Mentionsy Mentionsy
Sedno sprawy
Sedno sprawy

Politycy PiS mają KREW NA RĘKACH. Muszą polecieć głowy w rządowych mediach - Borys Budka. SEDNO SPRAWY

08.03.2023 ·21 min 1 s · 6 rozdziałów

Politycy PIS maja krew na rękach, mówi Borys Budka. Przewodniczący Koalicji Obywatelskiej zapowiada też pozwy wobec mediów publicznych i poszczególnych dziennikarzy. Na rozmowę zaprasza jak zawsze Jacek Prusinowski.

12:05 · Kampania wyborcza i media 3

Oddano mieszkaniu plus. Tak, mieszkaniu plus. I po pierwsze, bardzo niskiej jakości mieszkania, bo mieszkańcy pokazują na zdjęciach, co tam się dzieje. Tak się dzieje, jeżeli państwo próbuje zastąpić coś, co na rynku funkcjonuje. Dzisiaj mamy problem nie z liczbą mieszkań, dzisiaj mamy problem z tym, że młodych ludzi nie stać po tym, co zrobił Morawiecki z Glapińskim, jeśli chodzi o polską gospodarkę, inflację i stopy procentowe, ludzi nie stać na wzięcie kredytu. Panie Przewodniczący, masa mieszkań kupowana jest przez fundusze inwestycyjne. W związku z tym ten popyt jest pompowany i jeżeli chodzi o te osoby, które chcą kupić mieszkanie do mieszkania po prostu, no to też z tego powodu, z racji tej ograniczonej puli ceny są wyższe.

3 miliardy rocznie w tym roku na media rządowe. To są miejsca, które dają od razu olbrzymie oszczędności. Jeżeli mówimy o wydatkach chociażby na Kancelarię Premiera, gdy Donald Tusk rządził 150 milionów rocznie, gdy rządzi Mateusz Morawiecki 10 razy tyle, półtora miliona złotych na utrzymanie Kancelarii Premiera. Te pieniądze są, tylko trzeba lepiej nimi zarządzać. Panie Przewodniczący, mówi Pan o telewizji publicznej. W tej ustawie, która będzie dzisiaj procedowana likwidujecie abonament chociażby, prawda? Teraz mówi Pan o tej 3 miliardowej dotacji już z budżetu bezpośrednio. To media publiczne, zarządów Platformy Obywatelskiej, w ogóle ich nie będzie? Będą, ale zupełnie inaczej zarządzane.

Sam mechanizm na nie taką skalę... Powiem tak. Za rządów Platformy też finansowano z budżetu państwa Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, czyli Premiera. Tylko za rządów Platformy, za Tuska było to 150 milionów, za Morawieckiego to jest miliard 500 milionów. Powiedzą inflacja i tak dalej. Nie. Ponieważ, zdaniem Morawieckiego, ta inflacja to tak nie dotyka. Wie pan, dlaczego to jest robione? Chociażby proszę popatrzeć na wydatki Kancelarii Premiera na reklamy w mediach społecznościowych tego, co mówi premier. To są olbrzymie pieniądze, które idą na badania, które nie dostaje opinia publiczna, tylko są PiSowi potrzebne do konstruowania różnych przekazów. To są ludzie, którzy są utrzymywani w Kancelarii Premiera,

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.