Mentionsy Mentionsy
Łukasz Sennik Podcast językowo-rozwojowy (ex-SennikHR)
Łukasz Sennik Podcast językowo-rozwojowy (ex-SennikHR)

Sennik HR Extra - Blended Learning

27.07.2023 ·19 min 17 s · 6 rozdziałów · 1 sponsor

W odcinku dowiecie się co odróżnia Blended Learning eTutor od innych Blended Learningów ze sklepu z Blended Learningami. Opowiem jak wyglądała moja droga do eTutor i czego może spodziewać się każdy pracownik firmy, kto uczestniczy w naszych kursach online z lektorem. Pojawią się oczywiście myszojelenie, lancetogłów mleczny, ale też uwaga, ostrożnie, nowość - warany z komodo, czy jakoś tak:) Jeśli uznacie, że był dla Was wartościowy to będę wdzięczny za polecenie go znajomym, szczególnie jeśli zajmują się szkoleniami językowymi w firmie 😀🙏.

0:08 · Wprowadzenie i status quo szkoleń językowych 4

Cześć, nazywam się Łukasz Sennik i pracuję na stanowisku Head of Studies w eTutor, a to jest Sennik HR. Podcast językowy dla działów HR. Dzisiaj pierwszy odcinek wakacyjny. Pomyślałem, że jak jest ciepło, leżycie sobie na plaży, to na pewno będziecie chcieli posłuchać, jak opowiadam o zaletach Blended Learningu w eTutor. I dźwigni językowej, i tak dalej, i tak dalej. No oczywiście, że nie, więc postaram się ten temat jakoś ożywić. Od razu przepraszam też za swój głos. Nie jestem chory, ale wczoraj na treningu kolega zgniótł mi krtań stopami i ręką. To się ogólnie nazywa gogoplata i jak nie macie Safe Search w Google, to możecie sobie sprawdzić. Dzisiaj odcinek ekstra, więc nie będzie w nim standardowych 10 słówek i zdań.

Ciekawe zwroty będą po prostu gdzieś wplecione w całą opowieść. Zacznijmy więc od ustalenia status quo w kontekście szkoleń językowych dla firm w Polsce. Magiczne słowa. Blended Learning. Jeśli zapytacie o niego jakąkolwiek szkołę językową dla biznesu, to pewnie każdy odpowie oczywiście blended i learning i kalan mamy. Wszystkoelastyczne podejście do potrzeb kursantów już Józef Piłsudski zapisał do nas kasztankę na kurs francuskiego. Ale bez dowodów to będzie tak jak z czekoladą. U nas oryginalna belgijska, a w bramie pod plandeką taki produkt blendedopodobny. A czemu? Posłuchajcie dalej. Główne założenie Blended Learning eTutor to przygotowanie się kursanta na platformie eTutor na kilka dni przed spotkaniem z lektorem online.

Podczas którego to spotkania lektor rozgaduje, angażuje, ciągnie za język i poprawia błędy. Po tych zajęciach lektor zleca kolejny temat do przygotowania i ten cykl powtarza się co tydzień przez jakieś dwa semestry. To tak w skrócie, gdyby ktoś naprawdę spierzył się na plażę, a musiał np. na urlopie robić rozeznanie rynku. Więc jeśli macie więcej czasu, to rozłóżmy ten blended na części pierwsze. Głównym założeniem i zasadniczo definicją tego łączenia, czyli blend, blended learningu, jest połączenie uczestnictwa w zajęciach na żywo z lektorem, trenerem, szkoleniowcem, jak zwał tak zwał, z pracą własną z materiałem zajęć. Brzmi znajomo? No tak w sumie działa ćwiczeniówka i zajęcia z lektorem.

