15. Dziki wiatr budzi strach i marzenie.
Trudno ocenić, czy na obecnym poziomie ewolucji jest jeszcze czymś czy już kimś. Dlatego dla mnie - jest wiatrem. Dzikim, ale ja akurat zakładam, że ciepłym. W tym odcinku podcastu "Słowospady" mówię o tym, o czym się szumi, ale jeszcze nie wszyscy dosłyszeli. O tym, że wiatr zmian zaczął wiać. I że można trzymać się barierki, a można z nim zatańczyć. Ja wybrałam dancing z AI. A także - tysiąc żyć. #podcast #słowospady #lifestyle #popkultura #sztucznainteligencja #AI #zmiany #mapytrendów #harmonia #QI #energiaQi #TheWalkingDead #EagleEye #RokMagicznegoMyślenia #Martin #Didion #DzikiWiatr #lunula
Chyba już większości wpływy AI co najmniej obiły się o uszy, ale myślę, że... no nie myślę, wiem, że nie wszyscy przyjęli je za pewnik, za game changer, jeszcze nie. Właśnie z pandemią, z całą jej otoczką było podobnie. Nawet gdy robiło się powiedzmy gorąco, mówiono i pisano o kolejnych przypadkach w odległych Chinach, to dalej nikt Tu w naszej części świata nie był przygotowany na to, co miało się w związku z tym wydarzyć. Zaliczyliśmy zonkę. Na zawsze zapamiętam, gdy w takiej ciężkiej, absurdalnej atmosferze odbierałam syna ze szkoły tego dnia przed zamknięciem placówek na długo.
Scenariusz, w którym AI przyjmuje stery jest wysoce prawdopodobny. Zostawmy jednak sensacyjne dreszczowce i oczywiście katastroficzne wizje z boku, bo tych możliwych scenariuszy jest dużo i nie chodzi mi teraz o klasyfikowanie ich na dobre albo Co nam da ciepły wiatr? Co zabierze? Chciałoby się zanucić. Zabierze. Dlatego pozostaje lecieć w to, co da. Nie będzie wyboru. AI już rozdaje karty. Rewolucja dzieje się na naszych oczach. Widzicie to? Jeśli nie, to postarajcie się dostrzec, bo to już czas, by zasiąść do stołu wyściołonego suknem i zacząć tę nierówną grę. Chociaż się poznajmy.
Nic tu nie wydarzyło się niespodziewanie poza poziomem zaawansowania. Ten zaskoczył wszystkich, a sztuczna inteligencja rozwija się dalej w nieprawdopodobnym tempie. Jednak obecność AI wydaje się jeszcze być, wiecie, jak dawniej ten wirus. Gdzieś tam odnotowana za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, a w naszym kościele powszechnym jakby dopiero dzwoni. W każdym razie od stycznia, odkąd udostępniono modele językowe oparte na sieciach neuronowych mainstreamowi, każdy może być z AI blisko. Dosłownie na ty. Mnie fascynuje ta rozpiętość współczesnych możliwości, gdy oto w jednej chwili promptuję korzystając z AI, otrzymuję odpowiedzi, projekty, obrazy, udoskonalenia, otwieram na przyszłość nieuchronną, a w drugiej rozkładam na podłodze chińską księgę przemian I Ching i robię wgląd w to, co mnie interesuje za pomocą prastarego narzędzia, którego początki sięgają 3000 lat przed naszą erą i to się spina.
Odbyłam ostatnio dwa szkolenia o AI, w tym jedno takie naprawdę pro, inspirujące, poznałam tipy, usystematyzowałam wiedzę, pozornie usystematyzowałam mam wrażenie i na moment Nikt nie jest dziś w stanie nadążyć za technologią i ta przepaść będzie się pogłębiać, ale na tym szkoleniu szczególnie zaskoczyły mnie reakcje niektórych, a przecież nieprzypadkowo tam obecnych osób i dały do myślenia, gdy godzina po godzinie ci ludzie uświadamiali sobie ten ogrom, ogrom możliwości opcji i zagrożeń, no trzeba to dodać, jakie otwierają się przed ludzkością posiadającą do dyspozycji narzędzia nowej ery, uczące się nieustannie nawet od siebie nawzajem.
Na przykład równowadze to dla mnie ważne. Trzymam swój wolny czas i relaks pod ścisłą ochroną. Codzienność to pasmo wyborów, a pasmo wyborów to codzienność. Postawiłam na lepszą integrację ducha i ciała, na te elementy człowieczeństwa, których póki co AI brakuje, bo co do intelektu to już jest temat do dyskusji. Co z tym duchem? Tu nałożyło się kilka kwestii. Po pierwsze, mój minimalizm. Na przykład nie mam wielu rzeczy. Zdziwilibyście się, które większość ludzi ma w domu. Ja ich nie potrzebuję. Czego na przykład? Na przykład miksera. Macie mikser? Właśnie. My też kiedyś mieliśmy, gdy mój mąż piekł, no dobre, dobre były te ciasta, ale teraz nie piecze, to nie mamy.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Graża Feliga opowiada o lockdownie w marcu 2020 roku i zmianach, jakie to przyniosło.
Graża Feliga porównuje zmiany z lockdownu do obecnych zmian spowodowanych AI i pandemią.
Graża Feliga omawia rozwój i wpływ sztucznej inteligencji na nasze życie.
Graża Feliga opisuje zmiany w swoim życiu osobistym i pracy, w tym zmiany w czytaniu i aktywności fizycznej.
Graża Feliga podsumowuje swoje myśli na temat przyszłości i konieczności adaptacji do zmian.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Trudno ocenić, czy na obecnym poziomie ewolucji jest jeszcze czymś czy już kimś.
Dlatego dla mnie - jest wiatrem. Dzikim, ale ja akurat zakładam, że ciepłym.
W tym odcinku podcastu "Słowospady" mówię o tym, o czym się szumi, ale jeszcze nie wszyscy dosłyszeli.
O tym, że wiatr zmian zaczął wiać. I że można trzymać się barierki, a można z nim zatańczyć.
Ja wybrałam dancing z AI. A także - tysiąc żyć.
#podcast #słowospady #lifestyle #popkultura #sztucznainteligencja #AI #zmiany #mapytrendów #harmonia #QI #energiaQi #TheWalkingDead #EagleEye #RokMagicznegoMyślenia #Martin #Didion #DzikiWiatr #lunula