A kysz, stara babo!
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być głęboki – ale może też być niezwykle istotny i prawdziwy. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.Napisz do mnie, a może uda nam się przeżyć moment prawdziwej rozmowy: [email protected] Lewestam
Ale jeszcze się mnie boi, bo Anusz skończy tak jak ja. Stary i brzydki baboch, któremu zwisa i rosną włosy na brodzie i tylko wstyd za taką. Oj, jak ja siebie czasem nienawidzę. Czyli pytam, masz może jakiś dobry krem? SB. Stara baba. Najdroższa stara babo. Tak, mam dobry krem. Działa trochę jak serum z witaminą C, tyle że zamiast przebarwień usuwa podstępne złogi patriarchatu. I nie stosujesz go na twarz, ale ładujesz w gaśnicę i nawalasz we wszystkich w sali konferencyjnej. To znaczy nie mam go, ale pracuję nad formułą.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być głęboki – ale może też być niezwykle istotny i prawdziwy. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.
Napisz do mnie, a może uda nam się przeżyć moment prawdziwej rozmowy: [email protected]
Karolina Lewestam