Mentionsy Mentionsy
Samiec Beta
Samiec Beta

#46 - BARDZO ZŁE KSIĄŻKI: TEN DRUGI [+18]

16.02.2023 ·1 godz 9 min

"Szanowny rozmówco, muszę wyrazić moje szczere uznanie za polecony przez Ciebie odcinek podcastu, poświęcony książce Jego Królewskiej Wysokości Księcia Harry'ego "Ten Drugi". Dyskusje, które zostały w nim przedstawione, były niezwykle fascynujące i pouczające. Tematyka omawianej książki jest bez wątpienia niezwykle interesująca, ukazując złożoność ludzkiego doświadczenia w sposób głęboki i przejmujący. Właściwie dobrani prowadzący program, z ich elokwentnym sposobem wypowiedzi i erudycyjną analizą, jeszcze bardziej uatrakcyjnili doświadczenie słuchania, przywołując wiele fascynujących interpretacji i perspektyw. Jako osoba, która interesuje się literaturą, muszę wyrazić podziw dla umiejętności literackich Księcia Harry'ego. Stworzenie dzieła o takim wartościowym wymiarze literackim jest wielkim osiągnięciem, i wyrażam moje najwyższe uznanie dla literackiego kunsztu Księcia. Podsumowując, chcę podkreślić, że odcinek podcastu, poświęcony omawianej książce Jego Królewskiej Wysokości Księcia Harry'ego, był niezwykle interesującym i pouczającym doświadczeniem, i z niecierpliwością czekam na przyszłe omówienia tak intelektualnie stymulującej treści. Pozdrawiam Książę Harry"

Polscy Avengersi po prostu. Odwrócenie Avengersi. A propos odwróconych Avengersów. Słuchaj Mateusz, chciałbym ci opowiedzieć o pewnej książce, którą przeczytałem. Jezu, jaka to książka. Ty zawsze bardzo mądre książki czytasz Szymon. Takie właśnie fajne, do pośmiania się. Dzięki wydawnictwu Marginesy miałem przyjemność przeczytać przedpremierowo i jest to chyba pierwszy raz w życiu miałem okazję przedpremierowo przeczytać książkę i jest to książka TEN DRUGI o pewnym niezrozumianym przez świat księciu średniej wielkości mocarstwa. To jest bajka? Czy to jest basi? Nie, nie, to jest na faktach. Okej, dobra. Chciałbym też dzisiaj w dalszej części naszego podcastu poprosić, żebyś przeczytał fragmenty z tej książki.

Nie zdajemy się na losowość, bęk. Więc na przykład w tej hiszpańskiej wersji jest tak, że jaki jest ten moment, że przychodzą single. A czekaj, bo to jest ważne pytanie. To jest hiszpańska wersja, czy hiszpańskojęzyczna wersja? Nie, hiszpańska, bo to jest stricte Hiszpania, aczkolwiek rzeczywiście tam są, chociaż ja nie wiem jaki jest stan jakby... Posiadania Hiszpanii? Co Hiszpania posiada w danym momencie. No nie wiem, Meksyku nie posiada na przykład. No to nie, to już nie ten czas. Niestety. Ale to, co chciałem powiedzieć, że strasznie mnie bawi, że tam jest taki moment, że przychodzą single, że tamta druga część, że oni są jakby podzieleni, idą do dwóch osobnych willi, no i żeby działać się wielka drama, no to przychodzą single. No i w polskiej wersji, no to przychodzą jacyś dopasowani do nich single, oni są chyba wybrani, nie wiem, w sensie tak są dopasowani, że faktycznie oni są zadowoleni, że ci single akurat do nich przychodzą i wszyscy mówią, o Jezu, to w moim typie, to w moim typie, to w moim typie.

Okej, come on, domyślam się, do czego to prowadzi. Już taki myśl. Lubiłem patrzeć, jak Kate się śmieje. Jezus, to brzmi... To jest taki podręcznik, jak wytłumaczyć głupią sytuację. O Jezus Maria, no dobra. Lubiłem patrzeć jak Kate się śmieje. Co więcej, lubiłem doprowadzać ją do śmiechu i byłem w tym naprawdę dobry. No dobra, no okej. Niemądra strona mojej osobowości, tak doskonale widoczna, łączyła się z jej niemądrą stroną, znakomicie zakamuflowaną. Ilekroć martwiłem się, że to Kate będzie kobietą, która zabierze mi Willego. Pocieszałem się myślą o wszystkich naszych przyszłych wspólnych atakach śmiechu i mówiłem sobie, jak to będzie wspaniale, kiedy będę miał prawdziwą dziewczynę, która będzie mogła śmiać się razem z nami. Może to będzie Chelsea. Może, pomyślałem, uda mi się rozśmieszyć Kate moim kostiumem.

