Katarzyna Kobylarczyk 21.04.2026
Dzień dobry. Z wielką radością i przyjemnością po dłuższej przerwie witam panią Katarzynę Kobylarczyk. Dzień dobry pani. Dzień dobry. Bardzo mi miło, że znowu się słyszymy. A powracamy do książki, o czym przed chwilą pani przypomniałem. Książki, która została wydana 13 lat temu, ale kiedy przygotowywałem się do rozmowy z panią i ponownie tę książkę czytałem, przypominałem sobie, to ona ma taki uroczy charakter. Jak uroczy jest jej tytuł. Był z Landrynek. Skąd się w ogóle pojawił tytuł książki? Nie będę zdradzał podtytuł, ale taki Landrynkowy tytuł. No to jest oczywiście nawiązanie do jednej z opisanych przeze mnie fiest hiszpańskich i to już ja zdradziłam ten podtytuł, bardzo przepraszam.
Rzeczywiście w takiej miejscowości w Katalonii, Vilanova i La Geltrú odbywa się karnawał, w czasie którego ludzie ogrzucają się cukierkami, takimi właśnie twardymi landrynkami. I tych landrynek, tych cukierków jest tak, Katarzyna Kobylarczyk 21.04.2026. Bardzo dzikie, bardzo różnorodne, czasami takie właśnie beztroskie, czasami jakby lekko szalone.
No na pewno to jest ta radość, bo część tych fest rzeczywiście jest bardzo radosnych, jest takich beztroskich kompletnie, to jest taka możliwość oddania się świętowaniu zupełnie, całkowicie. Dla mnie to było bardzo charakterystyczne i bardzo ciekawe, że kiedy przyjeżdżaliśmy czasami do jakiegoś miasta, to okazywało się, że ono jest jakby wyłączone zupełnie z codziennego życia. Sklepy są pozamykane, Katarzyna Kobylarczyk.
Katarzyna Kobylarczyk. I to są głównie te fiesty, które są związane na przykład z Wielkim Tygodniem. No teraz jesteśmy w tym okresie, nie wiem kiedy będziemy na antenie, ale to jest właśnie związane z obchodami katolickiej Wielkanocy. Hiszpanie to świętują troszkę inaczej niż my i dla nich niezwykle ważny jest ten tak zwany Wielki Tydzień,
Wielki Poniedziałek to już tak, to świętowanie wygasa, czyli wtedy kiedy my najbardziej świętujemy, oni już właściwie kończą. Natomiast dla nich możliwe, że taką kulminacją jest Wielki Piątek, czyli ten najbardziej tragiczny dzień w roku, kiedy oni spotykają się na takich gigantycznych procesjach. Katarzyna Kobylarczyk
Katarzyna Kobylarczyk A trzecią taką emocją, która mi się bardzo rzuciła w oczy, to jest poszukiwanie ryzyka. Hiszpanie mają jakiś pociąg do szukania ryzyka, do ryzykowania życiem w trakcie zabawy. I mnie to też bardzo zdumiało, kiedy jeździliśmy po fiestach, czasami zdarzało się, że one w naszym polskim pojęciu były Można było wejść rozhukanym koniom pod kopyta, można było zostać stratowanym przez dyka, można było oberwać jakąś petardą albo fajerwerkiem.
Oczywiście świętuje się też Niedzielę Palmową. W Niedzielę Palmową Hiszpanie mają to szczęście, że oni niosą prawdziwe liście palm do kościołów, nie mają takich ładnie zdobionych. Katarzyna Kobylarczyk 21.04.2026. Names mentioned. Katarzyna Kobylarczyk.
Katarzyna Kobylarczyk. To są bardzo często, zwłaszcza na przykład w Seville, w Kordobie, w takich miastach, które mają ogromne dziedzictwo kulturalne, to są bardzo często zabytkowe rzeźby, XVII-XVIII-wieczne. One są umieszczone na takich ogromnych platformach. Te platformy właśnie nazywają się paso. I może opowiem o Sevilli, bo Sevilla dla mnie wywarła największe chyba wrażenie.
Pod te platformy, które ważą kilka ton, wchodzą mężczyźni, to są wyłącznie mężczyźni, to są bardzo często młodzi, no nie chcę powiedzieć chłopcy, młodzi mężczyźni, o tak, bo to jednak trzeba mieć dużo krzepy, żeby... Katarzyna Kobylarczyk 21.04.2026. Names mentioned Prowadzi ich z reguły taki starszy, szanowany mężczyzna, który mówi im teraz idziecie dwa kroki, potem lekko w lewo, potem 30 stopni w prawo.
Katarzyna Kobylarczyk 21.04.2026. Names mentioned W Hiszpanii w czasie Wielkiego Postu nie obowiązuje post. Zamiast postu należy dać jałmużnę. Więc oni nie mają problemu z tym, że w Wielki Piątek piją wino. No i czekają, aż ta procesja do nich dojdzie. To jest takie wielkie, niesamowite wydarzenie. I rzeczywiście potrafi trwać do białego rana. Takie procesje kończą się o 3, 4, czasami 5 rano.
Katarzyna Kobylarczyk 21.04.2026. No skrajność absolutną. Podobnie też jest na północy Hiszpanii. Tam w kolei w miejscowości San Vicente de la Fonsierra chodzą właśnie biczownicy. To jest ostatnie miasto w Europie, gdzie biczowników można zobaczyć. To są ludzie, którzy idą zakapturzeni.
Katarzyna Kobylarczyk 21.04.2026. Katarzyna Kobylarczyk Trudne dla nas do zrozumienia i do pojęcia metody, sposoby przeżywania tego okresu liturgicznego.
Trochę jest to też traktowane przez wiele osób jako atrakcja turystyczna, co Hiszpanom przeszkadza. Oni nie lubią tego. Uważają, że to jest ich... Katarzyna Kobylarczyk.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Katarzyna Kobylarczyk przedstawia tytuł i inspirację do książki o fiestach hiszpańskich.
Katarzyna opisuje karnawałowy festyn w Vilanova i La Geltrú, nawiązujący do tytułu książki.
Katarzyna omawia znaczenie radości i fiest w życiu Hiszpanów, w tym ich symbol alegria.
Katarzyna omawia różne wymiary fiest, w tym ich tragiczny wymiar i ryzyko.
Katarzyna opisuje słowniczek w książce oraz alegorię życia, którą przedstawia w książce.
Katarzyna opisuje radość i ryzyko związane z fiestami, w tym Wielkim Tygodniem.
Katarzyna omawia Wielki Piątek i jego znaczenie w Hiszpanii, w porównaniu do Polski.
Katarzyna opisuje procesje w Seville, w tym paso i Madonnę Macarena.
Katarzyna opisuje różne tradycje Wielkiego Tygodnia w innych regionach Hiszpanii, w tym bębnienie w Calanda i biczownictwo w San Vicente de la Fonsierra.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.