Mentionsy Mentionsy
Ślady pamięci
Ślady pamięci

Marian Hemar, czarodziej słowa – cz. 3

03.04.2025 ·44 min 34 s · 8 rozdziałów

Po wojnie został w Londynie. Nie akceptował komunistycznej władzy nad Wisłą. „Moja gorąca miłość nie może pogodzić się z inną Polską, tylko tą najlepszą, najuczciwszą w świecie. Uczyli mnie tej miłości Słowacki, Żeromski i Piłsudski.” W PRL twórczość Hemara była objęta cenzurą. Wspominał Wojciech Młynarski: „Żeby przemycić jego piosenki, mówiło się np. że są to piosenki Tuwima”.

0:02 · Wprowadzenie i pierwszy guest 5

Podcast Polskiego Radia. To nieludzka ziemia to jest Rosja sowiecka. Iłosiw Wissarijonowicz Stalin. Założeniem kultury było oddziaływanie na kraj. Niech się połóż! Niech się połóż, niech się nie łok! That is still true! A wam zagram hymn polski, proszę wstać. Ślady pamięci. Witamy jak zawsze serdecznie Rafał Chabielski i Andrzej Mietkowski. Dziś ostatnie z serii wspomnień Mariana Hemara. Postanowiliśmy zmienić proporcje naszego udziału i w większym stopniu oddać głos mistrzowi, jego najbliższym współpracownikom.

Na początku lat 90. w londyńskim studiu Włada Majewska odpowiadała na pytania, kiedy ruszył kabaret Hemara w głosie wolnej Polski, bo tak przecież nazywała się na samym początku rozgłośnia polska Radia Wolna Europa. Zaraz po otwarciu naszego londyńskiego biura i studia Radia Wolna Europa w 1953 roku. I nawet dokładnie pamiętam, że w pierwszym programie i w pierwszym kabarecie śpiewałam piosenkę Mariana Hemara, którą on specjalnie dla mnie napisał. Była to oczywiście piosenka lwowska pt. Zanim lwowskie serce powie sobie szluz. I wtedy po tych paru kabaretach

Nabrałam przekonania, że należy składać kopie każdego programu, który wysyłałam do Monachium i zrobić archiwum, oczywiście bez aprobaty Mariana Hemara, ale później się okazało, że ja miałam rację, bo on korzystał z tych wszystkich kopii, które były w archiwum, a kiedy odszedł od nas na zawsze, to myśmy wszyscy też korzystali z tego. Włoda Majska okazała się być nie tylko jedną z najwybitniejszych współpracownic Mariana Hemara, ale osobą, która zdawała sobie od początku sprawę z wartości tego przedsięwzięcia, usiłując w miarę możliwości dbać o teksty, archiwizować nuty, krótko mówiąc, ocalić tę formę, która była szalenie ulotna.

Nie wszystkie teksty, nie wszystkie kabarety, które były nagrane, ocalały myślę o tych emitowanych do kraju. Dzięki jej zapobiegliwości, dzięki jej trosce, wiemy czym był kabaret Mariana Hemara, możemy te teksty czytać i wielu kabaretów odsłuchać. Przede wszystkim możemy zaproponować naszym słuchaczom odsłony, kolejne wspomnienia o Hemarze z jego nagraniami, bo one się zachowały dzięki właśnie Władzie Majewskiej, która przez 18 lat była też ich jedyną reżyserką, dziś powiedzielibyśmy wydawczynią. Każde nagranie, które idzie dziś na antenę Polskiego Radia przeszło przez ręce Włady Majewskiej. Nasz program dzisiejszy ma być romantyczny i pogodny.

Przy fortepianie zawsze i niezmiennie akompaniował Jerzy Kropiwnicki. To był fenomenalny pianista. Znakomity. Takiego już nie będzie drugiego. Ani tutaj na emigrację, ani w Polsce. Hemar był także kompozytorem. Zawsze dawał Kropiwnickiemu tzw. prymkę fortepianową, a Jerzy z tego robił całą kompozycję. Agnieszek Ropywnicki pasował do tego zespołu nie tylko w wymiarze swoich uzdolnień. On miał bardzo charakterystyczną biografię. Był krezywianinem, więc miał poczucie takiego współobywatelstwa z Hemarem i z Władą Majewską. No ale jego biografia wojenna jest także bardzo charakterystyczna.

