Protesty przeciw zmianom w konstytucji PRL z 1975 roku
50 lat temu, 5 grudnia 1975 r., grupa intelektualistów wystosowała do władz memoriał, w którym sprzeciwiała się nowelizacji konstytucji PRL. Miały to być zapisy o trwałym i nienaruszalnym sojuszu z ZSRR, przewodniej roli PZPR i socjalistycznym charakterze państwa oraz o uzależnieniu stosunku władz wobec obywateli od spełniania przez nich obowiązków wobec państwa. Zmiany te szły wbrew dopiero co podpisanym w Helsinkach przez władze PRL ustaleniom Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. "List 59" był jednocześnie symboliczną zapowiedzią powstania zorganizowanej i jawnej opozycji antykomunistycznej w Polsce.
Podcast Polskiego Radia. Ślady pamięci. Witamy Państwa. Rafał Chabielski i Andrzej Mietkowski. Pół wieku temu, 5 grudnia 1975 roku, grupa 59 niepodległych osób wystąpiła z przesłaniem do komunistycznych władz PRL.
Stanęli w obronie polskiej wolności. Ogłosili protest przeciw planowanym przez komunistów zmianom w konstytucji. Zmianom postulowanym przez VII zjazd PZPR. Który odbywał się właśnie w grudniu roku 1975. Dwie sugerowane nowelizacje wywoływały największy opór. Pierwszą z nich była propozycja wpisania do ustawy zasadniczej przewodniej roli partii komunistycznej. Druga poprawka ustanawiała konstytucyjną mocą sojusz z bratnim Związkiem Sowieckim. W Sejmie PRL przewodniczący Rady Państwa Henryk Jabłoński referował sens proponowanej nowelizacji.
Redakcja Kwartelnika Karta w numerze poświęconym rocznicy opublikowania listu 59 nazywa go wyłomem w PRL-u, bo to na dobrą sprawę było pierwsze wystąpienie niepokornych pod nazwiskami podawanymi do publicznej wiadomości także przez zachodnie rozgłośnię BBC Wolną Europę. To jest pierwszy memoriał, który ma taki ciężar gatunkowy, no bo prawie 10 lat temu został Ogłoszony list 34. Dwuznaniowy. Tak, dwuznaniowy, bardzo krótki, dotyczący także kwestii konstytucyjnej, jaką była wolność wypowiedzi, wolność kultury. Natomiast ten list wynika z zupełnie innych korzeni. I dotyczy spraw, które właściwie można powiedzieć są takim aktem z jednej strony fundacyjnym dla opozycji, ale z drugiej strony aktem podważającym zasadność funkcjonowania państwa ludowego w takim kształcie, w jakim ono funkcjonowało dotychczas.
Wystąpień przeciw proponowanym zmianom w konstytucji było niemało, a Wolna Europa zwracała uwagę, że wszystkie te wystąpienia były w PRL przemilczane. Głosy krytyczne, które przybrały między innymi formę memoriałów i pism kierowanych do Sejmu i władz państwowych, zostały przemilczane przez środki masowego przekazu w Polsce. Zacznijmy od głośnego memoriału 59, którego sygnatariusze domagają się ustawowego zagwarantowania podstawowych wolności obywatelskich. Zanim zaprezentujemy fragmenty listu 59, jeszcze raz Leszek Kołakowski, który postanowił zmierzyć się z krążącą opinią, że nie ma sensu protestowanie przeciw ustawom, które w zasadzie sankcjonują istniejący stan rzeczy.
Fakt, wydarzenie wobec którego uważano, że nie można przejść obojętnie, że musi to wywołać. Protest, no i o tym świadczy zresztą nie tylko liczba sygnatariuszy, ale wachlarz sygnatariuszy, który obejmował ludzi z różnych środowisk, o różnym doświadczeniu opozycyjnym, jeśli można tak powiedzieć, ale można mówić, że oni są reprezentacją jakiegoś ogółu, to znaczy wyrażają sposób myślenia wielu środowisk. Do sygnatariuszy za moment jeszcze wrócimy. Trzeba też powiedzieć, że memoriałów było kilka. Do nich też wrócimy, ale przypomnijmy kontekst, w jakim przyszło działać protestującym. Oto debata w Sejmie PRL. Występuje przedstawiciel PZPR Andrzej Werblan.
Wysoki Sejm, właśnie dlatego, że dobro polskiej Rzeczypospolitej Ludowej jest dla nas najwyższym prawem, Opieramy jej bezpieczeństwo i rozwój na przyjaźni i współpracy, na niezłomnym sojuszu z Krajem Rad, z całą socjalistyczną wspólnotą. Te podstawowe zasady wpisujemy do ustawy zasadniczej naszego narodu i państwa. Mieliśmy więc iść dalej w przyszłość ze Związkiem Radzieckim na czele. Inny memoriał podpisany przez 101 osób odnosił się również do proponowanych zapisów w ustawie zasadniczej o przyjaźni ze Związkiem Radzieckim. Jednostronne ustanowienie konstytucyjnej zasady nienaruszalności politycznego sojuszu z sąsiednim mocarstwem jako obowiązującego przepisu prawa wewnętrznego sprowadzałoby PRL do roli państwa o formalnie ograniczonej suwerenności.
