Wiersz poetki od miłości
Inspiracja do dzisiejszego odcinka przyszła nie wprost z poezji, a z reportażu. A konkretnie – z biografii. Otóż ukazał się niedawno Zgiełk serca. Opowieść o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej autorstwa Małgorzaty Czyńskiej, który to tekst pozwolił mi poznać na nowo poetkę-bohaterkę i jej wiersze. Przyznam – dotąd czytane przeze mnie niezbyt często i chyba niesprawiedliwie. Dzięki Czyńskiej wróciłam do twórczości autorki, która traktowana była przez sobie współczesnych protekcjonalnie, a jej wiersze – nierzadko pogardliwie etykietowane, jako „tkliwie kobiece pisanie”, niepoważne, błahe. I z większą uwagą i otwartością pozwoliłam sobie samej zachwycić się bogactwem poezji Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.Posłuchajcie!Magdalena Kicińska---Słuchaj więcej materiałów audio w stałej, niższej cenie. Wykup miesięczny dostęp online do „Pisma”. Możesz zrezygnować, kiedy chcesz.https://magazynpismo.pl/prenumerata/miesieczny-dostep-online-audio/Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.
Co wypisywali zwykle krytycy o jej kolejnych tomikach? Że to milutkie drobiazgi bez znaczenia, że słowa rzucone na wiatr, rozsypane na toaletce modnej pani, że karnecik balowy, że mydłe karmelkowe, pozbawione wszelkiej poezji wierszyki pani Pawlikowskiej, lepiej by wyglądały na wachlarzu czyjeś damy od serca, niż na 95 stronach książeczki wydanej bez smaku. że pani Pawlikowska robi wrażenie, jakby wiersze pisała dla zabawy, z lekkomyślnością uprawdził kobieco uksuje najlepsze zamiary. Żadnego przy pisaniu wysiłku, żadnego, broń Boże, opracowania, nie ma mowy o niczańskim przykazaniu tworzenia ponad siebie.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Inspiracja do dzisiejszego odcinka przyszła nie wprost z poezji, a z reportażu. A konkretnie – z biografii. Otóż ukazał się niedawno Zgiełk serca. Opowieść o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej autorstwa Małgorzaty Czyńskiej, który to tekst pozwolił mi poznać na nowo poetkę-bohaterkę i jej wiersze. Przyznam – dotąd czytane przeze mnie niezbyt często i chyba niesprawiedliwie. Dzięki Czyńskiej wróciłam do twórczości autorki, która traktowana była przez sobie współczesnych protekcjonalnie, a jej wiersze – nierzadko pogardliwie etykietowane, jako „tkliwie kobiece pisanie”, niepoważne, błahe. I z większą uwagą i otwartością pozwoliłam sobie samej zachwycić się bogactwem poezji Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.
Posłuchajcie!
Magdalena Kicińska
---
Słuchaj więcej materiałów audio w stałej, niższej cenie. Wykup miesięczny dostęp online do „Pisma”. Możesz zrezygnować, kiedy chcesz.
https://magazynpismo.pl/prenumerata/miesieczny-dostep-online-audio/
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.