5:26 · Wspomnienia Włody Majewskiej 2

On urodził się we Lwowie, tam skończył konserwatorium. Był wywieziony do Związku Sowieckiego po 17 września 1939 roku. Był w obozie w Gryjazowcu, w którym był więziony także Józef Czapski. Przez pewien czas współpracował z Oddziałem Kultury i Pracy. I takim szlakiem, którym oni wszyscy, to znaczy Czapski, Anders, w mniejszym stopniu Hemar, który się szybciej znalazł w Londynie, trafił do Wielkiej Brytanii w 1945 roku i po kilku latach, koniec lat 40. związał się z kabaretem Hemara. Początkowo był w klubie Orła Białego, potem w Ognisku i do 1966 odgrywał taką rolę, o jakiej mówiła Włoda Majewska. Na antenie Wolnej Europy kabaret Hemara był obecny w każdym tygodniu.

Co składało się na ten 14,5 minutowy fragment programowy? Jak on powstawał? Współpraca z Marianem Hemarem była uregulowana. Włoda Majewska. Każdego tygodnia w pierwszych dniach, w poniedziałek powiedzmy, on do mnie telefonował i mówił Włada zamawiaj wykonawczynie na nagranie jutrzejsze piosenek. Bywało to czasem we wtorek, a czasem we środy. Przychodziły, dostawały piosenki, nagrywały. I później ja je czyściłam, czyli edytowałam, a Marian po raz drugi przyjeżdżał w piątek, wtedy już ze swoim wierszem albo satyrycznym, albo satyryczno-politycznym, albo bardzo często na tematy aktualne.

8:23 · Strategia walki z zagłuszaniem 3

Powód był bardzo prosty. Te audycje były niemiłosiernie zagłuszane. Stąd, żeby umożliwić wszystkim, którzy nie mogli sobie poradzić z zagłuszaniem, słuchanie. Blok został podzielony na trzy części i modyfikowane w tych trzech częściach były serwisy informacyjne, natomiast pozostałe elementy były powtarzane, więc ktoś kto chciał słuchać kolejnej edycji kabaretu Hemara mógł to bez przeszkód zrobić. Strategia walki z zagłuszaniem przewidywała również równoległe nadawanie na kilku częstotliwościach fal krótkich oraz na falach średnich, powtarzanie programu. Nie zawsze to przynosiło skutek.

Terkot traktora na luzie, jak nazwał zagłuszanie kiedyś trafnie Jacek Fedorowicz, towarzyszył programom RWE prawie od samego początku aż do 1988 roku. W jednym z programów bożonarodzeniowych Hemar postanowił zwrócić się do zagłuszaczy wprost. Powstał jego wiersz, kolęda dla zagłuszaczy. W tym dniu nie sposób pominąć za granicą czy w kraju grupę naszych słuchaczy. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Ważne takie sowietoburcze, drapieżne i odważne i takie widać zgubne i takie niebezpieczne. Wam się dziś też należą powinszowania serdeczne. Ciężki wasz obowiązek, sroga nad wami komenda. Słyszycie nas, kochani? Ej, kolęda, kolęda, Hemar zwracał się do zagłuszaczy w Polsce, natomiast trzeba wiedzieć, że aby przykryć program nadawany do Polski, zagłuszanie szło z krajów ościennych, z NRD, Czechosłowacji, a przede wszystkim z zachodnich republik Związku Sowieckiego.

12:16 · Kolenda o zagłuszaniu (część 2) 3

Polacy zagłuszali z kolei programy u sąsiadów. Tak, w 56 roku, jesienią 56 roku, po październiku poszła taka informacja, że zostały wyłączone stacje zagłuszające. Ale to jak wszystko co władze PRL-owskie mówiły było połowicznie prawdziwe, no bo właśnie głównie z terenu Związku Sowieckiego tam dochodziły audycje siostrzanej stacji Radia Liberty czy Radia Swoboda i przy okazji, jeśli tak można powiedzieć, zagłuszano także polskie audycje Radia Wolna Europa, a zagłuszanie powiedzmy to było jedną z najważniejszych miar znaczenia radia. To, że ono było zagłuszane bez przerwy, bez względu na to z jakiego terytorium i że robiono to tak sumiennie, o czym mówił Marian Hemar, jest dowodem tego, jak ono było z punktu widzenia Warszawy, znaczy władz komunistycznych, szkodliwe, stwarzające problemy.

