Roger Remiks. Gość: Grzegorz Płonka
Julius Roger - zapomniany pionier, którego medyczna genialność leczyła ciała, filozoficzne idee krzewiły ducha, a społeczne działania zmieniały społeczności. "Roger Remiks" na nowo odkryjwa historię regionu.Rozmawiają: Sebastian Pypłacz i Grzegorz Płonka, artysta.
To jest podcast Śląska Opinia. Rozmawiamy o sprawach ważnych dla Śląska, Polski i Europy z perspektywy regionu. Obserwuj nas na www.ślonskaopinia.pl. Dzień dobry, tutaj Sebastian Pypłac i Śląska Opinia. Dzisiaj moim gościem jest Grzegorz Płonka. To są problemy, tytułów, artysta, popularyzator pieśni śląskiej. No, bardzo pięknie. Dzień dobry, witam pięknie Państwa. Spotykamy się przy okazji książki o takiej postaci, jaką był Juliusz Roger. Roger. Roger, tak.
Niemiecki obywatel, lekarz. No, człowiek bardzo taki światły, nie tylko na tamte, ale i na dzisiejsze czasy mógłby być takim człowiekiem. Juliusz Roger jest głównym tematem tej książki, którą napisałem. Ona się nazywała Roger Remiks. Ale tam są jeszcze inne wątki, które chciałem, żeby się zawarły, które mają taki wymiar, Historyczne, edukacyjne, żeby przybliżyć przy okazji też historię Górnego Śląska w takich przestrzeniach czasowych od wojen rusko-austriackich o Śląsk, czyli 1740,
Mniej więcej 1870, czyli czasy już po śmierci Juliusa Rogera. A poza tym... To kim Roger był i dlaczego warto go przypomnieć? Jego na Śląsk ściągnął książę Wiktor I Raciborski w 1847 roku. Był lekarzem i to takim solidnie wykształconym w takich wyjątkowych uczelniach niemieckich medycznych kształcił się. Przyjechał tu na Śląsk, bo w tym czasie panowała tu wielka zaraza tyfusu i bardzo dużo Ślązaków cierpiało z tego powodu, umierało zresztą tam
Podawane są fakty, że gdzieś około 80 tysięcy było chorych wówczas, a około 16 tysięcy zmarło Ślązaków. No i Wiktor ściągnął go tu, żeby mu zorganizował czy zreorganizował służbę zdrowia. No i Juliusz Roger z pełen zapału oddał się właśnie Grzegorz Płonka. Grzegorz Płonka. Człowiek niezwykle wrażliwy na losy ludzkie i mnie to bardzo ujęło, że on też zajmował się różnymi innymi sprawami, między innymi entomologiem był, bo też zbierał... Ale na początku książki piszesz o nim jako o stoickim filozofie w czasie romantycznej epoce.
To jest też wątek, który bardzo mnie ujął, bo... On miał w sobie coś z romantyka, ale też pozytywisty, bo był taki nakierowany na działanie, na pomnażanie dobra ludzkiego, tego dobra dla ludzi przeznaczonego, ale też miał bardzo takie filozoficzne, bo też kończył filozofię, też jeden z kierunków ukończył, ale był też fanem Horacego. W różnych tam miejscach biograficznych mówię o tym, że właśnie ten duch Horacego też go tam gdzieś motywował do działania, do rozwoju duchowego. Także no wielowymiarowy człowiek. I ta książka też jest takim... starałem się, żeby miała ten wielowymiarowy charakter, gdyż raz jest taki oczywiście rys biograficzny Juliusa Rogera, opisany świat też jaki wówczas...
Towarzyszył mu ze czasów jego życia, też jego kontakty z Hoffmannem von Fallersleben, wybitnym literacie niemieckim, bardzo takim liberalnym, jak miał tamte czasy, też dużo udzielał się właśnie, żeby Zmiany zachodziły w ówczesnych Niemczech i też Roger też opisałem tam oczywiście na podstawie tych materiałów, do których mi się udało dotrzeć, no i jego takie właśnie też zaangażowanie emocjonalne też W to, żeby przenosić to pokłosie wiosny ludów, czyli takie zwrócenie uwagi na tych najbiedniejszych, na mniejszości narodowe, by tak można było powiedzieć.