No tak może mówić właśnie wielu dostawców, którzy od lat 90. wspierają wycinanie lasów na podręczniki, Ale przespali tę rewolucję dzieci Neostrady. Z popularnością blendedu jest też trochę tak jak z ziemniakami. Jeśli spytacie na targu, czy te ziemniaki dobre będą na frytki, sprzedawca powie, no jasne, że dobre. A puree? Oczywiście. A świnie mi się potem nie potrują? Nie potrują się, będą wesoło chrumkać i przebierać rakiczkami, zajadając się tymi ziemniaczkami. Jeśli więc wpiszecie w internecie Blended Learning, to wyskoczą Wam wszystkie szkoły językowe, które nie oszczędzają na SEO-wcu. Jednak jeśli ktoś zna się na wszystkim, to przeważnie nie zna się na niczym. I gdy ktoś nie specjalizuje się w danej formule nauki, to takie każde odstępstwo od normy będzie zawsze z niekorzyścią dla klienta.

3:00 · Definicja i założenia Blended Learningu 7

Zastanówcie się, czy robilibyście wymianę oleju w warsztacie wulkanizatorskim, bo tam też mają podnośnik. Przyznam szczerze, że w latach 2009-2014 też tak trochę musiałem kłamać, więc niezależnie od zapytania od klienta mieliśmy po prostu wszystko. Metody, języki, online stacjonarnie, japoński z japonką, po polsku od zera. Tutaj pozdrawiam Atsuko Konno, która takie przedziwne zajęcia prowadziła. Szukałem i 30-letniej blondynki Brytyjki dla wysokiego dyrektora pewnego banku, ale też zorganizowałem zajęcia online przez Skype z rodowitym Hiszpanem dla dwuletniej wnuczki pani prezes spod poznańskiej firmy budowlanej. W kolejnej szkole Blended Learning był po prostu zeskanowaną ćwiczeniówką zawieszoną w internecie na platformie od jednego z większych wydawnictw.

Dosłownie. Zamiast tych kropeczek do wpisywania formy czasownika były boksy z miejscem na wpisanie z klawiatury. Brakowało tylko tych śladów toneru na ekranie. Na swoją obronę mam tylko to, że zainteresowania taką formą nauki było dosyć nikłe i jedna firma na sto, więc krzywdy dużej liczbie osób nie zrobiliśmy. Ja też ogólnie staram się trzymać takiej uniwersalnej, moralnie dla mnie zasady, po prostu lubię nie umierać z głodu bez pieniędzy, więc słucham się jak szef coś każe. Samo rozpoczęcie pracy w eTutor 2018 jednak uświadomiło mi, jak dużo rzeczy na zajęciach językowych jest robionych bez sensu i to nie tylko przez lektorów, Którzy też muszą się słuchać szefa, więc robią co robią, żeby jeść, ale też szkoły językowe i to też z tego względu, że wszyscy inni też tak robią i to zawsze się tak robiło.

W eTutor jest taka dosyć wyjątkowa sytuacja, platforma rozwijana jest od 2008 roku, a nie jest używana przez żadną większą szkołę językową, no bo wiadomo prezenty od wydawnictw i tak dalej, wakacje na Bali. Tu akurat niestety żartuję, bo spotykałem się nieraz z sales repami wydawnictw i jedyne co dostałem to może kubek i kalendarz, więc takiej conspiracy theory związanej z podręcznikami w firmach to chyba raczej nie ma. Ja tu raczej podejrzewam taki dumiwisizm, bo jak ludzie 30 lat temu uczyli się z książek, no to po co wymyślać coś nowego. Nie będzie już po prostu drugiego roku 2008, żeby założyć drugą taką platformę do nauki języków. Panta Ray tak mówił Mickiewicz chyba. Nie da się dwa razy nazwać psa Jackie.

Coś w tym stylu. Na szczęście w eTutor dział Blended Learning sam jest sobie sterem i okrętem i majtkiem i bocianim gniazdem, więc robimy tak, żeby miało wszystko ręce i nogi. Wracając do meritum, same początkowe i końcowe etapy kursu Blended Learning są u nas dosyć standardowe. Jest testowanie na początku, podsumowanie na końcu, raporty semestralne, zestawienia, excele, dzikie lancetogłowy mleczne, pamiętajcie, milk snake. Chociaż ostatnio, jak dowiedziałem się, że w jednej z większych i starszych szkół Grupy układane są przez pracowników HR, to śmieją się jak norka. Norka po angielsku to mink. U nas jednak wszyscy kursanci złożeni do projektu są testowani za pomocą testu online, przechodzą obowiązkową, ustną rozmowę poziomującą z metodykiem.