W opracowaniach amerykańskich badaczy Wolnej Europy są podawane kwoty, jakie były przeznaczane na zagłuszanie. One kilkakrotnie przekraczały koszt nadawania programu RWE. Natrafiłem na dokumenty świadczące o tym, że zagłuszanie, które było realizowane, podejmowane ze strony, z terenu Związku Sowieckiego, za to zagłuszanie strona polska płaciła, a walutą rozliczeniową był frank szwajcarski. Tu program drugi Polskiego Radia, audycja Ślady Pamięci. Rafał Chabiulski i Andrzej Mietkowski dziś o Marianie Hemarze, część trzecia w 51. rocznicę śmierci. Wróćmy do kolędy wywołanej przez zespół Mariana Hemara. Program kabaretowy, świąteczny, kolęda o zagłuszaniu.

Płyną górą i skier snopy z Radia Wolnej Europy. Tylko słowa serdeczne, tylko nuty świąteczne. A tu bębny, a tu trąby. A tu atomowe bomby. A tu sprawa. A tu zlewa, z Kiszyniowa. Z Mochylewa. Ukrainy, z Bukowiny. Z Krymbu. Z Kowna. Wżawa niewymowna, uwaga terazara, kabaret Hemara. Wali młot, trzeszczy deska, bo tu władza majerska. A tu Wyciec Murmańska, Morenata Bogdańska. A tu Bełkot nieludzki, bo tu Gwidon Borucki. Hej kolęda, kolęda. Kolenda o zagłuszaniu, wykonanie zespół kabaretu Mariana Hemara.

15:55 · Listy do Mieczysława Grydzewskiego 7

W latach osiemdziesiątych Jacek Kaczmarski, wtedy w wolnej Europie, przygotował serię audycji opartą na listach do Mieczysława Grydzeskiego, naczelnego Londyńskich Wiadomości. Listy do Grydza albo codzienne sprawy polskiej emigracji literackiej. I wśród tych listów były przez Wolną Europę przywoływane listy od Mariana Hemara. Te listy Hemar wpisał w znakomitej większości jak miniskecze. To był kabaret dla jednego odbiorcy. No może próbka. Kochany Mieciu, błagam cię, zażyj Jochimbiny i op... od Zuchwalca, który przepisywał mój artykuł. Wyobraź ty sobie, mój kochany, że ów Zuchwalec pozmieniał mi różne rzeczy.

Mam nadzieję, że będziesz mi wdzięczny za zwrócenie Ci uwagi na niewłaściwości, które dzieją się za Twymi kochany plecami. Ściskam Cię kordialnie, Twój Herman. List Mariana Hemara do Mieczysława Gryzewskiego z londyńskich wiadomości. To może jeszcze jeden. Drogi Mieszko, posyłam ci dwa wiersze. Gdyby je napisał Terlecki, to byś od razu po przeczytaniu zatelefonował do niego i powiedział, że niezłe. Ponieważ to tylko ja, więc ci to nawet na myśl nie wpadnie. W każdym razie nie wyrzucaj ich na ulicę przez okno. Odeślij, jeśli ci aż tak bardzo się nie podobają. Bardzo cię proszę, ba, nawet żądam, abyś je przeczytał uważnie, zwłaszcza order. Przeczytaj sobie na głos albo choć półgłosem.

Koniecznie. Myślałem, żeby te dwa wiersze z naradą satyryków i pisarzem w raju, którego szkic czytałem ci przez telefon, wydrukować razem albo osobno. Albo wcale nie. Jak Ci się podoba fraszka poeta-żołnierz Antoś Bogusławski, poeta z zaciągu, żołnierz z Bożej łaski. Albo przysłowie o Janie Lechoniu. Im mniej kto pisze, tym więcej dyszę. Albo przysłowie o Józefie Witlinie. Im więcej dyszę, tym mniej napiszę. Ściskam Cię serdecznie. Tym korektorem, który masakrował, zdaniem Hemara, jego teksty, był ten, do którego zwracał się w liście, mianowicie Mieczysław Gryzelski, znany z tego wszystkim, którzy współpracowali z Wiadomościami, że miał własną konwencję polskiej składni, pisowni, pisowni, imion zagraniczne, które spolszczał.

