Mentionsy Mentionsy
Śląska Opinia
Śląska Opinia

Polka wyświęcona na księdza. „Moja misja”

05.05.2023 ·19 min 13 s

O historii pierwszej Polki, która poza granicami RP została wyświęcona na urząd kapłana opowiada reżyser filmu „Moja misja” Marek Lyszczyna. Zachęcamy do dyskusji o kapłankach w Kościele Katolickim pod postem na Facebooku Śląskiej Opinii. Do zgarnięcia wejściówki na premierę dokumentu „Moja misja”.

Cześć, słuchacie podcastu Śląskiej Opinii. Ja nazywam się Natalia Wrocławska, a dzisiaj ze mną Marek Leszczyna, reżyser. No i kiedy rozmawiam z Markiem, to zawsze jest o ciekawej postaci, o jakimś ciekawym człowieku, o którym akurat Marek robi film. Dzisiaj będziemy mówić o filmie Moja misja. Jakbyś nam, Marku, przybliżył, o co chodzi, czyja to jest misja i jaka? Cześć wszystkim. Jeśli chodzi o moją misję, to jest to film, tak jak powiedziałaś, o kolejnej ciekawej postaci, która gdzieś się w moim życiu pojawiła. O pierwszej Polsce, która, to jest istotne, poza granicami kraju została wyświęcona na osobę duchowną w kościele Szwecji, w autonomicznym kościele Szwecji, ponieważ w tym samym roku, kiedy Marcela Szumisławska-Bengson, czyli bohaterka naszego filmu, została kapłanką kościoła Szwecji,

No ale te 70 lat Szwecja jest do przodu. Do przodu, okej. Dobra, czyli już wiemy, że nasza bohaterka jako pani ksiądz, ksiądzowa? Ona o sobie mówi ksiądz. Ksiądz, po prostu. Nie ma tu feminatywu polskiego w sumie. Ciężko by było to zbudować, nie? Trzeba by chyba zapytać jakąś właśnie polską kapłankę, jak chce się nazywać, bo tu jeszcze jest ten aspekt właśnie języka, że jednak Marcela się bardziej posługuje szwedzkim teraz niż polskim, więc myślę, że jakby się kiedyś zapytać jakiejś właśnie polskiej kapłanki, to może jakoś tutaj rozjaśnić. W ogóle wielowątkowy temat. No ale dobra, to kapłanka, nie pani ksiądz, tylko kapłanka.

Nie związanych w ogóle z wiarą, tylko po prostu jako pewna forma aktywności. I tak tam jest faktycznie. To nie jest, bo to tak brzmi jako taka fajna propaganda, że Szwecja jest super, trawa jest zielona i wszyscy chodzą do kościoła Szwecji, żeby pograć w domino. Ale faktycznie tak jest, że tamten kościół, zwłaszcza w małych miejscowościach, bo tam gdzie Marcela jest Kapłankom. Kapłankom. To jest taka mała parafia w Skani. Miejscowość się nazywa Angelholm i tam jest, jak dobrze pamiętam, chyba 25 tysięcy mieszkańców, więc to jest taka mała miejscowość i w takich małych miejscowościach ten kościół naprawdę ma tam takie właśnie znaczenie społeczne.

Robimy film. Myślę, że na premierę tego filmu zaprosimy gdzieś na jesień, październik, listopad wydaje mi się realny, ponieważ zdjęcia w zasadzie mamy ukończone. Teraz najtrudniejszy etap, czyli montaż, bo mamy bardzo dużo materiału. Nakręciliśmy w Szwecji, gdzie nasz bohater też mieszkał, nomen omen, też właśnie w Szwecji, w Polsce. Mamy godziny po prostu materiału do przejrzenia, do montażu i też ten film, to też tak zdradzę, troszeczkę będzie inny niż ten o Marceli, ponieważ moja misja jest takim klasycznym filmem dokumentalnym, gdzie skupiamy się na problemie, mamy ekspertów, mamy bohaterkę. I Will Never Die będzie filmem inscenizowanym, gdzie pewne sceny są grane, reżyserowane przeze mnie, odzwierciedlają przygody naszego bohatera, ale są wykreowane, czyli to będzie taki dokument inscenizowany, zawierający wykreowane sceny.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.