I tam właśnie w tej książce to ująłem, aczkolwiek muszę tu dodać, że te wątki będą nieustająco rozwijane, gdyż jest to pierwszy tom. Jeszcze pięć innych ma się ukazać właśnie w ramach tego Właściwie za tego zmierzam, bo już mamy Rogera lekarza, filozofa, badacza, oświeconego człowieka, a tu właściwie są pieśni. Tak, realizował w wolnych chwilach, podróżował po wsiach i zbierał pieśni ludowe, śląskie pieśni ludowe, też korespondował m.in. z Pawłem Stalmachem, Józefem Lompą, też od nich pozyskiwał pieśni.
No i on tam zebrał 546 pieśni, które opublikował w takim słynnym zbiorze pieśni ludu polskiego w Górnym Śląsku, wydanym w 1863 roku. Większość tych pieśni jest z nutami, to też był taki ewenement jak na tamte czasy. No i te teksty, które Roger zapisał, on znał język polski, ale nie za bardzo, tylko prawdopodobnie wiarzył, co to jest śląski język i zapisał tak, jak potrafił, ale z drugiej strony starał się pokazać, bo w ogóle to było jego wielkim takim celem, żeby pokazał, że Ślązacy mają swoją kulturę, są wrażliwymi ludźmi, że te pieśni są właśnie przykładem
Tej mądrości Ślązaków, mieszkańców wsi. No i w tym pierwszym tomie i pozostałych będą tłumaczenia tych tekstów na język śląski, które dokonali panowie Bogdan Kalus, Grzegorz Kulik i Marcin Melon, czyli też takie novum. I tu jeszcze muszę dopowiedzieć, że w tych kolejnych tomach będą kolejne rozdziały, bo w tym pierwszym tomie są tylko te pierwsze trzy rozdziały ze zbioru Rogera. Pieśni wojackie, myśliwskie, pastersko-rolnicze, a w kolejnych zbiorach będą ukazywać się kolejne rozdziały. No i tu też obdarzyłem te pieśni swoimi takimi krótkimi komentarzami,
W tych wstępie dotyczącym rozdziału Wojackiego i później też Pastersko-Rolniczych piszę o tych czasach pańszczyźnianych, o tym zniewoleniu. O tym naprawdę ciężkim losie ludzi, no i też jak to pobrzmiewało na przykład w pieśniach tradycyjnych. Roger na przykład zebrał pieśni, które są takie powiedzmy propagandowe, że jest taka pieśń No to tam, że on właśnie cieszy się, że obrobił pańszczyznę, że pan jest zadowolony pleban i tak dalej, ale to były takie typowo często pisane przez inspirowane przez dwór, czy też przez duchownych, żeby jak gdyby no nie wzbudzać dodatkowych animozji wśród chłopów, bo też pisze o tym, no były przecież w tym okresie były liczne zbóżki tak zwane, czyli
No to to też zbliża, bo to jest nasze dziedzictwo. To są ludzie, którzy, Ślązacy, którzy kiedyś tam żyli i chcieli mieć swój prawo głosu, bo wiadomo, że w pieśniach tradycyjnych to różnie to bywało, bo też wiadomo, Bo dwór i plebania starały się hamować, tępić, pijaństwo, ale i też wszystkie jakieś sygnały mówiące, że to jest niesprawiedliwe. I to pisali gdzieś tam po różnych kontach, nazwijmy, czy wykonywali gdzieś w Kaczmach na jakichś imprezach tanecznych i to gdzieś tam rozbrzmiewało. Książka, pierwszy tom, Roger Remiks w Wydawnictwie Śląsk.
Wydawnictwo Naukowe Śląsk wydało, wdzięczny jestem, że... Jest dostępna czy już nie? Myśmy tak zaplanowali, że to się też związało, tu wspomnę oczywiście o współpracy przy powstaniu, czyli Związek Górnośląski, Instytut Śląski w Opolu. Patronem medialnym jest program II Polskiego Radia. I tutaj taka ważna rzecz, bo rozmawiałem z prezesem Grzegorzem Franki i też taki pomysł zrodził się, żeby rokrocznie przyznawać nagrodę imienia Juliusza Rogera. I najpierw to miała być taka nagroda muzyczna, czyli dla osób i też instytucji czy ludzi wspierających rozwój folklorystyczny na Śląsku, ale też taka myśl mi się pojawiła.
