Jerzy Surdykowski 15.10.2026
Mówi się o sekularyzacji i zeświadczeniu społeczeństwa. Ale jest w tym jakiś żal za tym, co było kiedyś, bo sekularizacja jako słowo powstało w okresie, gdzie Międzynarodztwo Austriackie odbierało posiadłości i siedziby zakonom upaństwawiając je i tę utratę majątku, wszystkościu potem wstrzymaną Zatrzymaną nazywaną Sekularyzacją. Kościół się chlubi, że wywodzi swój początek instytucjonalny od słynnego edyktu Konstantyna Wielkiego, który nakazywał tolerancji, zakazywał przestanowania chrześcijan,
I kościół od swoich właściwie chrześcijańskich, kościoły chrześcijańskie są uwikłane od swoich początków właśnie z edyktką Stępyna. Bo Edykt Konstantyna wiązał niejako nieuchronnie chrześcijaństwo z władzą państwową. Władza państwowa miała wymuszać przynależność do Kościoła, miała zakazywać wątpliwości, miała zakazywać charazji. To, co Pan opisuje w rozdziale 18 wiąże się z tym niebezpieczeństwem, jakim jest sojusz tronu z ołtarzem, jakim jest pomieszanie religii, doczesności politycznej z religią, z poszukiwaniem czegoś, co ma być wieczne.
Ale taki właśnie król i takie królewstwo Taki model władzy, taki model istnienia przyjął Kościół. A na straży takiego królestwa stała zawsze jakaś straż z miejscem z Izbą Tortur, tak jak z którego to modelu wzięło się na pewno chrześcijańskie piekło. I taki model chrześcijaństwa, on panuje do dzisiaj z niewielkimi zmianami. Rządzi pieśniami kościelnymi, obrzędami, rytuałem.
Królem jest Bóg, Jego przedstawicielem na ziemi papież czy biskup. A naszą powinnością jako szeregowych owieczek jest posłuszeństwo. Jak powiedziały nasze babcie jeszcze, milcze Bogu, posłuszeństwo, miść i nabożeństwo. I właściwie wraz z wybijaniem się, bo tu nieraz były krwawe walki, z wybijaniem się społeczeństw na wolność, z uznaniem klas i warstw, również Podlegała erozji ta postawa Kościoła, ale wybijanie się na wolność, uzyskiwanie wolności, budowanie parlamentaryzmu czy demokracji było szybsze niż zmiany w religii.
I człowiek przywiązany do bezpieczeństwa wybierze, zwykle wybiera taką właśnie formę religii, która nie wymaga od niego odpowiedzialności, która nie liczna jego wolność, tylko na jego posłuszeństwo. I to jest ten dylemat. I mamy go dzisiaj w Polsce. W Polsce, w której statystyki dzisiejsze pokazują, że tylko 37% ludzi uważających się za katolików chodzi do kościoła, a zaufanie do biskupów ma tylko 2%. A na zachodzie jest jeszcze gorzej.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Analiza zagrożenia sojuszu tronu z ołtarzem i jego wpływu na religie.
Omówienie historii sojuszu tronu z ołtarzem w Europie i Azji.
Opis modelu władzy w średniowiecznym Królestwie Europejskim i jego wpływ na chrześcijaństwo.
Analiza potrzeby religii jako świadomego wyboru i ryzyko infantylizmu religijnego.
Rozważania nad wolnością, odpowiedzialnością i wyzwaniem dla religii w demokracji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.