Ale jaki ma być? Czym Harold ma dostać? To był ten? To był teraz stały temat naszych rozmów. Jezu, oczywiście my się śmiejemy. Znaczy ja się śmieję, bo jakby wiem dlaczego to dążę, chociaż nie czytałem tego fragmentu wcześniej, więc wszyscy ludzie, którzy teraz słuchają zakładam, że wiecie do czego ja dążę. Wędrowałem między rzędami wieszaków, grzebiąc między nimi i nie znajdowałem nic, co by mi się podobało. Czas mijał nieubłaganie, więc ostatecznie zawęziłem swoje opcje do dwóch. Mundur brytyjskiego pilota No jajca! No po prostu będzie umierała ze śmiechu. I mundur nazistowski w kolorze piaskowym. Z opaską, ze swastyką i wojskową czapką.

Mhm. To jest obiektywnie śmieszne, jakby w pewnym kontekście, tym zewnętrznym, że książę brytyjski stwierdza, Jezu, co będzie najśmieszniejszą rzeczą na świecie. To jest super śmieszne, tylko że, no, co się dzieje dalej? Zadzwoniłem do Willego i Kate spytać, co sądzą. Nazistowski mundur orzekli. I czyste papcie. Dziękuję, do widzenia. Afera wyjaśniona. Życzę wszystkim takiej rodziny, tak bym powiedział. Po 20 latach już wszyscy wiemy. Super, po prostu jajca. Harry miał wtedy 20, a to ty już mówisz, tak?

Wyłączając te takie momenty, to rzeczywiście. No bo już nic nie trzeba trochę, wiesz, udowadniać nikomu. Wydaje mi się, że po 30 jesteś już trochę jednak uwolniony z pewnych schematów społecznych, które zostały ci narzucone, np. z dania twoich rodziców. Słuchaj, a może jest tak, że młodsze pokolenia oni to zrzucają, jak mają 18 albo 16? Wydaje mi się, że niestety tak to wygląda, patrząc po pokoleniach, które są dużo młodsze ode mnie. Na przykład to, co chyba kiedyś mówiłem w tym podcaście, że na przykład bardzo mi imponuje to pokolenie, które przychodzi do Akademii Teatralnej, że oni na przykład mają zerową zgodę na to, żeby ktoś się zachowywał chujowo, jeśli na przykład wykłada Więc jeżeli ktoś jest niefajny, to jest od razu informacja wyżej i ta osoba leci, nie? I uważam, że to jest dobre, nie złe, tak jak niektórzy potrafią o tym gadać na zasadzie, że o Jezu, bo teraz nic nie można powiedzieć, nie ma szacunku do autorytetów i mam takie...

I po latach oczywiście jak, no ci młodsi, te młodsze pokolenie zaczęły przychodzić, to miało takie, przepraszam bardzo, to jest popierdolone, do widzenia, tę panią trzeba wyjebać. Zgłaszam tutaj popierdolenie. A ja sobie tak myślę po latach, no faktycznie, tak trzeba było zrobić. Tak to powinno było wyglądać, nie? Bo na przykład do tej pory śpiew kojarzy mi się ze stresem. I nie śpiewam zbyt dobrze, mimo tego, że skończyłem szkołę teatralną. Więc nie jest to zbyt radosna puenta. No ale przecież śpiewasz w tych... No nie no, ale wiesz o co chodzi, że nigdy nie nauczyłeś się tak śpiewać na poziomie jakimś zawodowym, jak niektórzy moi koledzy, którzy na przykład przyszli już z talentem jakimś tam, albo przynajmniej jakąś taką umiejętnością śpiewania. I oni, no wiesz o co chodzi, ja pochodzę z rodziny bez tradycji artystycznych, nie? I u mnie było tak, że jak ja coś próbowałem śpiewać, to było, Jezu przestań, no wiesz.

Mam tak, że to jest tak prosty temat, że już to jakby starczy, nie? Że ja rozumiem, że czasami ciekawe też interakcje się wydarzają jakby w tej sferze i może warto o nich opowiedzieć, ale bardzo często te historie są opowiadane z takiej perspektywy na zasadzie weź się do roboty, debilu jebany, nie? Albo Jezu, najebany był, zrzygał się i ja mam takie, a ja do pracy idę. I to jest humor. I to jest humor. I właśnie, i mam tak, że... Wiecie co, ja się wolę pośpieszyć z Harry'ego, któremu jakby jaka jest szansa, że coś... Słuchaj, przez całą tą książkę powiem ci jedną rzecz. Przez całą tą książkę ani pół słowa nie pada o tym, po co jest rodzina Klesk. Ja myślę, że on nie czuje potrzeby wytłumaczenia tego. W sensie, że nawet nie ma jakiegoś takiego...

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.