Dla wielu, właściwie bez wyjątku, bo rygorom ortografii, składni i gramatyki Grydzeskiego podlegali absolutnie wszyscy współpracownicy, także tak wybitni jak Marian Hemar. Marian Hemar oczywiście doskonale znał te wszystkie tajniki redakcji Wiadomości, więc zwracał się do Grydza w konwencji. To jest cały Hemar, ciepło, trochę ironicznie, trochę złośliwie, ale błaganie na końcu było takie, żeby on mógł ocalić własną twórczość, co znaczy, żeby ten tekst, który przesyłał do Wiadomości, jeśli się miał ukazać, to się ukazał bardziej w wersji Hemarowej, a w mniejszym stopniu w wersji Mieczysława Grydzewskiego. W Wiadomościach Londyńskich drugie skrzypce grała Stefania Kosowska.

W jednej z audycji Wolnej Europy odpytywała pisarzy emigracyjnych o ich spotkania z wielkimi autorami, którzy wywarli na nich wpływ. Autorami zagranicznymi, autorami polskimi. Hemar wymienił kilka nazwisk. Oto najważniejszy fragment. Właściwie największe wrażenie zrobiło na mnie poznanie pisarza, który był moim wzorem, idealem, mentorem. Był nim Adolf Nowoczyński. Każdy z nas ma takiego jakiegoś pisarza, na którym się podświadomie wzoruje. On mi zawsze imponował wirtuozerią słowa, dowcipem, celnością, zjadliwością. Wbrew temu, co się o nim mówiło, widziałem, że on miał w sobie bardzo dużo rycerskości, bardzo dużo, powiedziałbym, cynicznej szlachetności w stosunku do przeciwników.

Dla mnie wtedy, dla całego mego pokolenia pisarz, twórca książki, twórca sztuki teatralnej był tym najwznoślejszym zawodem i powołaniem na świecie. Więc z owych czasów pozostał egzeltowany stosunek szacunku do każdego, kto jest pisarzem. Warto zapamiętać te słowa. Wyjaśnienie erudycji, charakteru tego wszystkiego, co wychodziło z podpióra Mariana Hemara. Wspominaliśmy o tym, że to nie tylko ta muza lekka czy podkasana kabaretowa, ale także zaangażowana publicystyka, przekłady. No to jest szkoła, z której wyszedł. Szkoła nie tylko kontaktu z wybitnymi pisarzami, to trzeba tutaj wspomnieć,

No a potem po jego chorobie i śmierci funkcję redaktora objął najpierw Michał Chmielowiec. A ostatnią redaktorką, która przez lata miała potrzeby kontynuowania wiadomości zdającej się z wartości tego pisma, była właśnie Stefania Kosowska. Nadaliśmy kwadrans kamaretu Hemara z Londynu. Następna dawka odpisa tydzień o tej samej porze. To był sygnał zamykający kabaret Mariana Hemara nadawany co tydzień na antenie Wolnej Europy. Skorzystaliśmy z tego sygnału zamykając również nasze trzecie już wspomnienie Mariana Hemara. Żegnamy się z państwem. Do usłyszenia. Wawo Chobielski.

23:42 · Zakończenie rozmowy (część 2) 1

I Andrzej Mietkowski. Wydawcą dzisiejszego programu był Andrzej Zieliński. Realizowała Joanna Włoczewska. Kończymy pieśnią Zofii Ternet. Sam Marian Hemar pożegna nas swoim wierszem Jestem człowiekiem starej daty. Jestem, kochani moi, człowiekiem starej daty. Daty, która minęła przed wieloma sztolaty. Liczę i każdym razem wypada mi coraz dawniej. Data pierzastą strzałą utkwiła we mnie i ja w niej zostałem myślą żewną i wspominaniem czulem i żalem, którym serce raz na zawsze zatrułem.

Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.