedzieć Gidierowi, że Georges Sond stacza się do półświatka, a ponadto się lękała, że i nad Lisztem zawisło niebezpieczeństwo, chociaż przez jakiś czas sądziła, iż Georges i Liszt mogą być dla siebie stworzeni.
hrabina Dagul dotowała w dzienniku. Nie bez pożytku było dla mnie to, że obok Georges wielkiej poetki, Georges niesfornego dziecka, zobaczyłam Georges kobietę słabą, nawet w swojej zuchwałości, niestałą w uczuciach i poglądach, nielogiczną w życiu, ciągle ulegającą wpływom przypadku, rzadko kierującą się rozsądkiem i doświadczeniem. Poznałam, jak dziecinną z mojej strony rzeczą było mnie mać, a myśl tak często napawała mnie słodkiem, że ona tylko mogłaby uczynić życie Hansa pełniejszym, że była mnie fortunną zawadą pomiędzy dwoma przeznaczeniami stworzonymi po to, by się stopić ze sobą i nawzajem uzupełnić.
Listowi nic ze strony Georges Song nie groziło, tym bardziej, że w pani Nanon zakochał się nowy nauczyciel jej syna, Maurice'a, miaki Felicien Malfil. Georges Song łaskawie dopuściła go do siebie, podobnie jak pokaża, z którym wyjechała zgrabnie odstawiwszy Malvila z Nanon do hotelu, w tym samym numerze, w którym cztery lata wcześniej spędzała upojne noce z Alfredem de Musette. Do Georges Sond dotarła plotka, że jej mąż, Kazimierz Du Tevant, postanowił porwać Maurice'a z Nohant.
Dotykali się delikatnie. Jorson dotykała kamizelki Chopina, jego włosów, jego twarzy. Czego dotykał Chopin? Chopin nie chciał, żeby było za blisko, ale czuli się w niebie przez kilka chwil, jak wynika z listów Jorsona. Chopin wstydził się pokus, a George Sand pisała, że gardzić ciałem mogą tylko ci, dla których ciało jest wszystkim, którzy niczego poza ciałem nie widzą. Chopin powiedział jej, że pewne fakty zepsułyby wszystko. Biedny anioł, jak aż to wstrętna kobieta wpisała w Chopina taką głupią pamięć o miłości zmysłowej.
Jego kochanka była głupia, tak pisała George Sand. Z rozdzielania duszy od ciała powstały klasztory i domy publiczne. Tak pisała George Sand do Wojciecha Grzymały w niesamowitym liście, w którym pytała hrabiego, jak zakończą się jej łowy na Chopina. George Sand, zwała Chopina w tym liście do Grzymały, W tym liście niesamowitym nasz mały. Ten list to targ, porozumienie, kontrakty, kupowanie konia. Wygra z Wodzińską albo nie wygra. Chciałaby go mieć, ale jeśli Grzymała myśli, że tamta lepsza, to się wycofa.
Jeśli Grzymała sądzi, że tamta uczyni życie Chopina pełniejszym, szczęśliwszym i bardziej uporządkowanym, jeśli Grzymała sądzi, że tamta przyczyni się skuteczniej do rozwoju jego talentu, to ona, George Sand, chociaż uważa, iż tylko ona, George Sand, pomóc Chopinowi może, wycofa się z gry. Niech Grzymała rozstrzyga o losie naszego małego. Ona zapewnia, że go kocha. Georges Saint kochała wszystkich swoich kochanów. Nigdy nie kochała bez miłości. Balzac się nie mylił. Georges Saint była kobietą psnotliwą, a w sprawie Chopina jej psnota zajaszniała wyjątkowym blaskiem.
W liście dogrzymały George Sand prosi Chopina o rękę, chociaż Chopin występuje w epistole George Sand jako jej syn, z którym najchętniej uprawiałaby kazirodztwo. Oto wyznanie wiary George Sand. Tak pisała. Zawsze opowiadam się za wiernością. Głosiłam ją, dotrzymywałam jej, wymagała. Zdradzono mnie, ja też zdradzała. A jednak nie czułam wyrzutów, ponieważ będąc niewierna podlegałam jakiemuś fatalizmowi, instynktownemu dążeniu do ideału, które popychało mnie do porzucenia tego, co niedoskonałe dla tego, co wydawało mi się bliższe doskonałości.
Jeszcze Georges Sond zwierzała się hrabiemu Grzymale, że owszem, ma kochanka, Malfila, ale już go nie kocha, chociaż jej nie zdradził. W każdym razie nie tak bardzo kocha Malfila jak Chopina, chociaż Chopinem nie kochała się, ale bardzo chce. Jeśli Chopina złowi, o szansach decyduje on, Grzymała, to wtedy nasz mały przyjedzie, kiedy zechce, to no, ale... Jak pisała, chciałabym wiedzieć o tym wcześniej, wysłałabym wówczas Malfila do Paryża lub do Genewy. A jeśli nasz mały zechce być jednocześnie z tamtą, czyli z Wodzieńską, to trudno. Wtedy ona Malfila sobie zawoła.
listu targu, listu kontraktu, zeznań koniokrada jeszcze potąd nigdy nie otrzymał. Od odpowiedzi hrabiego zależało kilka szczegółów, pośród nich przyszłość małego, czyli dzieje muzyki świata. Rzymała nie odpowiedział, George Sand nie. Wodziska wypadła z rachuby, o czym George Sand nie wiedziała, ale Rzymała wiedział. Georgesaude o rekuzie rodziny Wozińskich nie musiała wiedzieć, bo tamta tworzyła tylko tło w kalkulacjach kobiety pragnącej nieskończenie trzeciego dziecka w pałacu.
Krabia Wojciech Grzymała w fotelu siedział długło i głęboko. Nie odpowiedział. Nie. Więc Georgesaude pospieszyła do Paryża. Zrób pan tak, żeby mały się o tym nie dowiedział, napisała w liście wysłanym ekstrabottom. Chopin jednak się dowiedział, że George Sand przyjechała po niego do Paryża. Co z tego będzie, Bóg wie, skarżył się Grzymale. Ja na serio czuję się niedobrze. O planach kochanki dowiedział się Malfile. Ściągnął do Paryża. wystawał pod ognami domu, w którym mieszkał Chopin. Zdybał ich, gdy wyszli razem, wpadł w szał, wrócił się na Chopina.
Na szczęście nie byli sami, lecz w towarzystwie grzybały, który Malfila obezwładnił. Marida Gull napisała... Malfil krzyczy, żyje, jest okrutny, chce zabić. George zwieba razem z Chopinem, by snuć miłość doskonałą w cieniów birtów palmy.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.