Harpunem w terrarium
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być głęboki – ale może też być niezwykle istotny i prawdziwy. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.Napisz do mnie, a może uda nam się przeżyć moment prawdziwej rozmowy: [email protected] Lewestam
Nie widzisz przed sobą niczego, tylko te dźwignie. Tylko ogromne czoło białego wieloryba. Co kryje się za nim? Nic. Plan? A może Bóg? Jesteś chujem, żona zostaje. Nie jesteś chujem, żona odchodzi. Laborant uśmiecha się. Trochę z litością, trochę z sympatią. A trochę jak zły demiurg. Nic więcej nie mamy. Dźwignię albo harpun. Możesz skulić się w kącie, możesz naciskać dźwignię, szukając wyższego porządku praw. A możesz rozwalić terrarium i topić się w posoce wieloryba.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być głęboki – ale może też być niezwykle istotny i prawdziwy. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.
Napisz do mnie, a może uda nam się przeżyć moment prawdziwej rozmowy: [email protected]
Karolina Lewestam