Mieszkańcy walczą o Lędziny (gość: Wojciech Drab)
To mieszkańcy, a nie władze miasta walczą o dobro Lędzin. Dlaczego powstał Projekt Lędziny i czy zielona osada zmieni się w centrum spedycyjne? O tym rozmawiają Natalia Wrocławska i Wojciech Drab.
Cześć drodzy słuchacze Śląskiej Opinii. Ja nazywam się Natalia Wrocławska i dzisiaj moim gościem jest pan Wojciech Drab, który wspólnie z żoną Magdaleną Guzik-Drab tworzy projekt Lędziny. I dzisiaj o projekcie, ale również o Lędzinach. Nie wiem czy zauważyliście, ale mamy w ostatnim czasie taki kącik samorządowy ze względu na wybory. Dzisiaj będzie trochę o tych wyborach, ale bardziej o mieście. Bo no, ze mną zaniepokojony mieszkaniec, chyba można tak powiedzieć. Jak najbardziej. Tym bardziej, że założyliśmy projekt Lędziny jakiś rok temu, dochodząc do wniosku, że to już jest chyba ten moment, kiedy nie da się tak po prostu siedzieć na kanapie i udawać, że nie widzi się tego, co się dzieje dookoła.
No i takie kompleksowe myślenie o mieście to jest przyszłość i to jest też odpowiedzialność i dbałość o dobro mieszkańców. Jeżeli się tego nie robi, To zawsze się to kończy źle. Tak jak w Lędzinach teraz stoimy przed dużą szansą, dużej tragedii dla wielu ludzi. Przy czym jedni twierdzą, że to jest też duża szansa. Może tak. Natomiast będzie to okupione tym, że tak jak na północy Lędzin teraz mają powstać kolejne hale logistyczne. I specjalnie dla tego inwestora, specjalnie pod tą inwestycję był procedowany ten ostatni projekt Studium.
No i jak usłyszeliśmy też na debacie publicznej, to na wniosek inwestora. Te tereny na południu, czyli tam gdzie mieszkamy zostały zmienione z powrotem na inwestycyjne, co daje mi wiele do myślenia. Przy czym nie było powiedziane czy akurat tego inwestora, czy jakiegoś wyimaginowanego. Natomiast trzeba pamiętać, że bo tam w Lędzinach już jedne hale są po drugiej stronie trasy S1. Która przebiega na północy miasta i one są na razie pod lasem. Natomiast teraz jest planowana budowa na działkach, które mają bodajże 60 hektarów, olbrzymich, dwukrotnie większych hal, które będą otaczały przynajmniej trzy osiedla mieszkaniowe.
No i zaproponowaliśmy też 10 takich podstawowych punktów, które można by zrealizować, myśląc o tym mieście do przodu, przynajmniej w perspektywie 20 lat. W związku z tym, że jest to miasteczko górnicze, do tej pory kopalnia była jednym z większych pracodawców w mieście. Do roku 1937 zgodnie z umową społeczną ma zostać zamknięta. Przy czym takimi problemami nikt sobie nie zaprząta głowy w Lędzinach, no bo po co planować coś z wyprzedzeniem, po co przewidywać co się ma stać z tymi ludźmi, którzy tam pracują, po co przewidywać co się ma stać z tym miejscem, które jest w centralnym punkcie geograficznym naszego miasta.
Jeżeli tego nie ma, to znaczy, że nasze lokalne władze w zasadzie mogą zrobić co zechcą. Znaczy uznaniowo, wpadnie im teraz do głowy pomysł taki, to zrobią to, wpadnie im do głowy co innego, to zrobią co innego. No a nas czekają nieustanne niespodzianki i aż strach się bać co jeszcze im przyjdzie do głowy. Przy czym Lędziny mają spore problemy finansowe obecnie, bo jak kiedyś kopalnia płaciła podatki w Lędzinach, płaciła też opłaty związane z wydobyciem, tak teraz to się skończyło. Teraz podobnie jak te hale, głównie płacą podatki gruntowej od nieruchomości.
Moim marzeniem jest to, żebym po prostu mógł tam mieszkać i żebym się Lędzinami nie musiał przejmować, żebym nawet nie musiał o tym myśleć, żebym po prostu mógł pracować, żeby moje dzieciaki mogły chodzić do szkoły, żebym się nie musiał martwić tym, co mnie czeka. Żebym nie musiał przeszukiwać bip strony miasta, bo nie wiadomo co tam znowu gdzieś pod zakładce, zakładki do zakładki ogłosili i nagle się okazuje, że to może dotyczyć mojego domu albo czegoś innego. No i życzyłbym sobie tego, żeby przyszli nasi włodarze nie robili tego, co robią obecni, czyli nie traktowali ludzi jak natrętów, żeby szukali porozumienia pomiędzy różnymi ludźmi, a wiadomo, że każdy z nas ma prawo do tego, żeby mieć inny punkt widzenia i to wcale nie znaczy, że gorszy.
Myślę, że odrobina wsparcia nie zaszkodzi jakiegoś medialnego szumu. Dzięki bardzo. Mam nadzieję, że spotkamy się za jakiś czas i porozmawiamy o dobrych rzeczach, które się w Lędzinach dzieją. Jestem o tym przekonany. Tym bardziej, że jak się pojawia przede mną ściana, to mam w zwyczaju wciskać gaz do dechy. Dobrze. Zapraszam w takim razie za jakiś czas i do usłyszenia. Do usłyszenia. To był podcast zrealizowany przez Stian Media.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.