Zanim czternasta osoba opowiedziała lektorowi, co robiła w sobotę i niedzielę, to połowa grupy zdążyła zorganizować walki legwanów z komodą. My mamy taką zasadę w eTutor, którą mówię na każdej rekrutacji takiego lepszego lektora. Do takich tylko też zapraszam sobie. I jest ona nawet podkreślona w materiałach onboardingowych. Low teacher talking time and high student talking time a day keeps the doctor away. Czyli jak lektor mało gada, a kursant dużo gada, to każdy będzie zdrowy. Oczywiście te zajęcia też są po angielsku. Po prostu nie da się absolutnie niczego nauczyć bez praktyki śpiewania, spawania angielskiego, ujeżdżania mysz o jeleni.

Jeśli widzicie więc, że ktoś super coś robi, to nie martwcie się. Widzicie go na ostatnim etapie procesu, a nie widzieliście drogi, która go do tego końca doprowadziła. Oprócz początku i końca ważny jest też środek, ten miodek, po angielsku the bee's knees, czyli te kolanka pszczoły, więc jak te zajęcia wyglądają. I tu wytłumaczę kolejną kwestię. W eTutor nie mamy takiego standardowego blended learningu, jakby odsztancy, czyli po angielsku run of the mill, tak jak deski z tartaku wyjeżdżają zasadniczo takie same. My w naszym Blendedzie korzystamy z zalet Flipped Classroom, czyli tej odwróconej klasy. To jest taki sam system, który możecie znać troszkę z amerykańskich filmów, gdzie Robin Williams w Dead Poet Society zadaje kilkanaście stron do przeczytania jakiegoś poematu w domu, żeby na spotkanie ze studentami poświęcić już cały czas zajęć, całą dyskusję.

E-Tutor, zanim pracownik firmy spotka się więc z lektorem na konwersację, tydzień wcześniej dostaje informację na mailu, aplikacji i platformie, który temat ma przygotować. I ten właśnie temat w zakresie słówek i gramatyki będzie na 100% na następnych zajęciach. Można dłubać w nim tak długo, jak dusza zapragnie, bo wiadomo, każdy ma inne preferencje, modalność, uczy się wolniej, szybciej itd. Tutaj pozdrawiam kursantów, którzy przez lata pytali mnie, a możemy posłuchać siódmy raz, bo tam w ostatnim paragrafie czegoś nie zrozumiałem. Nie, to w domu. Same zajęcia online z lektorem poświęcone są więc na rozgadywanie, ciągnięcie za język, w ramach oczywiście gramatyki i słownictwa ze znanego od tygodnia tematu.

10:00 · Struktura kursu Blended Learning 1

Od samego chadzania na zajęcia mogą najwyżej się nam wyrzeźbić łydki, ale na kursie Blended Learning as a Tutor trzeba się uczyć, a na zajęciach tę wiedzę już wykorzystać, oczywiście otrzymując też feedback od lektora, czy to jest dobre wykorzystanie, czy coś trzeba poprawić. Czasem przeraża to tych bardziej wrażliwych kursantów i pytają się czy nie dałoby się tak jak dawniej jeden poziom w 4 lata, dwa podręczniki. No nie, gorzej już było. Takie hasło chyba powinniśmy mieć. Sam lektor nie tylko zleca na tydzień przed spotkaniem temat do przygotowania, ale do każdych zajęć ma też napisany scenariusz zajęć, który my też tu napisaliśmy w naszym dziale.

