Czy naprawdę potrzebujemy AI wszędzie? Gość: Jacek Mańko
Jak sztuczna inteligencja zmienia nasze codzienne życie, pracę i edukację oraz dlaczego młode pokolenie podchodzi do niej z coraz większym dystansem?Rozmawiają: Sebastian Pypłacz i Jacek Mańko, Akademia Leona Koźmińskiego.
To jest podcast Śląska Opinia. Rozmawiamy o sprawach ważnych dla Śląska, Polski i Europy z perspektywy regionu. Obserwuj nas na śląskaopinia.pl Dzień dobry, tutaj Sebastian Pypłacz i Śląska Opinia. Dzisiaj moim gościem jest Jacek Mańko, Akademia Lana Koźmińskiego. Dzień dobry. Dzień dobry. Spotykamy się, żeby porozmawiać. Jesteśmy w ogóle na Kongresie Generacja w pięknym budynku i w pięknym miejscu w Dąbrowie Górniczej. Spotykamy się, żeby porozmawiać trochę o tym, co Krążą takie dowcipy, że jakakolwiek konferencja się pojawia, to w ostatnich dwóch latach musi pojawić się hasło AI, więc my też musimy sobie o AI porozmawiać i o sztucznej inteligencji.
Zacznę od takiego pytania trochę otwartego, czy właśnie to takie zachłyśnięcie się, takie oczarowanie się AI wszechobecznym, to jest coś, co według pana jest chwilowe i minie, czy to jest Trend, który się utrzyma i te AI będziemy wpychać wszędzie, w każdą możliwą funkcjonalność, w której korzystamy i za chwilę, nie wiem, z lodówką będziemy rozmawiać, tak jak rozmawiamy z chatami GPT czy Cloudem. Swoją drogą takie smart lodówki już od wielu lat są na rynku i przez specjalistów cyberbezpieczeństwa są uważane za zagrożenie, bo można się włamać do lodówki, a potem w zasadzie do całego domu. Natomiast odpowiadając na pierwsze pytanie, to mam wrażenie, że obserwujemy tutaj pewnego rodzaju taki cykl,
Ale to gdzie pan stawia tą granicę? Gdzie wprowadzanie funkcjonalności AI? To już jest za dużo. No, to jest właśnie bardzo płynna, powiedzmy, granica. My to też jakby niejako, jest pewnego rodzaju eksperyment, który obserwujemy na sobie, na przykład widzimy w przestrzeni publicznej zalew treści wygenerowanych, nazywanych poniekąd słusznie właśnie tymi pomijami, tym slopem, żeby tu przypomnieć ostatni, ostatni, powiedzmy, też głośny skandal, którego też nie chcę powialić, wydaje mi się, że już wszyscy wszystko nie powiedzieli. No ale myślę, że wszyscy tutaj się zgodzą, że tutaj zostały przekroczone pewne granice. I w zasadzie takie, to też nawiązując do pierwszego pytania, też co parę tygodni wychodzi jakiś taki też skandal już na naszym polskim gruncie, że właśnie ktoś jest niejako przyłapany na używaniu tych narzędzi, czy też, no właśnie, że ktoś dał się złapać, albo noblistka przyznała się, że coś tam sobie konsultuje.
No właśnie tutaj to tworzy pewnego rodzaju bardzo problematyczną sytuację, no bo tak samo, nie wiem, jak korzystamy chociażby z Google'a, żeby się czegoś dowiedzieć, czy z Wikipedii, te treści też jakby są dosłownie zaciągane do tych modeli językowych, one tak wiele nowego nie mówią. No właśnie, nie jest taka pułapka, że trochę zaczynamy już nawet wyłapywać język, czy robi długą pauzę na swoich tekstach, to też jest od razu uważane, że tekst został wygenerowany? Czy to trochę nie jest takie porwanie na czarownicze i nie wpadamy, W kolejną pułapkę, że za chwilę będziemy wszyscy się podejrzewać, że każdy coś produkuje za pomocą czatów AI. Tak, znaczy tu też na pewno z jednej strony uniknąłbym takich może, znaczy nie zarzucam tylko panu Radekorowi takich trochę porównania, no bo generalnie ludzie zawsze inspirowali się innymi ludźmi i mówiąc brzydko podkradali od nich treści, tam plagiat przecież towarzyszy ludzkości.
I owszem, nie musimy już pisać, nawet nie na maszynie, nie musimy pisać odręcznie, chociaż w liceum maturę wszyscy zdajemy odręcznie. Ale jednak nie chcielibyśmy, żeby umiejętność pisania odręcznego zanikła. Wiemy też z badań neurobiologicznych, że jest to taki ruch, taka aktywność psychomotoryczna, która inaczej zupełnie pobudza mózg, aniżeli klepanie w klawiaturę, czy w ogóle tapowanie w telefon. Więc żebyśmy tutaj też bardzo ostrożnie nie wylewali dziecka z kąpieli, bo to naprawdę pole minowe. No właśnie, jak patrzę, też obserwuję to, co dzieje się w internecie, jak ludzie wypowiadają na temat AI, tego jak może być wykorzystywane, to wydaje mi się, mam taką obserwację, może pan potwierdzi, może obali, że im młodsze osoby, tym są bardziej negatywnie nastawione do rozwiązań AI wykorzystywanych na co dzień.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Sebastian przedstawia gościa Jacek Mańko z Akademii Lana Koźmińskiego.
Sebastian i Jacek omawiają trend AI i jego potencjalne ograniczenia.
Sebastian pyta Jaceka o granice wprowadzania funkcjonalności AI.
Jacek opowiada o skandalach związanych z AI i ich konsekwencjach.
Sebastian omawia negatywne nastawienie do AI, szczególnie wśród młodszych osób.
Jacek i Sebastian omawiają dostęp do wiedzy poprzez AI i jego korzyści.
Sebastian pyta Jaceka o potencjał AI w uspołecznianiu procesów i wiedzy.
Jacek Mańko podsumowuje rozmowę i dziękuje za rozmowę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak sztuczna inteligencja zmienia nasze codzienne życie, pracę i edukację oraz dlaczego młode pokolenie podchodzi do niej z coraz większym dystansem?
Rozmawiają: Sebastian Pypłacz i Jacek Mańko, Akademia Leona Koźmińskiego.