Może też przy okazji nagrodę medyczną, bo Robert był lekarzem, zresztą tam dużo takich jest... Wspomnienie, że jako bardzo przez lud śląski był uwielbiany wręcz za to, że na przykład nie pobierał od najboszszych honorariów, przeznaczał, na przykład jak był dyrektorem w Pilchowicach w szpitalu, to utworzył taki fundusz, w którym pieniądze były przeznaczone na łóżko, było specjalne w szpitalu i przeznaczone dla leczenia tych najboszszych. Także ta przestrzeń i muzyczna, ale też i medyczna, no już nie mówię o tam owadach, które on tam zbierał, chrząszcze, mrówki zajmowały się i tak dalej. Ale było, właśnie 28 lutego jest rocznica urodzin Rogera i chcielibyśmy właśnie w tym dniu, żeby te kolejne tomy były...
Wydawane w tym dniu i przy okazji wręczanie tych nagród imienia Juliusza Rogera. Ja jeszcze miałem taki pomysł też, żeby zainteresować szerzej muzyków, żeby stworzyć taki konkurs na napisanie melodii i zaaranżowanie utworów do tych tekstów, które były w zbiorze Rogera bez nut. No i też rozmawiałem z Marcinem Pospieszarskim, on tam też jako juror Myślę, że to ten wątek się tam też, jeżeli będą jakieś dobre okoliczności i życzliwi ludzie, a może ten duch Rogera nas będzie oświecać, bo on wspaniale potrafił załatwiać pieniądze na budowę, na reorganizację tych szpitali. Nie tylko sięgał do kieszeni Wiktora I, ale też słał listy tam do znajomych i nieznajomych gdzieś tam w Europie, żeby te pieniążki pozyskiwać.
Także tego 28 lutego Miejmy nadzieję, że ten każdy tom, jeszcze pięć zostało byłby, promocja by się rozpoczęła, a przy okazji wręczanie tych nagród imienia Juliusza Rogera. Nad wszystkim jeszcze duch Stanisława Sojkita sobie przypomniałem. No tak, tak, bo Staszek Sojka, z którym miałem przyjemność występować na różnych imprezach, też w Ślązach, no i mieliśmy taki kontakt też, no bo zaczął, chciał nagrać płytę z pieśniami zaaranżowanymi. Właśnie ze zbiorów Juliusa Rogera. No i dałem mu reprint, kiedy był wydany reprint z tymi zbiorami, ten zbiór z tymi pieśniami.
I coś sięgniemy po tradycyjną muzykę z Jamajki. Właściwie ta wiedza ma dotrzeć i ta książka ma dotrzeć do ludzi, którzy się tym interesują, żeby stwarzać ten nurt posiłkujący się śląską muzyką tradycyjną, bo walory są jej ogromne i to nie tylko właśnie Roger, ale i Georg Telemann zauważył, bo też w swojej biografii pisze, Inni kompozytorzy, Staszek Sojka również. Jest się czym asić, bym powiedział. Jeszcze gdzieś zapraszamy naszych słuchaczy? Tak, oczywiście na pierwsze spotkanie promocyjne tej książki Roger Remiks, które odbędzie się 5 lutego w sali Parnassos w Bibliotece Śląskiej o godzinie...
18.00. Także tam też będą elementy muzyczne, bo też ma zaśpiewać właśnie dwie pieśni ze zbioru Rogera koło Miłośników Śląskie Pieśni imienia Janiny Adolfa Degaczów. No i ja też z kolegą gitarzystą Marcinem Wójcikiem też wykonam dwa utwory z płyty. Też nagrałem płytę Vox Exilesia. Parę lat temu właśnie na którym znalazły się utwory zaaranżowane przez nas i przeze mnie i przez kwartet smyczkowy Altravolta. No i nagraliśmy tą płytę jeszcze wspólnie z Tomaszem Droskiem. Także też ten muzyczny akcent będzie. No a wśród gości tego naszego spotkania promocyjnego będzie profesor Ryszard Kaczmarek. Jest gość specjalny.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Julius Roger - zapomniany pionier, którego medyczna genialność leczyła ciała, filozoficzne idee krzewiły ducha, a społeczne działania zmieniały społeczności. "Roger Remiks" na nowo odkryjwa historię regionu.
Rozmawiają: Sebastian Pypłacz i Grzegorz Płonka, artysta.