Tak bowiem musi być rozumiane uznanie międzypaństwowego sojuszu za normę strojową tylko jednego z partnerów. PRL był państwem ograniczonej suwerenności, podobnie jak inne państwa wchodzące w skład tzw. wspólnoty socjalistycznej. Natomiast uważano, że obowiązkiem politycznym, moralnym jest przeciwstawienie się usankcjonowaniu tej sytuacji. Trochę mówił o tym Leszek Kołakowski. To znaczy podległość Polski stałaby się zaakceptowaną przez Sejm, przyjętą przez Sejm normą konstytucyjną. Na takie rozwiązanie uważano, że zgodzić się nie można bez względu na to, jakie są rzeczywiste relacje pomiędzy Polską a Związkiem Sowieckim. Ponownie argumentacja profesora Leszka Kołakowskiego, Londyn.
A kierunek argumentacji na sali Sejmu PRL był zgoła przeciwny. Oto Józef Urbanowicz, klub poselski PZPR o sojuszu ze Związkiem Radzieckim. Występuję z tej wysokiej trybuny jako przedstawiciel żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. Pragnę wyrazić pełne poparcie dla projektu zmian konstytucji polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Podkreślenie w tekście konstytucji polityki braterstwa i przyjaźni z krajami socjalistycznymi, a zwłaszcza ze Związkiem Radzieckim, potwierdza jej trwały i nieodwracalny charakter, jej znaczenie dla narodu i państwa polskiego, dla naszego bezpieczeństwa,
O rozpozycji w Europie i świecie. Tych memoriałów, listów była cała masa. Był list 173 tak zwany. W rzeczywistości podpisało go blisko 300 osób z przede wszystkim Młodej Inteligencji Weteranów marca 1968 roku. Był list 14 stawiający na pierwszym planie kwestie suwerenności państwowej PRL. Kto był w tym gronie tworzącym najgłośniejszy list, 59? Inicjatorem był Jan Olszewski i w czasie takiego zebrania nieformalnego, które przerodziło się potem w zebraniu o bardzo istotnym statusie, bo podjęto wówczas decyzję właśnie o tym, żeby taki list przygotować, dyskutowano formy sprzeciwu, to znaczy uznano, że
Wolność słowa i informacji. Związkom pracowniczym, stowarzyszeniom twórczym, religijnym i innym należy umożliwić powołanie niezależnych od państwa wydawnictw i czasopism. Należy znieść cenzurę prewencyjną, a odpowiedzialność w wypadku naruszenia ustawy prasowej egzekwować tylko w drodze postępowania sądowego. Wolność nauki. Należy przywrócić autonomię wyższych uczelni i zapewnić samorządność środowiska naukowego. Program drugi Polskiego Radia, Ślady Pamięci. Rafał Chabielski. I Andrzej Mietkowski. Dziś wydanie w pięćdziesiątą rocznicę pojawienia się w przestrzeni publicznej w 75 roku Memoriału 59 przeciw proponowanym zmianom w konstytucji PRL.
Coś absolutnie fundamentalnego, a całkowicie nieistniejącego w PRL. Cenzura, Główny Urząd Kontroli Pracy i Widowisk de facto kontrolował zakres wolności wypowiedzi. Więc to jest postulat niesłychanie ważny i który z taką siłą pojawia się w przestrzeni publicznej po raz pierwszy w zasadzie. W 1968 roku młodzież protestująca, studencka mówiła prasa kłamie. Natomiast teraz mamy do czynienia po raz pierwszy z postawieniem wolności słowa i informacji jako postulatu politycznego w sytuacji, kiedy ona jest zagwarantowana konstytucyjnie, tylko, że nie przestrzegana, bo konstytucja z 1952 roku Oferowała cały katalog wolności i praw obywatelskich z tym, że te wolności były nieprzestrzegane.
Projekt demokratyzacji, który znajdzie wyraz w tej zmianie zasadniczej, w tym proteście ogólnospołecznym, do którego dojdzie w sierpniu 1980 roku. Ale to zaledwie pięć lat później. Protestujący autorzy manifestów, memoriałów zwracali się wprost do decydentów o odrzucenie poprawek do konstytucji. Memoriał 101. Proponowane zmiany konstytucji są zbędne. Podobnie Leszek Kołakowski zwracał się do sumień posłów stanowiących prawo w PRL. Mówił, że historia im tego nie zapomni. Powinniśmy się zwrócić z apelem Do tych wszystkich jednostek są tacy.
Do głosowania projektu zmian w konstytucji doszło wreszcie w Sejmie PRL 10 lutego 76 roku. Na dzisiejszym posiedzeniu Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o projekcie ustawy o zmianie konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, które przedstawił Izbie Przewodniczący Rady Państwa poseł Henryk Jabłoński. W debacie poselskiej głos zabrało 27 posłów reprezentujących wszystkie kluby i koła poselskie oraz posłów bezpartyjnych. Poparli oni proponowane zmiany w ustawie zasadniczej. Sejm uchwalił zmiany w konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej wszystkimi głosami przy jednym wstrzymującym się. Ten jeden głos wstrzymujący to Stanisław Stomm. Ma zresztą znakomite zdjęcie, kiedy on siedzi taki wśród kolegów, którzy podnoszą ręce w głosowaniu na tak.
To wszystko myślę można uznać za dziedzictwo listu, który jest nie tylko protestem przeciwko zmianom konstytucji, która nie odgrywała w rzeczywistości politycznej większej roli albo w ogóle żadnej roli. Ale które to zmiany uznane zostały za taki imperatyw moralny, za coś co wyzwala przekonanie o powiedzeniu czegoś co będzie aktem fundacyjnym dla rodzącego się ruchu niezgody i protestu przeciwko rzeczywistości politycznej Polski Ludowej. W tym miejscu stawiamy kropkę. Mówiliśmy dziś o Memoriale 59 i protestach przeciw zmianom w konstytucji PRL sprzed lat 50.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.