#16 CZYTAMY KSIĄŻKI, SEXWORKERKI W LOS ANGELES I SZKALOWANIE BUKOWSKIEGO [+18]
Lato, słońce, wakacje w Juracie. A do tego doskonale pasuje książka. Pytacie: jaka? Odpowiadamy: sraka. I właśnie takie książki dzisiaj sobie poczytamy. Oprócz tego nasi klasyczni bohaterowie: Tomek, Antek itd. TEN ODCINEK NIE POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z NIKIM. TIKTOK: https://www.tiktok.com/@m.plocha?lang=en https://www.tiktok.com/@szymonmowi666?lang=en 🍎INSTAGRAM: https://www.instagram.com/mateuszplocha/?hl=en https://www.instagram.com/szymonmowi/?hl=en 🟪FACEBOOK: https://www.facebook.com/samiecbetapodcast
Ja wiem, że to jest klasyk, ale nie spodziewałem się, że aż tak. Słuchaj, kiedy jeszcze zdarzało mi się beczkować z Mateusza Grzesiaka, który jest pierdolonym androidem, po prostu wymyślił sam siebie, no to on zawsze mówił Brian Tracy, nawyki warte miliony. Książka, z której będziemy dzisiaj sobie czytać, to Brian Tracy właśnie, nawyki warte miliony, pod tytuł jak nauczyć się zachowań przynoszących bogactwo. A ty przeczytałeś całość? Nie, jestem w połowie. O kurde, bo już chciałem pytać, czy coś zrobiłeś przez ten czas. Wiesz co? Dostałeś przerwę z AX-u, nie? Tak, tak, właśnie, dostałem przerwę z AX-u. No, można powiedzieć, no już przyciągnąłem pieniądze samym myśleniem o tym. A druga z tych rzeczy, które sobie przeczytamy, to jest książka Pawła Zarzecznego śp. nie wiem, czy znasz tą postać.
O nie, kto to? Paweł Zarzeczny był dziennikarzem sportowym, no a też czasami politycznym pisał jakieś tam rzeczy, ale też był No mitomanem, no nie ma się co. Wszyscy znajomi jego jakby no przyznają, że nigdy mu tam prawda nie przeszkadzała w opowiedzeniu dobrej historii i on miał taki program na weszło, one man show i codziennie, dzień w dzień, dzień w dzień, dzień w dzień nagrywał odcinki właśnie, gdzie robi przegląd prasy, opowiada jakieś tam rzeczy, no takie w ogóle. To jest taki podcast? No to był taki trochę proto podcast, no bo to już było lata temu i ja mimo tego, że z Pawłem Zarzecznym, jeśli chodzi pewnie o poglądy polityczne, no to zgadzaliśmy się pewnie, że Polska to kraj i pewnie tu się kończyły nasze jakieś
No bo Paweł Zarzeczny też specjalnie się z tym nie krył. Był takim najgorszym seksistą, ale takim po prostu, no najgorszy z najgorszych. Popatrz jakie to jest niesamowite, że jeżeli już pracujesz w radiu i pracujesz generalnie głosem, to to zawsze musi iść trochę w parze z tym, że jesteś takim, że jesteś spermiarzem przy okazji. Właśnie. Trochę chociaż. Taki odnośnik do jednego z naszych poprzednich odcinków o Tom Kulisie. Ale wiesz co, on nie pracował w radiu, bo jeszcze Weszło wtedy nie miało radia. Aha, czyli proto podcast był wtedy. Tak, on zmarł chwilę przed tym, jak Weszło założyło sobie radio, no i jak on jeszcze by żył, jak Weszło miało to radio, no to on by tam siedział non-topper. On na przykład w Orange Sport prowadził program
To musi być, kurde, jednak w takim trybie, bo on tak czasami, on ma tak bardzo przyciszony głos, ale jednocześnie on jest przyciszony, ale bardzo taki... Głośny. Bardzo głośny. W sensie to jest niesamowita umiejętność, że on tak, pani Mateuszu, Panie Mateuszu, tutaj musimy porozmawiać, tutaj jest taka sytuacja. Niby szeptem, a krzyczy. Ale mówi tak, ale mówi tak. Panie Mateuszu, to jest bardzo interesujące. Będę to trenował. Śmieszne, ale to jest też śmieszne, że tyle lat już pamiętam go z seriali, nawet z lat 90. Słuchaj, no to może ten drugi fragment, który przygotowałem. No to dawaj. Ale to już z tej książki właśnie pana Zarzecznego. No dawaj Zarzecznego. Więc jeszcze może powiem tylko, że ja naprawdę bardzo, bardzo lubiłem pana Pawła.
Co? Tak jest, to jest prawo w ogóle w stanie Kalifornia, że tak trzeba, no. I tu byśmy to mogli zrobić. Macie telefon do dupek? Dupek. Dupek. Do dupek. Do dupeczek. Jezus Maria. Dzwonie, pada pytanie. Ma pan faks? Tak, to wysyłam ofertę. No i przyszedł faks, długi na dwa metry, a na zdjęciach, kurwa, nie uwierzycie, same gwiazdy. Prawdopodobnie aktoreczki i kandydateczki, kelnereczki, piękne jedna w drugą. Zasiedliśmy w ogrodzie i dokonaliśmy selekcji, choć było ciężko, a ja nie wierzyłem, że mogą być aż tak zjawiskowe. Co to? To jest książka faktycznie, którą ktoś wydał? Jak się nazywa ta książka? No to są chyba felietony w ogóle Pawła Zarzecznego.
No to powiem ci, że znalazłeś naprawdę konkretne gówno. Ja myślę, że to jest poziom pana pistoleta. Ja myślę, że... Wiesz co? Tylko, że jest ten myk, że jakby Paweł Zarzeczny pisał super felietony, nie? Bo on miał dewizę, że felieton musi być o czymś, nie? Musi być ciekawy, nie? Musi być coś, co cię, wiesz, zszokuje, zastanowi, rozśmieszy, whatever. I jak przeczytałem sobie dla porównania 75 felietonów Tomasza Lisa z książki... To doceniłeś Zarzecznego? To jakby wolę już Zarzecznego, który, wiesz, raz na jakiś czas po prostu mu się tam przegrzeje płytka w komputerze i zaczyna takie banialuki pisać. Ja rozumiem, skąd to się trochę bierze. On jakby często o tym mówił, że on był z domu dziecka.
Nie mogę powiedzieć, ale możecie się, jak ktoś doda sobie 2 do 2, to można się domyśleć z poprzednich naszych odcinków, ale teraz jeszcze może jeden fragment z Pawła Zarzecznego. Dawaj, dawaj. Jest to, uwaga, crossover, bo pisze o nikim innym, jak o najlepszym ojcu lat 90., czyli Januszu Korwin-Mikke. Mateusz, czyli honor. Korwin niestety gada jak onanista. Janusz Korwin-Mikke, nasz europoseł i ulubieniec wielu, był łaskaw wypowiedzieć się na temat, o którym nie ma najmniejszego pojęcia. Czekaj, na razie się cały czas zagadzam, wszystko jest jak trzeba. Mianowicie zaproponował, by w ramach sankcji przeciwko Putinowi nie tylko pić jabole i żreć to, co zaszkodziło Ewie, ale nie ruchać rosyjskich prostytutek.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.