Pół miliona Ślązaków. Czy Polska szanuje mniejszości?
O wynikach Spisu Powszechnego, języku śląskim i szacunku do mniejszości rozmawiają Sebastian Pypłacz, posłanka Monika Rosa i Grzegorz Franki, Związek Górnośląski.
Dzień dobry, tutaj Sebastian Wypłacz i Śląska Opinia. Dzisiaj moimi gośćmi są posłanka Monika Rosa, Koalicja Obywatelska Nowoczesna. Dzień dobry. Dzień dobry Państwu. Grzegorz Franki, prezes Związku Górnośląskiego. Dzień dobry. Dzień dobry, kładziemy się wszystkim. Jeżeli mamy takich gości, to rozmawiamy naturalną koleją rzeczy o wynikach spisu i tego, ilu Ślązaków tak naprawdę jest. Moje pytanie jest podwójne. Czy właśnie to słowo naprawdę tyle Ślązaków jest prawdziwe i jak odbierać ten wynik? Monika? Po prostu? Tylu Ślązaków i Ślązaczek zadeklarowało w spisie powszechnym taką narodowość.
Pół miliona osób zadeklarowało, że mówi w języku śląskim. Ja uważam, że to są bardzo dobre wyniki. Po 10 latach od poprzedniego spisu, który był też prowadzony w innych warunkach i w innym systemie, trochę inaczej były liczone te głosy. Czy naprawdę jest tylu Ślązaków i Ślązaczek? Ciężko powiedzieć. Tyle osób zreklamowało taką narodowość i uważam, że to bardzo dobrze, że po 10 latach braku wsparcia państwa albo właściwie negowania przez państwo polskie istnienia mniejszości śląskiej czy języka śląskiego, że tak wiele osób wciąż mówi w tym języku, przyznaje się tej tożsamości, kultywuje ten język. Czy ten język śląski na Śląsku ma taki swój renesans? Są przedstawienia, tłumaczenia, prace naukowe, czy te akty widzoficzne pisane w tym języku?
Zgodne w jednej kwestii, mniejszości i języka. I są to osoby młode, są to feministki, są to konserwatyści, katolicy, ateiści, osoby o różnych wyznaniach, o różnych historiach również i różnych wrażliwościach. No ale takie jest w ogóle społeczeństwo, różnorodne. I trzeba to po prostu uznać. I to, że przez tyle lat udało się tak dużo osiągnąć w sferze kultury właśnie. Ale także szczerze marketingu, czyli że ten Śląski staje się również narzędziem do zarabiania pieniędzy. Dla firm jest elementem reklam, elementem mody, jakiegoś stylu życia. To też super, bo wyszedł z takiego Często myślenia, że to jest takie gwarowe, a może takie proste, na rzecz uznania rzeczywiście, że to jest język, że to jest zupełna normalność i może być atrakcyjnością także dla regionu.
Użytkowników tego języka jest tylko 30 tysięcy osób, a język składa się z 10 dialektów i ten język jest nauczany w szkolach, w tym języku są nadawane wszystkie programy Gdybyśmy żyli w idealnym państwie, a nie żyjemy, żyjemy w państwie, które daleko odeszło od standardów i rozumienia, że różnorodność jest wartością. To pewnie tak. Bardzo wziąłabym spis powszechny. Mówię OK jest Pół miliona Ślązaków, OK jest Tylu i Tylu Wilanowian. Rzeczywiście minimum to jest ten język regionalny, który trzeba uznać. Udzieliby ustawę mojego autorstwa, która leży w Sejmie i myśmy ją przegłosowali na bliższym posiedzeniu Sejmu.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Sebastian Wypłacz przedstawia gości: Monikę Rosę i Grzegorza Frankiego.
Grzegorz Franki komentuje wyniki spisu narodowości i ich wpływ na tożsamość śląską.
Monika Rosa omawia rozwój kultury i języka śląskiego oraz ich znaczenie dla mniejszości.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.