14:00 · Zajęcia online i ich struktura 3

To, co widzicie na platformie jako osoby mające już tam konto, Uczestnicy Blended Learning WebTutor przyswajają we własnym tempie na kilka dni przed zajęciami. Ale nie jest to też takie written in stone, czyli wyryte w kamieniu, ze względu na słownik diki.pl. No bo jeśli na poziomie B1 proponujemy 15 słówek związanych z jedzeniem, To wyłącznie od kursanta tak naprawdę zależy, czy te słówka go zainteresują, czy dodaje do systemu powtórek, czy może sprawdzić coś ciekawszego dla niego w słowniku Diki.pl. Może sprawdzić coś naprawdę totalnie odjazdowego i nauczyć się tego na tydzień przed zajęciami i może nawet zaszpanować na zajęciach. Mi taki szpan zdarzył się kiedyś na zajęciach pokazowych, które prowadziłem akurat na żywo, czyli to było przed 2020.

E-Tutor to oprócz napisanych kursów też 500 tysięcy słówek i 3 miliony nagranych zdań przykładowych. Blended Learning The Tutor nie kończy się też po zajęciach z lektorem, a w sumie dopiero zaczyna, bo od tego jest platforma, żeby dodatkowo poznane na zajęciach słówka wrzucić do systemu powtórek i popracować z nim, pograć w gry językowe, po prostu jakoś to utrwalić i oczywiście przygotować się na kolejne zajęcia z tematu zleconego przez lektora. Te słówka możecie nawet dodawać sobie do systemu powtórek w trakcie trwania zajęć, więc takie tradycyjne zeszyty, no zasadniczo passé. Ja bardzo podobnie uczę się też brazylijskiego jiu-jitsu. Nie mogę go oczywiście ćwiczyć w domu na domownikach i zwierzętach, no w internecie niby mam wszystkie dostępne materiały i filmy, ale idę na trening, trener poprawia moje błędy, tłumaczy techniki,

Ale ja dodatkowo jeszcze cały tydzień myślę o tej technice, oglądam filmiki, czytam, pracuję z tym materiałem nie tylko na treningu, ale też poza nim. Nawet na ostatnim treningu, gdy wyszła mi na sparingu jakaś nowa technika, tak zwane berimbolo, to jest takie idzie kominiarz po drabinie, fiku miku, jestem za plecami i cię duszę. To mój kolega Mateusz, którego pozdrawiam, bo wydaje mi się, że słucha podcastu, bo dziwnie się do mnie uśmiecha na sparingach. Powiedział, o kurczę, ty jesteś chyba tym gościem, co słucha trenera i mu wychodzi. No, nie do końca. Ja nie tylko słucham, ale poza treningiem jeszcze się doszkalam. Tak jak w Blended Learningu eTutor, robią to kursanci na platformie i słowniku digi.pl.

17:45 · eTutor 2

Ogólnie to jeśli chodzi o kursantów, to procent zadowolenia z ankiet semestralnych z Blended Learning eTutor po 5 latach kilku tysiącach ankiet to zadowolonych 97%. To aż podejrzanie wysoko, ale to prawda. Ludzie dorośli po prostu lubią uczyć się efektywniej i przyjemniej, a nie długo i na tych całych materiałach co przez ostatnie 10 lat. Nie mówię, że nie da się nauczyć języków inaczej, będzie to jednak zdecydowanie wolniejsze. Ktoś powie, hola hola, ale pan się nie nauczył na tutorze. No prawda, ja musiałem uczyć się angielskiego w szkole z podręczników, ale kiedyś też nie było internetu. Było nas jedenaścioro, mieszkaliśmy w jeziorze, na śniadanie matka kroiła wiatr, a ojca nie znałem.

Mieliśmy jedną plombę na spółkę i nikt nie narzekał. Ale na szczęście świat poszedł do przodu. Pojawiły się komputery, samoloty i Blended Learning. Więc jeśli ten temat bardziej efektywnych zajęć językowych w firmie Was zainteresował, to wejdźcie na eTutor.pl i kliknijcie w zakładkę dla firm. Tam będzie więcej informacji. Dodatkowo już za miesiąc we wtorek 29 sierpnia odbędzie się webinar w całości poświęcony tej bardziej administracyjnej stronie Blended Learningu. Pod patronatem medialnym magazynu HR Business Partner. Do usłyszenia w kolejnym odcinku pod koniec sierpnia.

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.